Na strunach światła
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 3.72 / 5.00
liczba ocen: 94
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
34.90 złpremium: 20.94 zł
29.66 zł
29.67 zł
29.67 zł
34.90 zł
Pozostałe księgarnie
27.83 zł
27.85 zł
29.66 zł
31.06 zł
31.50 zł
34.90 zł
Opis:

Wiosna w willi pod kasztanem jest szczególnie piękna. Majowy ogród rozkwita, a wraz z nim miłość i związki. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie stare krzywdy, niewyjaśnione tajemnice i zadawnione urazy. W pełną ciepła atmosferę pachnącej ciastem drożdżowym kuchni babci Kaliny wkracza niespodziewany gość, nazywana Królową Śniegu, matka Antka. Nie ma ona żadnych skrupułów w walce o swoje racje. Mocno zetrą się dwie skonfliktowane kobiety: żona i kochanka. Która z nich wygra?

Obok rozwija się zakazana miłość, a dobra przyjaźń nie chce przerodzić się w związek. Skomplikowane relacje uczuciowe staną się dla bohaterów nie lada wyzwaniem. Czy w przytulnej kuchni babci Kaliny uda się znów zaprowadzić ład w sercach wszystkich bliskich jej osób? Jak sobie poradzi z trudnymi zadaniami? Jak potoczą się dalsze losy ulubionych bohaterów serii „Willa pod Kasztanem”?

Recenzje blogerów
Wiosna w Willi pod Kasztanem jest szczególnie piękna. Majowy ogród rozkwita, a wraz z nim miłość i związki. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie stare krzywdy, niewyjaśnione tajemnice i zadawnione urazy. W pełną ciepła atmosferę pachnącej ciastem drożdżowym kuchni babci Kaliny wkracza niespodziewany gość, nazywana Królową Śniegu, matka Antka. Nie ma ona żadnych skrupułów w walce o swoje racje. Mocno zetrą się dwie skonfliktowane kobiety: żona i kochanka. Która z nich wygra?
Tymczasem obok rozwija się zakazana miłość, a dobra przyjaźń nie chce przerodzić się w związek. Skomplikowane relacje uczuciowe staną się dla bohaterów nie lada wyzwaniem.

Patrząc na tę okładkę wydaje mi się, jakbym patrzyła na zaawansowaną wiosnę lub pełnię lata. Jasne kolory, żywe, żółć, zieleń sprawiają, że oko jakoś tak lżej patrzy i jest o wiele przyjemniej. W dodatku wytłaczane napisy, pobrokatowane kwiaty - zawsze to jakieś urozmaicenie, a typowe w tej serii. Ta okładka cieszy me oko i myślę, że z Wami będzie podobnie.

Jest to moje czwarte spotkanie z Krystyną Mirek i wiem, że na pewno nie ostatnie. Z miłą chęcią będę zaczytywać się w następnych częściach tej serii, ale być może kiedyś znów sięgnę po inne historie, które mnie zaciekawią. Autorka ma to do siebie, że posługuje się naprawdę niebywale lekkim i przyjemnym piórem, które się pochłania bardzo szybko i nim się człowiek orientuje, to doczytuje do ostatniej strony. Czytając recenzowaną lekturę zapomniałam o tym, co mnie otacza i o tym, co mnie trapi. Po prostu odpływałam daleko, do Willi babci Kaliny, gdzie mogłam na spokojnie odetchnąć od wszystkiego i wszystkich i poobserwować czyjeś życie. Cieszę się, że raz na czas mogę sięgnąć po książki pani Mirek - bowiem przynoszą mi one niesamowitą ulgę i odprężenie.

Babcia Kalina - to postać, której nie da się nie lubić. Szczególnie w tej części zaskoczy Was równie mocno co mnie, ale i tak zawsze na jej myśl, przychodzić mi będą w głowie cudowne zapachy wypieków i domowych, pysznych obiadków, którzy tak wszyscy chwalą. Na samą myśl robię się głodna, a przecież to wszystko sobie tylko wyobraziłam... Zdecydowanie autorka ma plastyczne pióro, bo również bez problemu wyobraziłam sobie ogród, o którym mowa w historii.
Spodobała mi się teraz też postać Bartka poniekąd. Dlaczego poniekąd? Z wesołka, jakim był, stawał się coraz mądrzejszym facetem i niestety jego uczucia powędrowały nie w tę stronę, co potrzeba. Ale cieszę się, że jego los rozwiązał się tak, a nie inaczej.
Ania i jej tato, to kolejne dwie postacie, które naprawdę lubię. Większość bohaterów z tej książki polubiłam, co jest ostatnio nowością.
Na Magdę i Antka jestem wściekła. Więc o nich pisać nie będę nic, bo aktualnie jest to obraza majestatu czytelnika.
Nie chcę Wam za dużo powiedzieć, żeby nie wypaplać zbyt dużo. Bohaterowie są dopracowani pod każdym szczególikiem i są z krwi i kości. Wyciągnięte z naszego życia, dlatego akurat bardzo ich polubiłam, a już w szczególności babcie Kalinę... Której już mi brakuje.

Fabuła ma odpowiednie tempo, dzięki czemu nie ma miejsca na nudę. Tę historię przeczytałam bardzo szybko, nawet nie spodziewałam się, że pochłonę ją w jeden dzień, gdzie połowę miałam zajętego. Dosłownie płynęłam przez meandry życia bohaterów, które mogłyby zdarzyć się również nam. Pisarka pisze o życiu, o takim a nie innym scenariuszu, który mógłby nas spotkać i nic nie koloryzuje. I za to jej dziękuję, nic nie jest tu zmyślone, jest prawdziwe.
Żałuję jedynie, że nie poczułam emocji bohaterów - a byłoby to dopełnienie i na pewno książka zyskałaby o wiele więcej w moich oczach. Ale okazała się leka, przyjemna, bez blokad - z czego jestem bardzo zadowolona i się cieszę.

Reasumując uważam, że możecie śmiało sięgnąć po najnowszą powieść Krystyny Mirek. Dostarczy Wam ona wiele uśmiechów na twarzy, ale i pokaże Wam, jak życie czasami bywa upierdliwie. I pokaże, że karma wraca, czy się tego chce czy nie. Jeśli już mieliście okazję czytać powieści autorki wiecie, że można do niej wrócić z wielką przyjemnością. Jeśli jednak jeszcze nie udało Wam się poznać jakiekolwiek historii napisanej przez panią Mirek - serdecznie zapraszam do nadrobienie starty. Polecam.

Ocena: 4+/6
©Tylko magia słowa
Kiedy w sercu rozpęta się burza

Moi drodzy dziś chciałabym zabrać Was ze sobą w odwiedziny do babci Kaliny i bliskich jej sercu osób, który już po raz trzeci otwierają dla nas drzwi Willi pod kasztanem. Wybrać się tam możemy oczywiście dzięki Pani Krystynie Mirek i trzeciej części cyklu Willa pod kasztanem - Na strunach światła.

Muszę się Wam przyznać, że wracałam do tego niezwykłego miejsca i jego wszystkich mieszkańców z ogromną radością i sentymentem, ponieważ ma ono w sobie wyjątkowy klimat. Tak się złożyło, że kiedy piszę dla Was te kilka słów o książce, przeżywam trudny okres w swoim życiu, a ta powieść jest dla mnie doskonałym sposobem na odrobinę wytchnienia i oderwania się od tego, co bolesne. Mając w pamięci poprzednie odsłony tej historii, byłam pewna, że cudowna babcia Kalina z otwartym sercem zaprosi mnie do swojej kuchni, gdzie unosił się będzie wspaniały zapach domowego ciasta. A uwierzcie mi w tak życzliwej i serdecznej atmosferze, w gronie przyjaciół, za których uważam bohaterów, powieści wszystkie troski w mgnieniu oka stają się łatwiejsze do zniesienia. Stało się dokładnie tak, jak myślałam, ale tego, co się dzieje u moich przyjaciół zupełnie się nie spodziewałam i kiedy podzielili się ze mną tym, co u nich słychać poczułam się naprawdę zaniepokojona. Jeśli chcecie wiedzieć, co się stało, chętnie opowiem Wam o tym, czego się dowiedziałam.

Nasza kochana seniorka zawsze służy dobrą radą, a i pysznym posiłkiem zawsze poczęstuje, z czego korzystają zarówno jej wnuczęta, jak i rodzeństwo Łaniewskich. Cały dom tętni życiem, co babcię bardzo cieszy, gdyż jeszcze niedawno stałym jej towarzyszem była jedynie cisza. W powietrzu unosi się miłość, która rozkwita, tak samo pięknie, jak jej ogród. Niestety, kiedy jedni budują szczęśliwe życie, inni cierpią.

Na strunach światła skupia się głównie na dwóch wątkach. Pierwszy z nich to motyw zakazanej miłości. Jeden z bohaterów, oczywiście nie zdradzę Wam, który, kocha skrycie, miłością niespełnioną w kobiecie, o której nie wolno mu nawet pomyśleć w podobny sposób, W sercu mężczyzny panuje burza emocji. Wie, że jeśli to, co czuje, wyjdzie na jaw, zniszczy wszystko, co do tej pory było dla niego najcenniejszą wartością. Podczas gdy chłopak toczy nierówny pojedynek serca z rozumem, babcia Kalina bogata w doświadczenie i mądrość życiową niepokoi się o szczęście tych, których kocha.
Ten wątek to doskonały dowód na to, jak bardzo miłość bywa przewrotna. Często bowiem pociąga nas zakazany owoc, podczas gdy pozostajemy ślepi na to, co los daje nam niemalże na tacy. Czy tym razem serce zagubionego chłopaka odnajdzie właściwy kierunek i przyniesie upragnione szczęście? Sprawdźcie sami.

Niestety problemy uczuciowe młodych, to nie jedyne troski, które trapią Kalinę. Przykro mi to pisać, ale nad willą zawisło bezwzględne widmo przeszłości obciążone wieloma niewyjaśnionymi tajemnicami, poczuciem, krzywdy i urazy, które domaga się sprawiedliwości.
Oto pewnego dnia w tak ciepłym i przytulnym miejscu, jakim jest willa, powiało chłodem do szpiku kości. A wszystko za sprawą matki Antka, która nie bawiąc się w subtelności, zjawia się w domu swojej byłej teściowej, aby przedstawić swoje racje i zażądać tego, co jej zdaniem jej się należy.
Obojętna na działania Iwony nie pozostaje również matka Bianki. Tak oto dochodzi do starcia byłej żony i kochanki i niestety, nie trudno się domyślić, że kartą przetargową w konflikcie kobiet stały się ich dzieci.

Jak widzicie, serca naszych bohaterów targane są burzliwymi emocjami. Jeśli jesteście ciekawi czy przytulne królestwo babci Kaliny ma w sobie wystarczającą moc, by na nowo wlać w serca swoich mieszkańców spokój, gorąco zachęcam do sięgnięcia po Na strunach światła.

Jestem przekonana, że wielbicieli twórczości autorki do lektury owego tytułu namawiać nie muszę. A tych z Was, którzy jeszcze nie czytali cyklu Willa pod kasztanem, zapewniam, że jest to bardzo ciepła i wciągająca historia, która skradła moje serce już w pierwszej części i ma w nim swoje miejsce do dzisiaj. To jedna z tych książek, której się nie czyta, a odczuwa. Co więcej, podczas czytania przez cały czas miałam wrażenie nie tylko tego, że jestem bardzo blisko przeżyć każdego z bohaterów książki, ale wręcz miałam wrażenie, że jestem częścią kochającej się rodziny. Rodziny, która mimo nieomijających ją zmartwień, trosk i problemów, zawsze jest razem.
Za każdym razem, kiedy kończę czytać książkę i odkładam ją na półkę towarzyszy mi smutek, że muszę ich wszystkich opuścić. Tym razem jest podobnie, ale ku mojej ogromnej radości wiem, że nie było to moje ostatnie spotkanie z tym cyklem. Ja już nie mogę doczekać się czwartego tomu, a Wy, znacie ten cykl? Jeśli tak koniecznie napiszcie w komentarzach, czy podobnie jak było to w moim przypadku, skradł on również Wasze serca, a może dopiero planujecie rozgościć się w Willi pod kasztanem?

Ocena: 5/6
©Kocie czytanie
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć