Gambit
4.09 / 5.00 (liczba ocen: 11)

Gambit
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 14.99
Audiobook - najniższa cena: 11.19
wciąż za drogo?
14.99 zł Lub 13.49 zł
15.67 zł
25.19 zł Lub 22.67 zł
26.90 zł
25.50 zł
26.09 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (2)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Najbardziej niesamowita historia, na jaką natknąłem się w czasie ponad 20-letniej pracy reporterskiej – mówi Maciej Siembieda, który czerpiąc z prawdziwej historii i opisując prawdziwych bohaterów, stworzył mistrzowską powieść sensacyjną. „Miłość jest dla szpiegów śmiertelnym zagrożeniem. Siembieda zamienił tę prawdę w doskonały thriller” – VINCENT V. SEVERSKI

Rok 1966. Jerzy Ostrowski, konstruktor samochodów i mistrz szachowy, zostaje uprowadzony przez tajniaków. Jest przekonany, że czeka go egzekucja z zemsty za brata, ułana AK, który naraził się nowym władzom Polski. 
Rok 1943. Ludwik Kalkstein, gwiazda podziemnego wywiadu, zmienia front i doprowadza do aresztowania dowódcy AK. Wanda Kuryło, jeszcze niedawno współpracownica Kalksteina, rozpoczyna misję, która może odmienić powojenne losy Polski i Europy. W tym czasie w Oświęcimiu umiera jedyny człowiek, który może jej pomóc. 
Co łączy losy mistrza szachowego, zdrajcy i dziewczyny o niezwykłej urodzie, która po wojnie stanie się agentką MI6, a potem amerykańskiego kontrwywiadu? Gdzie ukryty jest bezcenny skarb, do którego chcą dotrzeć za wszelką cenę szpiedzy Hitlera, Stalina, Churchilla i Roosevelta? Czy Wandzie uda się poznać tajemnicę człowieka, którego kochała? Czy powiedzie się jej zemsta?

Gambit od Maciej Siembieda możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Prawdziwa starość zaczyna się wtedy, gdy wartość świeczek na torcie przekracza wartość tortu.
Prawdziwie kochasz wtedy, gdy nie wiesz dlaczego.
Można pokusić się o stwierdzenie, że życie jest jak partia szachów. Trudno robi się w sytuacji, kiedy ktoś nie potrafi w nie grać. Nie umie przewidywać ruchów przeciwnika, nie jest w stanie sam zaplanować rozgrywki, ani przygotować sobie wielu możliwych scenariuszy. Jednak są tacy, którzy dają radę. A czym jest gambit? W skrócie to manewr polegający na poświęceniu własnych pionków, by osiągnąć zamierzony cel. Czy figura ta ma zastosowanie również w życiu?

Wanda Kuryło, postać spajająca wydarzenia opisane w powieści, to kobieta, której losy obserwujemy z zapartym tchem. Poznajemy ją, gdy jako nastolatka podejmuje pierwsze działania związane z walką podziemną i towarzyszymy jej już przez resztę powieści, obserwując zmiany zachodzące w jej życiu. Jedne wywołują smutek, inne zaskoczenie, a są i takie, które są bardzo dla niej niebezpieczne, ale Wanda nie należy do słabych dziewcząt i podejmuje wiele trudnych decyzji, które wywracają niejednokrotnie jej świat do góry nogami. Z pewnością pomaga jej wychowanie, które wyniosła z domu i pewne umiejętności, którymi niewielu może się pochwalić.

Opisane pięknym językiem szpiegowskie zdarzenia z historycznym tłem, to rewelacyjna i niezwykle bogata w szczegóły opowieść. Każdy rozdział utwierdzał mnie w przekonaniu, że autor przygotowywał się do jej napisania długo i przebrnął przez stosy książek, koniecznych do poznania warstwy historycznej opisywanych w powieści wydarzeń. Czas akcji jest tu bowiem bardzo szeroki. Zaczynamy w roku 1966, aby za chwilę cofnąć się do czasów II wojny światowej (ta część podobała mi się najbardziej), a później wrócić do 1966 i dotrzeć z bohaterami do roku 1990. Majstersztyk kompozycyjny.

Autor w zakończeniu podaje krótko, które z opisanych wydarzeń i postaci są historyczne, a które zostały stworzone na potrzeby powieści. Ucieszył mnie ten krótki dopisek "Od autora", ponieważ zawsze zastanawiam się nad tym, co jest prawdą, a co fikcją, kiedy czytam tego typu powieści. Niesamowicie podobały mi się umieszczone w treści "smaczki" dotyczące różnych osób, które pojawiały się na drodze głównych bohaterów, jak np. Leon Niemczyk, którego znam tylko jako aktora, a okazuje się, że jego życiorys łączy się z wojennymi działaniami podziemia.

Polecam tę lekturę, choć uprzedzam, że jest to powieść, przy której trzeba się skupić i nadążać za opisywanymi wydarzeniami, łączyć fakty i dostrzegać powiązania. Nie czytało mi się łatwo, ale było warto!

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©Bibliotecznie
Mam słabość do fabularyzowanych książek historycznych – chyba w ten sposób mogę określić całą gamę literatury, która wykorzystuje w większym lub mniejszym stopniu historię do osadzenia wokół niej fabuły. Nie tak dawno odkryłam książki Macieja Siembiedy. Po powieści Miejsce i imię, w której wydarzenia związane są z obozem koncentracyjnym, do którego wywożono Żydów zajmujących się biżuterią i diamentami, przyszedł czas na Gambit.

Wanda Kuryło jest dziewczyną, której ojciec kochał karabiny. Wywodził się z podkarpackich Łemków. Niezawodny, odważny, trudno go było zabić. Został zawodowym żołnierzem. Wzbudzał podziw córki i syna, którzy po rozpoczęciu II wojny światowej postanowili również służyć Polsce w oddziałach konspiracyjnych. Jak potoczą się ich losy? Jak wojenna zawierucha wpłynie na ich życie? I co ma wspólnego szachista Jerzy z Wandą?

[...]

Gambit Macieja Siembiedę łączy w sobie elementy historii oraz sensacyjnej akcji. Działalność konspiracyjna podczas II wojny światowej, konflikty interesów różnych wywiadów i Polska pod wpływem komunizmu. Osią wydarzeń jest Wanda Kuryło, potomkini podkarpackiego Łemka, która dostaje zadanie odnalezienia tajemniczego złoża ropy. Piękny język, fabuła, od której trudno się oderwać i porządna dawka wiedzy, czyli dużo przyjemności i sporo pożytku podczas lektury tej powieści. Ja bardzo sobie cenię takie książki, dlatego Gambit polecam gorąco.

Cała recenzja na blogu: <.i>Gambit

Ocena: 5/6 czytaj więcej
©Rudym Spojrzeniem
Gdy rok temu recenzowałam Miejsce i imię Macieja Siembiedy, napisałam między innymi: (…) a może odważy się Pan niebawem napisać powieść typowo historyczną, bez rusztowania w postaci współczesności? Myślę, że dałoby to jeszcze lepszy efekt. I oto po przeczytaniu Gambitu, najnowszej powieści autora, mogę rzec, że moja prośba została spełniona. Siembieda tym razem bez reszty zanurzył się w trudnej historii naszego kraju, przeplatając opowieści z czasów II wojny światowej i PRL-u. Co prawda losy głównej bohaterki, Wandy Kuryło, sięgają w końcu współczesności, ale… Nie uprzedzajmy faktów.

Wanda od początku zapowiadała się na niezwykłą kobietę: ale czy mogło być inaczej, skoro miała takiego ojca? Cyryl Kuryło, strzelec wyborowy, który nigdy nie chybiał, przekazał jej w genach miłość do strzelectwa i karabinów. Z córką spędzał chętnie czas na strzelnicy, gdzie szybko okazało się, że jest ona równie utalentowana jak ojciec. Wkrótce, gdy w akcji Związku Walki Zbrojnej zginął jej brat Romek, Wanda postanowiła również działać w konspiracji – a miała do tego niezwykłe uzdolnienia. Dziewczyna, która początkowo kolportowała ulotki, po latach stała się agentką MI6, a potem amerykańskiego kontrwywiadu. Ile musiała poświęcić, ile stracić, ile razy została zdradzona przez tych, którym najbardziej ufała? To wiedziała tylko ona.

– Ty straciłaś ukochanego, ja straciłam brata – powiedziała Wanda pojednawczo. – Nie chcę się mścić. Chcę wstąpić do organizacji, żeby nic takiego nigdy się więcej nikomu nie przydarzyło. Byłam w miejscu, w którym zginął Romek…

Marysia, stojąca dotąd obojętnie i błądząca wzrokiem po dachach Starego Miasta, wyraźnie drgnęła.

– Byłaś…? – spytała z niedowierzaniem, aby za chwilę znów stężeć. – Zdajesz sobie sprawę z tego, jak ryzykowałaś?

– Umiem się kryć – stwierdziła Wanda.

– Po co tam pojechałaś?

Wanda nabrała powietrza, a potem powoli i rzeczowo opowiedziała jej o strzale z karabinu, który mógł załatwić sprawę z Bahnschutzem i ocalić Romka.

Dwa tygodnie później została zaprzysiężona.

Drugim bohaterem, którego losy obserwujemy na kartach powieści jest Jerzy Ostrowski, konstruktor samochodów i mistrz szachowy. Gdy w 1966 roku zostaje uprowadzony przez tajniaków, tak zwanych „smutnych panów”, jest przekonany, że ktoś odkrył jego powiązania rodzinne i że to jego koniec. Nie spodziewa się, że nie czeka go egzekucja, a… niezwykły turniej szachowy. Jak łączą się te dwie sprawy i w jaki sposób splecie się los Wandy i Jerzego?

Maciej Siembieda ma oko do wyszukiwania fascynujących historii z przeszłości. Od tajemniczego obrazu z Warneńczykiem (444), przez nieformalną szlifiernię diamentów w obozie w Annabergu (Miejsce i imię) do dziejów AK-owca o pseudonimie „Ryś” (w powieści przemianowanego na Ostrowskiego) w Gambicie. Gdy czyta się jego książki, wyraźnie widać, że powiedzenie, że „życie pisze najciekawsze scenariusze” jest prawdziwe. Siembieda umiejętnie łączy prawdę z fikcją, dając czytelnikom wciągającą powieść z pogranicza thrillera i sensacji, w żadnym momencie jednak zanadto nie szarżując. Można zauważyć, że historie, o których pisze i prawdziwi ludzie, o których opowiada, są dla niego najważniejsi i że darzy ich szacunkiem. Brawa za to! Jakże łatwo bowiem wykorzystać realne dramaty do stworzenia pełnej sensacji fikcji, a z niegdyś żyjących ludzi zrobić celuloidowych bohaterów na miarę kolejnych filmowych agentów wywiadu.

Dodatkowym smaczkiem jest dla mnie fakt, że „Ryś” był w pewnym momencie związany z Górnym Śląskiem, a po swej tragicznej śmierci (został zastrzelony na lotnisku w Izbicku w czasie próby ucieczki samolotem radzieckim) pochowano go w końcu na cmentarzu Mater Dolorosa w Bytomiu, moim rodzinnym mieście. Na pewno niebawem odszukam jego grób i zapalę znicz za jego duszę. Dziękuję za przypomnienie tej postaci, panie Macieju!

Na koniec muszę przyznać, że nie przepadam za książkami o agencjach wywiadowczych: wszystkich tych FBI, CIA, Mossadzie, MI6 i tak dalej… A jednak Gambit czytało mi się niezwykle przyjemnie i bez większych problemów. To na pewno zasługa pięknego języka, jakim posługuje się autor, a także jego lekkiego pióra. Fragmenty na temat pracy wywiadu stanowiły dla mnie pewne wyzwanie i musiałam się mocniej skupić na treści, ale to nie odbiera wartości książce. Jest to po prostu moje zupełnie subiektywne odczucie, ponieważ nie jestem wielką fanką tego typu wątków w książkach sensacyjnych. Nie zmienia to faktu, że Gambit to kolejna świetna powieść Macieja Siembiedy: jest również najdojrzalsza. Najmniej tu sensacji i akcji, a najwięcej twardej historii, co moim zdaniem wyszło autorowi na dobre. Z przyjemnością będę śledzić dalsze dokonania Macieja Siembiedy. Jestem bardzo ciekawa, po jaką historię sięgnie następnym razem.

Ocena: 5+/6 czytaj więcej
©tanayah czyta
Jedna z najbardziej wyczekiwana przeze mnie powieść 2019 roku! Bardzo lubię twórczość Macieja Siembiedy, który zachwycił mnie już dwoma tomami serii o Jakubie Kani. Gambit przenosi nas do czasów II wojny światowej i oferuje fantastyczną, trzymającą w napięciu od początku do końca historię opartą na faktach i życiu prawdziwych bohaterów. Ta książka pokazuje, że najlepsze scenariusze pisze samo życie, a Maciej Siembieda ma wyjątkowy talent opowiadania. Brawo!



Ocena: 5/6 czytaj więcej
©Kto czyta, żyje podwójnie
II wojna światowa, wywiad i kontrwywiad wojskowy. Konflikty polityczne, wojenne i sercowe. Takie mieszanki Drops lubi najbardziej, więc nie mogłam odrzucić propozycji Wydawnictwa Agora. Dostałam książkę z tajemniczą okładką i historię, od której nie można się oderwać. Dziennikarz śledczy, Maciej Siembieda, proponuje na wiosenne popołudnia i wieczory powieść opartą na faktach. Historię ludzi, którzy (niestety) istnieli naprawdę.

Siedząc na łóżku, przypomniała sobie, jak wuj Kuryło uczył ją gry w szachy. Jej celem jest wygranie partii, tłumaczył. Czasami, żeby ten cel osiągnąć i zdobyć lepszą pozycję na planszy, z rozmysłem poświęca się pionki, a nawet figury. Kiedyś pojmiesz sens tego manewru. Nazywa się gambit.

Tą, co spaja prawdziwe wydarzenia i łączy żyjące przed laty postaci, jest Wanda Kuryło – bohaterka wymyślona na potrzeby powieści. Jako młoda dziewczyna trafia do podziemia podczas II wojny światowej. Szybko staje się członkinią grupy wywiadowczej. Zdrada, działania szpiegowskie jej współpracowników sprawiają, że musi uciekać. Zostawia ukochaną Warszawę, matkę, oddział i wyrusza do rodziny na Podkarpacie. Tam rozpoczyna misję, która może odmienić losy Polski i Europy. Nie wszystko przebiega tak, jak zakłada… By doprowadzić akcję do końca i wyjaśnić tajemnicę aresztowania, zostaje agentką MI6, a następnie amerykańskiego wywiadu. Gdzie ukryty jest bezcenny skarb, do którego chcą dotrzeć za wszelką cenę szpiedzy Hitlera, Stalina, Churchilla i Roosevelta? Czy Wandzie uda się poznać tajemnicę człowieka, którego kochała? Czy powiedzie się jej zemsta?

Powieść rozpoczyna się w 1966 roku – pierwszą postacią, którą poznają Czytelnicy, jest Jerzy Ostrowski, brat ułana AK, który obawia się represji ze strony władzy. Mistrz szachowy zostaje uprowadzony przez tajniaków. Czy to początek zemsty? Co łączy go z Wandą, główną bohaterką historii? Wszelkie powiązania i wątki są stopniowo wyjaśniane, stąd też podróże w przeszłość – do czasów II wojny światowej.

Maciej Siembieda od kilkudziesięciu lat prowadzi dziennikarskie śledztwa historyczne. Gambit to rezultat jednego z nich. Autor czerpie z prawdziwych wydarzeń, opisuje prawdziwych ludzi. Czytając, widać, ile trudu i zaangażowania włożył w zdobywanie informacji, śledzenie postaci, ich historii… Realizm to bez wątpienia największy atut tej powieści. Siembieda stworzył trzymający w napięciu thriller szpiegowski – z wojną i miłością w tle. Przybliża czytelnikom zasady panujące w strukturach wywiadu i kontrwywiadu w Polsce, Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych. Kreuje postaci z krwi i kości – ze słabościami, lękami, silnymi emocjami. W tej historii nie ma miejsca na ideały, bo świat nie jest idealny. Zwłaszcza ten, w którym przychodzi pracować agentom. Na kartach tej książki nie znajdziemy więc Jamesa Bonda, który jeździ szybkim samochodem i strzela z pięciu pistoletów naraz. Spotkamy za to oficerów służb specjalnych, którzy latami, w ukryciu, rozpracowują obiekt; którzy rozmawiają, rozmawiają i jeszcze raz analizują dostępne materiały.

Burzliwe losy naszego kraju w trakcie i po wojnie. Bohaterowie i zdrajcy. Zaskakujące scenariusze, które zgotował los. Skarby i tajemnice. Wielka polityka. Wywiad i kontrwywiad. Wszystko łączy jedna kobieta. I miłość – do ojczyzny i do mężczyzny. Zdrajcy czy bohatera? Czytelnik szuka odpowiedzi na pytanie razem z nią. Do samego końca. Gambit to fantastyczna powieść, która trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Po zakończeniu lektury długo towarzyszył mi niedosyt – chciałam jeszcze, jeszcze!

