ebook Świat w płomieniach
3.83 / 5.00 (liczba ocen: 271)

Świat w płomieniach
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 20.16
wciąż za drogo?
26.04 złpremium: 16.80 zł Lub 16.80 zł
20.16 zł 20% rabatu
21.84 zł Lub 19.66 zł
28.00 zł Lub 25.20 zł
21.83 zł
23.33 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Inne proponowane

Czterdziestoletnie Stefania i Elżbieta wiodą pozornie szczęśliwe życie u boku mężów. Obie podjęły decyzje, które miały zapewnić im spokój, ale te nadzieje okazały się płonne. Niezagojone rany, niewybaczone winy, niewyleczone traumy coraz silniej zatruwają codzienność kobiet…

Iran, 1963 rok.
Halszka, która jest znaną farmaceutką i cenionym naukowcem, nie może zapomnieć o przeszłości, a Stefania, mimo iż osiągnęła swój cel – wyszła za Jędrzeja – nie potrafi się odnaleźć w wymarzonej rzeczywistości.
Tymczasem Iran przeżywa swój wielki sen o wolności. Pod rządami Mossadegha, który zostaje człowiekiem roku tygodnika „Time”, kraj rozkwita i dąży do niezależności, która z czasem okazuje się jednak tylko złudzeniem. W powietrzu czuć kryzys – i osobisty, i państwowy. Wkrótce dochodzi do przesilenia, które zburzy równowagę osiągniętą przez bliźniaczki i Iran...

Świat w płomieniach od Maria Paszyńska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Wielkie zło zwykle wyrasta w cieniu, zrazu niepozorne, dojrzewa, umacnia się, by potem nagle objawić pełnię swoich koszmarnych wizji..
Gdy raz spróbujesz uciec przed samym sobą, zawsze już uciekasz.
Świat w płomieniach to trzeci tom opartego na faktach cyklu zatytułowanego Owoc granatu autorstwa Marii Paszyńskiej, który przypomniałam Wam w poprzedniej recenzji. Mam jednak nadzieję, że przynajmniej część z Was tę serię kojarzy. Jeżeli nie, już teraz serdecznie zachęcam Was do tego byście tę zaległość szybciutko nadrobili.

O czym jest książka, czyli o fabule słów kilka…

Elżbieta i Stefania nie miały łatwego życia. Cudem przeżyły zesłanie na Syberię. Wraz z Armią Andersa dostały się do Iranu, gdzie rozpoczęły nowe życie. Trzecia część serii opowiada o losach sióstr w tym egzotycznym kraju w roku 1963, w czasie ogromnych przemian. Bliźniaczki wiodą z pozoru poukładane życie u boku mężów. Mimo to obie nie potrafią odnaleźć się w rzeczywistości o którą walczyły. Tymczasem w Iranie, ich bezpiecznej przystani narasta kryzys, wypracowany porządek niemal na ich oczach przestaje istnieć.

Świat w płomieniach to opowieść o Elżbiecie i Stefanii ale także o losach polskich uchodźców po II wojnie światowej w Iranie w okresie rewolucji.

Moja opinia, czyli co mnie zachwyciło a co jednak trochę mniej

Świat w płomieniach podobnie jak wszystkie powieści z serii Owoc granatu, to wspaniała czytelnicza przygoda, która wywołuje wiele emocji, którą czyta się z wypiekami na twarzy i na której każdą kolejną stronę czeka się z coraz większą niecierpliwością.
Maria Paszyńska pisze ciekawie, lekko, w wspaniale wypracowanym stylu. Cudownie ukazuje uczucia bohaterów, rozkładając przed czytelnikami wachlarz ich emocji ale nie popadając w przesadny patos. Dzięki temu stają się oni realni i czytelnik z łatwością może razem z nimi te emocje współodczuwać. Nawet drugoplanowi bohaterzy są wyraziści, co uważam za ogromny plus.

Co ciekawe, pomimo, że w tej historii wiele jest trudnych emocji i niezaleczonych ran, to czyta się ją naprawdę lekko i przyjemnie. Autorka przedstawia wciągający, pochłaniający świat jakże odległego kulturowo Iranu czasu rewolucji, z jego smakami, zapachami, dźwiękami. Warto też zwrócić uwagę na tło obyczajowe tej serii. Maria Paszyńska porusza bowiem w tej powieści wiele istotnych tematów jak samotność, zazdrość, niezrozumienie a także życie z dala od własnej ojczyzny.

Owoc granatu to wspaniała, mądra, dojrzała i wartościowa literatura kobieca z wyrazistymi bohaterami i realnymi, zresztą opartymi na faktach problemami.

Czy polecam?

Zdecydowanie tak!

Świat w płomieniach jak i cała seria Owoc granatu to powieści, które po prostu się pochłania. Ja i nie tylko ja jestem pod jej ogromnym wrażeniem. Każdą kolejną część serii czytałam z jeszcze większą przyjemnością i powiem Wam, że ogromnie się cieszę, że jest jeszcze ostatni, czwarty tom, bo bardzo zżyłam się z jej bohaterami i ciężko mi będzie ich pozostawić.

Z całego serca zachęcam Was do sięgnięcia po cykl Owoc granatu. Zdecydowanie warto.

Ocena: 5/6
©Kocham Cię, moje życie
Iran, 1963 rok. Czterdziestoletnie Stefania i Elżbieta wiodą pozornie szczęśliwe życie u boku mężów. Podjęły decyzje, które miały wreszcie zapewnić im spokój, ale te nadzieje okazały się płonne. Niezagojone rany, niewybaczone winy, niewyleczone traumy coraz silniej zatruwają codzienność kobiet. Halszka, która jest znaną farmaceutką i cenionym naukowcem, nie może zapomnieć o przeszłości, a Stefania, mimo iż osiągnęła swój cel – wyszła za Jędrzeja – nie potrafi odnaleźć się w wymarzonej rzeczywistości.

Tymczasem Iran cieszy się z wolności. Pod rządami premiera Mosaddegha kraj rozkwita i dąży do niezależności od zachodnich imperiów, co z czasem okazuje się tylko złudzeniem. W państwie narasta kryzys. Wkrótce dochodzi do przesilenia, które zburzy chwiejną równowagę osiągniętą przez bliźniaczki i Iran..

Gdy nie jesteś w stanie czegoś przezwyciężyć, powinnaś pozwolić, by sprawy płynęły własnym nurtem. One i tak to zrobią, a ty nie stracisz już więcej siły na próby powstrzymania tego, czego zatrzymać nie sposób. Musisz zobaczyć prawdę o swoim życiu, poznać ją i zaakceptować, a potem zgodzić się na to, by w twoim życiu wypełniło się przeznaczenie.

Są takie zdarzenia i tragedie, które odbijają się na ludzkim życiu już na zawsze. Z pewnością należą do nich wszelkie działania zbrojne i ich dramatyczne konsekwencje. Traumatyczne przeżycia mimo upływu lat wciąż powracają i nie pozwalają normalnie funkcjonować. Pozornie uporządkowane i spokojne życie, jakie powinno przynieść ukojenie, bezustannie przypomina o niesłuszności podjętych decyzji i utracie tego, co w istocie ma największą wartość. Ból, poniżenie i poświęcenie, choć przez tyle lat skutecznie ukrywane pod szczelną maską, postanawiają w końcu wyjść na zewnątrz i zbuntować się z dotychczas przyjętą posłuszną rolą. Co gorsza, wewnętrzny konflikt okazuje się jedynie wierzchołkiem góry lodowej, gdyż spokój zamieszkiwanego państwa także zdaje się być ledwie iluzją. Nadciągają wielkie rewolucje, zarówno w życiu poróżnionych, tak odmiennych bliźniaczek, jak i egzotycznego kraju, który przez pewien czas pełnił funkcję idealnego azylu dla polskich uchodźców.

Wiedziała, że jej doświadczeń nie zrozumie nikt, kogo nie wyrwano nad ranem z łóżka, nie wywieziono w nieznane szczelnie wypełnionymi rozpaczą i śmiercią pociągami, nie zmuszono do pracy ponad siły, nie głodzono, nie poniżano. Tego nie szło opowiedzieć.

Seria Owoc granatu to mistrzowskie połączenie solidnej porcji historii z lawiną skrajnych, obezwładniających emocji, dlatego żaden czytelnik nie będzie w stanie przejść obok niej obojętnie. Autorka charakteryzuje się niesamowicie lekkim, przyjemnym i sugestywnym piórem, dlatego wszelkie fundamentalne wydarzenia nakreślone są wyjątkowo przystępnie. Nie tylko nie nużą, ale wręcz fascynują, zwłaszcza, że stanowią tło dla nadzwyczaj poruszających ludzkich dramatów. Dotychczas niezbyt kojarzyłam losy polskich uchodźców z Iranem objętym potężną rewolucją i nie spodziewałam się, że owe połączenie wywoła w moim sercu tak wielki wulkan emocji, z którego nie będę mogła się otrząsnąć jeszcze długo po lekturze. Trzeci tom serii Owoc granatu jest z pewnością pozycją, jaka zostanie w mej pamięci na bardzo długo, zarówno ze względu na potężny ładunek emocjonalny, jaki ze sobą niesie, jak i wagę nakreślonych tu wydarzeń.

Co do jednego miała pewność: kiedy raz zacznie się kłamać, potem nie można już skończyć. Udawanie prawdy o sobie samym staje się odruchem, wchodzenie w kolejne i kolejne role dokonuje się instynktownie, bezmyślnie, aż pewnego dnia orientujesz się, że nie masz pojęcia, kim jest człowiek, którego twarz widzisz w lustrze i nazywasz sobą.

Ogromne brawa należą się autorce za mistrzowską kreację bohaterów. To ludzie, którzy zostali bardzo boleśnie doświadczeni przez los, i mimo iż próbują pozbierać się po tych traumatycznych przejściach, demony przeszłości wciąż ich prześladują. Z pewnymi blokadami pogodzili się już dawno, lecz nie są w stanie zapanować nad nagłym przypływem tęsknoty, wygląda na to, iż wiele lat oszukiwania samego siebie nie jest wystarczającą bronią, gdy dojdzie do bliskiego spotkania z cieniami przeszłości. Dawne decyzje podjęte z nieodpowiednich pobudek po pewnym czasie stają się prawdziwym przekleństwem. Czy można oszukiwać siebie przez całe życie? Jak bardzo może wyniszczyć egzystowanie w kłamstwie i iluzji?

Zdecydowano o miejscu, w którym przyjdzie wam żyć, i okolicznościach waszego funkcjonowania, lecz nikt nie może za was podjąć najważniejszej decyzji: w jaki sposób przeżyjecie to życie, jakkolwiek trudne by było.

Z zapartym tchem śledziłam dzieje bliźniaczek, analizowałam ich dylematy, starając postawić się na ich miejscu i podjąć odpowiednią decyzję. Tylko jak znaleźć tę dobrą drogę, zwłaszcza, że ich losy nie zawsze zależały od nich samych? Jak trzeba być silnym, by przetrwać piekło i nadal żyć z tym okrutnym piętnem?

Wiele spraw ginie w odmętach ludzkiej pamięci, jednak niemal zawsze pamięta się chwilę podjęcia decyzji, która zaważyła na dalszych losach, choć w chwili jej podejmowania rzadko zdajemy sobie sprawę z jej powagi.

Owoc granatu. Świat w płomieniach jest piękną, niesłychanie wartościową, przeszywającą duszę pozycją, która skruszy wiele czytelniczych serc. Zaskakująca, wzruszająca do łez i trzymająca w niemiłosiernym napięciu, dopełniona mocnym, szokującym finałem. To wyjątkowa opowieść o kłamstwie w imię spokoju i bezpieczeństwa, poświęceniu, dożywotnich bliznach zadanych przez wojnę, lecz także o wiecznej miłości i nieobliczalności ludzkiego losu, który potrafi się odwrócić do góry nogami w najmniej odpowiednim momencie. Jeśli macie ochotę na nadzwyczaj zajmującą lekturę o niepojętych ludzkich dramatach, dopełnionych ważnymi politycznymi zmianami w Iranie, trzeci tom serii Owoc granatu z pewnością zawładnie waszym sercem! Polecam gorąco!

Ocena: 6/6
©Z fascynacją o książkach
Rzeczywistość zawsze nas dopadnie. Nie ma możliwości, żeby istniała gdzieś poza nami, nie wpływając na nasze tu i teraz. Choćbyśmy nie wiem, w jakiej ułudzie żyli, prawda istnieje i nie pozwoli przeżyć naszego czasu na ziemi bez poznania jej istoty. Niedokończone sprawy, niewypowiedziane słowa, uciszone emocje – one wszystkie dojdą do głosu w najmniej spodziewanym momencie. Co wtedy? No właśnie, często kończy się to bólem większym niż można by przypuszczać.

Stefania i Elżbieta, bohaterki serii Owoc granatu Marii Paszyńskiej, próbują ułożyć swoje życie w Iranie po tym, jak udało im się wydostać z Syberii. Próbując znaleźć jakiś przymiotnik, określający każdą z części, uznałam, że pierwsza była najbardziej historyczna, druga najbardziej smakowita, a trzecia – Świat w płomieniach – jest zdecydowanie najbardziej polityczna i wzruszająca. Wydaje się, że bliźniaczki już odnalazły swoje miejsce i ze spokojem przeżywają kolejne lata u boku mężczyzn, którzy dają im to, czego oczekiwały. Tymczasem w na pozór spokojną codzienność zaczyna wkradać się przeszłość i to, co sukcesywnie było skrywane w sercach każdego z bohaterów. Do tego dochodzi sytuacja społeczno-polityczna w Iranie, który – dotychczas wolny – staje się centrum islamskiego fundamentalizmu, w którym nie ma miejsca dla obcych. Dotychczasowe swobody zostają ograniczone, a wszyscy, którzy nie hołdują nowemu porządkowi, stają się wrogami.

Mam wrażenie, że Paszyńska inaczej rozłożyła tempo w Świecie w płomieniach – spokojny początek, który odbiega rytmem od pozostałych części Owocu granatu, w pewnym momencie mocno przyspiesza. Podczas lektury odniosłam wrażenie, jakby autorka pogroziła nieco czytelnikom, mówiąc „ja wam pokażę, kto tu rządzi!”, całkowicie zmieniając naszą perspektywę i inaczej rozkładając akcenty – dotychczasowy brak zrozumienia dla postępowania Stefanii, wręcz krytyczne spojrzenie na jej osobę, zastępuje współczucie i pewnego rodzaju sympatia. Tymczasem Elżbieta, wzbudzająca respekt oraz uznanie… no cóż, nie zdradzę jej losów. Poznajcie je sami, bo naprawdę warto. To, co na pewno mogę Wam zdradzić, to fakt, że Świat w płomieniach jest niezwykle wzruszającą historią, która kończy się w najmniej spodziewanym momencie. Niesamowite, jak Paszyńska potrafi szarpać emocjami czytelnika! Konstruując taką, a nie inną fabułę trzeciej części Owocu granatu, wywróciła wszystko do góry nogami, pokazując, że dopóki życie trwa, dopóty wszystko może się zdarzyć. Swoich bohaterów ubrała w trudne do opanowania pragnienia, czyniąc ich jeszcze bardziej ludzkimi i bliższymi. Pozwoliła na błędy nawet tym najbardziej krystalicznym postaciom, co spowodowało, że wydarzenia, które mają miejsce w powieści, przyspieszają bicie serca i doprowadzają do momentu, w którym czytelnik przełyka łzy.

Pięknie Maria Paszyńska plecie losy bohaterów Owocu granatu, pokazując, że życie – nawet jeśli ustatkowane – może w każdej chwili się zmienić (na lepsze lub gorsze), a prawdziwych uczuć nie da się pogrzebać, nawet w imię spokoju i szacunku. Tam, gdzie w grę wchodzi miłość, człowiek pozostaje bezradny. Nawet, jeśli otoczy się pancerzem obojętności i akceptacji. Mądrość, która bije z całej tej serii, jest wystarczającym powodem, żeby uznać ją za lekturę obowiązkową.

Ocena: 5+/6
©Spadło mi z regała
Trzecią część serii Owoc granatu pochłonęłam z taką samą przyjemnością jak dwie poprzednie. To zapadająca w pamięć opowieść o ludzkich zmaganiach – słodka i gorzka zarazem.

Gdy raz spróbujesz uciec przez samym sobą, zawsze już uciekasz.

Iran, lata sześćdziesiąte XX wieku. Bliźniaczki Łukowskie wiodą stabilne i wydawałoby się szczęśliwe życie u boku swoich mężów. Halszka jest znaną farmaceutką, Stefania zaś całą swoją uwagę skupia na mężczyźnie, który od dawna jest miłością jej życia. Choć od wojny minęło sporo czasu, syberyjskie piekło wciąż pojawia się w ich snach. Przykre wspomnienia dodatkowo podsyca niestabilna sytuacja polityczna w Iranie. Na jaką próbę tym razem wystawi je los? Czy po wielu perypetiach odnajdą w końcu szczęście i ukojenie?

Jeśli czytaliście moje opinie o dwóch poprzednich częściach sagi o Kresowiakach pióra Marii Paszyńskiej (Dziewczęta wygnane i Kraina snów), wiecie, jak bardzo zachwycałam się warsztatem literackim tej wybitnie uzdolnionej współczesnej pisarki. I nic się od tamtej pory nie zmieniło. Proza Paszyńskiej po raz kolejny zrobiła na mnie niesamowite wrażenie – obudziła to co uśpione i skłoniła do ważnych życiowych refleksji. Autorka serii Owoc granatu ma wyjątkowy dar nawiązywania emocjonalnej więzi z czytelnikiem i bezwzględnego angażowania go w wymyśloną przez siebie fabułę. Bolesne i pełne zawirowań losy bohaterów przeżywa się niczym osobistą tragedię, a każdą z postaci traktuje jak członka najbliższej rodziny. Więź ta jest tak silna, że po skończeniu lektury zaczyna się tęsknić – przede wszystkim za urzekającym, pełnym barw i orientalnych smaków Iranem, ale też za silną i kruchą zarazem Halszką oraz jej siostrą Stefanią, której po raz pierwszy od początku sagi było mi tak po ludzku żal.

Kto miał nadzieję, że w części trzeciej będzie nieco spokojniej, ten się mocno zdziwi. Autorka bowiem po raz kolejny postawiła siostry Łukowskie przed trudnymi wyborami i zmusiła do walki – o siebie, o marzenia, o tożsamość i miłość, która w tym tomie przyjmuje różne oblicza. Pojawią się postacie dobrze znane z poprzednich części, a wraz z nimi zarówno słodkie, jak i bardzo gorzkie chwile. Nie chcę Wam za wiele zdradzać, ale przygotujcie się na silne emocje i zaskakujące zwroty akcji. I pamiętajcie, że czasem to, o co tak usilnie zabiegamy, wcale nam szczęścia nie daje, a wręcz przeciwnie – może na zawsze złamać życie.

Od Świata w płomieniach trudno się oderwać głównie za sprawą porywającego, bardzo plastycznego języka, który jest już znakiem rozpoznawczym pisarki. To powieść momentami silnie ściskająca za gardło, ale nie ckliwa, nie banalna, nie byle jaka. Widać, że Paszyńska włożyła w nią ogrom pracy i serca, dzięki czemu historia bliźniaczek Łukowskich tak bardzo przemawia do naszej wyobraźni.

Z niecierpliwością będę wypatrywać kolejnego tomu (podobno już niebawem), a tymczasem gorąco zachęcam Was do lektury. Gwarantuję, że tę opowieść długo będziecie przeżywać.

Ocena: 6/6
©SieCzyta
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć