ebook Jaga
3.86 / 5.00 (liczba ocen: 2596)

Jaga
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 22.29
Audiobook - najniższa cena: 26.71
wciąż za drogo?
22.29 zł Lub 20.06 zł
25.19 zł Lub 22.67 zł
27.99 zł
22.39 zł
23.79 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (2)
Inne proponowane

Jeśli wcześniejsze opowieści z serii Kwiat paproci autorstwa Katarzyny Bereniki-Miszczuk już na zawsze pozostały w Twoim sercu, w żadnym wypadku nie możesz przeoczyć powieści Jaga, które jest prequleme tego bestsellerowego cyklu. Dla fanów autorki ten e-book jest pozycją obowiązkową.

Fabuła:

Po śmierci babci Radomiły, stanowisko bielińskiej szeptuchy obejmuje Jarogniewa. Kiedy przybywa na miejsce, widzi, że domek, w którym zamieszkiwała jej babcia, został całkiem splądrowany. Najgorsze jednak jest to, że złodziej zabrał wszystkie lekarstwa sporządzone wcześniej przez poprzednią szeptuchę. Jaga jest raczej początkującą i niezbyt wiele umie, pomocą może służyć jej jedynie zeszyt z zapiskami, który został jej po babci.

Mieszkańcy wioski nie ufają następczyni Radomiły, i wcale do niej nie przychodzą. A we wsi powstaje problem, bowiem pojawia się tam coraz więcej upiorów, z którymi nie kto inny, jak Jaga musi sobie poradzić. Problemy z wszelkiego rodzaju upiorami i widziadłami, braki w niezbędnej w tym zajęciu wiedzy, nie wróżą niczego dobrego. Nie ma co gadać, Jaga jest załamana.  

Na szczęście z pomocą przychodzą inni, dziewczyna poznaje miejscowego kapłana Mszczuja i swoją konkurentkę z Huty Nowej – Mirosławę. Na jej drodze staja także inni, którzy zdają się jej sprzyjać, jednak największym jej sprzymierzeńcem jest bóg Swarożyc. Przed nową szeptuchą trudne zadanie, musi bowiem nastawić przychylnie do siebie mieszkańców Bielin, odnaleźć osoby odpowiedzialne za zniszczenia i złodziejstwo w domu a także zmierzyć się z upiorami, które najwyraźniej dybią na któregoś z mieszkańców. Czy Jarogniewa sprosta wszystkim zadaniom i sprawom, które los układa na jej życiowo-szeptuchowej drodze?

Jeśli poszukujesz rozrywkowej historii z niezapomnianym, słowiańskim klimatem, to Jaga jest jak najbardziej dla Ciebie. Sięgnij po tego e-booka i przekonaj się, że powieści z serii Kwiat paproci staną się Twoimi ukochanymi.

Rekomendacje:

Jaga jest doskonałą historią osadzoną w świecie słowiańskich wierzeń. Jest to wyśmienita kontynuacja historii, dla wszystkich osób, które miały okazję poznać wcześniejsze tomy, a jednocześnie jest to na tyle oddzielna historia, że można ją czytać bez znajomości przygód Gosi i Mieszka. – Magda Barwińska – książkowe wyliczanki

Polecam wszystkim, którzy lubią mariaż słowiańskich klimatów z obyczajówką fantasy. – Katarzyna Chojnacka-Musiał - Bibliotecznie

Jaga od Katarzyna Berenika Miszczuk możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3). UWAGA! Opis książki, stanowi własność serwisu UpolujEbooka.pl, kopiowanie oraz rozpowszechnianie opisów jest zabronione przez UpolujEbooka.pl ©2020. Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.)
Jakieś 3-4 lata temu miałam okazję przeczytać Szeptuchę, czyli pierwszy tom serii Kwiat paproci. Wówczas książka nie wzbudziła we mnie zbyt ciepłych uczuć, a szczególnie główna bohaterka, która mi nie podpasowała. Tak minęło kilka lat, a ja nadal nie zabrałam się za kolejne tomy. Jednak w wyrazie buntu przeciwko samej sobie, sięgnęłam po Jagę, czyli prequel całej historii. Jesteście ciekawi czy ta powieść przypadła mi do gustu?

Kim i jaka była Jarogniewa, zanim stała się osławioną Babą Jagą? Była młodą dziewczyną, pragnącą rozpocząć pracę jako wiejska Szeptucha. Przybywa więc do chaty swojej niedawno zmarłej babki. W jej posiadaniu są liczne ludowe opowieści oraz zeszyt z przepisami babci Radomiły, no i to tyle. Mimo tego, że stara się pokazać od jak najlepszej strony, mieszkańcy Bielin niekoniecznie chcą korzystać z jej rad, a sama Jaga czuje się coraz bardziej odtrącona. Na szczęście może liczyć na Mszczuja, który otacza ją przyjacielską opieką, choć gdy w Bielinach zaczynają pojawiać się istoty nadprzyrodzone, nie bardzo można na niego liczyć. Czy Jadze uda się odkryć, czemu te tajemnicze postacie krążą po okolicy? No i czy da sobie z nimi radę?

Jak zawsze, muszę najpierw napisać kilka słów na temat głównie bohaterki. Tutaj była nią Jarogniewa, nazywana przez wszystkich Jagą. Obawiałam się tego, że autorka zrobi z niej takiego głuptaska, jak było przy Gosi w powieści Szeptucha. Na szczęście, Jaga to bardzo sympatyczna, inteligentna i zabawna postać, o której czytało mi się bardzo przyjemnie. Cieszę się również, że autorka ukazała tę bohaterkę jako właśnie taką odważną, gotową do walki, a nie jako mimozę bojącą się wszystkiego dookoła (na czele z kleszczami). Po tych słowach chyba już łatwo się domyślić, że Jarogniewa zdobyła moje serduszko.

Zanim jeszcze zaczęłam czytać tę pozycję, zastanawiałam się, co mogę znaleźć na jej kartach. Słowiański romans? Komedię? Czy może powieść obyczajową (lub fantastyczną, zależy jak kto postrzega te powieści) z wątkiem thrillera, czy też powieści grozy? Nie spodziewałam się, że tym ostatnim założeniem strzelę w dziesiątkę. Jaga to powieść, w której akcja pędzi przez cały czas, nie mogłam odłożyć książki i tak po prostu przestać o niej myśleć - coś ciągle skłaniało mnie do tego, bym jednak wróciła do lektury. Kiedy tak się dzieje, to oznacza tylko jedno: książka jest cholernie dobra.

Powieści nie da się odmówić też tego, że jest wciągająca, a jej klimat niepowtarzalny. Przyznaję się bez bicia, że w momentach, gdy pojawiały się kolejne słowiańskie demony, czułam lęk (proszę tak na mnie nie patrzeć, nie poradzę nic na to, że moja wyobraźnia żyje swoim życiem). Katarzyna Berenika Miszczuk wykonała przy tej historii świetną robotę i jestem jeszcze bardziej za tym, by rozpocząć przygodę z serią Kwiat paproci po raz drugi. Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o aspekcie komediowym, który jeszcze bardziej zdobył moje serce.

Jaga to bez wątpienia bardzo dobra książka, która dostarcza bardzo dużo emocji. Bawi, wywołuje ciarki na plecach, działa na wyobraźnię, a dodatkowo jest bardzo dobrze napisana. Przy tej historii nie sposób się nudzić i mam szczerą nadzieję, że autorka jednak napisze kolejne książki, w których główną bohaterką jest właśnie Baba Jaga. No i oczywiście z chęcią sięgnę po Szeptuchę i pozostałe części, żeby dać serii jeszcze jedną szansę.

Ocena: 5+/6
©Inthefuturelondon
Młodość i inne szaleństwa

Młodzieńcze marzenia mają to do siebie, że nie znają granic, nie muszą mieć wiele wspólnego z rzeczywistością i dodają skrzydeł w chwilach gdy człowiek tego naprawdę potrzebuje. Młodość rzadko zważa na dobre rady, wie po prostu swoje, jest pewna siebie i nie bierze pod uwagę możliwości porażki. Po prostu jest pełna zapału i chce podbić świat, nawet jeśli wszyscy wokoło mówią, że to niemożliwe i wskazują utarte ścieżki. Kiedy jak nie właśnie w tej chwili jest najlepszy czas by odkryć siebie i swoją własną drogę?

Nie patrzeć za siebie tylko i wyłącznie przed siebie, w dość konkretnym kierunku zresztą – Bielin oraz pewnej chaty. Jarogniewa może i dopiero ma zdobyć doświadczenie jako szeptucha, ale zapału jej nie brakuje, a wspomnienia związane z jej babcią dodatkowo jeszcze tylko wzmacniają decyzję jaką podjęła. Nie każdy może rozpocząć praktykę w miejscu gdzie czeka go dobrze wyposażony warsztat … Problem w tym, iż nie wszystko jest takie jak sobie dziewczyna wyobrażała. Dom staruszki daleki jest od wizji z dziecięcych wakacji, jeszcze gorzej jest z niezbędnymi zapasami, nie tak miało być, ale jak się nie ma tego, co miało być to trzeba zakasać rękawy i zabrać się do roboty. Jaga na pewno nie zamierza zawrócić na pierwszym życiowym zakręcie, nawet jeśli miejscowi mają do niej jakieś uprzedzenia, a zaufanie jakie mieli do Baby Jaromiry jakoś nie dostało się w spadku jej wnuczce. Jednak od czego dobre chęci, ośli upór i wiedza szeptuchy? Gdzie inni powiedzieliby dość i spakowali się nowa bielińska Baba woli rzucić jakiś urok, no uroczek albo dwa powiedzmy i na tym nie koniec. Pozostaje jeszcze sprawa rzeszy demonów, utopców i im podobnych, dlaczego właśnie upodobali sobie tę podkielecką wioskę? No właśnie czort tkwi w szczegółach, jeśli do tego dodać jeszcze boskie zainteresowanie to robi się aż nadto ciekawie. Ale nie samą pracą człowiek żyje, może żerca Mszczuj zyskał co nieco od drugiego wejrzenia w oczach Jarogniewy?

Powrót do niektórych serii jest jak powrót do miejsc swojskich, lecz pod jak najlepszym względem czyli wiemy, że czeka na nas coś dobrego, co pozwoli zapomnieć przynajmniej na chwilę o całym świecie, i po prostu cieszyć się z ponownego spotkania znajomych twarzy. Tak właśnie jest z lekturą Jagi z cyklu Kwiat Paproci, z jednej strony wraca się do już znanych bohaterów i po trosze wiadomo co nas będzie czekać, a z drugiej czeka się na nową porcję dobrej czytelniczej rozrywki, tak jak to było podczas wcześniejszych lektur. Opowieść o mentorce Gosi czyli Babie Jadze pozostaje w klimacie poprzednich części, co nie oznacza, że jest to powtórka teog, co znane, co to to nie. Jeśli Gosia mogła wydawać się nieszablonowa, to nauczycielka nie ustępuje jej w tym zakresie, nie są swoimi wzajemnymi kopiami, ale mają w sobie ten sam urok nieobliczalności. Katarzyna Berenika Miszczuk pokazała Jagę w czasach młodości oraz to, co ją ukształtowało w osobę, jaką już znamy, a nie było w tym nic nudnego, raczej pogranicze szaleństw młodości i lekcji o słodko-gorzkim smaku. Oczywiście nie brakuje również humoru oraz słowiańskości, podanej w alternatywnej i przede wszystkim autorskiej wersji pisarki. Czytając ten tom wciąż ma się wrażenie, że to pogaduszki i poważne rozmowy o życiu, tak jak to bywa kiedy po prostu spotyka się przyjaciół, nieważne czy po kilku dniach czy po dłuższym niewidzeniu się. Jaga ma w sobie również czar sagi i starodawnych klechd, do jakich się powraca co jakiś czas.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Kiedy kończy się seria sympatycznych i ciepłych książek przeważnie pozostaje niedosyt. I tu pojawia się pytanie czy warto ten niedosyt niwelować? Czy warto pisać prologi, epilogi, historie powiązane luźno z treścią serii?

Jak to wszystko się zaczęło

Jaga to opowieść o młodzieńczych latach Jarogniewy, szeptuchy z Bielin. Jej objęcie stanowiska nie było łatwe, a decyzje, które podejmowała w trakcie pierwszych miesięcy pobytu w Bielinach miały wpływ na całe jej życie. I nie tylko jej.

Po śmierci babci, Radomiły, Jarogniewa przyjeżdża do Bielin, do starej chaty, w której mieszkała szeptucha. Splądrowane pomieszczenie, brak pieniędzy na nowe wyposażenie i nadzwyczaj wiele demonów różnej maści, to mogłoby się wydawać zbyt wiele dla młodej i niedoświadczonej dziewczyny. Jednak każdy kto czytał serię Kwiat Paproci, wie, że Baba Jaga nigdy nie dawała sobie w kaszę dmuchać. Jaga to również opowieść o początkach znajomości z Mszczujem, bielińskim kapłanem oraz Swarożycem, bogiem ognia.

Ciekawość to pierwszy stopień do piekła

Z każdą kolejną stroną czekałam… sama nie wie na co. Być może na akcję, a tej zabrakło. Dla mnie Jaga to lekkie, opowiadanie odrobinę przybliżające moment, gdy Jarogniewa stała się szeptuchą. W porównaniu do książek z serii o Gosławie, zwanej częściej Gosią, była dla mnie wymuszonym produktem, który powstał z powodu popularności serii o szeptuchach. A szkoda. Wydaje mi się, że jeśli uzupełnienie historii nie jest przysłowiową „petardą”, to nie powinno ujrzeć światła dziennego. Może i zbyt ostro, może i zbyt wprost, ale dla mnie Jaga była po prostu nudna.

Ocena: 3/6
©Idę czytać
Świeży powiew przy Kwiecie Paproci to było to, czego brakowało na polskim rynku od co najmniej kilku lat. I choć niezdarność Gośki bywała frustrująca, to świat, który zafundowała nam autorka zdecydowanie zachęcał, żeby zostać z tą serią na dłużej. Dlatego byłam zachwycona, kiedy okazało się, że niedługo na rynku pojawi się historia Jagi, prequel wydarzeń z tetralogii, opowiadający o Jarogniewie w młodości, kiedy dopiero zaczynała praktykę szeptuchy. Jak wypadła ta historia?

Jaga przyjeżdża do Bielin, żeby objąć praktykę po zmarłej babce. Kobieta zaczyna życie od zera, wybierając drogę szeptuchy odcina się od rodziny, która chciałaby dla niej męża i gromadkę dzieci. Jarogniewa postanawia wziąć życie w swoje ręce i wierzy, że poradzi sobie w nowym miejscu, jednak już pierwsze zderzenie z rzeczywistością zmusza ją do zmiany planów. Okradziony dom babki, wyraźna niechęć i rezerwa mieszkańców Bielin, oraz niezwykle duże nagromadzenie nadprzyrodzonych istot i demonów w Bielinach zmusza szeptuchę do działania. Na dokładkę pojawia się Swarożyc, który wyraźnie interesuje się Jagą, a młody Mszczuj smaży do niej cholewki.

Z niezbyt sympatycznej, przy pierwszym kontakcie, staruszki, która jest doskonałą szeptuchą, rozmawiającą gwarą i podtrzymującą stare tradycje, Jaga zmienia się w piękną młodą dziewczynę, która wszystkie życiowe przygody ma dopiero przed sobą. To jest dopiero bohaterka! Odważna, mająca swoje zdanie, walcząca o własną drogę życiową, nie bojąca się stanąć oko w oko z bogiem, pokonać wampira czy wilkołaka. To zupełnie inna postać niż Gosia i już od pierwszych stron zdobyła moją sympatię. Młoda bohaterka zostaje zostawiona sama sobie, zmuszona jest walczyć o dom, w którym przyszło jej żyć, o przychylność mieszkańców, a czasem nawet o ich życie.

Jaga jest osobą bardzo postępową, a jednocześnie mocno wierzącą w tradycyjne kwestie wiary i swojej posługi. Jest w stanie sama poradzić sobie z wieloma przeciwnościami losu, szybko łączy fakty i odkrywa postacie, które żerują na mieszkańcach. Jednocześnie stara się być sprawiedliwa i miłosierna, najpierw myśli, potem robi - ten typ bohaterki dla jednych może być zbyt idealny, dla innych właśnie tak powinna wyglądać prawdziwa szeptucha. Oczywiście nie obędzie się bez potknięć, drobnych nieporozumień i błędnych wyborów, wiadomo samemu nie zawsze wybiera się właściwie.

Oprócz Jagi w książce pojawia się młody Mszczuj, zupełnie inna postać niż ta poznana w wcześniejszych tomach. Chłopak dopiero od kilku lat pełni posługę w Bielinach, jest pełny zapału, stara się pomagać swojej trzódce, a przy Jadze stanowczo zapomina języka. Na swój sposób stara się wspierać Jagę, choć czasami jego pomoc nie zawsze dobrze się kończy.

Już na początku swojej przygody w Bielinach Jaga odkrywa tajemnicę, zaginioną księgę swojej babci, którą ktoś najwyraźniej ukradł. Kobieta musi odzyskać swoją własność, a na początek odkryć, kto zdobył się na okradzenie szeptuchy.

Na drodze młodej kobiety staje niezwykle duża ilość nadprzyrodzonych istot, zarówno tych bardziej jak i mniej znanych postaci mitologii słowiańskiej. Niektóre to bezrozumne stworzenia, które trzeba pozbawić życia, inne zdecydowanie wolą rozmowę a także inne formy aktywności.

Pojawia się również Swarożyc, ognisty bóg nie daje spokoju Jadze, czasami jej pomagając innym razem jedynie frustrując szeptuchę. Chce zdobyć jej zaufanie, a w zamian dostać to na czym mu bardzo zależy.

Jaga jest doskonałą historią osadzoną w świecie słowiańskich wierzeń. Jest to wyśmienita kontynuacja historii, dla wszystkich osób, które miały okazję poznać wcześniejsze tomy, a jednocześnie jest to na tyle oddzielna historia, że można ją czytać bez znajomości przygód Gosi i Mieszka. Nic dziwnego, w końcu to prequel, w dodatku główna bohaterka jest o wiele sympatyczniejszą postacią - Jaga pobija Gosię na głowę.

Ocena: 6/6
©Książkowe Wyliczanki
Chociaż K. B. Miszczuk twierdziła swego czasu, że nie powstanie kolejny tom serii Kwiat paproci, po cichu miałam jednak nadzieję na to, że zmieni zdanie. Jak widać, tak się stało, a do rąk wszystkich zainteresowanych czytelników trafił 15 maja 2019 roku piąty tom cyklu. Jego główną bohaterką jest, znana fanom serii z poprzednich części, Jarogniewa.

Jarogniewa obejmuje stanowisko szeptuchy w Bielinach po śmierci babci Radomiły. Kiedy przybywa do odziedziczonej po staruszce chatki, ze zgrozą odkrywa, że domek został ona doszczętnie splądrowany. Nie wiadomo przez kogo, ale z pewnością był to ktoś, kto nie bał się gniewu szeptuchy i rzucenia ewentualnego uroku. Młoda Jaga nie ma doświadczenia, wciąż niewiele umie, gdyż nie zdążyła poznać wszystkich tajników tego zawodu. Chociaż posiada zeszyt, który dostała od babci, nie potrafi jeszcze zbyt wiele. W dodatku złodziej ogołocił bezcenny kredens babki, pełen wykonanych przez nią leków. Jaga została z niczym... Do tego po jej przybyciu na terenie wsi pojawiło się podejrzenie dużo upirów, które wyraźnie na kogoś dybią. Mieszkańcy wioski zaś niespecjalnie spieszą się do odwiedzania nowej szeptuchy. Nie ufają jej i wolą jeździć dalej, do znanej im Mirosławy, która przyjmuje pacjentów w Hucie Nowej. W sumie nie ma im się co dziwić, skoro Jaga dopiero skończyła studia, ubiera się we współczesne ciuchy i ani trochę nie mówi gwarą. Co z niej za szeptucha?
Jak dziewczyna przekona do siebie mieszkańców Bielin? Które upiry przyjdzie jej spacyfikować i z czyją pomocą tego dokona? Czy wyjdzie bez szwanku z wszystkich przygód, w które się wpakuje?

Początkowo nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że czytam o Gosławie i jej pierwszych miesiącach pracy w Bielinach. I nie wiem czy autorce chodziło o to, by obie bohaterki były do siebie podobne, czy też po prostu zadziałała schematyczność w tworzeniu postaci. Jednak jest między nimi jedna istotna różnica. Jarogniewa nie ma obsesji na punkcie czystości i zarazków.

Kiedy tylko Jaga znalazła się w moich rękach, zaczęłam czytać. Tyle czekałam na poznanie losów Baby Jagi, kiedy była młodą dziewczyną, że nie chciałam zwlekać. I powiem Wam, że warto było poświęcić każdą chwilę na tę lekturę! Pełna humoru i lekka, napisana prostym językiem, bez niepotrzebnych dłużyzn. Dodam, że nie jest to typowy romans, jak piszą w sieci niektórzy. Owszem, jest wątek zbliżony do miłosnego, ale to jednak nie to. Nie mogę zdradzić co i jak, bo zepsuję Wam przyjemność zapoznania się z tą historią. Wspomnę tylko, że możecie się spodziewać między innymi niebezpiecznych walk z upirami, prześmiesznych podchodów Mszczuja, a także różnego formatu wtop poszczególnych bohaterów powieści. Dodajcie do tego zabawne dialogi, ciekawie skonstruowane postacie, trochę opisów z mitologii słowiańskiej (tak w sam raz, żeby się połapać, o co chodzi) i wiecie co? Autorka zostawiła sobie furtkę do kolejnych tomów. Czegóż chcieć więcej? Chyba tylko świętego spokoju, żeby móc zagłębić się w ten fantastyczny świat.

- Wiesz, że włamanie się jest przestępstwem? - zapytał Mszczuj.
- Do mojej babci się włamał. Oko za oko.
- Nie masz pewności, że to on.
Poczułam, że zaraz ugotuję się ze złości. Zsunęłam z ramion gruby czarny sweter.
- Zmarzniesz - dogryzł.
- Jak nie przestaniesz mówić, to zaraz dostaniesz w zęby - syknęłam.
- Ale potem pójdziemy coś zjeść? Głodny jestem.


Polecam wszystkim, którzy lubią mariaż słowiańskich klimatów z obyczajówką fantasy.

Ocena: 6/6
©Bibliotecznie
Powrót

Ciężko zabrać się za pisanie po tak długiej przerwie. Ale wracam na bloga i mam nadzieję, że chociaż trochę jego czytelników zostało. Mogę się usprawiedliwić tym, że przybyła nam nowa czytelniczka i miejmy nadzieję, że będzie kochała książki tak mocno jak jej mama. Bo syn to chyba wdał się bardziej w tatę. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć o najnowszej książce Katarzyny Bereniki Miszczuk Jaga, która swoją premierę miała 15 maja 2019 roku.

Książka, jak można się domyślić po tytule, opowiada historię Jarogniewy. Jaga, to szeptucha, u której praktyki odbywała Gosława Brzózka z książek z cyklu Kwiat Paproci. Jeśli ktoś nie zna historii Gosi, to nic straconego, bo Jaga tylko lekko nawiązuje do wydarzeń związanych z historią Gosi.

Trudne początki

Młoda Jarogniewa po ukończeniu studiów i na przekór całej rodzinie przybywa do Bielin gdzie ma przejąć schedę po swojej zmarłej niedawno babci Radomirze. Babcia była miejscową szeptuchą i bardzo chciała, żeby wnuczka poszła w jej ślady. Jaga nie ma łatwego startu. Chatka, w której mieszkała babcia, nie dość, że jest bardzo skromnie urządzona, to jeszcze ktoś dokładnie ją splądrował i młoda szeptucha została praktycznie bez niczego. Jaga musi zaczynać od zera, a jeszcze na jej drodze staje pełno przeszkód w postaci przeróżnych upirów i innych stworów. Jakby tego było mało, to klientów może zliczyć na palcach jednej ręki, bo ktoś rozsiewa plotki, że nic nie potrafi, że nie odbyła praktyk u szeptuchy i ogólne, że jest do przysłowiowej bani.

Na szczęście Jaga nie jest sama. Poznaje przesympatycznego bielińskiego kapłana Mszczuja. Poza tym zaprzyjaźnia się z inną szeptuchą Mirosławą. A jej największym sprzymierzeńcem jest bóg Swarożyc. Z kimś takim po swojej stronie Jaga może czuć się bezpieczna. Chociaż bogowie nie są bezinteresowni… Na jej drodze pojawia się jeszcze kilka innych, przyjaźnie nastawionych postaci, ale nie chcę zdradzać wszystkiego.

Jagę czeka trudne zadanie. Musi odkryć dlaczego nagle demonów jest więcej niż zazwyczaj. Musi również przekonać do siebie lokalną społeczność. Co więcej musi znaleźć złodziei babcinych dóbr i powoli odbudować zniszczone mienie. Czy jej się to udało? Czy poparcie boga jej to ułatwiło, czy raczej utrudniło? Warto się o tym przekonać samemu. Do czego gorąco zachęcam.

Pozytywnie

Książka Jaga zrobiła na mnie o wiele lepsze wrażenie niż poprzednie pozycje z cyklu Kwiat Paproci. Główna bohaterka, to kobieta konkretna, z jajem, pełna humoru i nie dająca sobie w kaszę dmuchać. Mszczuj, którego poznajemy tutaj jest totalnym przeciwieństwem Mszczuja, którego znamy z innych książek z serii. Jest rozczulająco naiwny, troskliwy i przesympatyczny. Swarożycowi też nie można odmówić uroku osobistego. Jednym słowem prequel jest naprawdę udaną książką, co nie zdarza się często, bo zwykle kontynuacje nie są najlepsze, a tutaj autorce się udało. Nie mogę się już doczekać kolejnego tomu, bo mam nadzieję, że się ukaże.

Ocena: 5/6
©Czytanie na śniadanie
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Przecudowna książka, widać, że autorka włożyła sporo pracy w przygotowanie się do jej napisania. Lekko się czyta, bohaterowie są przyjemni i charakterni. Zdecydowanie polecam!

Warto zerknąć