ebook Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko
4.17 / 5.00 (liczba ocen: 570)

Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 22.80
Audiobook - najniższa cena: 26.59
wciąż za drogo?
27.90 złpremium: 18.00 zł Lub 18.00 zł
24.00 zł Lub 21.60 zł
28.50 zł Lub 25.65 zł
30.00 zł
22.80 zł 20% rabatu
23.85 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (8)
Inne proponowane

Istnieją takie książki, których treść powinien poznać każdy człowiek. Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko to pozycja, która jest obowiązkową lekturą nie tylko dla osób kochających literaturę. Zdecydowanie powinna stać się obowiązkową lekturą szkolną, aby szokować i edukować. Może jeszcze wtedy ludzie zdążyliby zrozumieć ile złego robimy dla siebie samych i naszej planety, Ziemi.

Zawarte w książce przez autora, Toma Phillipsa wszystkie przykłady w doskonały sposób obrazują czytelnikowi jak ludzka głupota, ignorancja i lenistwo doprowadzają do katastrof ekologicznych, klęsk i różnego rodzaju nieszczęść, które przez wieki sprowadzanym na siebie i nasze otoczenie. Autor wskazuje, że pomimo dumnej nazwy Homo Sapiens, nie jesteśmy bądź nie chcemy zrozumieć wielu bardzo poważnych spraw i nie wyciągamy wniosków z destrukcji, do której już do tej pory doprowadziliśmy.

Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko to wspaniała książka, która dając czytelnikowi wiele rozrywki, jednocześnie zmusza go do wyciągania wniosków i wielu przemyśleń. Być może jeszcze mamy jakąś szansę na uratowanie naszego świata i wydostanie się z błędnego koła, w które przez swoją głupotę, sami się wpakowaliśmy. Może po tej lekturze odnajdziemy jeszcze jakąś nadzieję i przywrócimy w sobie wiarę w rzekomo genialnego Homo Sapiens?

Rekomendacje:

Autor z pewnością będzie w stanie Was zaskoczyć, bowiem to, co znamy jako wielkie osiągnięcia ludzkości czy pojedynczych jednostek, potrafi przedstawić jako głupotę, a nie sukces. - Meg Sheti - BookeaterReality

Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko ma szansę być najbardziej denerwującą książką tego roku. Ale nie dlatego, że jest kiepska, a dlatego, że ma w sobie ogromne nagromadzenie głupoty ludzkiej. Angielski dziennikarz i komik postanowił spojrzeć z przymrużeniem oka na porażki ludzkości, ale jest to trochę śmiech przez łzy. - Diana Chmiel - Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi

Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko od Tom Phillips możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3). UWAGA! Opis książki, stanowi własność serwisu UpolujEbooka.pl, kopiowanie oraz rozpowszechnianie opisów jest zabronione przez UpolujEbooka.pl ©2021. Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.)
Przyszłość wciąż nadciąga szybciej, niż się spodziewaliśmy, a my wciąż usiłujemy ją przewidzieć.
Świat jest skomplikowany, chaotyczny i nie ujawnia nam swoich zasad w miły, prosty sposób, jak prezentacja w PowerPoincie, z łatwymi do odczytania głównymi punktami.
Myślicie, że skoro książka opowiada o nieszczęściach i katastrofach, podczas jej czytania zwinięcie się w kłębek ze smutku? Nic bardziej mylnego! Autor zręcznie żongluje dystansem, humorem i ironią ukazując procesy, które doprowadziły do danej katastrofy. Dzięki temu zabiegowi, czytelnik nie czuje się przytłoczony treścią, lecz z zainteresowaniem eksploruje przedstawiony temat. Gratulacje dla tłumacza, który dzięki odpowiedniemu doborowi słów, nie zagubił tego klimatu w języku polskim. Polecam też niesamowicie interpretację Macieja Kowalika! Jako lektor w audiobooku, dzięki charakterystycznej interpretacji oraz podkreślaniu ironii za pomocą akcentów czy zamian tembru głosu, świetnie oddał zamiary autora!

Typ humoru, prezentowany przez treść zawartą w książce, można rozpoznać już po tytule. Sarkastyczny, bezpośredni, a jednocześnie zmuszający do myślenia! Uwielbiam! Później jest tylko lepiej - wystarczy spojrzeć na spis treści, gdzie zobaczymy stwierdzenia typu: Prolog. U zarania porażek. czy Superzabawna impreza kolonialna. Po zakończeniu lektury, mogę stwierdzić, że jako ludzkość zepsuliśmy wiele rzeczy. To, że nadal istniejemy jako gatunek, można rozpatrywać w kategoriach cudu. Jakimiś przewrotnym sposobem, dzięki lekturze tej książki nabrałam dystansu do swoich porażek - w końcu nie ma rozwoju bez nauki! Niestety zostałam również ze smutną refleksją, że społecznie powtarzamy ciągle te same błędy, co nasi przodkowie. Nie na darmo powstał rozdział Dlaczego mózg jest idiotą. Jednak wierzę, że dzięki rozwojowi nauki będziemy stawać się coraz lepszymi ludźmi, empatycznymi i mądrymi. A wracając do książki. Śmieszki, śmieszkami, ale niesamowita ilość wiedzy i ciekawostek, którymi zadziwiam teraz znajomych w randomowych momentach jest niesamowita. Nie zdradzę Wam żadnych! Przeczytajcie sobie sami :P

Jak dla mnie, jedynym minusem tej książki jest to, że nie mogłam jej połknąć w całości. Musiałam robić przerwy, żeby informacje ułożyły się w głowie i można było przejść do kolejnych informacji. Jednakże to może być specyfika mojego typu Czytelnika.

Książkę polecam całym serduszkiem. Nauka, humor i sarkazm - kocham i uwielbiam, a Ludzie. Krótka historia… jest ich pełne

Ocena: 5/6
©Zaczytana Majka
To książka, która skłania do refleksji. Do zastanowienia się nad naszą „doskonałością". To taki ogranicznik ludzkiej pychy, znak STOP w ludzkiej wyniosłości. Tylko czy aby na pewno każdy go odpowiednio zrozumie? Czy faktycznie zaczniemy dostrzegać coś więcej niż naszą rzekomą perfekcyjność i wielkość? Czasami trzeba zmienić perspektywę i punkt widzenia, zachować otwarty umysł i umieć przyjąć konstruktywną krytykę. Dobrze, że Phillips nie stronił tutaj od satyry i ironii, bo by go jeszcze uznali za szaleńca...

Cała recenzja na blogu: Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko

Ocena: 5/6
©BookeaterReality
Chyba nic bardziej mnie nie denerwuje niż głupota ludzka. Jestem w stanie znieść wiele, rozumiem, że ludzie są różni i że nie ze wszystkimi muszę się lubić. Wiem, że ludzie mają różne poglądy, różne potrzeby, swoje problemy. Naprawdę ogarniam to wszystko. Ale mam wrażenie, że jest gdzieś taka nieprzekraczalna granica, za którą są już tylko oceany bezdennej głupoty. Kto się dostanie na drugą stronę, jest skreślony dla mnie, co nie zmienia faktu, że może skutecznie podnieść mi ciśnienie. Bo wiecie, są fakty, z którymi naprawdę się nie dyskutuje, a nie przyjmowanie ich do wiadomości źle świadczy o człowieku. Rzadko się denerwuję, ale kiedy czytam, że nie ma potrzeby się szczepić, przecież już nie ma chorób, właśnie to mnie spotyka. Kiedy ktoś pali książki, chce leczyć homoseksualizm i nie wierzy w globalne ocieplenie. To nie są poglądy, to są fakty. Jak to powiedział Neil deGrasse Tyson – nauka jest prawdziwa, niezależnie od tego, czy w nią wierzysz, czy nie.

Zabawa na dobre zaczyna się wtedy, gdy ktoś zdoła wmówić dużym grupom ludzi, że jego ulubiona teoria na temat funkcjonowania świata jest prawdziwa – stąd mamy religie i ideologie i wszystkie inne Wielkie Pomysły, które sprawiły kupę uciechy na przestrzeni dziejów.

Dlatego książka Toma Phillipsa Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko ma szansę być najbardziej denerwującą książką tego roku. Ale nie dlatego, że jest kiepska, a dlatego, że ma w sobie ogromne nagromadzenie głupoty ludzkiej. Angielski dziennikarz i komik postanowił spojrzeć z przymrużeniem oka na porażki ludzkości, ale jest to trochę śmiech przez łzy. Z jednej strony przytacza śmieszne historie o armii, która po pijaku zaatakowała samą siebie albo o pudrze do stóp, który wygrał wybory na burmistrza (tak, dobrze czytacie). W zasadzie wszystkie historie są przedstawione w bardzo lekki i humorystyczny sposób, co jest ciekawym pomysłem i wyróżnia zdecydowanie tę książkę wśród innych. Uwielbiam czytać tak lekko podaną historię. Ale z drugiej strony ta lekkość tylko uwypukla naszą głupotę. Niektóre fragmenty czyta się z przerażeniem (o zmianach w krajobrazie, jakich dokonaliśmy, o kolonializmie, o dyktatorach), inne z niedowierzaniem (np. o naukowcach, którzy zostali zabicie przez własne eksperymenty). Ogólny jej wydźwięk wcale nie jest zabawny, zwłaszcza, że Phillips zatacza koło. Pokazuje, że tak jak głupi byliśmy, tak ciągle jesteśmy, mamy problem z uczeniem się na własnych błędach, a to bardzo dużo nas kosztowało i może jeszcze więcej kosztować w przyszłości.

Jako gatunek jesteśmy okropni i ta książka to doskonale pokazuje. Chciałabym, żeby przeczytało ją jak najwięcej osób. Mam wrażenie, że świadomość i wiedza o tych naszych porażkach pozwoli na zmianę postawy w stosunku do teraźniejszości. Co ważne, książka Phillipsa mimo że lekka i zabawna, nie jest jedynie zbiorem historycznych anegdot. Przez żarty przebija się też konkretna wiedza o tym, jak myślimy, jak postrzegamy świat i jak podejmujemy decyzje. Wiecie, co to jest heurystyka dostępności, heurystyka zakotwiczenia, czy efekt potwierdzenia? Albo że istnieje efekt który polega na tym, że ludzie o niskich kwalifikacjach przeceniają swoje możliwości, a ludzie o wysokich ich nie doceniają? Świadomość istnienia tych rzeczy otworzy nam całkiem nową szufladkę w głowie. A co jak co, ale świadomym człowiekiem warto być!

Zrobili to kosmici – jest ulubionym i oczywiście wyjątkowo racjonalnym rozwiązaniem zagadki jak niebiali ludzie mogli zbudować coś niewyobrażalnego dla białych ludzi.

Ocena: 6/6
©Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Dużo fajnych historii z poziomu opowiadania przy piwie. Niestety mam wrażenie, że w połowie książki smakowitych historii zabrakło i ich jakość spada.
    Możemy być przekonani, że dalej nie będziemy uczyć się na błędach i tematów do kontynuacji będzie co niemiara.

  • Awatar

    Lektura obowiązkowa. W dodatku napisana dobrze i dobrze przetłumaczona.
    ... W roku 1989 miasto Meksyk spróbowało zredukować zanieczyszczenie powietrza, wydając zakaz jazdy konkretnym samochodom w określone dni. Niestety, zamiast jeździć autobusami, ludzie po prostu kupili więcej aut, żeby móc korzystać z tego, którego w danym dniu nie obejmował zakaz.

Warto zerknąć