Raz, dwa, trzy… giniesz Ty!
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.67 / 5.00
liczba ocen: 9
cena polecana: 27.21
SMARTIDEAS#Google Analytics
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
32.00 złpremium: 19.20 zł
27.21 zł
32.00 zł
Pozostałe księgarnie
27.19 zł
28.48 zł
29.00 zł
32.00 zł
32.00 zł
Opis:

Bartek jest aktorem, który właśnie wywalczył sobie pierwszą większą rolę w superprodukcji. Agnieszka ma szansę dostać pracę w popularnym piśmie o show-biznesie, w którym pracuje już jej przyjaciółka Oliwka. Obie dostają zadanie napisania reportażu z planu filmowego. Zamiast ekscytujących plotek znajdują tam jednak... nieboszczyka. I nie ma wątpliwości, że rozstał się on z życiem wbrew własnej woli.

Szybko okazuje się, że morderstwo na planie filmowym związane jest z wypadkiem, który wydarzył się w tym samym miejscu siedemnaście lat wcześniej. Mało tego! Morderca nie zamierza poprzestać tylko na jednej zbrodni... Czy policja i trójka przyjaciół odkryją jego tożsamość, zanim dojdzie do kolejnej tragedii?

Recenzje blogerów
Z Alkiem zaginiesz bez reszty!

Trzy, dwa, jeden, start… właśnie dziś swą premierę ma kolejna komedia kryminalna księcia tegoż gatunku. Raz, dwa, trzy… giniesz Ty to kolejny powód do tego, by Alek Rogoziński nadal mianowany był tym tytułem. A najnowszy jego tytuł królować będzie na czytelniczych listach, osiągając w mgnieniu oka statut bestsellera. To jedenasta książka w pisarskiej karierze Alka Rogozińskiego, a pierwsza, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Skarpa Warszawska. Warto dodać, że jest to również czwarta książka, która pojawiła się w ramach grupy literackiej TeamPocisk. Polecam tę komedię kryminalną każdemu, kto lubi się bać i śmiać jednocześnie. Z Alkiem zaginiecie bez reszty. Warto chwycić za tę książkę i pozwolić nieść się drogą wytyczoną przez morderczy klimat z uśmiechem na twarzy.

Drogi czytelniku niech Twoja czytelnicza droga złączy się z tą, którą proponuje Alek Rogoziński, dzięki czemu powiedzie Cię autostradą niezapomnianych wrażeń. Ochy i achy ulatniać będą się z Waszych trzewi niczym spaliny z mknącego po owej autostradzie samochodu. Mieszanka śmiechu z morderczym klimatem nie pozwoli Wam wysiąść z fotela, dopóty dopóki nie dotrzecie do końca tej historii. Rozsiądźcie się wygodnie i oddajcie się zbrodni w filmowej scenerii. Tym razem zostajemy zaproszeni na plan filmowy nomen omen filmu, który jest adaptacją wcześniejszej Alkowej książki. To właśnie tutaj, na planie superprodukcji Jak Cię zabić kochanie? dochodzi do morderstwa, które powoduje, że wszelkie filmowe plany biorą w łeb. I w głowie się nie mieści, co takiego wymyślił dla nas Autor tejże komedii.

Tym razem poznajemy Bartka Jareckiego, który stawia swe pierwsze kroki w superprodukcji, która ma sprawić, by jego notowania w show-biznesie powędrowały wysoko w górę. Poznajemy również Agnieszkę Wiśniewską i Oliwkę Burzyńską, które dostają za zadanie napisanie reportażu ze wspomnianego planu filmowego. Sukces reportaż ma zagwarantować Agnieszce angaż w popularnym piśmie, w którym pracuje Oliwka. Jednak los tej historii powędrował w całkiem innym kierunku, albowiem dziewczyny zamiast pikantnych plotek znalazły zwłoki. Pikanterii dodaje fakt, iż do morderstwa doszło w tym samym miejscu, w którym siedemnaście lat wcześniej doszło do tajemniczego wypadku. Czyżby zemsta sprzed lat? A wszystkie ślady wskazują, że to nie ostatnie słowo mordercy. Czy policja zdoła na czas okiełznać jego zbrodnicze zamiary? Jeśli zamierzacie znaleźć odpowiedzi na te pytania, czym prędzej sięgnijcie po Raz, dwa, trzy… giniesz Ty!

Autor tradycyjnie wywleka na światło dzienne polskie bagienko show – biznesu, wylewając z niego prawdę w morderczym i nader komediowym klimacie. A to, co w tej książce jest dodatkowym walorem, to dystans Autora do samego siebie. Nie tylko pokazuje to, co dzieje się za dużym ekranem, lecz ukazuje swoją cechę, której brakuje wielu naszym rodakom. Potrafi śmiać się również z samego siebie. Ciekaw jestem, w których momentach rozpoznacie Alka Rogozińskiego? I czy zgodzicie się z taką interpretacją Autora przez Autora? Bierzcie, czytajcie i się śmiejcie. Śmiem twierdzić, że tak będzie. I może będę mało skromny, pisząc, że rozpiera mnie radość z czyt-NIKowego patronatu. A dedykacja Alka wraz z autografem dopełniła tej radości.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Dramatyczny prolog rozpoczynający Raz, dwa, trzy… giniesz Ty! sugeruje, że tym razem Alek Rogoziński skierował się bardziej w stronę kryminału, niż komedii. Ale już pierwszy rozdział szybko odwraca do góry nogami to wrażenie.

Młoda dziennikarka, aby dostać pracę, ma napisać reportaż z planu zdjęciowego. Ale już na samym początku zamiast na pierwszoplanowego, młodego gwiazdora, trafia na jego zwłoki. Na dodatek, amant został zabity w sposób, jaki przewidywał scenariusz. A wszystko odbywa się w miejscu, w którym podobny wypadek się wydarzył przed laty.

I praktycznie wszyscy obecni mają coś wspólnego, albo ze sprawą sprzed lat, albo po uszy siedzą w związkach z bohaterami bieżących wydarzeń.

Kolejne zwłoki, znów zamordowane według scenariusza zostają znalezione kolejnego ranka…

A wszystko okraszone humorem sytuacyjnym i językowym.

I oprócz nowych, sympatycznych bohaterów szybko pojawiają się znani nam komisarz Darski, jego narzeczona Betty, pisarka Róża Krull i przystojny Pepe.

Równowaga komedii i kryminału jest idealnie zachowana. Zagadka jest ciekawa, świetnie wykorzystany motyw „zamkniętego pokoju”, wszyscy na miejscu, wszyscy jakoś podejrzani, zagadkowe i tajemnicze korzenie obecnych zabójstw tkwią w innej, pozornie rozwiązanej sprawie. Wszystko to Alek umiejętnie splótł i jeszcze opakował dowcipnym językiem.

A dodatkowo przezabawnie oplotkował pewien głośny romansik z własnego, pisarskiego podwórka! Ta czerwona sukienka i czerwone usta, i ten garniturek, krawacik, bródka pod linijkę… więcej nie trzeba!

I Magdalenie Witkiewicz się też dostało! Cudne!

Wątki mocno kryminalne też dobrze napisane, zęby się same zaciskają, a kilkukrotne zawieszenia akcji końcem rozdziału powoduje, że kartki lecą same dalej!

Po prostu Raz, dwa, trzy… giniesz Ty! idealnie wpasowało się w mój gust!

Zazwyczaj niespecjalnie zaznaczam, kopiuję cytaty z książek, to tu kilka mam, kocham i będę używać! Problemy z Alkową, peruka Pokory – no kocham!

I jak zwykle, wielkie dzięki Autorowi za „kurcgalopki” i „z koziej dupy waltornia”, nadal uznaję to za ogromny hołd dla niezrównanej Joanny Chmielewskiej. Alek używając ich, nie pozwala im zniknąć, zaginąć! I brawa mu za to!

Ocena: 5+/6
©CzytAśka
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć