Odwyk
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.15 / 5.00
liczba ocen: 72
cena polecana: 31.37
SMARTIDEAS#Google Analytics
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
36.90 złpremium: 22.14 zł
31.37 zł
36.90 zł
Pozostałe księgarnie
31.01 zł
31.83 zł
35.05 zł
36.90 zł
Opis:

Łódź, środek lata, upał i tylko pozorny spokój. W renomowanej klinice leczenia uzależnień zostają znalezione zmasakrowane nagie zwłoki.

Ofiarą zabójcy pada jeden z pacjentów. Ale to nie ostatnia zbrodnia psychopaty. Sprawę prowadzi czwarty komisariat w Łodzi na czele z inspektorem Ryszardem Walskim. Cel jest prosty – złapać sprawcę, zanim dojdzie do kolejnego brutalnego morderstwa. Ale morderca cały czas jest krok przed policjantami. Zostawia za sobą ślady, lecz reguły tej przerażającej gry zna tylko on.
Kim jest zabójca?
Dlaczego wybiera na swoje ofiary ludzi uzależnionych i związanych z półświatkiem narkotykowym?
Co oznaczają symbole, które zostawia przy zwłokach?
Jaki ma cel i czy uda mu się go osiągnąć?
Odpowiadając na te i inne pytania, autor trzyma czytelnika w napięciu aż do ostatniej strony!

Powieść Adama Widerskiego to książka o zbrodni, miłości, kłamstwie, układach prominentów i wielkiej tajemnicy. Przede wszystkim jednak o trudnej przeszłości, która często nie pozwala o sobie zapomnieć.

„Idealne tempo, mocna akcja, zaskakujące zakończenie. Dodatkowo, wielki plus dla autora za realistyczne odtworzenie miejsca akcji – Łódź, jakiej nie znają turyści robiący sobie rundkę po knajpach przy ulicy Piotrkowskiej. Jestem pewien, że jeszcze nie raz usłyszymy nazwisko Adam Widerski!” Zbigniew Zborowski

Recenzje blogerów
Odwyk który wciąga i uzależnia!

Debiut Adama Widerskiego to niezbity dowód na to, że odwyk potrafi wciągnąć i uzależnić. Historia, którą autor utkał wabi naszą ciekawość, opanowując nas do cna. Ponad sześćset stron wprawi nas w nałóg czytania. Pisarz zaprasza nas do Łodzi. Jeden z pacjentów tutejszej kliniki leczenia uzależnień pada ofiarą zabójcy.

Warto wejść do tej kryminalnej intrygi, by dowiedzieć się, kim jest morderca i czy uderzy ponownie? Dlaczego za ofiary upatrzył sobie, osoby uzależnione oraz związane z środowiskiem narkotykowym? Czyżby eliminacja uzależnionych, albo zemsta? Co oznacza pozostawiona przy okaleczonych zwłokach butelka z kartą z wierszem i kodem? Do akcji wkracza Piotr Krzyski z IV komisariatu w Łodzi. Kto wyjdzie zwycięsko z tej walki i czy przeszłość policjanta ma tutaj znaczenie? Na te wszystkie pytania odpowiedź znajdziecie w Odwyku. Zatem upijajcie się lekturą powieści, która porwie Was od pierwszej do ostatniej strony. Autor w bardzo realny sposób pochyla się nad problemem uzależnienia, w mocny sposób uświadamiając nam jego negatywne skutki. Odwyk to emocjonująca podróż do zakamarków ludzkich słabości oraz psychiki.

Dzięki Autorowi będziemy mogli również przyjrzeć się sobie samemu, swoim słabością. Adam Widerski nie tylko zabrał nas w wycieczkę do własnego JA. Zaprosił nas w podróż ulicami Łodzi. I mimo, że nigdy nie byłem w tym mieście, mogłem poczuć się tak jakbym tam był. Trzeba przyznać, że Autor potrafi przekonywująco wprowadzić nas w akcję i miejsce fabuły. Natomiast intryga, którą dla nas przygotował to iście koronkowa robota, której należą się ogromne brawa. A gdy już zakończymy bić brawa, będziemy zacierać ręce do kolejnej książki, gdyż Adam Widerski skutecznie uzależnił nas od wciągającej kryminalnej historii. Mimo, że Odwyk to doskonały debiut Adama Widerskiego, autor z książką związany jest już od dłuższego czasu bowiem prowadzi bloga. Dla Czyt-NIKa możliwość patronowania tak genialnej książce do czysta przyjemność. Pomysł na fabułę genialny, wykonanie mistrzowskie. Wydawnictwo Initium po raz kolejny udowodniło, że ma nosa do Najlepszych Interesujących Książek.

Ocena: 6/6

©Czyt-NIK
Zbrodnie w kręgu życiowych uzależnień

To miejsce powinno być przyjemne, komfortowe i czyste. Powinno być też nieskazitelne pod względem moralnym, gdyż mocno skażeni są ludzie, którzy w nim przebywają. Skażeni własnymi decyzjami i wciąż nachodzącymi ich demonami przeszłości. Renomowana klinika leczenia uzależnień – to miejsce powinno wręcz koić tych, którzy szukają szansy na nowy start, ale jak pokazuje obszerny debiut Adama Widerskiego, równie dobrze może stać się zalążkiem poważnie zapętlonej intrygi kryminalnej. Tym razem Odwyk to terapia pełna różnorodnych emocji.

ŚLEDCZY W T-SHIRCIE

Dżinsy i t-shirt z nadrukiem Linkin Park – właśnie tak ubiera się śledczy, któremu towarzyszy odbiorca w debiucie literackim Adama Widerskiego. Piotr Krzyski to policjant doszczętnie zaangażowany w śledztwo, zdeterminowany i bez wątpienia inteligentny, ale jednocześnie mocno niepokorny. Stara się niby trzymać nerwy na wodzy, ale wyraźnie widać, jak bardzo chce wyładować wewnętrzną złość. Tradycyjny narrator wielokrotnie przywołuje impulsywne myśli, jakie kłębią się w głowie Krzyskiego. Ten człowiek nie ma oporów, aby podczas przesłuchań odgrywać rolę złego policjanta, ale jako główny bohater, zostaje wystawiony na wyjątkowo ciężką próbę. Nie tylko ze względu na parszywe śledztwo – tak bardzo ocierające się o jego traumatyczne dzieciństwo i jednocześnie zabierające fragmenty szczęścia w jego obecnym życiu osobistym, ale również przez wzgląd na przydzieloną do zadania koleżankę, która nieustannie kusząc go swoim ponętnym ciałem, próbuje wkraść się w jego męskie łaski.

BRUTALNIE I SYMBOLICZNIE

Autor od początku mocno skupia się na pracy policji śledczej i z dużą dokładnością odwzorowuje sceny, które pojawiły się w jego wyobraźni. Czytelnik ma zatem szansę uważnie obserwować poszczególne działania, może też swobodnie wgryźć się w dialogi policyjne i tym samym formułować własne wnioski z prowadzonego dochodzenia. Zaproponowana intryga kryminalna jest bowiem naprawdę wielowątkowa, sprawca wyróżnia się nie tylko brutalnością, ale też dużym zamiłowaniem do symboliki. Każde miejsce zbrodni to niemal zbiór pozostawionych znaków oraz rekwizytów, które z jednej strony nadają intrydze mocno zagadkowego charakteru, z drugiej natomiast przynoszą wrażenie pewnego przesycenia. Trudno bowiem uwierzyć, że jeden sprawca mógłby aż tak bardzo szprycować miejsce zbrodni różnymi symbolami. Szczęśliwie dla samej intrygi, autor świadomie argumentuje każdy atrybut, a tym samym broni stanowiska, jakie obrał przy tworzeniu postaci seryjnego mordercy.

