Pasażer na gapę
3.61 / 5.00 (liczba ocen: 925) Ilość stron (szacowana): 408

Pasażer na gapę
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 17.00
Audiobook - najniższa cena: 18.99
wciąż za drogo?
17.00 zł
30.60 złpremium: 20.40 zł Lub 20.40 zł
27.90 zł
30.00 zł
33.00 zł Lub 29.70 zł
27.88 zł
28.90 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (1)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

„Więcej niż wciągający thriller i więcej niż wyprawa w najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy. To gra, która okazała się prawdziwą jazdą bez trzymanki z pasażerem na gapę. Jak ja lubię takie książki!” – Wioleta Sadowska, subiektywnieoksiazkach.pl

Ucieczka ze szpitala psychiatrycznego to dopiero początek...

Magda pomaga ukochanemu Maćkowi w ucieczce ze szpitala psychiatrycznego, do którego trafił, ratując się przed więzieniem. Misternie przygotowany plan psuje niespodziewanie pojawienie się nowego pacjenta w sali Maćka. Nie mając innego wyjścia, para zakochanych złodziei postanawia zabrać ze sobą „pasażera na gapę”, zamierzając pożegnać się z nim zaraz po opuszczeniu murów szpitala. Niebawem jednak okazuje się, że nie będzie to takie proste... Rozpoczyna się sadystyczna gra, w której dwoje młodych ludzi staje się jedynie bezwolnymi pionkami. Czy uda im się uciec przed zastawioną na nich pułapką, która może kosztować ich życie?

„Trzymajcie się mocno, bowiem z każdą kolejną stroną czeka Was nieoczekiwany zwrot akcji! Adrian Bednarek nie da Wam spokoju do ostatniej kropki” – Tomasz Kosik, czyt-nik.blogspot.com

„To niezwykły thriller. Początkowo wydaje się być książką sensacyjną, jednak postać Konrada determinuje całość i wprowadza niepokój, który zostaje nawet po zakończeniu lektury. To moje pierwsze, ale bardzo udane zetknięcie z twórczością Adriana Bednarka. Polecam!” – Marta Kraszewska, rudymspojrzeniem.pl

„«Pasażer na gapę» to historia, która zostanie w Waszej pamięci na długo. Szokuje realizmem i demoralizuje bezczelnością, przyprawiając czytelnika o gęsią skórkę. Wyrazista, bezpruderyjna i plugawa...” – Dagmara Jakubczak, www.instagram.com/book.monsterpl/

Pasażer na gapę od Adrian Bednarek możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Każdy w tym planie ma swój interes, jednak o tym, kto będzie górą, zadecyduje motywacja. Obietnica mroku okazała się mocno na wyrost, psychopata wypadł przeciętnie, a cała sytuacja, choć miała potencjał, została przegadana i zajeżdżona czym wypadło. Echa grupy zorganizowanej okazały się dla mnie kroplą przepełniającą czarę goryczy - takich klimatów unikam jak ognia. Szkoda, bo autor ma możliwości, czasem chyba tylko pomysł jakoś nie każdemu zagra.



Ocena: 4/6 czytaj więcej
©Opowiedziane.pl
Moje kolejne spotkanie z autorem, jakże wytęsknione. Tak, musiała swoje odleżeć na półce, nim się za nią zabrałam, ale wiecie, jak to jest... Książkoholicy mają manię zbierania książek, a czasu zawsze mało by wyczytywać to, co się kupiło... Przynajmniej ja tak mam. :D Dodatkowo będąc recenzentem, dużo czytać lektur od wydawnictw, więc mam pewne zobowiązania. Dlatego zawsze stały z boku te lektury,. które sama sobie kupiłam. Ale wrzesień 2020 jest miesiącem wyczytywania kilku pozycji z półki hańby, bo tak śmiało mogę ją nazwać. Każda książka Adriana równa się z oryginalną, nietypową historią. Przedstawione losy tutejszych bohaterów, również są inne. Nie spotkałam jeszcze książki z taką fabułą, więc to jest zdecydowany plus dla autora, bowiem wyrabia sobie nowe szlaki, nowy trend... Tak, jak mój Kubuś Sobański, jedyny w swoim rodzaju... Ta książka nie jest mocniejsza od tamtej serii. Szczerze? Łudzę się, że jeszcze powstanie chociaż jeden tom, bo i Kraków i Kuba... to coś niezwykłego. Popie*rzonego również, ale taki styl. Książkę czyta się szybko, więc strona za stroną znikają raz dwa. Już teraz polecam Wam ten thriller, bo jest godny Waszej uwagi!

Sięgając po książki Adriana Bednarka możecie spodziewać się dosłownie wszystkiego. Biorąc lektury z jego nazwiskiem wiedzcie, że zaskoczy Was, we wszystkim. W pomyśle, w wydarzeniach... Pojawią się zwroty akcji, które spowodują u was szok i niedowierzanie. Adrian ma tę zdolność szokowania czytelników jak nikt inny i za to również go cenię. Oczywiście mamy tutaj kilka trupów, krwi, więc jeśli nie jesteście w stanie czytać takich książek, to od razu ją Wam odradzam, bo i po co obrzydzać sobie dzień bez potrzeby? Pasażer na gapę to i tak dość delikatna odsłona autora. ;) Jest tutaj też sporo wulgaryzmów, to także ostrzeżenie, jeśli nie możecie czytać takich brzydkich słów, a wiem, że wśród Was są takie osoby, to nie przekonuje na siłę.

Głównymi bohaterami mogłabym nazwać Maćka oraz Magdę, plus pasażer na gapę, który wszystko utrudnia. Sam gapowicz, wzbudzał we mnie wstręt, że to aż naprawdę jest okropne. Co do pozostałej dwójki, życie mieli jakie mieli, nie ma co się okłamywać, na pewno wiele jest takich istnień na naszym świecie. Są to postacie z krwi i kości, które śmiało chodzą po naszym świecie, jestem tego więcej niż pewna. Jednak uczucie, jakie ich połączyło było dosyć silne i widać to w ich relacjach. Jednak... to co chodziło po głowie Magdzie na koniec historii sprawiło, że krew się we mnie gotowała. Nie, żebym jakoś darzyła ich sympatią, ale kurde! Tak nie można! Głupia jest i tyle. Żal mi było Maćka. Cały czas... Ale jak to mówią, kto nie ryzykuje ten nic nie traci, a on lubił ryzyko... Do czasu, chociaż... Nie, nie piszę nic więcej, bo zaraz Wam zaspoileruje wszystko i w ogóle będzie źle. ;)

Thriller wzbudził we mnie wiele emocji, na pewno były podczas czytania odruchy wymiotne. Fuj, jak tak można, okropność... I jestem pewna, że gdyby ktoś mnie wtedy widział, śmiałby się ze mnie okropnie. Moje miny na bank były bezcenne. Nie raz i nie dwa byłam zdziwiona tym, co właśnie się stało. Ale jedno muszę przyznać, że bohaterowie starali się zawsze wszystko dobrze obmyślić. Autor nie pogubił zaczętych wątków, co również jest plusem dla całości.

Uważam, że Pasażer na gapę jest dobrym thrillerem, który zmusi nas do uważnego czytania i śledzenia bohaterów. Spotykamy tutaj mniej przyjemne opisy ciał, na naszych ciałach włos będzie się jeżył... Ale taki to jest ten świat, wykreowany przez Adriana Bednarka. Brudny, specyficzny, oryginalny... Całą powieść pochłania się szybko, z zainteresowaniem. Cieszę się, że jeszcze jego jedna powieść została na mojej półce, a następnie muszę zamówić nową trylogię, której jestem ogromnie ciekawa. POLECAM!

Ocena: 5/6 czytaj więcej
©Tylko magia słowa
Mówiąc „zło”, mamy na myśli coś, co nie jest właściwe – niepożądane z moralnego punktu widzenia, czy określonych wartości. Przyjmuje ono negatywną formę, staje przeciw przyjętym zasadom czy nakazom. Wielu ludzi próbowało odkryć jego genezę, dowiedzieć się skąd pochodzi i dlaczego podżega do wyrządzania krzywdy. Odpowiedź jednak nie jest jednoznaczna. Zdawać by się mogło, że bez zła, świat nie mógłby istnieć; że zostałaby zachwiana równowaga, a odwieczna walka dobra ze złem nigdy nie miałaby racji bytu…
Maciek trafia do szpitala psychiatrycznego, ratując się tym samym przed więzieniem. Misternie utkany plan ucieczki pali na panewce wówczas, gdy do jego sali zostaje przydzielony nowy pacjent. Nie mając innego wyjścia, chłopak decyduje się zabrać ze sobą tytułowego pasażera na gapę, z zamiarem pożegnania się z nim tuż po opuszczeniu murów szpitala. Wkrótce okazuje się, że „gapowicz” ma zupełnie inne plany…

Rozpoczyna się bezlitosna gra, w której każdy będzie musiał walczyć o swoje życie.

Samotność miała to do siebie, że potrafiła wzbudzić najgorsze myśli.
ADRIAN BEDNAREK -------------

Adrian Bednarek odważnie kreuje rzeczywistość, przedstawiając przy tym brutalne opisy zbrodni, które dla osób wrażliwych mogą nie być odpowiednie i powodować niesmak. Zaskakujące zwroty akcji, czy nieprawdopodobne zdarzenia potęgują uczucie ciekawości. Niczego nie tłumacząc, wywracają fabularne sploty do góry nogami, wprawiając tym samym odbiorcę w konsternację. W powieści czytelnik nie natrafi na rozległe opisy – krótkie rozdziały okraszone zostały prostym i przystępnym językiem. Warsztatowo książka nie różni się od wcześniejszych powieści autora, jednak zaskakuje dość nietypową konstrukcją fabularną, przyjmującą cztery różne perspektywy. Dzięki temu zabiegowi czytelnik może dokładnie przyjrzeć się umysłom bohaterów, wejrzeć w nie i zastanowić nad ich motywacją.

Rytmiczna akcja, czy wręcz namacalne napięcie, są dość charakterystyczną cechą tego typu powieści. Pasażer na gapę nie odbiega od gatunkowego schematu, jednak przedstawiona intryga, choć zawiera nutę przewidywalności – zwraca na siebie uwagę. Adrian Bednarek po raz kolejny zabiera czytelnika w podróż po mrocznych zakamarkach psychopatycznej natury. Tutaj liczy się wyścig z czasem, konieczność wybiegnięcia myślami do przodu i uwzględnienie konsekwencji swoich czynów. To, co było znane, ustępuje miejsca trwodze i walce o własne przetrwanie. W powieści odnaleźć można motyw drogi, który został dobrze zaplanowany i przemyślany. Za jego pośrednictwem autor zadaje pytania natury moralnej, jednak nie daje stuprocentowych odpowiedzi. Szukając sprawiedliwości czasem musimy wziąć sprawy w swoje ręce, ale co z naszym sumieniem? Czy zło wcielone może być usprawiedliwieniem haniebnych czynów?

Fascynująca kreacja postaci wiedzie tutaj prym. Adrian Bednarek po raz kolejny maluje psychopatyczny obraz człowieka pozbawionego krzty moralności, czy empatii. Tytułowy pasażer na gapę – bo o nim mowa – jest osobowością przerażającą, budzącą awersję. Z każdą kolejną stroną czytelnik odkrywa bardziej mroczną twarz bohatera, którego brutalność zostaje jeszcze bardziej uwypuklona. Opis zbrodni, stającej się powodem trafienia mężczyzny do szpitala psychiatrycznego, budzi wstręt, niemniej wydaje się, że właśnie o to chodziło autorowi. Osobowość ta nie przyćmiewa jednak innych postaci – jak choćby pacjenta szpitala psychiatrycznego, czy jego dziewczynę. Obie te postaci są równie barwne i obie zmagają się z własnymi demonami. Te zaś, prędzej czy później, wychodzą na wierzch. Nie ulega wątpliwości, że scenariusz, jaki Bednarek przygotował dla swoich bohaterów, nie oszczędza nikogo – nawet czytelnika.

Pasażer na gapę to tak naprawdę historia dwójki zakochanych w sobie ludzi, którzy chcąc wieść godne życie, podejmuje kilka nietrafionych decyzji. Romans flirtuje z thrillerem, szczęście z dramatem, a za szkłem złudnej normalności kryje się coś mrocznego i przerażającego. Coś, co rujnuje niemal wszystko, co do tej pory zostało stworzone. Odważyłbyś się wpuścić do swojego życia pasażera na gapę?

Ocena: 4/6 czytaj więcej
©Bookmoment
Pasażer na gapę to chwilami bardziej dreszczowiec niż kryminał. Dwójka młodych bohaterów to złodzieje. Przestępcy. Mimo to czytelnik czuje do nich sympatię. Może dlatego, że życie nie było dla nich sprawiedliwe. Nie możemy tego samego powiedzieć o trzeciej postaci powieści. Pojawia się nagle i zmusza parę głównych postaci do znaczącej zmiany planów. Wrażenie grozy spotęgowane jest także przez to, że czytelnik wcześniej niż bohaterowie dowiaduje się, kim jest naprawdę ten „pasażer na gapę”, którego biorą ze sobą podczas ucieczki.

W konsekwencji zamiast zrealizować swój plan zniknięcia z oczu polskiemu wymiarowi sprawiedliwości, realizują inny plan i prawdę powiedziawszy, nie zdają sobie sprawy, że stają się coraz bardziej marionetkami w rękach naprawdę groźnego przestępcy i psychopaty. Ponieważ jednak jest to kryminał, nie możemy zdradzić dalszego ciągu akcji.

Skupmy się zatem na zaletach i wadach powieści. Adrian Bednarek to autor należący do młodego pokolenia literatów, ale wydał już kilka popularnych powieści. Ich tematyka pokazuje, że szczególnie ciekawią go intrygi kryminalne związane z seryjnymi mordercami, psychopatami i skomplikowaną kryminalną grą, jaką muszą podejmować w takich sprawach śledczy. Ostatnia książka nie wyłamuje się z tej konwencji.

Zaletą książki jest niewątpliwie precyzyjnie skonstruowana intryga kryminalna. Książkę czyta się z zapartym tchem. Doskonale wypadają dialogi. Narracja jest potoczysta i wartka. Słabszym elementem jest postać „pasażera na gapę”. Odrobinę brakuje w tej postaci prawdopodobieństwa.

Ocena: 4/6 czytaj więcej
©Autorski przewodnik kulturalny
To druga książka autora, jaką przeczytałam w ostatnim czasie i jestem nią zachwycona. Umiliła mi czas w samolocie, czyta się błyskawicznie, a akcja goni akcję. Nie mogę się doczekać kolejnej książki autora. Mogę już to śmiało napisać, że pan Adrian jest na mojej liście TOP polskich autorów, to moje odkrycie literackie tego roku.

Książka zaczyna się ciekawie od samego początku. Magda przychodzi na widzenie do ukochanego Maćka do szpitala psychiatrycznego gdzieś na jakimś zadupiu w południowej Polsce. Kobieta odwiedza swojego chłopaka, który trafił do szpitala, ratując się przed więzieniem. Magda jest niezwykle inteligentną kobietą i obmyśla idealny plan ucieczki ze szpitala.

Półtora miesiąca temu wysłał ostatni list do swojej ciotki w Pucku, jedynej osoby, którą oficjalnie obchodził jego los. [...] Każdy list zawierał stek bzdur wyssanych z palca, ale brzmiał wiarygodnie. W ostatnim użył słowa klucza i zgodnie z wymyślonym jeszcze w dawnych czasach szyfrem przekazał wiadomość wraz z instrukcjami. Wiedział, że Magda sobie poradzi...

Magda i Maciek to para bardzo utalentowanych złodziei, ostatni skok niestety skończył się tragicznie, a Maciek trafił do szpitala. Dziewczyna jest świadoma powierzonego jej zadania i chce odzyskać wolność dla ukochanego za wszelką cenę. Ich plan komplikuje się już na samym początku, kiedy do sali Maćka w ostatnią noc przed ucieczką zostaje zakwaterowany nowy pacjent. Konrad okazuje się być bardziej niebezpiecznym typem niż się na początku wydawało i Maciek nie ma innego wyjścia, tylko w czasie ucieczki musi zabrać ze sobą tytułowego "pasażera na gapę". Planuje pozbyć się go jak najszybciej po opuszczeniu murów szpitala. Niestety plany mają to do siebie, że często trzeba je zmieniać.

W tym wypadku ucieczka ze szpitala to dopiero początek fabuły, a mogę Wam zagwarantować, że będzie się działo... Nowy okazuje się sadystą, nasi główni bohaterowie nie mają świadomości z kim przyszło im uciekać przed policją. I że nie policji powinni się tak naprawdę obawiać.

Bardzo polubiłam Magdę, jej inteligencję, myślenie. To taki typ bohatera, o którym trudno zapomnieć nawet po przeczytaniu książki.

Nie wiem czemu, ale kręcą mnie klimaty szpitali psychiatrycznych, ucieczek itd - oczywiście tylko w książkach. Książka idealnie zaspokoiła moje potrzeby czytelnicze. Natomiast epilog mnie totalnie rozwalił. Nawet gdybym chciała to nie mam się do czego przyczepić. Książkę czyta się bardzo szybko, jest i mrocznie, ciekawie, zaskakująco, momentami aż za mocno... Nie ma czasu na oddech, akcja goni akcję i nie ma czasu na odpoczynek. Wszystko tu do siebie pasuje, nie ma rozdziałów tzw. zapchaj dziurę byle czym. Czego można chcieć więcej od thrillera?

Mam wrażenie, że autor nie jest za bardzo znany, dlatego ja ze swojej strony będę Was zachęcała do sięgnięcia po jego książki. Na razie czytałam dwie, ale muszę to nadrobić i sięgnać po jego starsze książki. Jak dla mnie to mistrz thrillerów!

Pasażer na gapę jest po prostu r-e-w-e-l-a-c-y-j-n-y! Marzę o kolejnej tak dobrej książce.

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©Matka książkoholiczka
Kryminalna podróż z Adrianem Bednarkiem

Rozsiądźcie się wygodnie, zapewnijcie sobie odpowiednie oświetlenie i wystarczającą ilość pożywienia! Jesteście gotowi?! Oto Adrian Bednarek ożywi Wasze czytelnicze pragnienia i zawładnie emocjami niczym mistrz ceremonii. Bo jak inaczej nazwać pisarza, który zgotował swoim czytelnikom thriller z najwyższej półki. Autor przyznaje, że z każdą książką mierzy wyżej i dalej. Pasażer na gapę osiągnął pułap Mount Everestu. Autor stanął na wysokości zadania. Zatem „Trzymajcie się mocno, bowiem z każdą kolejną stroną, czeka Was nieoczekiwany zwrot akcji. Adrian Bednarek nie da Wam spokoju do ostatniej kropki. Maciek planuje uciec ze szpitala psychiatrycznego o zaostrzonym rygorze, do którego trafił by uniknąć kary więzienia. W misternie uknutym planie ucieczki pomaga mu ukochana Magda. Wszystko zdaje się być perfekcyjnie dopracowane… jednak na drodze do osiągnięcia celu, staje im niedawno dokooptowany kolega z sali, Konrad Mączyński. Gdy ucieczka ma być końcem problemów, okazuje się, że to dopiero początek. Nieoczekiwany punkt w planie ucieczki zmusza Maćka i Magdę do zabrania Konrada ze sobą. Czy niechciany pasażer pomiesza im szyki? Czy pasażer na gapę zmieni plan ucieczki? A może mężczyzna nie znalazł się na ich drodze przypadkiem? Zatem rozpoczyna się sadystyczna gra, w której nasi bohaterowie są tylko pionkami, a zastawiona na nich pułapka, może okazać się drogą donikąd. Pytań jest wiele. Czy ucieczka zakończy się happy endem? Warto sięgnąć po tę książkę i znaleźć odpowiedź na wszystkie pytania. Jedno jest pewne ta podróż zapewni Wam wiele nieoczekiwanych zakrętów, które zawirują Waszymi emocjami.

Pasażer na gapę wciągnie Was od pierwszej strony i nie puści dopóty, dopóki nie znajdziecie odpowiedzi na wszystkie nurtujące Was pytania. Adrian Bednarek ma swój specyficzny klimat, który wprowadza u czytelników niepohamowaną chęć brnięcia w głąb poznawanej historii. Lektura jest niczym hipnoza, która uzależnia, nie tylko fabułą, lecz również wyrazistymi postaciami. Bohaterowie, których poznajemy na pewno zapadną w naszej pamięci na bardzo długo. Takich postaci nie sposób zapomnieć wraz z odłożeniem książki. Jest to zasługą umiejętności Adriana Bednarka do budowania mocnych charakterów osadzonych w wciągającej fabule. Dajce wciągnąć się i Wy i bądźcie pasażerem tej historii. Autor po raz kolejny zagwarantował swoim miłośnikom historię o mocnej sile rażenia, która zagotuje Wasze czytelnicze serca i umysły. Czyt-NIK poleca. Czyt-NIK patronuje.

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć