ebook Na przekór
3.61 / 5.00 (liczba ocen: 124) Ilość stron (szacowana): 296

Na przekór
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
E-book - najniższa cena: 21.56
wciąż za drogo?
26.04 złpremium: 16.80 zł Lub 16.80 zł
21.56 zł Lub 19.40 zł
28.00 zł
28.00 zł
28.00 zł Lub 25.20 zł
21.78 zł
22.54 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Laura przekonała się już kilka razy, że w życiu nie zawsze można liczyć na bliskie osoby. Czy więc w końcu nauczy się walczyć o swoje na przekór wszystkiemu, co ją spotyka?

„Odkąd prawie zostałam potrącona na skrzyżowaniu, cały czas miałam wrażenie, że gram na loterii: uda mi się przejść albo nie…” – fragment powieści

Gdy Laura była mała, jej ojciec odszedł, a kilka lat później do Anglii wyjechała matka pod pretekstem szukania pracy i mieszkania. Po pewnym czasie Laura zrozumiała, że matka nie zamierza po nią wracać, i przestała sobie robić nadzieję. Na szczęście nie została zupełnie sama – jest babcia, przygarnięty kundelek Loki i leniwy kot Ninja. Jest nauka i praca w klinice weterynaryjnej. Jest przyjaciel Adam. I wreszcie jest Filip, zabawny, poznany przypadkiem chłopak, z którym znajomość zaczyna się coraz szybciej rozwijać.
I kiedy Laura zaczyna naprawdę cieszyć się życiem, spada na nią kolejny cios…

Na przekór od Agata Polte możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Tak wiele bliskich mi osób, które wpuściłam głęboko do swojego serca, rozdarło je, żeby się wydostać.
Twórczość Agaty Polte jest mi znana już ponad rok, kiedy to miałam okazję przeczytać jej pierwszą powieść. Już tamta pozycja szalenie przypadła mi do gustu, więc co do kolejnej jej książki miałam pewne oczekiwania. Dlatego teraz opowiem co nieco o książce Na przekór

Główną bohaterką jest Laura, która obecnie uczęszcza do klasy maturalnej. Bardzo chce zdobyć przyzwoite wyniki z matury, aby móc kontynuować naukę na studiach weterynaryjnych. Jest dobrą, uczynną, sympatyczną dziewczyną, która byłaby gotowa podać każdemu pomocną dłoń. Właśnie za te jej dobre serce, głównie ją polubiłam. Szczerze mówiąc, dawno nie czytałam w polskich książkach o po prostu dobrych ludziach, którzy nie mieliby jakiś ukrytych zamiarów. Choć dziewczyna momentami bywa uparta jak osioł i szczera do bólu, to i tak czuję, że między nami nawiązałaby się mocna nić porozumienia.

Jeśli chodzi o jej babcię, to jest to również złota kobieta. Mimo swojego podeszłego wieku zaopiekowała się Laurą i sprawiła jej prawdziwy ciepły dom, w którym dziewczyna może czuć się bezpiecznie. Mimo tego, że chwilami ledwo wiążą koniec z końcem, są szczęśliwe, mając siebie. Wątek związany z miłością babci i wnuczki ogromnie mnie poruszył i niejednokrotnie na moich ustach pojawiał się uśmiech, a w oczach łzy wzruszenia.

Najlepszym przyjacielem Laury jest Adam, zwany także Rudym. Może i przyjaciele kłócą się dość często o różne pierdoły, to jednak zawsze mogą liczyć na siebie nawzajem. Co ciekawe, autorka przedstawiła tutaj przyjaźń damsko-męską, która nie opiera się na platonicznej miłości do jednej ze stron. Oboje szukają swoich drugich połówek, ale do głowy by im nie przyszło, żeby się zejść. Dla mnie jest to ogromny plus, ponieważ w końcu nie mamy do czynienia z "friendzonem", który przewija się coraz częściej w młodzieżówkach.

Jest to typowo młodzieżowa opowieść o licealnym życiu bohaterów oraz ich prywatnych rozterkach. Jednak ta historia pozwoliła mi wrócić do czasów szkolnych, chociaż na te kilka godzin. Bo choć zabrzmię śmiesznie, to chwilami brakuje mi siedzenia w ławkach i słuchania tego, co nauczyciele mają do powiedzenia. Myślę, że to też przyczyniło się do tego, że tak mocno zżyłam się z główną bohaterką.

Autorka poruszyła tutaj również wątek odejścia rodziców, a także przedstawiła lęk osoby, która została porzucona. Laurę zostawili i tata i mama, a dziewczyna, mając już tak nadszarpnięte zaufanie przez bliskie jej osoby, nie potrafiła zaufać innym. Może powiem inaczej: starała się zaufać, jednak w środku miała przekonanie, że i tak w końcu każdy od niej odchodzi. Myślę, że gdyby nie głupota zwłaszcza matki dziewczyny, to ona sama nie miałaby tak zaniżonej samooceny.

Agata Polte po raz kolejny pokazała mi, że umie pisać dobre powieści młodzieżowe, które, choć z pozoru proste i przyjemne, to poruszają poważne tematy. Na przekór czytałam z zapartym tchem, nie wiedząc nawet, kiedy przewijam kartki. Historia pochłonęła mnie do tego stopnia, że wystarczyło zaledwie kilka godzin, abym przeczytała ostatnie słowo.

Jest to powieść zdecydowanie warta uwagi, zwłaszcza jeżeli lubicie powieści young adult i nie przeszkadzają Wam przykładowo polskie imiona w takich książkach. Dla mnie jest to historia przygnębiająca, smutna, ale także urocza, zabawna i szalenie wciągająca. Jeśli poszukujecie dobrej powieści młodzieżowej, to zdecydowanie sięgajcie po Na przekór.

Ocena: 5+/6
©Inthefuturelondon
Nazwisko autorki nie jest mi obce, bo miałam okazję czytać Nowe jutro, o czym miałam okazję pisać TUTAJ

Po Na przekór sięgnęłam z czystej ciekawości, bo byłam niezmiernie ciekawa jak rozwija się warsztat pisarki tej młodej autorki i oczywiście urzekła mnie okładka. No sami powiedzcie czy nie jest cudna? Mnie urzekła piękna dziewczyna o kasztanowych włosach i czekoladowych oczach.

Na przekór to bardzo dobrze napisana młodzieżówka, która czyta się z niekłamana przyjemnością. Autorka wie o czym pisze i nie ma tu nic przesłodzonego. Ot życie przeciętnej nastolatki. Ale czy Laurę można nazwać przeciętną? To musicie ocenić już sami.

Laura to dziewczyna wkraczająca w dorosłość. Jest uczennicą klasy maturalnej. Los nie było jednak łaskawy dla naszej Laurki Dziewczyna mieszka z ukochana babcią i dwójką czworonogów, kotem i psem.Życie jej nie oszczędzało, bo kiedy była mała odszedł od niej i jej matki - mąż i ojciec. Kiedy zdawałoby się, że matka po rozstaniu wyszła na prostą i zdaje się radzić z rzeczywistością ta pod pretekstem szukania pracy w Anglii wyjeżdża zostawiając córkę pod opieką babci. Początkowo pisze, dzwoni i wysyła pieniądze na utrzymanie jedynaczki, mami ją obietnicami rychłego wyjazdu, ale to tylko czcze słowa, ot tak rzucone na wiatr.To babcia stworzyła jej rodzinny dom, była opoką i wspierała w trudnych chwilach. W domu na wszystko brakowało pieniędzy, było biednie i skromnie, ale nie brakowało miłości i ciepła, a to chyba ważniejsze od wszystkich pieniędzy świata.Laura też starała się dokładać do rodzinnego budżetu pracując po szkole w gabinecie weterynaryjnym po to, aby wspomóc ukochaną babcię tym bardziej, że ta podupadała na zdrowiu. Pewnego dnia podczas powrotu z pracy na jej drodze staje Filip. I zdaje się, że w życiu Laury wszystko wskakuje na właściwe tory. Do czasu, bo przewrotny los nie lubi, gdy wszystko jest poukładane i na swoim miejscu. Jesteście ciekawi co wydarzyło się w życiu Laury? Sięgnijcie koniecznie po Na przekór, bo to kawał dobrej literatury młodzieżowej.

I chociaż nastoletnie lata mam dawno za sobą to fajnie było się cofnąć do czasów liceum, do szkoły i znienawidzonej matematyki, do wypracowań, kartkówek i sprawdzianów. Fajnie się znowu było przygotowywać do matury i po raz kolejny wkraczać w dorosłość.

Autorka mimo młodego wieku dała nam książkę, która zmusza do myślenia i zastanowienia się nad tym co tak naprawdę jest ważne. Szczególnie w dzisiejszych czasach, gdzie młodzi ludzie wartość człowieka oceniają po metkach ubrań, które tan ma na sobie. Co jest ważne mieć czy być? Dla mnie odpowiedź jest oczywista, ale w tym zwariowanym świecie, który serwuje wyścig szczurów już od najmłodszych lat czasami warto zatrzymać się i zastanowić i ta książka właśnie pozwala nam na chwilę zadumy. Autorka w bardzo obrazowy i plastyczny sposób opowiada o wkraczaniu w dorosłość, o miłości i zapomnieniu, o poświęceniu i próbie zapomnienia, a także o wyobcowaniu w środowisku rówieśniczym.

Tu nie znajdziecie bezsensownego slangu ani przekleństw, które są tak obecne w życiu większości młodych ludzi, że słowo na k... niektórzy traktują jak przecinek. Autorka posługuje się prostymi zdaniami w sposób lekki i przyjemny, a bohaterowie wykreowani w powieści są wyraziści i nie sposób ich nie zauważyć. Polubiłam Laurę za jej miłość do babci i zwierząt. Ona nie dosyć, że pomaga w przychodni weterynaryjnej to jeszcze udziela się jako wolontariusz w schronisku dla zwierząt, że już nie wspomnę, że marzy o studiach. Zgadniecie jakich? Polubiłam Filipa i Adama. Chociaż ten ostatni oczarowany pierwszą miłością działał w drugiej części jak w jakimś amoku, ale cóż miłość ma swoje prawa. Natomiast Ulka (była przyjaciółka Laury) i matka naszej bohaterki mogłyby spokojnie grać do jednej bramki. Jesteście ciekawi dlaczego? Sięgnijcie po Na przekór, a z pewnością nie będziecie żałować.

Ocena: 5/6
©Biblioteczka u Rudej
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć