ebook Niebezpieczna gra
3.61 / 5.00 (liczba ocen: 1284)

Niebezpieczna gra
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
E-book - polecana oferta: 19.12
Audiobook - najniższa cena: 22.13
wciąż za drogo?
25.02 złpremium: 16.14 zł Lub 16.14 zł
19.12 zł Lub 17.21 zł
21.25 zł 20% rabatu
26.90 zł
26.90 zł Lub 24.21 zł
19.11 zł
19.12 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (7)
Inne proponowane

Mocne połączenie ostrego „Pitbulla” i seksownych kryminałów Pauliny Świst. Weronika Kardasz, policjantka po przejściach, dostaje ważne zadanie. Ma chronić świadka zabójstwa, którym jest znany aktor Przemysław Rej. Aby nie wzbudzać podejrzeń mediów i przestępców, wcieli się w jego dziewczynę. Czy dwoje ludzi z zupełnie różnych światów będzie potrafiło ze sobą współpracować?

Weronika Kardasz, jedna z najlepszych policjantek w Wydziale Kryminalnym Komendy Stołecznej Policji, traci w dramatycznej akcji najlepszego przyjaciela. Kobieta nie może uwolnić się od poczucia winy. Pewnego dnia komendant powierza jej ważne zadanie – musi chronić świadka zabójstwa. Jest nim znany, zabójczo przystojny i nadzwyczaj arogancki aktor Przemysław Rej. Gwiazdor po mocno zakrapianej imprezie nie jest w stanie przypomnieć sobie wydarzeń minionej nocy. Aby nie wzbudzać podejrzeń otoczenia i paparazzich, Wera mimo wielkiej niechęci musi udawać przed wszystkimi jego dziewczynę.
Na pozór prosta sprawa zaczyna się komplikować, gdy okazuje się, że Rej nie mówi jej całej prawdy. Oboje zostają wplątani w niebezpieczną grę, w której stawką będzie nie tylko życie.
„Niebezpieczna gra” to porywający debiut Emilii Wituszyńskiej. Nazwisko tej obiecującej pisarki warto zapamiętać!

Niebezpieczna gra od Emilia Szelest możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Kobieta jest jak broń. Nie wolno się nią bawić.

Weronika to jedna z najlepszych policjantek w wydziale kryminalnym stołecznej policji. Jej karierę przerywa dramatyczna akcja, w której traci partnera. Od tej chwili jej życie całkowicie się zmienia. Nieoczekiwanie kobieta dostaje zadanie, które wykonać może tylko ona.

W Wilanowie znaleziono zwłoki kandydata na urząd premiera, a jedynym świadkiem zdarzenia jest znany i zabójczo przystojny aktor Przemysław Rej. Niestety gwiazdor nic nie pamięta, a dopóki sprawa nie zostanie wyjaśniona, mężczyzna potrzebuje całodobowej ochrony.

Aby nie wzbudzać podejrzeń, Weronika i Rej muszą udawać parę. Wkrótce okaże się, że mężczyzna nie mówi całej prawdy, a na jaw wychodzą kolejne sekrety. Oboje zostają wplątani w niebezpieczną grę, w której stawką będzie nie tylko życie.

Miała dość. Spędziła z tym mężczyzną zaledwie jeden dzień, a już miała go dość. Zdecydowanie o wiele bardziej wolała biegać za przestępcami, niż zadawać się z kimś jego pokroju. Na wspomnienie uścisku jego ręki zalała ją jednak nieznana fala ciepła.

Uwielbiam sięgać po debiutanckie powieści polskich autorek, zwłaszcza, że ostatnio są na tyle udane, że ciężko uwierzyć, iż to dopiero początek twórczości. Podobnie było w tym przypadku, gdzie już pierwsze strony zapowiadają emocjonującą, nieobliczalną historię, która zafunduje czytelnikom moc intensywnych doznań. Emilia Wituszyńska naszkicowała doskonałe połączenie niebezpieczeństwa ze stopniowo rozwijającym się uczuciem, a na dodatek przystroiła je solidną dawką tajemnic i niespodziewanych zwrotów akcji, dzięki czemu całość połyka się z wypiekami na twarzy, bez możliwości przerwania spotkania z bohaterami nawet na chwilę. Jestem pewna, że skoro już debiutancka powieść jest tak nieprzewidywalna, kolejne książki autorki będą jeszcze bardziej hipnotyzujące.

Kiedy przestała cieszyć się życiem? Najgorsze były właśnie takie momenty, gdy uświadamiała sobie, że niektórym nie jest już dane uśmiechnąć się ani do własnego odbicia, ani do nikogo innego. To ją przytłaczało, odbierało jej wiarę, że może być szczęśliwa, że w ogóle ma prawo do takiego szczęścia.

Pisarka wyjątkowo starannie i precyzyjnie nakreśliła swoje postacie, od których bije autentyzm umożliwiający szybsze spoufalenie się z bohaterami. Weronika, choć dawniej była nadzwyczaj silną, pewną siebie i pogodną kobietą, po zaistniałej tragedii w pracy, zmieniła się diametralnie. Utrata przyjaciela i wyrzuty sumienia wypaliły ją całkowicie, stały się przyczyną izolacji, skusiły do sięgnięcia po doskonale znane znieczulenie, jakim jest alkohol. Nie będzie przesadą jeśli powiem, że stała się po prostu wrakiem człowieka, na szczęście nowe zadanie, jakie otrzymała od dawnego szefa, wymaga ponownego zadbania o swój wizerunek. I choć udawanie narzeczonej nadętego aktora zdaje się być trudniejszą misją niż walka z przestępcami, wkrótce różnica światów i charakterów przestanie być aż tak wielką przeszkodą. Gorzej, że Przemysław od początku udawał i skrywał ogromny sekret, który może już całkiem emocjonalnie zniszczyć coraz bardziej ugodową Weronikę.

Mężczyzna nie jest tak szczegółowo scharakteryzowany, najpierw poznajemy tę odsłonę, którą chciał przedstawić policjantce, dopiero potem, razem z nią, odkrywamy jego mroczne sekrety, które dosłownie wbijają w fotel. Szybko jednak okazuje się, że wszystko ma swoją przyczynę i nic tu nie jest takim, jakim się mogło zdawać na pierwszy rzut oka. Aktorskie życie na pokaz jest w rzeczywistości bardziej skomplikowane i ma swoje korzenie w miejscu, w jakim nikt by się tego nie spodziewał. Obie postacie są niesłychanie złożone, a czytający z zapałem śledzi ich wszelkie przemiany, które wywołują naprawdę sporo emocji. Relacja między nimi zafunduje czytelnikom wiele skrajnych wrażeń, z których nie będą mogli otrząsnąć się jeszcze długo po odłożeniu książki na półkę.

Chronienie go to było jej zadanie, jak każde inne, ale nic nie mogła poradzić na to, że ciepło jego ciała działało na nią kojąco i odprężająco.

Emilia Wituszyńska udowodniła, iż potrafi perfekcyjnie zwodzić czytelnika, jestem naprawdę pod wrażeniem tej zawiłej zabawy w kotka i myszkę, w jakiej uczestniczyłam z ogromną przyjemnością. Całość dopieszcza niesamowity klimat, przesycony niebezpieczeństwem, mrocznymi i skomplikowanymi tajemnicami, lecz również silnym przyciąganiem i erotyzmem. Nieustanne poczucie zagrożenia, ale również ciekawość, jak dalej potoczy się znajomość głównych bohaterów, stają się przyczyną nieprzerwanego napięcia, które jest jedną z największych zalet tej wciągającej pozycji.

Czuła, że to, co się między nimi dzieje, jest niebezpieczną grą i nie ma nic wspólnego z zagrożeniem, jakie wokół nich krąży. Z przestępcami sobie poradzi, nie jest jednak pewna, czy podoła narastającym w niej uczuciom.

Niebezpieczna gra jest hipnotyzującą, niesamowicie wciągającą powieścią, która trzyma w napięciu do ostatniej strony. Dynamiczna, zaskakująca, lecz również rozpalająca i chwytająca za serce! Tu nic nie jest takim, jakim mogło zdawać się na początku, co jest czystym dowodem na doskonałe zdolności manipulacyjne utalentowanej polskiej autorki. Wkroczcie na niebezpieczną ścieżkę, gdzie morderstwa i handel ludźmi zdają się być nieuchwytne dla policji, zanurzcie się w zawiłej pajęczynie sekretów i kłamstw, jakie mają drugie, bolesne dno, a także stańcie się świadkami narodzin uczucia, które nie tylko może przyczynić się do pokonania dawnych demonów, lecz również okazać się najsilniejszą bronią w walce z niebezpiecznym półświatkiem. Polecam całym sercem!

Ocena: 5+/6
©Z fascynacją o książkach
Niebezpieczna gra to kolejny debiut, który miałam przyjemność przeczytać w ostatnim czasie, a na który warto zwrócić uwagę. Przyznać jednak na wstępie muszę, że sceptycznie podeszłam do informacji, jakoby ta książka była ostrym połączeniem kryminałów Pauliny Świst (a właśnie, Świście, kiedy coś nowego? wszyscy wydają 15 maja, a Ty nie?) i filmowego Pitbulla i w sumie słusznie, bo w mojej ocenie tak nie jest, co bynajmniej nie świadczy źle o tej książce, ale o tym później.

Co my tutaj mamy? Na blogu pojawiła się już zapowiedź tego tytułu, jednak pokrótce przypomnę - w roli głównej występuje policjantka Weronika Kardasz, która nie może sobie poradzić ze stratą swojego partnera (policyjnego). Dziewczyna zaczyna coraz częściej sięgać po alkohol i po rocznym marazmie dostaje dość ważne zadanie. W Wilanowie zostało bowiem znalezione ciało kandydata na premiera - jedynym świadkiem tego, co zaszło, jest aktor Przemysław Rej, który twierdzi, że był kompletnie pijany i niczego nie pamięta, jednak obawia się, że grozi mu niebezpieczeństwo. Weronika zostaje przydzielona do ochrony mężczyzny, póki sprawa śmierci polityka nie zostanie wyjaśniona.

Tak rysuje się początek fabuły Niebezpiecznej gry. I teraz tak - po opisie i zapowiedziach spodziewać można się pędzącego na łeb, na szyję thrillera, podszytego dużą dawką humoru. W mojej ocenie jednak faktycznie czytelnik otrzymuje to gdzieś od połowy książki - pierwsza część jest zdecydowanie bardziej obyczajowa. Autorka skupia się na ukazaniu relacji, jaka nawiązuje się pomiędzy Weroniką a Przemkiem. Obydwoje zostali postawieni w nowej dla siebie sytuacji i muszą sobie z tym poradzić, w końcu tutaj może chodzić o życie aktora. Akcja właściwa zaczyna się właśnie mniej więcej gdzieś w połowie książki, kiedy na jaw wychodzą zupełnie nowe okoliczności, które w nieco odmiennym świetle stawiają Przemka. Wtedy też otrzymujemy więcej policyjnej akcji i związanych z tym rozterek głównej bohaterki, czyli jak rozumiem - tego wspomnianego pierwiastka pitbullowego. Nadszedł bowiem moment, w którym Weronika musi rozsądzić, komu ufać. Akcja zaczyna wówczas przyspieszać, na jaw wychodzą nowe fakty, które rzucają więcej światła na wydarzenia także z przeszłości dziewczyny. Powoli zaczyna chodzić nie tylko o Przemka, ale o coś wiele więcej, co sięga także policyjnych korzeni. Autorka od tego momentu nie zwalnia tempa i nie pozwala czytelnikowi odłożyć książki, póki ten jej nie skończy, co jest oczywistym atutem tego tytułu. Odnosząc się natomiast do pierwiastka świstowego - takowy występuje właściwie w całej książce i przejawia się głównie w dialogach naszych bohaterów i ich zachowaniach. Weronika to rogata dusza i często dogryza Przemkowi we właściwy dla siebie sposób, a ten biedak próbuje jej dorównać. Kilkukrotnie parsknęłam śmiechem, czytając ich utarczki słowne, lecz miało to miejsce zdecydowaną mniejszą ilość razy, niż podczas lektury książek Pauliny Świst (skoro tytuł ten jest porównywany do jej książek, to wręcz czuję się w obowiązku do tego się odnieść - autorka niestety nie uniknie porównań przez zastosowanie takiego chwytu marketingowego). Autorka zdecydowanie goni więc Śwista, choć jeszcze mu ustępuje. Dialogi, w których bohaterowie sobie dogryzają, wychodzą jej zdecydowanie lepiej, niż te "zwykłe", w których czasem gubiłam się kto do kogo mówi i jaki jest sens danej wypowiedzi, co jednak wybija nieco z rytmu. A jak już jestem przy tej technicznej kwestii to muszę nadmienić, że autorka ma lekki i bardzo przystępny styl pisania i generalnie Niebezpieczną grę czytałam z zainteresowaniem i dość szybko, jednak czasem zdarzało się jej wtrącić małe smaczki, które wybijały z czytelniczego letargu. Jeden taki zachował się w mojej pamięci i brzmiał mniej więcej tak: "przesunął językiem od pępka, przez żuchwę aż do ucha" (ale jak to? to gdzie ona miała pępek? czemu zostały w tym zestawieniu pominięte - nie bójmy się tego słowa - cycki, a pojawiła się żuchwa?) - i całe wkręcenie się w akcję szlag trafiał.

I teraz płynnie możemy przejść do naszych głównych bohaterów, skoro już zasygnalizowałam co nieco z ich relacji (ale nie mam sobie tego za złe, przecież po przeczytaniu opisu książki to jest oczywiste). Zarówno Weronika, jak i Przemek, zostali wykreowani w bardzo wyrazisty sposób. Wera to kobieta, która nie uznaje kompromisów, stawiająca na swoim bez względu na okoliczności, jednocześnie odważna i czasem nawet można powiedzieć, że brawurowa, jednak strata policyjnego partnera mocno pokiereszowała jej psychikę, gdyż dziewczyna obwinia się o jego śmierć. Z kolei Przemek to na pierwszy rzut oka typowy celebryta-amant, jednak wraz z przewracanymi kartkami poznajemy także jego drugie, a nawet trzecie oblicze. Spodobało mi się, w jaki sposób autorka poprowadziła relację tej dwójki, no ale nie oszukujmy się - wiemy, czego oczekujemy, sięgając po tego typu książkę. Mogła jednak zrobić to w nieco bardziej skondensowany sposób, bo w pewnym momencie Niebezpieczna gra naprawdę trąciła obyczajówką (ja nie mam nic do obyczajówek, ale w końcu cała okładka książki krzyczy, że nią nie jest). Polubiłam tę dwójkę, żadne z nich mnie nie irytowało, bo zdawali się podejmować sensowne i logiczne decyzje, a każda z nich miała swoją konkretną motywację.
Przechodząc już powoli do podsumowania tego wpisu przyznać muszę, że Niebezpieczną grę czytałam z przyjemnością, pomimo kilku minusów, które zaakcentowałam Wam wyżej. Książka Emilii Wituszyńskiej to ciekawa propozycja na oderwanie się od rzeczywistości i myślę, że autorka osiągnęła swój cel kierując ją szczególnie do kobiet, które w literaturze szukają odskoczni. Emilia Wituszyńska zdecydowanie wiedziała, co chce osiągnąć, pisząc tę książkę. Fanki opowiadań autorki na Wattpadzie na pewno się nie zawiodą, a zyska ona zapewne nowe grono czytelników po premierze Niebezpiecznej gry. Jestem ciekawa kolejnych książek autorki i na pewno po nie sięgnę.

Ocena: 3+/6
©Zakątek czytelniczy
Niebezpieczna gra, debiut Emilii Wituszyńskiej, towarzyszył mi podczas ostatnich podróży pociągiem do i z Warszawy. Kilka godzin w trasie wystarczyło, by przeczytać tę książkę. Jak wrażenia? Wydawca twierdzi, że to historia podobna do tych pisanych przez Paulinę Świst. Ma rację, ale… moim zdaniem nie do końca. Szczegóły poniżej – zachęcam do przeczytania recenzji.

Będę szczera – do pewnego momentu oceniałam Niebezpieczną grę dość krytycznie. Odwrócony Bodyguard. On w niebezpieczeństwie, ona pilnuje go na każdym roku. Wszystko to kończy się zakochaniem. Czy z happy endem? Wiecie, że nie zdradzam zakończeń ;) . Typowy schemat, kilkanaście przekleństw, „erotyczne wycieczki” w myślach, i nie tylko, bohaterów, świat polskiej policji od kulis, zdrady, porachunki mafijne. W książce znalazło się niemal wszystko. Kiedyś pewnie zachwyciłabym się takim połączeniem, dziś oczekuję, nawet od tego typu historii, czegoś więcej niż rozrywki i chwili zatopienia się w lekturze. Ale… Niczym w dobrym filmie, o czym opowiadał Tomasz Sekielski podczas Targów Książki w Rzeszowie, nastąpiło aż tu nagle – boom, którego się nie spodziewałam i który sprawił, że spojrzałam na debiut Emilii Wituszyńskiej przychylniej.

Weronika, świetna policjantka, ulubienica szefa, nie potrafi się otrząsnąć po śmierci służbowego partnera – obwinia się o tragiczne zakończenie akcji. Jej przyjacielem staje się alkohol. Tymczasem dochodzi do zabójstwa kandydata na premiera, a jedynym świadkiem zbrodni jest… pijany aktor. Przemek, bożyszcze nastolatek (i nie tylko), król ekranu, bilbordów i ścianek w strachu o swoje życie domaga się ochrony. Dostaje ją. Jego aniołem stróżem zostaje nie kto inny a Weronika właśnie. Kobieta w przeciwieństwie do tysięcy fanek nie podziwia jego talentu i urody. Do czasu… Wspólne życie przez dwadzieścia cztery godziny na dobę zbliża ich do siebie, a przykrywka – czyli udawanie pary – wymyka się spod kontroli… Jak wspomniałam, schematycznie było do czasu. Do tego aż tu nagle. Okazuje się, że sprawa związana z zabójstwem polityka ma dużo głębsze dno niż się wydawało. Spisek sięga najwyższych szczebli władzy i wchodzi z butami w niejedną rodzinę. Finał śledztwa zaskakuje – i bohaterów, i czytelników.

Niebezpieczna gra to dobra propozycja dla osób, którzy czytając, chcą oderwać się od rzeczywistości i zatopić w innym świecie. Książka wciąga niczym serial na Netflixie. Fabuła i zapis historii też przypominają serial – dialogi przeważają, nie ma zbyt wielu refleksji. Akcja toczy się szybko, opisy są bardzo dynamiczne. Cieszę się, że bohaterowie mają związek z Podkarpaciem i Bieszczadami – te rejony są mi bliskie, a zdecydowanie za rzadko pojawiają się w polskiej literaturze. Co z językiem? Tu bez zaskoczenia – jest prosty, ale trzeba to wyraźnie podkreślić – nie prostacki. Wulgaryzmy się pojawiają, ale jest ich mniej niż we wspomnianych powieściach Pauliny Świst. Także opis scen erotycznych są delikatniejsze i jest ich zdecydowanie mniej niż u autorki Komisarza. Bardzo podobał mi się graficzny element pojawiający się na pierwszej stronie kolejnych rozdziałów – dodawał mroku i tajemniczości.

Z jednej strony pewna część historii została zamknięta. Z drugiej – otwarte drzwi pozwalają na napisanie kolejnej części. Jeśli będzie, mimo początkowych rozterek przy lekturze tej książki, chętnie po nią sięgnę – mieszanka świata policji i zbrodni ze światem show biznesu zaciekawia.

Ocena: 4/6
©Recenzje Dropsa Książkowego
Policja powinna budzić respekt – nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Od dziecka czułam szacunek wobec mundurowych. Kiedy myślę o policjancie, widzę wysokiego, barczystego mężczyznę, którego wzrok przeszywa mnie na wskroś, gdy tylko coś przeskrobię. Nie pasuje mi do tego wizerunku młoda, drobna dziewczyna, a z taką wizją przyszło mi się zmierzyć podczas lektury debiutu Emilii Wituszyńskiej, Niebezpieczna gra. Czy ona przeszkadzała?

Weronika Kardasz, główna bohaterka wspomnianej książki, uchodzi za jedną z lepszych warszawskich policjantek. Po wydarzeniach, które zmieniają drastycznie jej życie, dostaje polecenie ochraniania aktora, który uważa, że – jako świadkowi zabójstwa – grozi mu niebezpieczeństwo. To dość pospolity duet: on – bogaty, przystojny, wygadany, ona – piękna, pyskata i odważna. Między tym dwojgiem iskrzy jak na wystawie diamentów, ale – zgodnie z zasadą: kto się lubi, ten się czubi – ani jedno, ani drugie nie odpuszcza sobie okazji do złośliwości. Kiedy na jaw wychodzi, że celebryta nie jest do końca szczery z Weroniką, zaczyna się prawdziwa zabawa.

Niebezpieczna gra to zdecydowanie nie są moje klimaty, jednak muszę przyznać, że jak na debiut, Wituszyńskiej poszło naprawdę nieźle. Punktuje dobrym tempem akcji i całkiem zabawnymi dialogami, a z moich doświadczeń wynika, że w debiutach bywa z tym różnie. Książkę czyta się bardzo szybko, historia nie należy do skomplikowanych – pod tym względem to idealna lektura na wolny wieczór. Zastanawia mnie jednak napotkane określenie tej książki jako pomieszania kryminału z erotykiem. O ile o kryminałach trochę wiem, o tyle o erotykach – niewiele. Myślę, że głównym powodem takiego stanu rzeczy jest fakt, że chyba żadnego w swoim życiu nie przeczytałam. Mimo to mam pewne wyobrażenie, które odbiega od tego, co można przeczytać u Wituszyńskiej. Rzeczywiście w Niebezpiecznej grze znajdują się sceny, które być może u kogoś wzbudzą erotyczne skojarzenia, ale nie przesadzałabym. Seks jest w co drugiej książce, więc to by oznaczało, że więcej w księgarniach erotyków niż kryminałów – a to jednak wciąż nie jest prawda. Przynajmniej na razie.

To, czym na pewno nie przekonała mnie autorka, to bohaterka – bardzo trudno jest mi wyobrazić sobie niespełna trzydziestoletnią dziewczynę, która wzbudza postrach u gangsterów, posiada odwagę lwa i potrafi poradzić sobie z bykami pokroju Pudzianowskiego. Ja wiem, że w filmach zdarzają się takie przypadki, a Niebezpieczna gra rzeczywiście posiada dość filmową fabułę, jednak ja lubię realne postacie. Niemniej przyznaję, że historia stworzona przez Wituszyńską całkiem nieźle wypada, jeśli przypomnimy sobie, że to debiut, dlatego z chęcią sięgnę po jej kolejną książkę, aby sprawdzić, czy i jak się rozwinęła. Potencjał jest, a to już bardzo dużo. Polecam tym, którzy lubią szybką akcję, lekkie pióro oraz zabawne dialogi i nie mają szczególnie wyśrubowanych oczekiwań względem tego gatunku literackiego.

Ocena: 4/6
©Spadło mi z regała
Thriller sensacyjny z mocno zarysowanym romantycznym tłem. To właśnie taki miks gatunkowy coraz częściej robi furorę na polskim rynku wydawniczym. Modę tę zainaugurowała ukrywająca się pod pseudonimem Paulina Świst, ale inni autorzy nie pozostają w tyle, ze śmiałością wykorzystując chwytliwy motyw we własnych książkach. Jedną z tych propozycji jest debiutancka powieść Emilii Wituszyńskiej, Niebezpieczna gra. Czy spowite mafijnym klimatem uczucie między znanym autorem a niepokorną policjantką ma szansę zyskać dużą sympatię czytelników?

ONA - ZDETERMINOWANA, ALE...

Wera Kardasz to postać idealna. I nie, nie chodzi o jej wygląd zewnętrzny czy postawę moralną, ale o wizerunek, jaki ta bohaterka tworzy w oczach czytelnika. To kobieta wyjątkowo harda, bez wątpienia inteligentna, zdeterminowana i nieustępliwa. Do czasu. Do czasu podjęcia tej jednej decyzji, która zaważa na życiu jej partnera zawodowego. Utrata przyjaciela wplata w życie Wery nie tylko naturalną przy śmierci bliskich żałobę, ale też zwykłe załamanie, bezradność i wstrętne uzależnienie, z którym tak trudno rozpocząć odważną walkę. Dopiero nowo przyznane zadanie sprawia, że kobieta po wielu miesiącach topienia się w rozpaczy, zaczyna ponownie wkradać się w łaski własnej determinacji.

ON - PRZEMĄDRZAŁY, ALE...

Znany aktor, Przemysław Rej, trafia pod opiekę Wery w związku z morderstwem, którego był jedynym świadkiem. Mężczyzna właściwie nic nie pamięta, gdyż w chwili zdarzenia był doszczętnie pijany, ale chcąc zapewnić bezpieczeństwo, policja proponuje mu całodobową ochronę w postaci nieco wynędzniałej policjantki. Kobieta szybko dostrzega, jakim typem faceta jest Przemek. Arogancki, przemądrzały i totalnie przewrażliwiony na swoim punkcie celebryta, po prostu narcyz jakich mało. Ewidentnie drażni go obecność Wery, która chroniąc mu życie, angażuje się w rolę jego nowej dziewczyny. Wspólnie spędzony czas pokazuje jednak, że nawet napuszony celebrycką dumą mężczyzna ma do zaoferowania pokaźny kęs ludzkiej empatii.

EROTYCZNE DARCIE KOTÓW

Ta para wyraźnie ma się ku sobie i chociaż początek ich nietypowej znajomości ociera się niemal o celebrycką patologię, to z czasem ten jakże osobliwy stosunek ewaluuje na tyle, aby pozwolić wyobraźni zobrazować bardziej niesforne myśli. Tak, między Werą i Przemkiem zaczyna kiełkować zupełnie nieoczekiwane uczucie, które raczej nie zaskoczy samego czytelnika, ale z pewnością pozwoli mu się dobrze bawić. Nie ma bowiem wątpliwości, że debiut Emilii Wituszyńskiej to pod kątem rozrywkowym powieść naprawdę mocna, ostra i elektryzująca.

KRYMINAŁ W CIENIU UCZUCIA

Niebezpieczna gra z założenia jest prawdopodobnie thrillerem, ale nietrudno zauważyć, że autorka znacznie bardziej skupia się na budowie łączącego głównych bohaterów romansu niż na wątku kryminalnym, który jest przecież jedynym pretekstem do spotykania się tej dwójki. Proporcje te są nieco zaburzone, ale nie zmienia to faktu, że książkę czyta się z zainteresowaniem aż do ostatniej strony. Co ważne, pod koniec wagi gatunkowe równoważą się i pierwotnie zacieniona akcja sensacyjna zaczyna również wodzić na pokuszenie.

DROBNE TURBULENCJE JĘZYKOWE

Emilia Wituszyńska nie szczędzi w swym debiucie brudnych słów, wulgaryzmy rozsiane są tu naprawdę gęsto, ale trzeba przyznać, że zbudowane przy ich pomocy zwroty w żaden sposób nie drażnią, a wręcz dobrze komponują się z dość rubieżnym charakterem całej fabuły. Powieść zdaje się być nieco poturbowana pod względem językowym, wiele obszarów potraktowanych jest błaho, jedynie muśniętych, ale są to tylko drobne turbulencje, które z pewnością nie mają wpływu na cały lot całej fabuły.

Ocena: 5/6
©Mozaika Literacka
Kolejny raz sięgnęłam po debiut, mając nadzieję na wciągającą lekturę. Jak to z tymi debiutami jest, większość wie, raz trafi się na prawdziwe perełki, innym razem ciężko jest skończyć dany tytuł. Można też trafić na przeciętniaka, który jakoś nie przekonuje, choć w sumie nie wiadomo o co chodzi. Jak jest w przypadku książki Emilii Wituszyńskiej? Autorka pokusiła się o historię łączącą w sobie sensację, kryminał, romans i erotykę. Czy z takiej kombinacji może wyjść prawdziwa bomba?

Weronika to jedna z lepszych policjantek na komendzie, która podchodzi do pracy z prawdziwym zaangażowaniem. Choć właściwie tak było dawniej. Od czasu dramatycznej akcji w której traci partnera kobieta nie potrafi dojść do siebie. Przeniesienie za biurko, problemy alkoholowe i depresja to tylko początek jej problemów.
Na imprezie wyższych sfer zostaje zamordowany kandydat na premiera, jedynym świadkiem jest aktor Przemysław Rej. Problem jednak z tym, że mężczyzna był w tym czasie kompletnie zalany, a jednocześnie boi się o własną skórę. Weronika zostaje przywrócona do czynnej służby, musi ochronić aktora do czasu zakończenia sprawy. A żeby nie było podejrzeń musi przedstawiać się jako jego narzeczona.
Czy taki duet jest w stanie wytrzymać ze sobą dłużej? Wera podchodzi do zadania niechętnie, okazuje się jednak, że ta sprawa ma drugie dno, a wydarzenia zaczynają pędzić w zawrotnym tempie.

Historia zaczyna się dynamicznie, od niefortunnej akcji Wery. Po kilku miesiącach kobieta jest cieniem samej siebie i nic nie wróży, żeby to się zmieniło. Zadanie, które zostaje jej przydzielone początkowo traktuje mocno na odczepnego, szczególnie, że gwiazdor którego ma chronić mocno działa jej na nerwy. Jest to reakcja dwustronna i gdyby nie mocne nalegania komendanta ta dwójka nigdy nie zgodziłaby się na dwoje towarzystwo.

Przystojny, seksowny, rozchwytywany aktor, wiecznie bawiący się i brylujący w środowisku i policjantka w depresji, która na pierwszy rzut oka wygląda przerażająco w stanie, do jakiego się doprowadziła.

Autorka stworzyła parę wybuchową, która jest jednocześnie bardzo prawdopodobna w swoich zachowaniach i codziennych relacjach. Niechęć jaką do siebie czują, wzajemne grzeszki, to wszystko jest miłym początkiem dalszej akcji, która zmienia się wraz z rozwojem ich relacji. Nad bohaterami czyha bowiem coraz większe niebezpieczeństwo, tajemnice okazują się coraz większe wraz z każdą kolejną kartką.

Muszę przyznać, że pisarce udało się mnie zaskoczyć, tworząc taką a nie inną historię i jej drugie, a także trzecie dno. Akcja po początkowo powolnym rozwoju, kiedy już wydaje się, że nic więcej się nie wydarzy, nagle wystrzela, zaczyna coraz bardziej przyspieszać, żeby na końcu popędzić.

Trochę przyczepię się do samego zakończenia, a właściwie do jego krótkości. Cała akcja jest fajnie rozplanowana i dobrze podzielona, jednak same wydarzenia końcowe, w których bohaterowie toczą bój o to, czy uda im się przeżyć, są zawarte na kilku kartkach i podczas ich lektury czułam niedosyt. Jakby pisarka spieszyła się, żeby jak najszybciej skończyć tę historię.

Jest to powieść, w której erotyka zajmuje jedno z ostatnich miejsc, owszem jest kilka scen trochę ostrzejszych, ale Paulina Świst, która pojawia się na okładce, kładzie na ten element swoich historii o wiele większy nacisk. Dla mnie jest to plus tej powieści. Nic nie jest wymuszone, sceny erotyczne są ciekawe, ale nie za ostre.

Autorce udało się stworzyć świetnych bohaterów, którzy są wyraziści, choć zupełnie od siebie różni, a jednocześnie poznając ich bliżej można dowiedzieć się co nimi kieruje i dlaczego tak a nie inaczej zostali ukształtowani.

Niebezpieczna gra to naprawdę dobry debiut literacki, który najbardziej zbliżony jest do powieści sensacyjnej, choć łączy w sobie wiele innych elementów. Ciekawi, charyzmatyczni bohaterowie, którzy skrywają własne sekrety, wciągająca akcja, potrafiąca zaskoczyć oraz wartki język dopełniają historii. Zdecydowanie warto poznać ten tytuł bliżej.

Ocena: 5/6
©Książkowe Wyliczanki
Wydawnictwo Kobiece ma nosa do debiutów. Doskonałym potwierdzeniem mych słów jest Niebezpieczna gra autorstwa Emilii Wituszyńskiej. Powieść kryminalna, która trafia do naszych rąk, jest gwarancją niesamowitych wrażeń na najwyższym poziomie. Jest to zasługą intrygującej fabuły, która wciąga każdego, kto tylko sięgnie po tę książkę. Autorka przygotowała dla nas historię, która spowoduje, że wszystko naokoło przestanie dla nas istnieć. Nasz świat niczym ruletka kręcić będzie się tylko wokół Niebezpiecznej gry. Trzysta osiem stron tej kryminalnej gry zapewni nam ogrom emocji, które nie pozwolą zapomnieć o tej książce. Jestem w pełni przekonany, że krótko po dniu premiery nazwisko Emilia Wituszyńska odmieniane będzie przez wszelkie możliwe przypadki, a zachwytom nie będzie końca. Śmiem twierdzić, iż nazwisko Autorki będzie na językach wszystkich miłośników kryminałów, którzy zacierać będą ręce do kolejnej powieści. A co takiego sprawi, że wszyscy pokochają twórczość Emilii Wituszyńskiej?

Nietuzinkowi bohaterowie, wartka akcja, ostry i mięsisty język, fabuła, która porywa, i historia, o której nie sposób zapomnieć to idealny przepis na doskonały debiut. Autorka zaprasza nas do niebezpiecznej gry, w której Weronika Kardasz jedna z najlepszych warszawskich policjantek otrzymuje nietypowe zadanie. Jej misja polega na zapewnieniu bezpieczeństwa znanemu aktorowi Przemysławowi Rejowi, który jest jedynym świadkiem morderstwa Leona Wasilewskiego, kandydata na urząd premiera.

Aktor niewiele pamięta z tego wydarzenia, dlatego też potrzebuje całodobowej ochrony. Policjantka, która w dramatycznej akcji straciła swojego partnera, zatraca się w alkoholu, a nowe zadanie, jakie jej przydzielono, jest szansą na zabliźnienie ran. Weronika i Przemysław zostają wciągnięci w niebezpieczną grę, w której stawką jest coś więcej niż tylko życie. Aby nie wzbudzać podejrzeń, a cała akcja wyglądała naturalnie zmuszeni, są udawać parę zakochanych. Czy ta gra przerodzi się w prawdziwe uczucie? Czy napięcie, jakie między nimi powstanie zagrozi całej misji? Czy zdołają oddzielić pracę od pożądania? Dokąd zawiedzie ich ta gra? Jedno jest pewne, mieszanka dwóch charakterów to gwarancja wielu emocji. Przystojny gwiazdor i niepokorna policjantka zapewnią nam, iż na długo ta historia będzie krążyć w naszej głowie niczym planety po orbicie.

Taki duet spotęguje czytelnicze ciśnienie, a napięcie, jakie się między nimi zrodzi, poniesie nas w świat mocnych wrażeń. Pożądanie oraz adrenalina buzować będą niczym gotująca się krew. Emilia Wituszyńska zgotowała mocną historię, która okraszona jest erotyzmem, a także czuć w niej pokłady dobrego humoru. I jeśli tylko jedna książka potrafi rozbawić, podniecić i podnieść ciśnienie mocną akcją, to warto dla niej zarwać noc. A ja życzę Autorce by jej półka z nagrodami za tę książkę, urywała się pod naporem ich ilości. Wydawnictwo Kobiece zapewnia, że ta książka to połączenie ostrego „Pitbula” i seksowych kryminałów Pauliny Świst. Dzięki Emilii Wituszyńskiej chętnie sięgnę do twórczości Pani Pauliny.

Mocny kryminał z nutą namiętności sprawił, że Emilia Wituszyńska jest zapowiedzią powiewu nowego stylu w polskim kryminale, któremu Czyt-NIK ma przyjemność patronować. Słowa podziękowania kieruję w stronę Wydawnictwa Kobiecego, które otworzyło Autorce drzwi do polskiego kryminału, a nam czytelnikom dało możliwość wejścia do Niebezpiecznej gry. Dziękuję również Autorce, Emilii Wituszyńskiej za wyjątkowe chwile z lekturą oraz dedykację z życzeniami dobrej zabawy. Pani Emilio zabawa była przednia.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć