ebook Fuzja
0 / 5.00 (liczba ocen: 0) Ilość stron (szacowana): 880

Fuzja
ebook: pdf, mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 8.71
12.30 złpremium: 7.38 zł Lub 7.38 zł
8.71 zł Lub 7.84 zł
12.00 zł 10 zł na konto
12.30 zł
8.93 zł
9.00 zł
9.90 zł
10.50 zł
12.00 zł

Nastolatek Kuba Bielenik, dzięki naukowej działalności swojego ojca oraz obsesyjnemu zadurzeniu we własnej siostrze, przez którą od dziecka jest molestowany, odkrywa świat pełen groteskowych wynaturzeń i okrucieństwa, w którym zacierają się granice między zahamowaniami chłopaka, a jego brutalną naturą. Wybawieniem jawi się ucieczka, która finalnie nie przynosi jednak niczego dobrego.

Fuzja od Adam Tatur możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Rodzinka Bielników składa się z ojca Krzysztofa, matki Zofii, syna Kuby oraz córki Anny. Na pozór mogłoby się wydawać, że to normalna rodzina, jednak w rzeczywistość do tej normalności im daleko. Kubę z Anną łączą niezdrowe relacje intymne, co jest bardzo dziwne, jeśli chodzi o rodzeństwo. No bo kto to widział, aby dopuszczać się kazirodztwa?

Bielenik nigdy do końca nie wtajemniczał żony w swoje sprawy, a już broń Boże w badania. Kobieta, która wie za dużo, to – jego zdaniem – nieszczęście, a taka, co wie wszystko, to zwyczajny armageddon wolności ducha i umysłu.

Mam mieszane uczucia co do tej pozycji. Nie mam większych zastrzeżeń do stylu autora bo czyta się dość płynnie i szybko. Bohaterowie dobrze wykreowani, przyciągają uwagę czytelnika. Książka wywołuje różne emocje, jest śmiech, jest również niedowierzanie. Momentami książka jest okrutna, sprawia, że na ciele czytelnika pojawiają się dreszcze. Jednak jeśli chodzi o fabułę, to na mnie nie zrobiła większego wrażenia. Wręcz mogłabym powiedzieć, iż trochę mnie nudziła. Nie przekonała mnie do siebie pomimo poruszanych dość kontrowersyjnych tematów. Zniechęciła mnie już sama dziwna relacja intymna pomiędzy rodzeństwem, ja brzydzę się czymś takim i w moim pojęciu jest to niedopuszczalne.

Poczuł jej miękkie, ciepłe usta. Wsunęła mu język między wargi, dotknęła czubkiem podniebienia. Załaskotało, aż się wzdrygnął i mimowolnie cofnął.

W książce nie brak zawirowań, dziwnych sytuacji, niewyjaśnionych akcji. Kilkakrotnie miałam ochotę wziąć i odłożyć książkę na bok, jednak stwierdziłam, że jakoś wytrwam do końca. Trzeba przyznać, iż Adam Tatur ma doskonały warsztat pisarski i być może innym ta książka przypadnie do gustu. W końcu każdy lubuje się w czymś innym. Ja niestety nie jestem zwolenniczką takiej lektury. Nie skreślam jednak autora, być może w kolejnej książce uda mu się mnie zaskoczyć, tym razem pozytywnie.

Fuzja to książka, która nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Kontrowersyjne tematy poruszane w tej pozycji zdecydowanie do mnie nie przemawiają. Ja jestem na nie, ale być może wy będziecie na tak.

Ocena: 3/6
©Czytaninka
Słowo fuzja ma wiele znaczeń – zazwyczaj mówiąc o niej, mamy na myśli połączenie kilku obiektów. Niemniej fuzją nazywamy również reakcję termojądrową, czy karabin.
Rodzina Bieleników jest na pozór normalną familią. Rodzeństwo – Anna i Jakub – chodzą do szkoły, spotykają się z rówieśnikami; ojciec zajmuje się naukową działalnością, zaś matka, jest po prostu matką. Jednak czy aktywność głowy rodziny jest tylko zwykłą pracą? Pewnego dnia nastoletni Jakub na własnej skórze przekonuje się, że zbudowana fasada zwyczajności jest zwykłą ułudą. Chłopak wkracza w wynaturzony świat, gdzie zacierają się granice między jego zahamowaniami a brutalną naturą.

Fuzja to dość specyficzna powieść, w której nie brak okrucieństwa, brutalności, dziwnych, czasem nieprawdopodobnych sytuacji. Kontrowersje wzbudzać może niezdrowa, intymna relacja pomiędzy rodzeństwem. Wątek kazirodztwa pojawia się co jakiś czas i, w moim odczuciu, sposób, w jaki został przedstawiony, jest niesmaczny. Relację tę można określić mianem brzydkiej, wręcz brudnej. Dobrym posunięciem było zastosowanie przez autora motywu manipulacji – uwypuklenie tego, jak ślepi i podatni jesteśmy, kiedy stajemy oko w oko z autorytetem, często będącym naszą bliską osobą. To, jak łatwo przysłonić prawdziwy obraz rzeczywistości staje się przerażającą wizją, niemniej nad wyraz realistyczną.

Przedstawiona intryga jest dobrze nakreślona. Czytelnik zostaje złapany w zawiłą sieć powiązań i splotów zdarzeń. Odbiorca ma poczucie zagrożenia, irracjonalnego niepokoju: ciężko go zdefiniować i nadać adekwatny wydźwięk. Dzieje się tak za sprawą panującego w powieści klimatu – gęstego, mglistego. To z niego wynurzają się macki napięcia, stawiając przed czytelnikiem niebanalne zadanie, by ten dotarł do meritum. Niestety, moim zdaniem, jest ono wątpliwe. Nie obyło się również bez fragmentów miałkich i nużących.

Głębia bohaterów została dobrze dopracowana – czytelnik dość szybko jest w stanie złapać z postaciami nić porozumienia. Są momenty, kiedy można im współczuć; są też takie, które intrygują – zaciekawiają do tego stopnia, że odbiorca zaczyna snuć domysły, jak dane wydarzenie odbije się na charakterze bohaterów. Nie ulega wątpliwości, że pod względem warsztatowym książka jest bardzo dobra. Śmiało można stwierdzić, że autor wie, jak wzbudzić skrajne emocje. Przedstawione wątki są przemyślane, i choć niekiedy brak im głębszego wyjaśnienia, tak w ogólnym rozrachunku wypadają dobrze – nic nie jest w stanie zakłócić obranej ścieżki.

Pomimo wcześniej wymienionych zalet mam dość ambiwalentne odczucia względem tego utworu. Książka jest relatywnie krótka, jednak przez swoją ciężkość i nieco skomplikowaną formułę, trudno pochłonąć ją na raz. Zabrakło mi w niej swoistej miękkości. I choć to lektura, mimo wszystko, brutalna, napędzana czasem opryskliwym i chłodnym stylem, tak wszystko wydaje mi się spowite mgłą, przysłaniającą mi możliwość subiektywnej oceny. Może to właśnie o to tutaj chodzi? Może taki był zamysł? Nie wiem, natomiast nie do końca mnie to przekonuje.

Ocena: 2+/6
©Bookmoment
Powieść Fuzja to fantasmagoryczna alegoria współczesnego świata, który jest pełen kontrastów. Okrucieństwo przestaje mieć oczywiste ludzkie odniesienie. Wiedza miesza się z teoriami spiskowymi, a nauka z narkotycznymi wizjami religijnymi. Trudno znaleźć utwór, z którym można porównać tę książkę. To po trochu Lot nad kukułczym gniazdem, ale miejscem akcji jest piwnica z serialu Nawiedzony dom na wzgórzu. Jednak to trochę zbyt trywialne uproszczenie, bowiem mamy do czynienia z nieoczywistym, ale jednak horrorem.

Bohater powieści Kuba Bielenik nie jest normalnym nastolatkiem. No tak, ale czy ktoś w ogóle widział normalnego nastolatka? Jego oryginalna siostra Anna też wydaje się skomplikowaną osobowością. To daleko posunięty eufemizm. Refleksje ojca oddają najdobitniej sytuację.

Dotarło do niego, że wstydzi się własnego dziecka. Im doroślej chciał wypaść, tym bardziej robił z siebie nieodpowiedzialnego pacana. Wszystko przez to, że dzieci, zwłaszcza nastoletnie, są teraz z jakiejś nieznanej, często wrogiej planety. Rozmawiając z córką – choć lepiej zabrzmi – usiłując rozmawiać, miał wrażenie, że nie rozumie języka obcych; że jej zachowanie go drażni, nawet przeraża, ponieważ nijak go nie ogarnia.

Ale chwila! Czy ojciec tak naprawdę jest ojcem? Czy Kuba i Anna nie są wynikiem jakichś eksperymentów genetycznych? Czytelnik szybko nabiera podejrzeń. Z tym, że nie należy liczyć na proste rozwiązania. Warto uprzedzić, że wobec fabuły można mieć wiele zastrzeżeń. Nie mam za to żadnych zastrzeżeń do języka. Jest bogaty i zróżnicowany. Inaczej prezentują się postacie nastolatków, inaczej mówią dorośli. Innym językiem rozmawia z odbiorcą narrator. Czyta się tę książkę fantastycznie. Nie powiem złego słowa na płynność narracji i wciągające postacie bohaterów, a co do reszty, żeby nie zdradzać tajemnic powieści Fuzja, dodam tylko, że chwilami atmosfera utworu bardzo przypominała mi W małym dworku Witkacego, a chwilami jego pastelowe portrety. Warto też wspomnieć, że Fuzja to jest debiut literacki, więc można przypuszczać, że autor nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w dziedzinie literatury.

Ocena: 4/6
©Autorski przewodnik kulturalny
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć