ebook Śpiew potępionych
3.82 / 5.00 (liczba ocen: 117) Ilość stron (szacowana): 448

Śpiew potępionych
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  / /
E-book - polecana oferta: 26.44
wciąż za drogo?
31.53 złpremium: 20.34 zł Lub 20.34 zł
26.44 zł Lub 23.80 zł
30.85 zł Lub 27.77 zł
26.06 zł
27.12 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Czwarty tom znakomitego cyklu fantasy „Teatr Węży”. Krzyczący w Ciemności po zawarciu ugody ze srebrnymi magami wyrusza na Wyspy Śpiewu. Jego tajnej misji od początku towarzyszą kłopoty. Równowaga Zmroczy uległa zaburzeniu, a nad wszystkim wisi widmo szykującej się katastrofy. Co knują demony z Doliny Śniedzi?

Melanż czarnej magii z tropikalną przygodą zaskoczy was, zahipnotyzuje i przyprawi o dreszcze.

„Śpiew potępionych” to czwarty tom cyklu dark fantasy „Teatr Węży” – mrocznego, intrygującego, pełnego plastycznych szczegółów, z pełnokrwistymi postaciami i przemawiającą do wyobraźni społecznością.

„«Krzyczący w Ciemności” na egzotycznych wyspach w towarzystwie piratów? Czemu nie? Pomysł na zmianę scenerii okazał się strzałem w dziesiątkę, historia zyskała na oryginalności, a przy okazji nie straciła tego, z czego cykl jest już znany. Nadal więc możemy spodziewać się emocjonującej, barwnej, choć zarazem mrocznej opowieści o losach jednego z najbardziej fascynujących bohaterów polskiej literatury fantastycznej. Dawno już nic nie sprawiło mi takiej czytelniczej frajdy” – Anna Kańtoch, autorka m.in. cykli „Przedksiężycowi”, „Nina Pankowicz” i o Domenicu Jordanie.

„Polska fantasy doczekała się kilku znakomitych uniwersów, świat stworzony przez Agnieszkę Hałas właśnie się do nich zalicza. Żyje, oddycha i krwawi, a my wraz z nim. Ten świat (...) tętni bogactwem niczym «Baśnie z tysiąca i jednej nocy», zadziwia patentami rodem ze steampunku, igra z demonologią z różnych stron świata i z różnych czasów. Brune Keare zapadł mi w pamięć tak jak Kane z cyklu Wagnera, Ged z Ziemiomorza, Karenira z Gromberlandu czy ten cholerny Geralt Riv. Był charakterystyczny, tajemniczy, mroczny i bezwzględny, ale też na swój sposób honorowy i uczciwy” – Robert M. Wegner, pięciokrotny laureat Nagrody im. Janusza A. Zajdla, dwukrotny laureat Sfinksa, dwukrotny laureat Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego, laureat nagrody dla książki roku (fantasy) w Rosji

Śpiew potępionych od Agnieszka Hałas możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Czwarty tom cyklu dark fantasy autorstwa Agnieszki Hałas o Brune Keare, czyli Krzyczącym w Ciemności, jest zatytułowany Śpiew potępionych i zabiera naszego bohatera na Wyspy Śpiewu, tropikalny archipelag pełen piratów oraz niezbyt rozwiniętych cywilizacyjnie tubylców pod władaniem Alkaryjczyków. (Poprzednie części w kolejności chronologicznej to: Dwie karty, Pośród cieni, W mocy wichru. Wystarczy kliknąć na tytuł, by przenieść się do recenzji.)

W prologu autorka słowami kronik przypomina czym jest Zmrocza, jaka jest różnica między czarną i srebrną magią, kim jest Brune oraz był Adrien de Vere. Następnie pokazuje protagonistę zamieszkującego tymczasowo w Latającym Mieście w Etherei, czyli jednym z dominium sylfów, gdzie ma za zadanie likwidować agentów Otchłani. Ciepła posadka szybko okazuje się jednak gorąca i Krzyczący chcąc nie chcąc musi rozważyć propozycję srebrnej magini Akhanii ar Vithanare, czyli udanie się na Wyspy Śpiewu, by tam podjąć trop w sprawie intrygi Doliny Śniedzi. A zadanie nie jest łatwe, bo już sześciu srebrnych zginęło w trakcie jego wykonywania... Tymczasem Anavri, była uczennica Marshii i Brune, znajduje zajęcie na statku o nazwie Koziorożec, oficjalnie jako zaklinaczka wiatru, mniej oficjalnie jako partnerka kapitana i specjalista od magicznych problemów. Trzecią kluczową postacią, której losy śledzimy w powieści, jest zaś Lalay Nosząca Perły, wódz jednego z siedmiu tubylczych plemion zamieszkujących tropikalne wyspy. Szykuje się do wiecu, na którym ma być dyskutowana kwestia powstania przeciwko Alkaryjczykom i ostatecznego zniesienia ich jarzma.

Zasadniczą zaletą utworu są szczegółowe, przemawiające do wyobraźni opisy, ale cierpi na tym odrobinę fabuła, która w pierwszej połowie utworu rozwija się raczej leniwie, gdy Brune nie dociera na docelową wyspę, a jego śledztwo utrudniają problemy z teleportacją. Autorka wynagradza nam to jednak z nawiązką w drugiej połowie, gdzie emocje sięgają zenitu, i to zarówno te między Anavri i Krzyczącym, jak i te czytelnicze, dotyczące losów całego archipelagu. Dla mnie zaś najciekawsze były elementy dotyczące bezpośrednio czarnej magii – czyli Zaprzysiężeni służący gubernatorowi Wysp Śpiewu (pierwsza organizacja w tym uniwersum, w której oficjalnie mogą służyć żmijowie), nowe informacje o Skażeniu, jak i intrygujący lokalni czarownicy. Zaś jak na porządne dark fantasy przystało, finał rzucił mnie w odmęty czarnej rozpaczy i zachowałam tylko jedną małą iskierkę nadziei, że Brune posłucha wyroczni, która kazała mu szukać sposobu na oszukanie przeznaczenia.

Świat Zmroczy to mroczne miejsce, w którym nie ma dobrych zakończeń, za magię płaci się wysoką cenę, a każda dusza jest narażona na zagarnięcie przez nieustannie intrygujące demony. Jest bez wątpienia wciągający, jednak nie pozbawiony pewnych luk. I co istotne, wojna to jedno z największych istniejących w nim zagrożeń – bo zazwyczaj podsycana jest przez demony w celu zagarnięcia dusz ofiar, które w niej zginą. Tak naprawdę za jej wywołanie powinna być w tym uniwersum bardzo sroga kara – np. zniszczenie duszy, które jak wiemy praktykują srebrni magowie. A wszyscy rozsądni przywódcy czy wodzowie powinni zastanowić się trzy razy, zanim do niej przystąpią, narażając w ten sposób pośmiertny byt swoich podwładnych. I to jest punkt, w którym to uniwersum zgrzyta mi już od poprzedniej części – czemu kilkaset lat po odejściu bogów ludność nie ma jeszcze sensownego systemu obrony przed zagrożeniami ze strony demonów, w postaci chociażby zasad, praw czy pomocy ze strony magów, nieważne, srebrnych czy czarnych?

Reasumując, Śpiew potępionych Agnieszki Hałas to znakomita lektura nie tylko dla fanów czarnego maga Brune, który jest jedną z najlepiej poprowadzonych postaci w polskim fantasy ostatnich lat, ale także dla tych, których irytuje zbytni heroizm i brak realnych konsekwencji posługiwania się magią w literaturze fantastycznej. Tu wszystko toczy się zawsze na granicy przeżycia bohaterów, a świat Zmroczy nie jest bezpiecznym i pozytywnym miejscem dla nikogo. Pozostaje mi zatem życzyć Wam upiornie dobrej, rozdzierającej duszę lektury.

Ocena: 4+/6
©Głodna Wyobraźnia
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć