Kult
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.94 / 5.00
liczba ocen: 677
najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
32.90 złpremium: 19.74 zł
25.69 zł
27.97 zł
32.90 zł
32.90 zł
Pozostałe księgarnie
25.89 zł
27.97 zł
28.95 zł
29.28 zł
30.00 zł
32.90 zł
32.90 zł
Opis:
Mistrzowska opowieść o nas samych. Najdojrzalsza książka Łukasza Orbitowskiego, snuta z humorem i czułością. Zbeletryzowana, ale doskonale udokumentowana historia oławskich objawień to pretekst do fascynującej fabuły o miłości i stracie, lojalności i próbie zrozumienia najbliższych. O potrzebie odkupienia win. O cudach i ich tajemnicy…
 

1983, okres największej beznadziei Polski Ludowej. Po prowincjonalnych parafiach rozchodzi się wieść o Maryi ukazującej się na działkach w podwrocławskiej Oławie. Kościół odcina się od objawień, a generał Jaruzelski grzmi o religijnej ciemnocie. Mimo milicyjnych szykan dziesiątki tysięcy pątników nadciągają do małego miasteczka. 
Prostoduszny rencista Heniek z nadludzką konsekwencją dąży do wybudowania wielkiego sanktuarium, które ma konsekrować papież Polak. Jego brat Zbyszek uporczywie lawiruje między poczuciem rodzinnej lojalności a oczekiwaniami przyjaciół, tworzących lokalną partyjno-kościelną elitę. Jego słabość do kobiet, równie silna jak miłość do żony i dzieci, to wymarzony materiał na esbecki szantaż…

Kult od Łukasz Orbitowski możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
CYTATY:
Krzywdy zawsze winien jest ten, kto na niej skorzystał.
Wie pan, czemu przyjaźń jest taka ważna? Bo to ta część dzieciństwa, którą możemy zabrać ze sobą w dorosłość.
Na tym właśnie polega wychowanie. Kłamiemy dzieciom w dobrej wierze, a one potem odkrywają, jak świat wygląda naprawdę, i odtąd nigdy już nam, starym, za nic nie potrafią uwierzyć.
Idioci pierwszorzędnie nadają się na bohaterów.
Recenzje blogerów
Są pisarze, których historie snują się same. Do takich właśnie należy Łukasz Orbitowski. Kult to fikcja literacka, która wykiełkowała na kanwie prawdziwych wydarzeń. Rok 1983, Oława. Niejaki Henryk, bogobojny i lekko mówiąc niezbyt bystry mężczyzna doznaje na Oławskich działkach (pierwszego z wielu) objawienia Matki Boskiej. Od tego momentu uznaje się za wybrańca, głosi słowa Matki Boskiej, leczy chorych i postanawia wybudować wielkie Sanktuarium. Wieść o objawieniach rozchodzi się piorunem i na zapyziałe, prowincjonalne działki zaczynają zjeżdżać pielgrzymi z całego kraju.

Historia jest opowiedziana z perspektywy brata Henia, Zbyszka. Formę powieści Orbitowski wybrał zaskakująco adekwatną do treści, bo całość jest napisana w formie wywiadu ze Zbyszkiem (tak, pytającym jest Łukasz Orbitowski). Zbyszek natomiast to fryzjer starej daty, łebski, prawdziwy facet z tamtego okresu. Można powiedzieć, najbardziej uczciwy jak się da, ale oczywiście nie bez skazy. W otoczeniu historii Henia, Zbyszek dokonuje podsumowania i rozliczenia swojego życia. Robi to w sposób niezwykle ciepły, ujmujący i z humorem. Nawet, gdy przyznaje się do błędów (któż ich nie robi).

Ta historia broni się sama, przynajmniej dla ludzi, którzy pamiętają lata osiemdziesiąte. Medal jednak Orbitowski powinien dostać za kreację bohaterów. Są tak doskonale prawdziwi. Bez ozdobników, bez cech inkrustowanych na siłę, żeby zbilansować kontrasty. Ci wszyscy ludzie są dokładnie tacy, jakich pamiętam w latach osiemdziesiątych. To był bardzo trudny czas dla ludzi i dla Polski, jednak wielu z nas ma do tego okresu sentyment. Taki paradoks. Ludzie nie mieli nic, ale posiadali pewien rodzaj godności i społecznej delikatności, której dzisiaj brakuje.

Kult to znakomita powieść. Nieśpieszna, refleksyjna, najeżona mądrościami o nas samych (wygodnych czy nie to już inna historia). I jak sam autor twierdzi – napisana z humorem i czułością. I to czuć.

Polecam szczególnie pokoleniom ’70/’80, tym którzy pamiętają i tym, którzy chcą się dowiedzieć jak wyglądała wtedy Polska. Tak, ta powieść to Polska tamtego okresu w pigułce.

Ocena: 5+/6
©PanCzyta.pl
Kolejna podróż w przeszłość do Polski zaściankowej i pogrążonej w beznadziei? A jakże! Jeśli dodatkowo jej architektem jest Łukasz Orbitowski, to tym bardziej wchodzę w te buty.

W Polsce, na prowincji roku 1983 niewiele się dzieje do momentu aż roznosi się wieść, że Heńkowi ukazała się Maryja. O podwrocławskiej Oławie i ogrodach działkowych zaczyna być naprawdę głośno, a liczba osób chcących poczuć uzdrawiającą moc objawień rośnie w postępie geometrycznym.

Marzeniem Heńka, które przekuwa na życiową misję, jest wybudowanie wielkiego sanktuarium. Pomysł ten bombardowany jest przez lokalną jak i krajową władzę. Nikomu, zarówno Kościołowi, jak i przedstawicielom państwowym całe to zamieszanie nie podoba się i wszelkimi sposobami próbują udaremnić to społeczne poruszenie.

To co nasunęło mi się jako pierwsze po przeczytaniu Kultu, to uczucie autentyczności historii i postaci wykreowanych przez autora. Jest ono wynikiem osobliwej formy narracji, będącej rozmową z jednym z głównych bohaterów, Zbyszkiem. To on opowiada o losach swojej rodziny, brata Heńka oraz o wydarzeniach, które odcisnęły piętno na ich życiu. Dodatkowo realizm powieści spotęgowany jest bardzo naturalnym językiem.

Kult, to powieść o zwyczajnych ludziach, którym przydarzyło się coś niezwykłego oraz o tych, którzy w ten cud uwierzyli. O tym, jak wiara w drugiego człowieka jest krucha, a poddana lekkiej próbie rozpada się jak domek z kart. To również powieść o tym, co w życiu winno być najważniejsze i święte oraz jakie konsekwencje wywołuje złamanie zasad moralnych. To słodko-gorzka opowieść, którą czyta się zarówno z uśmiechem na twarzy, jak i gulą wzruszenia w gardle.

Swego czasu uczestniczyłam w spotkaniu z Łukaszem Orbitowskim, na którym zdradził kulisy powstania jego nowej powieści oraz zarys jej fabuły. Od pierwszych minut czuć było ogromne zaangażowanie i fascynację tematem. Po lekturze książki widzę, jak swoje emocje wplótł w karty historii. Również mi się udzieliły. Dobra robota!

PS. Heniek żył naprawdę. To Kazimierz Domański, „działacz katolicki z Oławy, założyciel i prezes Stowarzyszenia Ducha Świętego oraz inicjator budowy prywatnej świątyni Matki Bożej Królowej Wszechświata Bożego Pokoju przekazanej Kościołowi katolickiemu. Przez swoich zwolenników uważany za mistyka i wizjonera, jednak jego objawienia nie zostały uznane przez Kościół katolicki.” (źródło: Wikipedia)

Ocena: 5/6
©Na czytniku
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć