ebook Zostań ze mną
4.02 / 5.00 (liczba ocen: 23589)

Zostań ze mną
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 18.90
wciąż za drogo?
VIRTUALO#VIRTUALO Urodziny
VIRTUALO#VIRTUALO Urodziny
28.83 złpremium: 18.60 zł Lub 18.60 zł
-39% 18.90 zł
24.72 zł Lub 22.25 zł
31.00 zł Lub 27.90 zł
-5% 23.24 zł
23.48 zł 20% rabatu
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (8)

Yejide pragnie dziecka. Od jej ślubu z Akinem minęły już cztery lata. Yejide próbowała wszystkiego. Odwiedzała lekarzy, znachorów i kapłanów, modliła się, odbywała posty i pielgrzymki. Przeżyła niejedno upokorzenie i niejedną chwilę złudnej nadziei. Ale wciąż liczy na cud. Ale krewni jej męża już w ten cud nie wierzą i naciskają, by Akin wziął sobie drugą żonę.

"Zostań ze mną" to rozgrywająca się na tle burzliwych lat 80. w Nigerii barwna i niezwykle poruszająca historia o kruchości uczuć, rozpadzie rodziny, żałobie i potędze macierzyństwa. I o desperackich próbach, jakie ludzie podejmują, by ocalić siebie i tych, których kochają, przed złamaniem serca.

To imponujący debiut. Opowiedziana zwodniczo prostym językiem historia małżeńskiego kryzysu w głęboko patriarchalnym, opresyjnym społeczeństwie. Ponadczasowa przypowieść o dumie i zdradzie, a zarazem na wskroś współczesny i głęboko poruszający portret pewnego nigeryjskiego małżeństwa. Oszałamiająca, wielka i wzruszająca książka, wpisująca się w tradycję reprezentowaną przez takich pisarzy jak Chinua Achebe i Chimamanda Ngozi Adichie. Ayobami Adebayo ma wyjątkowy dar opowiadania. Pisze o miłości, stracie i wybaczeniu nie tylko z niezwykłym wdziękiem, ale także z autentyczną mądrością.

Zostań ze mną od Ayọ̀bámi Adébáyọ̀ możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Ten kto ma dziecko, posiada świat, tak brzmi morał starej afrykańskiej baśni, którą jeden z bohaterów powieści Ayọ̀bámi Adébáyọ̀ Zostań ze mną opowiada swojej córce. Co jednak stanie się, gdy marzenie o rodzicielstwie stanie się niemożliwe do spełnienia? Szczególnie w kraju, w którym kobieta, jeśli nie potrafi dawać dzieci, jest bezwartościowa, jest tylko mężczyzną i nikt nie powinien nazywać jej kobietą

Yejide i Akin zakochali się w sobie w czasie studiów. Pobrali się, on pracuje jako księgowy w banku, ona prowadzi dobrze prosperujący zakład fryzjerski. Od czterech lat starają się o dziecko. Odwiedzają lekarzy, ona w akcie desperacji szuka pomocy u czarowników, odprawia dziwne rytuały, modli się, odprawia pielgrzymki mające zapewnić jej upragnionego potomka. Rodzina Akina nakłania go do wzięcia drugiej żony, mimo że poślubiając Yejide obiecał jej, że będą żyć w związku monogamicznym. Nie tylko teściowie, także Yejide pragnie dziecka. Żeby spełnić marzenie, małżonkowie gotowi są na wiele.

W patriarchalnej i konserwatywnej Nigerii fundamentalnym obowiązkiem kobiety i mężczyzny jest posiadanie potomstwa. Bezpłodność jest tematem tabu, źródłem napiętnowania i powodem do wstydu. Desperacka próba spełnienia oczekiwań, potwierdzenie swojego statusu jako kobiety przez Yeijide oraz pragnienie zaznania rodzinnego szczęścia sprawiają że związek młodych małżonków zaczyna się rozpadać.
Kryzys ich relacji opowiedziany jest w Zostań ze mną z dwóch różnych punktów widzenia, przeciwległych biegunów, męża i żony, którzy zupełnie inaczej przeżywają trawiący ich małżeństwo kryzys. Na to czują ma wpływ nie tylko to co dzieje się tu i teraz, ale i ich przeszłość, często bolesna, która nie daje o sobie zapomnieć. Pamięć o tamtych wydarzeniach, o przeszłości, która głęboko w nich tkwi często zniekształca ich emocje, pogłębiając powstałe na ich związku rysy.

Ayọ̀bámi Adébáyọ̀ w swojej debiutanckiej powieści ukazuje zwyczajne życie ludzi na tle rozgrywającej się wielkiej polityki. Gdy miejsce mają przewroty, manifestacje, protesty, w tym samych czasie toczy się życie tych, którzy muszą zmierzyć się ze swoją codziennością. Matki opiekują się dziećmi, małżonkowie kochają się, kłócą, pracują, snują marzenia, które kształtowane są przez odległe, ale doniosłe zmiany zachodzące na scenie krajowej. Nigeria ukazana przez autorkę, to państwo rozdarte między tradycją, starymi definicjami męskości i kobiecości, a nowoczesnością i próbą odchodzenia od stereotypów, kraj w których obok siebie ludzie wierzą w zabobony i współczesną medycynę, twardo stąpający po ziemi i przesiąknięty mitologią i ludowością.
Obserwujemy Nigerię pełną sprzeczności i kontrastów, jednak nasze oczy najbardziej przyciąga dramat, który rozgrywa się w domu Yejide i Akina, ich walki o dziecko, walki ze społecznymi normami, oczekiwaniami innych osób, walki ze sobą nawzajem.

Zostań ze mną to piękna i bolesna lektura. Opowieść pokazująca jak silna i krucha potrafi miłość, jak potężną siłą jest macierzyństwo. Ayọ̀bámi Adébáyọ̀ przedstawiając portret pewnej nigeryjskiej rodziny dotyka problemów poligamii, bezpłodności, niewierności, trudnej sytuacji kobiet doświadczających bezpośredniej i pośredniej przemocy w patriarchalnym społeczeństwie, ich przejmującej samotności, smutku, ale i ogromnej determinacji i woli walki.

Ocena: 5/6
©Cuddle up with a good book
Zostań ze mną to jeden z głośniejszych ostatnio debiutów. Autorka przenosi nas do Nigerii lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku i pokazuje życie typowej nigeryjskiej rodziny. Główna bohaterka bardzo pragnie dziecka, ale niestety nie może zajść w ciążę. W związku z tym rodzina naciska na jej męża, by zgodnie z zasadami panującymi w tamtejszym społeczeństwie, wziął sobie drugą żonę. Jak to wpłynie na małżonków? Adebayo opowiada o zaufaniu i zdradzie, i chociaż w moim odczuciu nie mówi niczego rewolucyjnego, bo te tematy w literaturze są bardzo dobrze znane, umieszczenie akcji w Nigerii czyni całą historię ciekawą, zwłaszcza dla czytelników w naszym kręgu kulturowym. Również problem poligamii nie jest w naszej literaturze dobrze wyeksplorowany. Jeśli więc interesuje was dobra, afrykańska powieść, moim zdaniem Zostań ze mną zaoferuje wam satysfakcjonującą opowieść.



Ocena: 5/6
©Kto czyta, żyje podwójnie
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Uważam, że ta książka jest społecznie szkodliwa. Jeśli została napisana żeby otworzyć oczy ludzkości na problemy Nigeryjek, to przez swój wydźwięk, robi coś dokładnie odwrotnego, pochwala obecny stan rzeczy i utrwala źle pojmowany patriarchat.
    Przede wszystkim cała treść książki jest niewiarygodna, ponieważ tutaj dramat goni dramat, wydarzają się wszystkie możliwe tragedie. Nagromadzenie problemów jest tak duże, że z czasem czytelnik na nie obojętnieje, nie współodczuwa i przestaje się przejmować.
    Przez pierwszą połowę książki zastanawiałam się ile jeszcze wątków Autorka tu wprowadzi, żeby zamulić najważniejszy problem, w drugiej połowie czekałam już tylko na kosmitów, bo to chyba jedyny wątek, który tu nie wystąpił.
    O każdym poruszonym tu problemie można by napisać oddzielną książkę i byłaby ona lepsza od tej. Problemy są przedstawione "po łebkach", niewiarygodnie, nic nie jest solidnie opisane, nic nie przekonuje.
    Główni bohaterowie to największa porażka tej historii. Droga Autorko, po co wprowadzasz postać wykształconej kobiety, zaradnej życiowo właścicielki własnego biznesu, skoro potem robisz z niej na każdym kroku idiotkę? Przypisujesz jej wybory, których nie dokonałaby zacofana wiejska baba, dziewczyna zachowuje się i kieruje takimi motywacjami jakby nie umiała myśleć. Facet z tego związku to zwykły tchórz, hipokryta i kretyn, ale co z tego...skoro Autorka ostatecznie staje po jego stronie i tak rozwiązuję akcję, że to On jest wygranym panem sytuacji, a kobieta zmaltretowaną, nie do końca zdrową psychicznie, pustą kukłą, która tańczy jak Pan Mąż zagra.... Poza tym jako czytelnik nie zauważyłam żadnego uczucia między tym małżeństwem ani w słowach, ani w czynach zwłaszcza męża, bo niestety droga Autorko wtrącanie od czapy i w najmniej oczekiwanych momentach, że mąż kocha swoją żonę, to trochę mało, aby przekonać czytelnika. W rezultacie tych zabiegów miałam cały czas ochotę pytać głównej bohaterki "Dlaczego jesteś taka głupia"? "Dlaczego tak głupio robisz"? "Niczego cię na tych studiach nie nauczyli"? A z drugiej strony miałam pytanie do Autorki "Dlaczego bronisz postawy męża, który jest motorem wszystkich złych zdarzeń w tej książce"? "Dlaczego tłumaczysz i usprawiedliwiasz wszystkie jego złe zachowania?"
    Droga Autorko jeśli tą książką chciałaś zwrócić uwagę czytelnika na sytuację kobiet w Afryce, chciałaś pobudzić czytelnika do refleksji, albo spowodować jakieś działania mające poprawić status afrykańskiej kobiety, to chyba wszystko Ci się poplątało, bo zrobiłaś coś dokładnie przeciwnego, przyklepałaś obecny stan rzeczy pisząc książkę, która pochwala obecny porządek. Takimi książkami się rzeczywistości nie zmienia. Takie książki gloryfikują i dają przyzwolenie na zło, nierówność społeczną i przemoc. Jeśli kobieta- Autorka będzie przeciwko kobietom - bohaterkom swoich własnych powieści, to nic dobrego z tego nie wyniknie, a na pewno nie doda siły poniżanym kobietom do walki o swoją godność. A takiej właśnie siły do walki kobiety potrzebują i same sobie muszą tę godność wywalczyć, bo nawet jeśli książka zostanie przeczytana w każdym zakątku świata, to nikt tego za nie nie wywalczy. Nie pojawi się rycerz na białym koniu, ani wróżka z czarodziejską różdżką i nie zmieni życia ludziom, którzy sami nic nie robią i jak dobitnie wynika z tej książki wcale żadnej zmiany nie chcą.
    Nawet styl tej książki jest nieuczciwy wobec czytającego. Rozdziały urywają się w kontrowersyjnych momentach, aby wciągać czytelnika w fabułę, która nie do końca się klei i nie jest wiarygodna. Gdyby Autorka miała spójny i uczciwy pomysł na tę książkę nie musiałaby się uciekać do takich tanich chwytów.
    Dla mnie to najgorsza książka przeczytana w tym roku i absolutnie nikomu jej nie polecam.

Warto zerknąć