Mam nadzieję, że nikt nigdy nie wpadnie na pomysł, by zrobić z tego film. Telewizja i kino rządzą się swoimi prawami – pewnie dużo by obcięli, fabuła by straciła, a w tej powieści nie ma przypadkowych zdań, nawet kropek. Najmniejszy gest, słowo ma znaczenie. Gambit porusza wyobraźnię, w trakcie czytania pracuje ona na najwyższych obrotach. Po co się z tego okradać?

Zdaniem polskiego oficera wywiadu, Vincenta Severskiego, miłość to największe zagrożenie dla szpiega. Autor serii Nielegalni ma rację – Siembieda w oparciu o tę prawdę, stworzył świetni thriller. Oby więcej takich szpiegowskich, realistycznych historii!

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©Recenzje Dropsa Książkowego
Ależ to była pyszna lektura! Taka, która każe pochłaniać stronę za stroną i wtapiać się w każde zdanie, a nawet słowo. Maciej Siembieda po raz trzeci (po 444 oraz Miejscu i imieniu) zachwyca mnie elegancją swoje pióra, nietuzinkowymi wydarzeniami historycznymi, będącymi kanwą całej opowieści, a także bohaterami z krwi i kości, których fikcyjne jestestwo jest paradoksalnie równie realne co obecność postaci istniejących naprawdę.

Gambit to mistrzowska kombinacja literacko-historyczno-szpiegowska! Wybornie zaciera się w tej książce granica między fikcją literacką, a rzeczywistymi wydarzeniami. Toż to prawdziwy rarytas dla fanów autora, ale i dla tych, którzy jeszcze z jego twórczością nie mieli styczności, ale lubują się w wysmakowanej literaturze popularnej, niepozbawionej wartości merytorycznej. Bo w trakcie lektury w człowieku aż buzują pytania o to, czy na przykład legendarne roponośne złoże na Podkarpaciu istniało naprawdę, albo też jak potoczyły się losy żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego. A to tylko czubek góry lodowej składającej się z fascynujących faktów historycznych, ubranych przez autora z niesamowitą swadą w kamuflaż agentów wywiadu

[...]

I tak tytułem podsumowania powiem: był już Most szpiegów, a teraz czas na Gambit, którego ekranizacja z pewnością zrobiłaby furorę! Tymczasem, niech najnowsza powieść Siembiedy pnie się w rankingach na najlepszą powieść 2019. U mnie zajmuje jak na razie miejsce pierwsze.

Cała recenzja na blogu: Gambit

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©Domi Czyta
To, co wykonał Maciej Siembieda w Gambicie, odbiera mi zdolność jasnego precyzowania myśli. Pomijam, że moja umiejętność posługiwania się ojczystym językiem i zbyt mały zasób słów, aby odpowiednio elokwentnie wyrażać emocje, mnie zawstydza. Wręcz pisanie tej recenzji, wydaje mi się odrobinę nie na miejscu.

Ale do rzeczy.

Jest tu i przedwojenny ułan, i jego córka z niezwykłymi, jak na dziewczynkę w latach trzydziestych umiejętnościami. I okupacja Warszawy, i lata wojny na Podkarpaciu, i Brygada Świętokrzyska, i Wielka Ucieczka, i walka wywiadów pod koniec wojny i po niej, olimpiada w Monachium, i wiele innych nieprawdopodobnych wydarzeń, które miały miejsce.

Życie pisze scenariusze, na jakie nie wpadliby najlepsi twórcy fikcji. – mówi bohaterka Gambitu.

Gambit jest porywającą opowieścią, opartą na prawdziwej historii. Niejednej.

Opowiedzianą taką polszczyzną, że jestem przekonana, że nie ma obecnie na polskim rynku wydawniczym żadnego autora, który potrafi tworzyć literaturę rozrywkową na takim poziomie językowym. Albo choć zbliżonym.

Czytałam wiele reportaży pana Macieja, kilka z nich ponownie dziś. Dodatkowo szukałam informacji w necie. I nikt tak nie potrafi owinąć faktów w pajęczynę fikcji. Delikatną, misterną, tylko budującą wątki – pomosty między prawdziwymi historiami. A je same autor zbadał, sprawdził i wielokrotnie zweryfikował.

Zna je od podszewki, więc może nimi żonglować. I tu wszystkie pasują do siebie. I są historią głównej bohaterki Wandy przepięknie powiązane.

Znałam reportaże autora, odnajdywałam je tutaj, łącznie z głównym o braciach Ostrowskich. I tak zaciskałam zęby, nerwowo wyłamywałam palce, szkliły mi się oczy i wzdychałam, aż fruwały kartki.

A do czytania zrobiłam sobie podkład muzyczny ze ścieżek dźwiękowych do Bonda. Zaczęłam od mojej ulubionej – Goldeneye. Pasowało!

Podsumowując – moja szczęka opadła. I leży. I na razie nie umiem wstać, żeby pozbierać zęby z podłogi.

Czytajcie Siembiedę! Koniecznie!

Ocena: 6+/6 czytaj więcej
©CzytAśka
Polecam i zacieram ręce na Gambit! Tak brzmiało ostatnie zdanie mojej opinii na temat Miejsca i imienia. Pisałam w niej również: Bardzo polubiliśmy się z prozą Macieja Siembiedy. Po dwóch odsłonach thrillera historycznego z domieszką sensacji wiem, że książki jego autorstwa są rozrywką pełną przemyślanych historii, które są przedstawione bardzo ciekawie i w nieoczywisty sposób. I pisząc o Gambicie mogłabym pójść na łatwiznę i gros z moich poprzednich opinii dotyczących powieści pana Macieja po prostu przekopiować, ale tego się nie godzi!

Gambit, to powieść napisana z wielkim rozmachem. Akcja obejmuje lata 1939 – 1990. Z głównymi bohaterami przemierzamy Polskę aktywnie uczestnicząc z działaniach państwa podziemnego. Raz jesteśmy pionkami, które taktycznie należy poświęcić w celu osiągnięcia głównego celu, innym razem figurami, które atakują i rozgrywają partię życia. A nad tymi wszystkimi potyczkami czuwa główny architekt, czyli autor, który tak kieruje grą, że po jej zakończeniu każdy czytelnik poczuje się zwycięzcą.

W Gambicie Maciej Siembieda wikła nas w międzynarodowe konflikty, konfrontuje z działalnością służb wywiadowczych, stawia nas naprzeciw wielu niebezpieczeństw i rzuca pod nogi tajemnice, o których nie mieliśmy pojęcia. Czy czytelnik zniesie aż tyle? Oczywiście! Autor wie co robi. Wie jak napisać powieść, która elektryzuje i ciekawi. A najlepsze w niej jest to, że poza całą fikcyjną otoczką, jej jądrem jest prawdziwa historia, na którą autor się natknął podczas swojej reporterskiej pracy i na jej kanwie napisał Gambit.

Polecam wszystkim tym, którzy lubią historię w powieściach, a przede wszystkim elegancki i wyważony sposób narracji. Ja pozostaję miłośnikiem powieści Macieja Siembiedy. Szach i mat!

Ocena: 5+/6 czytaj więcej
©Na czytniku
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Tak czytam sobie te wszystkie westchnienia dotyczące rewelacyjności Gambitu, oglądam oceny na portalach książkowych, wynoszące tę historię do miana arcydzieła i zastanawiam się:

    Czy ja czytałem jakąś inną powieść?

    Wiele razy słyszałem, że z gustami się nie dyskutuje. No ale weź tu chłopie nie dyskutuj, skoro właściwie jedynym atutem tej książki jest to, że szybko się ją czyta. W trakcie lektury pomyślałem sobie tak:

    Gdyby młode panienki z gimnazjum czytały książki i zainteresowane były historią, Gambit świetnie by się dla nich nadawał. Znając jednak zainteresowanie książką naszej młodzieży ukochanej, właściwie nie wiem komu Gambit można polecić.

    Powieść Siembiedy okazał się rozbudowaną, aczkolwiek prostą historią, z plastikowymi postaciami. Emocji w niej brakuje, przynajmniej ja ich nie poczułem. Nie związałem się z żadną z postaci. I choć to opowieść oparta na faktach, to sama postać Wandy (ta jest wymyślona na potrzeby fabuły) wypada tak niewiarygodnie, że momentami aż śmiesznie.
    Jak wspomniałem wcześniej, atutem Gambitu jest to, że szybko się go czyta. Nie jest to powieść na tyle zła, że należy ją odrzucić. Już sam fakt, że przeczytałem ją w całości może przemawiać za tym, że nie był to czas całkiem stracony. Jednak po powieści autora już raczej nigdy nie sięgnę.

    Ocena: 3+/6

Warto zerknąć