ebook Zbrodnia w błękicie
3.71 / 5.00 (liczba ocen: 716) Ilość stron (szacowana): 380

Zbrodnia w błękicie
ebook: mobi (kindle), epub (ipad), pdf

E-book - polecana oferta: 13.86
wciąż za drogo?
16.74 złpremium: 10.80 zł Lub 10.80 zł
-23% 13.86 zł Lub 12.47 zł
18.00 zł Lub 16.20 zł
18.00 zł
13.85 zł
15.88 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Inne proponowane

Świetny debiut Katarzyny Kwiatkowskiej. Kryminał retro osadzony w realiach XIX-wiecznej Wielkopolski. Czy młody detektyw amator zdoła rozwikłać zagadkę tajemniczego zabójstwa?

Młody podróżnik i detektyw hobbysta Jan Morawski przybywa podczas śnieżnej zadymki do pałacu w Tarnowicach. Pierwszy wspólny posiłek z gospodarzami i ich gośćmi niespodziewanie ujawnia zadawnione urazy, konflikty i żale. Wyjątkowo niemiłe spotkanie ma tragiczny finał. Następnego ranka w błękitnej sypialni pokojówka znajduje zwłoki kobiety. Do akcji wkracza Morawski. Przytłacza go jednak ogrom wykluczających się poszlak i sprzecznych zeznań, skrywanych grzeszków, animozji i zdrad. Co gorsza niemal wszyscy mieli motyw, by popełnić zbrodnię. Ale czy to na pewno koniec morderstw? Czy ktoś jeszcze zginie w tarnowickiej posiadłości?
Schyłek XIX wieku. Wyraziście zarysowane postaci na tle wysmakowanych pałacowych wnętrz, pełnych barw, zapachów i dźwięków. Skuteczna walka z pruskim zaborcą, znakomicie wplecione wątki historyczne, literackie i obyczajowe. I intryga rodem z powieści Agathy Christie z morderstwem w tle, osadzona w mroźnej ziemiańskiej Wielkopolsce.
„Zbrodnia w błękicie” – doskonały debiut Katarzyny Kwiatkowskiej – to trzymający w napięciu aż do ostatniej strony polski kryminał retro.

O e-booku Zbrodnia w błękicie blogerzy napisali:

Podczas lektury co jakiś czas uzmysławiałam sobie wciąż na nowo, że autorka to Polka, a nie krajanka Agaty Christie, a Jan Morawski to nie Hercules Poirot. Z pewnością sięgnę po kolejne tomy tej serii. Jestem bardzo ciekawa, jakie jeszcze zagadki będzie musiał rozwiązać przystojny detektyw amator. - Katarzyna Chojnacka-Musiał - Bibliotecznie

Książka, która prosi się o wersję filmową, dialogi, które doskonale można zaadaptować do scenariusza, obszernie opisane wnętrza, dzięki którym specjaliści od scenografii nie powinni mieć żadnego problemu, aby oddać piękno tego wspaniałego pałacu. Jedno, co warto, śmiało i odważnie przekroczyć jego próg. - Artur G. Kamiński - Żółta karteczka

Zbrodnia w błękicie od Katarzyna Kwiatkowska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Bo my, Polacy, za bohaterów uważamy spiskowców czy emigrantów. A knuć po kątach albo uciekać jest najprościej. Trudniej zostać na miejscu, zacisnąć zęby i wziąć się do pracy.
Zbrodnia w błękicie to pierwszy tom serii kryminalnej o podróżniku i detektywie amatorze, Janie Morawskim. Od pierwszych stron atmosfera przypominała mi luźne połączenie Pana Tadeusza i Nad Niemnem. Miejscem akcji jest dworek w Tarnowicach, znajdujący się na ziemiach zaboru pruskiego. Wydarzenia, które obserwujemy, rozgrywają się w ciągu kilku zimowych dni pod koniec XIX wieku.

Do Tarnowic przyjeżdża Jan Morawski, przyjaciel gospodarza, Tadeusza Tarnowskiego, i detektyw amator. Wraz z nim przybywa jego kamerdyner, Mateusz. Na miejscu oprócz stałych mieszkańców przebywają w gościnie dwa rodzeństwa, Rusieccy i Bonikowscy. Karol i Zofia Rusieccy to dzieci przyjaciół Tadeusza, którymi postanowił zaopiekować się po śmierci rodziców, natomiast Paulina i Wacław Bonikowscy to rodzeństwo, które ma w planach wżenienie się w rodzinę Tarnowskich. Oprócz nich do dworku zjeżdża również hrabina Kareńska.

Zadymka i typowa polska zima ze śniegiem do pasa więzi mieszkańców w dworku. Również do nich nikt nie może się dostać. Wszystkie drogi są zasypane. Na szczęście ochmistrzyni, pani Maria, czuwa nad wszystkim. Zapasy są, więc nikt nie odczuwa dyskomfortu z powodu tego niespodziewanego uwięzienia. Jan i Mateusz już na początku pobytu są świadkami niezbyt miłych rozmów prowadzonych przez niektórych mieszkańców. Wychodzi na to, że nie wszyscy w tym gronie się lubią, chociaż na pierwszy rzut oka wszystko wydawało się być w porządku. Kiedy rano służba znajduje martwą Zosię, wydarzenia nabierają tempa. Tadeusz prosi Jana o przeprowadzenie śledztwa, zanim dotrą do nich policjanci. Ciśnienie mieszkańcom dworku podnosi fakt, iż z uwagi na pogodę nikt nie mógł się wydostać z dworku, zatem mordercą musi być ktoś z nich. Kto nim jest? Jaki miał motyw, skoro Zosia była lubiana? Jan i Mateusz, niczym Sherlock Holmes i Doktor Watson, odkrywają kolejne elementy układanki.

Spośród wszystkich bohaterów najbardziej urzekła mnie hrabina. Jest wyrazistą postacią, dzięki której powieść bardzo zyskała na kolorach. Jeśli zdecydujecie się na lekturę, z pewnością przyznacie mi rację :D Z irytujących bohaterów mogę wymienić podrywającą wszystkich mężczyzn Paulinę i jej brata Wacława, Pana Wszystkowiedzącego i największego żarłoka w tym towarzystwie. To głównie te postacie prowadzą humorystyczne dialogi, a także są bohaterami zabawnych sytuacji.

Język powieści oraz prowadzenie intrygi jest zbliżone do książek Agaty Christie. Jest to taki typ literatury detektywistycznej, który określany jest jako "cozy mystery". W skrócie chodzi o to, że te książki, chociaż ich fabuła dotyczy zbrodni, nie zawierają realistycznych opisów zbrodni, nie jest krwiście i soczyście, nie ma też psychopatów ani seryjnych morderców. Jest za to zagadka, a śledztwo często prowadzi jakiś genialny detektyw amator.

Podczas czytania co jakiś czas uzmysławiałam sobie wciąż na nowo, że autorka to Polka, a nie krajanka Agaty Christie, a Jan Morawski to nie Hercules Poirot. Z pewnością sięgnę po kolejne tomy tej serii. Jestem bardzo ciekawa, jakie jeszcze zagadki będzie musiał rozwiązać przystojny detektyw amator.

Ocena: 6/6
©Bibliotecznie
Czytając wprowadzenie tej powieści oczyma wyobraźni widziałem otuloną śniegiem krainę gdzieś na końcu świata, w której rozegra się zbrodnia.
Pojawiał się obraz, który przykuwał uwagę, dawał do myślenia, intrygował. Po kilku pierwszych stronach wiedziałem, że to będzie właśnie coś, na co warto było czekać.
Katarzyna Kwiatkowska stworzyła powieść, której nie powstydziłaby się sama Agatha Christie. Napisała książkę, która jako debiut daje jej doskonały start na rynku wydawniczym, a jednocześnie równie doskonałe otwarcie ku temu, aby już myśleć o kolejnej powieści. Gdyż z pisaniem radzi sobie wyjątkowo dobrze.
Doskonale oddana epoka XIX wieku z wielką dbałością o szczegóły, narracja, która nie pozwala oderwać się od lektury, tak, że chcemy wciąż wiedzieć, co dalej. A jednak wciąż nie wiadomo, co dalej. Świetnie skomponowana i przemyślana historia nie poddaje łatwych rozwiązań, a co jakiś czas wystawia nasze przemyślenia na próbę. Już myślimy, że wiemy, co się wydarzyło i nagle jesteśmy w punkcie wyjścia. (…)

Cała recenzja na blogu: Zbrodnia w błękicie

Ocena: 5/6
©Żółta karteczka
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Oto jest przykład doskonałego, klasycznego kryminału, który zachwyca i oczarowuje czytelnika. Oto jest także przykład kolejnego polskiego debiutu, który można stawiać za przykład innym debiutantom.
    Uczepiłem się ostatnio tych polskich debiutantów i wychwalam ich pod niebiosa, ale akurat tak się zdarza, że trafiam fartownie na tych najlepszych.
    A Zbrodnia w błękicie podobała mi się tym bardziej, iż akcja tej powieści umiejscowiona była w XIX wiecznym polskim dworze, który z wielką chęcią zwiedzałem, rozwikłując zagadkę morderstwa. Jak ja lubię takie klimaty...
    Polubiłem bohaterów i związałem się z nimi. Bardzo ciekaw byłem rozwiązania i przyznam, że nawet mnie zaskoczyło. Teraz będę musiał poszukać drugiej powieści Pani Katarzyny Kwiatkowskiej, która podobna jest jeszcze lepsza, co od razu zachęca do jej lektury.

Warto zerknąć