W KRĘGU UZALEŻNIEŃ

Budowa zagadki kryminalnej to jedno, a umiejscowienie jej w odpowiednio dobranym otoczeniu to drugie. Adam Widerski wybiera do tego celu środowisko osób uzależnionych – niełatwe, brudne, momentami niedostępne lub wręcz zakłamane. Trudno wyczuć, kto mówi tu prawdę, a kto zwyczajnie buja w obłokach własnego głodu. To otoczenie może być mało przyjemne dla oka, patrzy się na nie z wyraźną niechęcią, ale trzeba przyznać, że autor traktuje temat bardzo rzetelnie, przydzielając odbiorcy miejsce dosłownie w pierwszym rzędzie. Co ważne, poza sferą uzależnień, Adam Widerski pochyla się także nad innymi obszarami natury społecznej. Znęcanie się nad własnym dzieckiem, bicie, poniżanie, a także jedno z najgorszych przestępstw, jakim jest pedofilia... Autor przedstawia w fabule różne stany patologiczne, pokazując niejednokrotnie, jak ogromny wpływ mają one – nawet po wielu latach – na dorosłe już życie człowieka. Ten społeczny wkład okazuje się jednym z najmocniejszych punktów debiutu Adama Widerskiego.

Ocena: 5/6
©Mozaika Literacka
Demony przeszłości

Demony przeszłości zawsze w końcu zrywają się z uwięzi, a wówczas rozbiją w drobny mak wszystko to, co udało się zbudować i osiągnąć. Czy można przed nimi uciec? Zawsze pozostaje opcja ucieczki, lecz prędzej czy później trzeba będzie stawić im czoła. Finałowa rozgrywka nie wyłoni zwycięzcy, może nie da upragnionego spokoju, ale jest nieunikniona i tylko jeden w niej ocaleje.

Pierwsze uderzenie mordercy zawsze wywołuje zdziwienie i rodzi gorączkowe pytania: dlaczego i kto. Kiedy drugi raz atakuje wiadomo już, że dochodzenie musi przynieść jak najszybciej odpowiedzi. Piotr Krzyski ma na swoim zawodowym koncie wiele sukcesów śledczych, jednak teraz działa pod presją większą niż kiedykolwiek. W tej rozgrywce nie ma zasad, warunki dyktuje zabójca, a każdy dzień może przynieść kolejną ofiarę. Dowody są, ale dopóki nie zostaną odpowiednio zinterpretowane stanowią jeszcze jeden element, sprzyjający sprawcy. Zabójczy maraton zmierza w niewiadomym kierunku i coraz więcej ludzi zostaje do niego wciągniętych. Nikt nie wie gdzie zostanie znaleziona następna ofiara, coś istotnego umyka śledczym, co wykorzystuje przestępca, wciąż wyprzedza ścigających go. Napięcie staje się nie do zniesienia, kolejny atak jest niespodziewany i Piotr musi zmierzyć się z tym, co pogrzebał w przeszłości. Czy w sytuacji zagrożenia nie zawiedzie go intuicja, jaka do tej pory dawała mu przewagę? Emocje zaciemniają obraz sytuacji, chociaż może będzie odwrotnie? Kiedy zostaje tak wiele odebrane człowiek działa instynktownie, zasady schodzą na dalszy plan i liczy się jedynie ocalenie.

Takich kryminałów jak Adama Widerskiego oby było wydawanych jak najwięcej. Gdyby nie informacja na okładce, fabuła nie zdradziłaby w jakimkolwiek momencie, że to debiut. Pełna akcji, i przede wszystkim kryminalnego suspensu, historia już na pierwszych stronach narzuca szybkie, a zwłaszcza mordercze, tempo. W Odwyku nie ma prostych pytań i odpowiedzi, są za to skomplikowane powiązania sięgające w obszary, które zostały zepchnięte na margines pamięci lub życia. Autor daje czytelnikom pasjonujące śledztwo, w jakim wciąż pojawiają się nowe dowody i poszlaki, lecz nie brak również ślepych uliczek i chwil frustracji. Adam Widerski nie unika ostrych scen, nie są one jednak ot tak wstawione w wątki, ale odgrywają one konkretna rolę, podobnie jak każdy szczegół ma znaczenie. Kolejne zabójcze klocki budują krwawą budowlę, lecz nie tak łatwo odgadnąć dlaczego powstaje i kto jest jej twórcą. Tożsamość sprawcy ukryta jest za murami stworzonymi z sekretów, wstydu, ludzkich słabości i bolesnych wspomnień, spajają je silne emocje, budzące dawne demony i kreujące nowe tajemnice. Pozostaje jeszcze kwestia bohaterów, nieszablonowych i intrygujących, noszących bagaż niełatwych doświadczeń, pomimo tego walczących o sprawiedliwość, mających własne zasady, pozwalające zachować im zdrowy rozsądek w świecie gdzie zbrodnia jest na porządku dziennym, a zło wydaje się codziennością. Noszą oni w sobie misję, która nie pozwala im odwrócić głowy od ludzkiej niegodziwości. Gdyby tego było mało drugim planem w Odwyku jest Łódź, nie ta znana turystom, ale ta widywana codziennie przez jej mieszkańców, pełna kontrastów, odpychająca czasami, lecz zawsze intrygująca zaułkami i niepowtarzalnym klimatem.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Debiuty, to za nimi zwykle kryje się wielka niewiadoma. Kiedy po nie sięgam, zawsze zastanawiam się, czy będzie to udana lektura, której po kilku dniach nie odłożę w kąt. Z drugiej zaś strony przeczytałam już tyle dobrych debiutanckich powieści, że takie myśli nie powinny mi zakrzątać głowy.

Z Odwykiem Adama Widerskiego miałam podobnie. Kiedy zobaczyłam po jakiego "grubaska" przychodzi mi sięgnąć, pomyślałam, że jeśli jest słaby, będę się z nim męczyła przez ponad siedemset stron. Na szczęście się myliłam.

Widerski postanowił osadzić akcję Odwyku w Łodzi. W jednej z tamtejszych klinik leczenia uzależnień dochodzi do brutalnego zabójstwa. W toalecie zostają odnalezione okaleczone zwłoki uczestnika meetingów. Na jego ciele policja odnajduje dziwne symbole. Do śledztwa zostają przydzieleni Ryszard Walski oraz Piotr Krzyski. Podejrzenia zostają skierowane na uczestnika sesji, który nie pojawił się na spotkaniu. Policja zaczyna wyścig z czasem. Zwłaszcza, że śledztwo zaczyna się komplikować, a morderca pozbawia życia kolejne osoby. Tymczasem w rozwiązaniu zagadki pomóc Krzyskiemu postanawia jego dziewczyna, która zawodowo zajmuje się dziennikarstwem.

Autor zafundował nam kawał dobrego kryminału. Podczas lektury książki, ani razu nie dało się odczuć, że jest to jego debiut. Bohaterowie, to rasowi policjanci, którzy od początku zaangażowani są w sprawę, którą przyszło im rozwiązać. Autor wykreował świetną postać Piotra Krzyskiego, mężczyzny po przejściach, który dźwiga ciężki bagaż doświadczeń. Nie wszyscy wiedzieli o traumie, którą przeżył w dzieciństwie. Pomimo krzywd, które go wówczas spotkały, chłopak wyszedł na prostą. To właśnie jego historia porusza dogłębnie.

Sam pomysł na fabułę uważam za strzał w dziesiątkę. Nie spotkałam się do tej pory z motywem, który byłby podobny do tego, opisanego w Odwyku. Adam Widerski w świetny sposób potrafił rozciągnąć swoją historię na ponad siedemset stron, przy czym nie zdarzyły się w niej momenty, który by mnie jako czytelnika, zanudziły.

Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, to jedynym minusem książki, były opisy Łodzi. Jako, że nie jestem stamtąd, nic nie mówiły mi nazwy ulic, którymi przemieszczali się policjanci. Zapewne osoby, które znają Łódź jak własną kieszeń nie uznałyby tego jako wady tej powieści.

Odwyk to wielowątkowy kryminał, który powinien przypaść do gustu każdemu fanowi tego gatunku. Ja ze swojej strony mogę go Wam z czystym sumieniem polecić.

Ocena: 4/6
©Kasia i Książki
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć