Miasteczko zbrodni. Dlaczego zginęła Iwona Cygan?
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.33 / 5.00
liczba ocen: 3
najlepsza cena! w ciągu miesiąca
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
-40% 17.90 zł
29.99 złpremium: 17.99 zł
25.49 zł
29.99 zł
Pozostałe księgarnie
22.49 zł
23.33 zł
23.99 zł
25.41 zł
25.49 zł
26.99 zł
28.49 zł
29.99 zł
Opis:

Kto stoi za zabójstwem Iwony Cygan? Dwadzieścia lat temu tą wstrząsającą sprawą ze Szczucina żyła cała Polska. W dziennikarskim śledztwie Monika Góra powraca do tego tematu i zastanawia się, jak to się stało, że sympatyczna uczennica liceum została brutalnie zamordowana przez swoich sąsiadów, znajomych rodziców, ojców jej koleżanek?

Czy sprawcy chcieli ją wywieźć, żeby pracowała jako prostytutka w Austrii? A może dowiedziała się o ich nielegalnych narkotykowych interesach? Czy może tej nocy była wystawiona jakiemuś wysoko postawionemu politykowi? Reporterka szuka odpowiedzi na pytanie, dlaczego przez tyle czasu lokalna policja i prokuratura nie były w stanie wskazać winnych tej zbrodni. Jak to się stało, że bezkarnie podmieniano ślady biologiczne, ginęły dowody i mordowani byli świadkowie? Jak wysoko sięgał układ polityczno-biznesowo-towarzyski w Szczucinie, który wyciszył sumienia ludzi na 20 lat?

Miasteczko zbrodni. Dlaczego zginęła Iwona Cygan? od Monika Góra możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Recenzje blogerów
Ta książka powinna nazywać się Krajeczek zbrodni, a nie Miasteczko zbrodni. To co opisała Autorka wykracza daleko ponad zakres lokalny. Iwona Cygan byłaby dzisiaj prawie moją rówieśniczką. Gdy w 1998 roku ja miałem najdłuższe wakacje życia, podczas których oblewałem ledwo co zdaną maturę, Iwona straciła życie. Niedaleko swojego rodzinnego Szczucina, w krzakach nad rzeką, swój ostatni kontakt ze światem żywych miała poprzez zimny, skorodowany, metalowy drut.

Można powiedzieć, że to było zabójstwo jakich wiele. Dzisiaj nie ma dnia, aby media nie podały informacji o takiej lub jeszcze bardziej brutalnej zbrodni. W przypadku Iwony jednak, dopiero dwadzieścia lat po jej śmierci zapadły jakiekolwiek wyroki. Nawet dzisiaj jednak, zbrodnia ta skrywa mnóstwo tajemnic. Nabrać wody w usta, nabiera po przeczytaniu tej książki nowego znaczenia. A to co przez owe dwadzieścia lat się wokół tej sprawy działo, jest przedmiotem książki Pani Moniki Góry.

Jeśli zdecydujesz się wziąć tę pozycję do ręki, to wiedz że szczęka opadnie Ci już po pierwszych kilkunastu stronach. Następnie będzie ci opadać wszystko po kolei, a jak już będziesz mieć wrażenie, że nic więcej opaść nie może, dowiesz się o nowych miejscach swojego ciała, które jednak posiadają zdolność opadania.

Autorka wykonała ogrom reporterskiej pracy, a do tego posługuje się fantastycznym językiem, co czyni tę książkę – w mojej ocenie -absolutnie fenomenalną. Trzeba mieć jednak na uwadze, że ilość faktów i emocji jest bardzo przytłaczająca. Ich przedstawienie nie pozwala jednak na oderwanie się od treści choćby na chwilę.

Szczerze mówiąc myślałem, że po reportażu Cezarego Łazarewicza o sprawie Grzegorza Przemyka, nic bardziej wstrząsającego w tym temacie nie przeczytam. Myliłem się. Może to kwestia tego, że bardziej znam czasy Iwony niż Grzegorza? Może to dlatego, że w sprawę Iwony Cygan w jakiś sposób byli umoczeni ludzie, których widzę dzisiaj w telewizji jak z wypiętą piersią mówią o praworządności i demokracji? Może wreszcie dlatego, że o ile pobicie Przemyka miało podłoże polityczne, o tyle Iwona po prostu znalazła się w złym miejscu o złym czasie?

Zdecydowanie polecam tę książkę wszystkim bez wyjątku. Takie sprawy i ich ofiary, zasługują na to, aby wiedzieć o nich jak najwięcej. Dobrze by było, aby czytelnik orientował się w realiach lat dziewięćdziesiątych i trochę wiedział o polityce tamtych (ale również współczesnych) czasów. Nie jest to jednak wymagane. Jestem pewny, że każda osoba po tej lekturze będzie co najmniej mocno poruszona.

Ocena: 5+/6
©PanCzyta.pl
Już dawno żadna książka nie wywołała we mnie tyle złości, żalu, dojmującego smutku, niezgody na otaczający nas świat. To mogło przydarzyć się każdej rodzinie…

Ludzki umysł tego nie ogarnie, co tam się wydarzyło. Zło istnieje naprawdę.

13 sierpnia 1998 roku z rąk wyjątkowo brutalnych oprawców ginie siedemnastoletnia mieszkanka Szczucina Iwona Cygan. Przed śmiercią została skatowana, potem uduszono ją drutem wyrwanym z ogrodzenia dla zwierząt. Mimo że do śledztwa zostaje zaangażowany tabun funkcjonariuszy i przeróżnych specjalistów, przez blisko dwadzieścia lat oficjalnie nie udaje się ustalić niczego konkretnego. Nieoficjalnie jednak od dawna wiadomo, kto stoi za tym bestialskim mordem, niestety Szczucin opanowała zmowa milczenia. Czego boją się mieszkańcy? Czy ze śmiercią Iwony mają coś wspólnego liczne rzekome samobójstwa, do których w miasteczku dochodzi przez lata? Czy sprawiedliwości w końcu stanie się zadość?

Miasteczko zbrodni to wyjątkowo wstrząsający reportaż – jeden z niewielu, który musiałam czytać z przerwami ze względu na ogromny ciężar emocjonalny oraz niewyobrażalną skalę kłamstw i fałszywych tropów, które zdominowały tę tajemniczą sprawę. Porażające i przerażające jest w nim dosłownie wszystko: okrutne zabójstwo wkraczającej w dorosłość pięknej dziewczyny, wieloletnia bezkarność oprawców, zmowa milczenia sparaliżowanych strachem mieszkańców Szczucina, nieuczciwość i perfidne mataczenie tych, którzy powinni zapewniać bezpieczeństwo i dążyć do sprawiedliwości, a tymczasem z premedytacją zacierali ślady. Nie bali się niczego, robili, co chcieli. Ginęły dowody, zabijali ludzi. Tworzyli fałszywych świadków, fałszywych oskarżonych.

Na to wszystko przez wiele długich lat musiała patrzeć pogrążona w rozpaczy i bólu rodzina Iwony. Nikt ich nie słuchał, nie rozumiał. Zbywano ich, a czasem wręcz wyśmiewano. Wymyślano przeróżne niedorzeczne teorie, byle tylko podejrzenia odsunąć od tych, którzy zabili. Powstało szczucińskie państwo w państwie, którego macki sięgały poza granice kraju. Jak potoczyła się ta sprawa i co dokładnie udało się ustalić, dowiecie się z książki. Nie będzie to łatwa i przyjemna lektura. Wielokrotnie będziecie mieć ochotę głośno wrzasnąć czy uderzyć pięścią w ścianę. Sprawa Iwony będzie Wam się śnić nocami, a obraz jej uśmiechniętej ładnej buzi zostanie już z Wami na zawsze. Warto jednak podjąć to ryzyko i poznać jej tragiczną historię – choćby po to, by uświadomić sobie, w jak perfidnym, kłamliwym, przesiąkniętym układami i układzikami żyjemy świecie. Przecież na miejscu rodziny Iwony mógłby być każdy z nas.

Pisząc Miasteczko zbrodni, Monika Góra wzięła na siebie wielką odpowiedzialność, ale moim zdaniem udźwignęła ten ogromny ciężar. Jestem pod wrażeniem jej profesjonalizmu, dociekliwości, nieustępliwości i naprawdę żmudnego reasearchu, który pozwolił niemalże krok po kroku odtworzyć wszystkie wydarzenia związane z zabójstwem Iwony i tym, co działo się potem. Podziwiam odwagę – nie tylko zawodową, ale i tę ludzką, której nieskończone pokłady trzeba w sobie mieć, by zmierzyć się z tak okrutną, bezwzględną i bolesną zbrodnią. Góra przejrzała akta, rozmawiała z rodziną zamordowanej, z mieszkańcami Szczucina i funkcjonariuszami, niczym zawodowy detektyw prześwietliła dosłownie wszystko, co było związane z tą tajemniczą sprawą. Dzięki temu dostaliśmy rzetelne, bardzo szczegółowe i nad wyraz wiarygodne źródło informacji − reportaż, który budzi ogromne emocje i obnaża okrutną prawdę.

Wywołująca ciarki, ściskająca za gardło, trudna emocjonalnie lektura.

Ocena: 6/6
©SieCzyta
Sprawą brutalnego pozbawienia życia siedemnastoletniej Iwony Cygan, żyła cała Polska. I mimo że od zbrodni upłynęło dwadzieścia lat to zabójstwo nadal wzbudza wiele emocji. Nic w tym dziwnego, w końcu ofiarą tej makabrycznej zbrodni była spokojna, sympatyczna uczennica liceum, która została brutalnie zabita przez ludzi, którzy na co dzień żyli w jej otoczeniu. Mogli to być sąsiedzi, znajomi rodziców czy też rodzice jej kolegów czy koleżanek. Napisałam mogli, ponieważ sprawcy nadal nie zostali za tę zbrodnię ukarani a najbliżsi dziewczyny nadal szukają sprawiedliwości. Co tak naprawdę stało się w sierpniu 1998 roku? Czy prawda kiedykolwiek wyjdzie na jaw a winni zostaną osądzeni?

Miasteczko zbrodni to zapis dziennikarskiego śledztwa, które przeprowadziła autorka tej książki Monika Góra. Dziennikarka stawia pytania, formułuje hipotezy dotyczące motywów, którymi kierowali się sprawcy. Mimo ogromnie silnej zmowy milczenia udaje jej się też skłonić do rozmowy kilka osób, które były związane ze sprawą: policjantami, mieszkańcami Szczucina, bliskimi Iwony. Czy możliwe, że dziewczyna miała być wywieziona do Austrii by pracować tam jako prostytutka? A może była świadkiem czegoś, czego widzieć nie powinna? Reporterka szuka odpowiedzi na te pytania, przy okazji starając się również odpowiedzieć na to jak to możliwe, że do tej pory nie wykryto sprawców, dlaczego w mieście panuje zmowa milczenia a lokalna policja i prokuratura wręcz utrudniały śledztwo. Miasteczko zbrodni to nie jest jednak sprawa jednego zabójstwa. To całe miasto uwikłane w niewyjaśnione śmierci, układy towarzyskie, biznesowe i polityczne. To te układy właśnie pełniły główną rolę w Szczucinie w latach dziewięćdziesiątych i to one wpływały na przebieg śledztwa. Czy możliwe jednak że te zależności przetrwały do dziś i dlatego sprawcy nadal wydają się być chronieni?

Przyznam się Wam, że dawno żadna książka nie zrobiła na mnie aż takiego wrażenia. Myślę, że jest to naturalne z uwagi na fakt, że reportaż opisuje brutalną śmierć młodej dziewczyny a przy okazji daje obraz bezczelności i bezkarności osób mataczących w śledztwie oraz ogromnego cierpienia najbliższych Iwony Cygan, którzy przez dwadzieścia lat nie doczekali się wykrycia i ukarania sprawców. Nie potrafię i nie chce wyobrazić sobie nawet z jaką bezsilnością i niesprawiedliwością bliscy dziewczyny musieli zmagać się każdego dnia.

Monika Góra zebrała w jednym miejscu i usystematyzowała informacje na temat brutalnego zabójstwa Iwony Cygan. Poprzedza je opisem życia nastolatki i jej rodziny, kończy natomiast na aktualnych etapach śledztwa, bowiem do czasu ogłoszenia prawomocnego wyroku sprawcy zbrodni w świetle prawa pozostają bez winy i do końca nie ma pewności, czy to kiedykolwiek się zmieni. Po drodze autorka niemal rozkłada na czynniki pierwsze miejskie zależności, układy polityczne, niewyjaśnione śmierci czy nieudolnie prowadzone śledztwo. Całość układa się w przejrzysty, choć nie pozbawiony pytań bez odpowiedzi reportaż.

Ze względu na temat Miasteczko zbrodni nie jest książką łatwą ani przyjemną. Wprost przeciwnie, drażni, uwiera, powoduje dyskomfort. Taki jest zresztą jej cel. Z drugiej strony całość treści podana jest czytelnikowi w sposób przemyślany i wyważony, choć nacechowany emocjami bliskich Iwony. Reportaż czyta się niezwykle płynnie i to mimo całego wachlarza emocji, który tej lekturze towarzyszy od złości, niedowierzania, poprzez bezsilność aż po smutek, współczucie.

Najbardziej przeraża mnie jednak myśl, że Szczucin to właściwie miasteczko jakich wiele w naszym kraju. Ludzie tam żyją i pracują a przede wszystkim znają się doskonale, wiedzą o sobie nawzajem prawie wszystko. Przez tą wiedzę niektórzy stracili życie i z tą wiedzą wielu musi żyć.

Zdecydowanie polecam Wam tę książkę.

Ocena: 5+/6
©Kocham Cię, moje życie
O dramacie pewnej rodziny i śmierci niewinnej dziewczyny.

Rzadko zdarza się, żeby jakaś książka zrobiła na mnie takie wrażenie jak było właśnie przy Miasteczku zbrodni, żebym przechodząc przez kolejne rozdziały miała dosłownie gęsią skórkę. To jedna z tych pozycji, która pozostawiła we mnie jakiś taki wewnętrzny niepokój i poczucie niesprawiedliwości, chociaż ta sprawa nie dotyczyła ani bezpośrednio mnie, ani nikogo z moich znajomych.

Powiązania z różnymi służbami były tak duże, że nikt nie miał odwagi udzielać wsparcia. Bo przecież tam nie chodziło o tę jedną sprawę Cyganów, ale różne przestępstwa, przede wszystkim gospodarcze.

Monika Góra podjęła się dość trudnego i skomplikowanego tematu, ale po przeczytaniu jej książki mam wrażenie, że całkowicie odnalazła się w tej sprawie i jednocześnie potrafiła przedstawić ją w taki sposób, aby każdy potencjalny czytelnik wiedział o co chodzi. Już na początku założyła, że grupą odbiorców będą osoby, które znają tę sprawę lub chociażby kojarzą ją z prasy lub telewizji, ale też wzięła pod uwagę osoby, które mogły zupełnie jej nie znać. Także z dużą dokładnością przedstawia wydarzenia zaczynając jeszcze od tych za życia Iwony, a kończąc na aktualnych problemach rodziny, która mimo tego, że od śmierci dziewczyny minęło już dwadzieścia lat, to nadal nie może doprowadzić do zidentyfikowania i ukarania sprawców - osób, które odebrały życie Iwonie. W sprawie oskarżono łącznie siedemnaście osób, w tym czterech policjantów, którzy mimo wiedzy uniemożliwiali rozwiązanie sprawy i sami do niego nie dążyli, nawet mimo bezpośredniej znajomości z rodziną. Sprawa Iwony Cygan jest znacznie bardziej skomplikowana niż mogłoby się wydawać, a Góra z dużą świadomością i stanowczością przedstawia ją czytelnikowi, nawet mimo zmowy milczenia i ogólnej niechęci społeczności Szczucina do komentowania tej sprawy i rozdrapywania po niej ran.

To prawdziwie przerażająca historia o ludzkiej bezsilności wobec wymiaru sprawiedliwości, gdzie jednak nadal znajomości i odpowiednia ilość gotówki jest w stanie załatwić sprawę. To kawał rzetelnego reportażu, który zbudowany został na informacjach z dokumentów sądowych, a jego uzupełnieniem była rekonstrukcja wydarzeń i drobiazgowa relacja świadków, odautorski komentarz i rozmowy z rodziną zamordowanej dziewczyny, a nawet z policjantami, którzy jako pierwsi pojawili się na miejscu zdarzenia. Po tej książce zastanawiam się tylko, gdzie człowiek może uzyskać pomoc w chwilach, kiedy faktycznie jej potrzebuje, komu może ufać, a na kogo wyjątkowo powinien uważać. Moim zdaniem to jedna z książek, którą powinien przeczytać każdy - bez wyjątku i bez względu na zainteresowania. Poza tym, że to kawał przerażającej i niesamowicie smutnej lektury, to jej ogromną zaletą jest to, że otwiera oczy czytelnikom i poniekąd sprawia, że stajemy się bardziej świadomi.

(...) do czasu ogłoszenia prawomocnego wyroku wszystkie osoby opisane w książce w świetle prawa pozostają bez winy. Celem tej opowieści było opisanie układów towarzysko biznesowo politycznych, jakie rządziły Szczucinem w latach dziewięćdziesiątych i rządzą nim do dziś. Jesteśmy przekonani, że układy te wpłynęły na przebieg śledztwa w sprawie zabójstwa Iwony.

Ocena: 5+/6
©Rude recenzuje
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Daliby spokój z tą zmową milczenia...

Warto zerknąć