ebook Skąd się biorą Holendrzy
3.82 / 5.00 (liczba ocen: 1322) Ilość stron (szacowana): 352

Skąd się biorą Holendrzy
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w tym tygodniu
E-book - najniższa cena: 32.22
wciąż za drogo?
37.23 złpremium: 24.02 zł Lub 24.02 zł
32.22 zł Lub 29.00 zł
40.03 zł
32.22 zł
32.72 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)

Nieoczywisty przewodnik po kraju tulipanów.


Oto Holandia. Kraj, który wszystko zawdzięcza sam sobie. Począwszy od ukształtowania terenu – o każdy metr suchego gruntu toczy się tu walka z wszechobecną wodą – a skończywszy na wysokim wzroście mieszkańców, związanym z ich wielką miłością do nabiału.

To właśnie ten kraj stał się dla Brytyjczyka Bena Coatesa nową, przybraną ojczyzną. Chcąc poznać ją lepiej, wyrusza w podróż w dwóch wymiarach, zarówno geograficznym, jak i historycznym. Odwiedza tętniące życiem doki, monumentalne tamy i malownicze miasteczka, odkrywając źródła holenderskich zwyczajów i tradycji. Dowiaduje się, dlaczego domy publiczne w Amsterdamie są zamykane, kto naprawdę zamordował Annę Frank i jak to się dzieje, że Holendrzy są bogatsi od niemal wszystkich pozostałych nacji, chociaż pracują dużo mniej. Z tego wszystkiego buduje jedyny w swoim rodzaju „podręcznik kulturowy”, niezbędny, abyśmy zrozumieli, skąd się wzięli Holendrzy.

Skąd się biorą Holendrzy to barwny, żywy i niepozbawiony angielskiego humoru opis przygody, jakiej doświadczył Brytyjczyk, który znalazł się w Holandii niemal przypadkiem. Aż chciałoby się przeczytać podobną książkę o Polsce i Polakach.
Marcin Wilk
www.wyliczanka.eu

W swojej książce Skąd się biorą Holendrzy autor z tą samą uwagą przygląda się najważniejszym wydarzeniom z historii kraju i mało znanym słabostkom jego mieszkańców. Ben Coates, wnikliwy obserwator, stworzył prawdziwą perełkę.
„Scotsman”, Books of the Year

Fascynująca. Książka Skąd się biorą Holendrzy, poprzedzona gruntownymi studiami i dobrze przemyślana, zabiera nas w wędrówkę, której marszruta nie ogranicza się do ulic czerwonych latarni i Anny Frank, lecz wiedzie do samego serca tego kraju. Ben Coates przechodzi płynnie od obserwacji ze swego życia codziennego do głębszych rozważań nad historią i folklorem.
Bookbag

Książka równie pociągająca jak jej temat i pełna fascynujących szczegółów. Coates, malując pełen ciepła i sympatii portret Holendrów, jest całkowicie przekonujący.
Bronwen Maddox, „Prospect”

Szczerze polecam tę książkę. Skąd się biorą Holendrzy dostarcza odpowiedzi na wszystkie pytania na temat Holandii, których nie miałem śmiałości zadać. Z prawdziwą przyjemnością zarywałem noce, żeby oddawać się lekturze, często przerywanej śmiechem, i radować się podróżą po najciekawszych zakątkach mojej przybranej ojczyzny.
„DutchNews”

Ben Coates – z pochodzenia Brytyjczyk, ale z wyboru Holender. Niegdyś autor mów politycznych, doradca i lobbysta. Obecnie pracownik międzynarodowej organizacji charytatywnej, mieszka wraz z żoną w Rotterdamie. Autor artykułów dla takich czasopism jak "Guardian", "The Huffington Post" i "Financial Times".


 
Skąd się biorą Holendrzy od Ben Coates możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Obecnie każdy z nas zna kogoś, kto wyjechał za granicę – może jest to jakaś ciotka, która ulokowała się jeszcze w czasach PRL-u w Niemczech, wujek, który postanowił zaryzykować i wyjechał do Ameryki, kolega z liceum, który do Anglii pojechał tylko dorobić, a został już na stałe, czy choćby koleżanka naszej przyjaciółki, która postanowiła zmienić życie na lepsze i umiejscowić się w Holandii.

No właśnie – Holandia. Kraj słynący z najpiękniejszych odmian tulipanów, ogromnych wiatraków, niezwykle aromatycznych serów i ludzi, którzy przez miasto poruszają się tylko i wyłącznie rowerami. Jeżeli pojedziesz do jednego z większych miast Holandii, np. do Amsterdamu, Rotterdamu czy Maastricht, z dużym prawdopodobieństwem na ulicy spotkasz jednego z naszych rodaków.

Holandia przyciąga

Według Holenderskiego Instytutu Badań Społecznych SCP na terenie Holandii przebywa obecnie około ćwierć miliona Polaków. W styczniu 2017 zarejestrowanych było aż 160 tysięcy osób, a jeśli dodać do tego około 90 tysięcy osób niezarejestrowanych, wyjdzie nam wynik około 250 tysięcy osób. Co ciekawe, od 2007 roku liczba Polaków w Holandii zwiększa się o około 10 tysięcy osób rocznie. Jak więc z łatwością można zauważyć, Niderlandy są jednym z najczęściej wybieranym przez Polaków krajem, w którym postanawiają zacząć wszystko od nowa i ułożyć sobie życie w inny sposób. Co więcej, Polacy twierdzą, że jakość życia w Holandii bardziej ich zadowala i że są szczęśliwsi.

Jednak co takiego ma w sobie Holandia, że aż tak do siebie przyciąga? Skąd się biorą Holendrzy? I co sprawia, że chociaż pracują o wiele mniej niż przeciętny Europejczyk, są szczęśliwsi i zamożniejsi?

Anglik w kraju tulipanów

Anglik Ben Coates nigdy nie planował życia w Holandii – wręcz przeciwnie, widział siebie w kraju zgoła od Holandii innym, gdzieś pośród palm, drinków popijanych na plaży i życia toczącego się w rytmie ciągłej zabawy. Los jednak chciał tak, że pewnego razu utknął na lotnisku, a nie mając co z sobą zrobić, zadzwonił do pewnego Holenderki, którą kilka lat wcześniej poznał przypadkowo. Miał u niej tylko przenocować. Został już na zawsze.

Skąd się biorą Holendrzy?

Postanowiwszy zamieszkać w Holandii na stałe, Coates oddając swojej nowej ojczyźnie hołd i szacunek postanowił bliżej zgłębić jej tajemnice – tak w wymiarze geograficznym, kulturowym, jak i historycznym. Udał się więc w liczne podróże – przez miasta i w czasie – które później zaowocowały książką „Skąd się biorą Holendrzy?”. Zajrzał Holendrom do talerzy, wściubił nos w ich towarzyskie sekrety, jak i skrycie analizował ich sposoby zachowań i cechy, które wyróżniałyby ich na tle innych narodów. W ten sposób dowiadujemy się, że można rozmawiać i śmiać się w głos z ustami pełnymi gorącej zupy i że chociaż Holandia jest krajem pięknym, ich dieta pozostawia wiele do życzenia, a między innymi dlatego, że jedzą tak dużo sera, stali się najwyższym narodem na świecie.

Holandia na widelcu

Ben Coates przemierza miasta i miasteczka. Opisuje czasy królewskie od powstania Holandii, późniejsze, charakteryzujące się nieustanną walką człowieka z morzem o każdy kawałek suchego lądu, aż po współczesność, która objawia się w formie zabaw, legalizacji narkotyków i dopuszczalnej eutanazji.

Skąd się biorą Holendrzy to ciekawie napisana, szczegółowa biografia kraju, który nie przestaje zadziwiać. Ben Coates z wnikliwością przygląda się Holendrom i ich ojczyźnie, starając się dotrzeć do tego, dlaczego są, jacy są i co czyni ich kraj tak wyjątkowym. Momentami jednak miałam wrażenie, że niektóre kwestie (szczególnie te historyczne) są zbyt rozwlekłe, co też może wzbudzić w czytelnikowi znużenie. Ale tylko momentami.
Książkę czyta się rewelacyjnie i jak też inne pozycje z Serii Mundus, jest lekturą obowiązkową przed podróżą do kraju tulipanów.

Ocena: 4/6
©Jej Wysokość Literatura
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć