Z krwi i kości
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.34 / 5.00
liczba ocen: 11762
SMARTIDEAS#Google Analytics
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
27.90 złpremium: 16.74 zł
23.72 zł
23.72 zł
26.51 zł
27.90 zł
Pozostałe księgarnie
-27% 18.41 zł
22.32 zł
23.36 zł
23.65 zł
23.65 zł
24.55 zł
24.83 zł
27.90 zł
Opis:

Ciąg dalszy bestsellerowego „Początku”. Trzynaście lat temu katastrofalna pandemia, nazywana apokalipsą, zabiła miliardy. Dla tych, którzy przetrwali, to szansa na stworzenie nowego świata. Jednak apokalipsa nie była zwyczajnym wirusem. U części ocalałych obudziła dziwne moce – potrafią uzdrawiać, wyrządzać szkody, a nawet przewidywać przyszłość…

Fallon Swift nie zna dawnego świata. Jej przeznaczeniem jest ukształtować ten nowy. Dorastała na spokojnej farmie z trójką braci, chroniona przed zagrożeniami przez mamę i ojczyma. Teraz musi ich opuścić i nauczyć się walczyć. Fallon jest nie tylko potężną „Niesamowitą” – ma również do odegrania decydującą rolę w nadchodzących krwawych bitwach. Szykuje się wojna pomiędzy dobrem i złem, a Fallon – młoda, twarda, nieustępliwa – musi być gotowa.
„Z krwi i kości” to oszałamiająca powieść o miłości, wojnie, rodzinie i magii. To porywająca i szalenie satysfakcjonująca kontynuacja nadzwyczajnej trylogii „Kroniki Tej Jedynej”.

Recenzje blogerów
Z krwi i magii

Koniec przychodzi nagle i nie ma od niego odwołania, odsunięcia w czasie. Po prostu nastaje i nic oraz nikt nie jest już takie jak było. Apokalipsa zmiata stara porządek, lecz po nim nie od razu następuje nowy porządek, najpierw jest chaos i anarchia, dopiero z nich wyłaniają się zręby przyszłości, chwiejne i podatne na wpływy, zwłaszcza te negatywne.

Kiedyś świat był całkowicie inny od tego jaki zna Fallon Swift. Jednak to już przeszłość, teraźniejszość wymaga od niej by stawiła czoło zadaniu, które przerasta ludzkość, a raczej to, co z niej ocalało. Dziewczyna jest Jedyną, mającą przywrócić równowagę i przede wszystkim pokój, lecz jednocześnie dopiero co przestała być dzieckiem. Ma wybór, ale czy będzie w stanie odwrócić się od swego przeznaczenia? Nauka i nabieranie doświadczenia zawsze wiąże się z wyrzeczeniami, Fallon przekonuje się o tym podobnie jak i jej rówieśnicy. Im nie dane było dorastać w świecie znanym ich rodzicom, ale starają się przetrwać i pomagają zachować namiastkę dawnej rzeczywistości. Wojna i walka jest dla nich codziennością, tak samo jak i magia oraz śmierć. Ale dopiero przed nimi najważniejsza bitwa, nim ona nastąpi jeszcze trochę czasu musi upłynąć. Nie tylko Jedyna wdraża się do swojej roli, także inni uczą się jak pokonać zło, oni kiedyś będą potrzebni Jedynej, Duncan i Toni wiedzą jaka moc w nich jest, lecz podobnie jak Fallon, są jedynie nastolatkami. Każdy z tej trójki w przeszłości wiodłoby zwyczajną egzystencję, teraz stają się nimi jedynie w chwilach kiedy nie uczą się przetrwania, ale młodość ma swoje prawa, nawet jeśli nie tak dawno miała miejsce apokalipsa. Zło jednak nie śpi i czasem chwila nieuwagi oraz zbytnie zaufanie są źródłem tragedii. Błędy naznaczają młodych bojowników i uczą ich, że to, co najważniejsze trzeba zawsze chronić, niekiedy za wszelką cenę.

Drugi tom cyklu Kronik tej Jedynej podąża śladami premierowej części, postapokaliptyczny świat stał się faktem, rzeczywistością, od której nie ma ucieczki. Cała nadzieja w tytułowej postaci i to ona zaczyna odgrywać rolę główną. Pisarka tym razem w centrum fabuły postawiła młodą bohaterkę, ale nie oznacza to, że starsi czytelnicy będą rozczarowani rozwojem akcji. Nora Roberts, rozwijając swoją opowieść, postawiła na naturalny upływ czasu, nie przyśpieszając zbytnio biegu wydarzeń, tak by były widoczne ogniwa łańcucha przyczynowo-skutkowego. Do poprzednich wątków dołączyły nowe, będące pokłosiem tego, co wcześniej wydarzyło się, ale równocześnie zapowiedzią przyszłych zdarzeń. Z krwi i kości pozostało w klimacie Początku, magia oraz świat po zagładzie stanowią ważny element pierwszego i drugiego planu, lecz równie istotna jest przyjaźń, rodzina oraz walka dobra ze złem. Nora Roberts ma na swoim pisarskim koncie podobną tematykę, lecz tym razem cykl ma większy rozmach, chociaż szczegóły nie zostały zapomniane. Jednocześnie jest rozwijana historia ludzkości po ogólnoświatowej kataklizmie oraz losy pojedynczych osób. Jedno i drugie uzupełnia się nawzajem, ważną rolę odgrywa także celtycka mitologia, spajająca wszystkie wątki w jedną historię, spektakularną, ale i klimatyczną.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Wyczekiwałam tej książki tak samo niecierpliwie, jak tegorocznej wiosny. Całkiem niedawno bowiem przeczytałam pierwszy tom Kronik tej Jedynej zatytułowany Początek i zostałam kompletnie oczarowana. Wśród wielu powieści Nory Roberts były takie, o których zapominałam od razu po ich przeczytaniu oraz takie, do których chętnie wracam do dziś. Zdarzyły się również takie, przez które ciężko było mi przebrnąć. Kroniki tej Jedynej to zdecydowanie jedna z najlepszych serii autorki w jej całej karierze pisarskiej.

Od wydarzeń z pierwszego tomu mija właśnie trzynaście lat. Fallon Swift osiąga wiek, w którym zacznie się uczyć, co tak naprawdę oznacza bycie “tą Jedyną”. Z dala od rodzinnego domu, twarda i nieustępliwa, pozna tajniki magii, ciężkiej pracy, prawa natury, a także dawnego świata, który już nie istnieje, a ona nigdy dotąd go nie poznała.

A potem nagle skończył się świat. Wszystko (…) odeszło z dymem, krwią i wrzaskiem krążących nad głowami wron.

To ona będzie odpowiedzialna za nowy początek. To na jej barkach spoczywa przyszłość i bezpieczeństwo przyszłych pokoleń. To jej przeznaczeniem jest stoczenie walki ze złem. Tylko czy będzie na to gotowa? I czy – kiedy ta chwila już nadejdzie – odważy się?

Jej opiekun i nauczyciel, Mallick, który do tej roli przygotowywał się od setek lat, wojownik, ma za zadanie teraz przygotować Fallon do tego, by stanęła ze swoim przeznaczeniem twarzą w twarz. Ale uczy ją nie tylko walczyć; tak naprawdę uczy ją o wiele, wiele więcej, choć na pierwszy rzut oka wcale tego nie widać…

Fallon na własną rękę odkryje magię, która ją zaskoczy. Pozna ludzi i Niesamowitych, odkryje sekrety lasów, a nawet ujrzy środowisko, z którego pochodzi jej matka – Lana.

Z krwi i kości zupełnie nie odbiega klimatem od pierwszej części. Mimo 470 stron książkę czyta się migiem i trudno się od niej oderwać. Jest pełna przygód, magii, wspaniałych stworzeń, ciekawych postaci i bohaterów, których już poznaliśmy w pierwszym tomie. Znaczna większość akcji rozgrywa się teraz w lasach, gdzie Fallon się szkoli. Razem z nią poznajemy jej nowy dom i razem z nią podejmiemy się zadań, które otrzymuje od Mallicka. I choć początkowo dziewczyna nie jest przekonana co do swojej roli w tym nowym świecie, ani przeznaczenia, na które nie ma żadnego wpływu, w końcu powoli wdraża się w naukę. A trzeba przyznać, że nagroda będzie spektakularna.

Fallon otworzyła księgę.
Śpiew obwieścił to światu gromkim chórem. Powiał wiatr, ciepły, dziki, niosący smak ziemi i morza, kwiatów i ciała, kiedy płomienie sunęły po stronicach.
I wypisały jej imię.

Atmosfera powieści jest bardziej przesiąknięta baśnią niż pierwsza część. Mimo iż akcja osadzona jest w czasach współczesnych i rozgrywa się trzynaście lat po katastrofalnej pandemii, nadal przebywamy we współczesności. Rządy wprawdzie nie istnieją, podobnie jak dotychczasowa infrastruktura, miasta, cywilizacja. To wszystko to już przeszłość. Teraz nadchodzi nowe. Wojna dobra ze złem, odwieczny konflikt, w którym zwyciężyć może tylko jedna strona.

Tam, gdzie światło ich przywiodło, gdzie znaki ich doprowadziły, gdzie krew ojca mego splamiła ziemię. Tam trzeba zebrać armię, wykuć broń przeciw ciemności. Stamtąd do wielkich miast, do gruzu i ruin, przez morza, pod ziemię. Zdrada, krew, kłamstwa przyniosą gorzkie owoce i niektórzy po drodze upadną. Ze wzrostem magii, od zderzenia światła z ciemnością, zadrżą światy.

Z krwi i kości to pierwszorzędnie poprowadzona fabuła. Tutaj wszystko jest idealnie wyważone, nic nie jest przegadane, akcja toczy się doskonałym tempem. Każdy z bohaterów to indywidualna postać, którą możemy poznać po samym tylko stylu wypowiedzi. Poza ludźmi spotkamy tu wiedźmy, duszki, elfy, magów i fantastyczne zwierzęta. Po tym, jak świat zniszczyła apokalipsa, ludzie i Niesamowici żyją teraz bliżej natury. Uczą się z niej korzystać, dbają o nią, szanują ją i doceniają. Oczywiście ci dobrzy, bo na świecie nie brakuje również niestety tych drugich.

Jego korzenie obejmują boginię ziemi – powiedział. – Jego gałęzie wznoszą się do boga słońca. Jego liście oddają w powietrze życie, łapią deszcz. Będzie stanowił dom dla ptaków, a ich pieśni ozdobią to miejsce na wieki. Drzewo łączy wszystko, ziemię, powietrze, ogień, magię. To, co chodzi, co lata, co pełza, łączy się przezeń ze światłem.

Piękna okładka, której znaczenie pojmujemy dopiero po lekturze lub w jej trakcie, przejrzysty druk, brak błędów i literówek to – jak zwykle – ogromny plus dla Wydawnictwa Edipresse Książki.

To, co najmocniej ujmuje w tej powieści to ewidentnie klimat. Przywiązujemy się do bohaterów, przeżywamy z nimi ich sukcesy i porażki, drżymy o ich życie podczas starć z wrogiem. Trzeba też przyznać, że – i to jest bardzo typowe dla Nory Roberts – to powieść w której nie zabraknie nam olbrzymiego wachlarza przeróżnych emocji. I to począwszy od tych bardziej przyziemnych, po iście wzniosłe i patetyczne. No ale to w końcu opowieść o bohaterach.

Pozostaje czekać na trzeci, finalny tom Kronik tej Jedynej. Ode mnie powieść otrzymuje maksymalną ocenę i wędruje na półkę z ulubionymi książkami – na pewno jeszcze do niej wrócę.

Ocena: 6/6
©Papuzie pióro
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć