ebook Lista Lucyfera
4.5 / 5.00 (liczba ocen: 2)

Lista Lucyfera
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 16.50
Audiobook - najniższa cena: 29.90
32.00 złpremium: 19.20 zł Lub 19.20 zł
27.20 zł Lub 24.48 zł
32.00 zł
32.00 zł Lub 28.80 zł
-50% 16.50 zł
-16% 26.15 zł
27.20 zł
29.00 zł
32.00 zł
32.00 zł
Inne proponowane

Trójmiastem wstrząsa seria okrutnych, niewytłumaczalnych zabójstw.

Morderca kontaktuje się z dziennikarzem, red. Adamem Bergiem. Za jego pośrednictwem informuje opinię publiczną o swoich kolejnych krokach. Od tej pory zaczyna się nierówny pojedynek pomiędzy życiem, a śmiercią. Co kieruje poczynaniami okrutnego mordercy, który sam siebie nazywa „Lucyferem”? Zemsta, nienawiść do świata, a może fascynacja dziełami pewnego artysty, który ze śmiercią był za pan brat?

A gdy wydaje się, że jesteśmy już blisko rozwiązania tej ponurej zagadki, do akcji wkraczają kolejni nieznani sprawcy. W tle ostry sex, media goniące za sensacją i historia, która rzuca długi cień na współczesnych.

Lista Lucyfera od Krzysztof Bochus możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Życie to jeden wielki chaos i rządzi nim tylko przypadek. Na przykład spotykamy niespodziewanie kogoś, kto zmienia nasze życie. Wystarczyłoby minutowe spóźnienie, aby do tego spotkania nigdy nie doszło, i nasz los potoczyłby się zupełnie inaczej.
Szkoda, że w życiu nie ma takich przycisków, jak przewiń, cofnij, zatrzymaj.
Nie może być zawsze z górki, bo to zbyt płaskie.
Zawsze myślałam, że najpierw autor zaczyna pisać powieść osadzoną we współczesnym świecie, a dopiero potem zabiera się za szukanie inspiracji w przeszłości. W przypadku Krzysztofa Bochusa jest odwrotnie. Zadebiutował Czarnym manuskryptem – retro kryminałem, którego akcja umiejscowiona została w Kwidzynie w latach trzydziestych XX wieku. Dopiero kilka lat później w ramach odpoczynku od Christiana Abella powstała Lista Lucyfera. I jak wyszło?

Adam Berg znajduje się w trudnym momencie swojej kariery dziennikarskiej. Przełożony zarzuca mu spadek formy i wyznacza termin na przygotowanie gorącego tematu, który pozwoli wrócić mu na wyżyny. W tym samym czasie w Gdańsku dochodzi do brutalnego morderstwa, a zabójca wybiera sobie właśnie Adama na swój kontakt ze światem. Przypadek? Kto jest mordercą? Czy policja zaufa dziennikarzowi?

[...]

Dwa wieczory z Adamem Bergiem sprawiły mi sporą przyjemność. Główny bohater jest intrygujący, a fabuła zdecydowanie mnie wciągnęła. Wydarzenia niemal biegną i trudno znaleźć chwilę wytchnienia. Poza tym smaku dodaje fakt, że większość wydarzeń ma miejsce w mieście, w którym mieszkam, czyli w Gdańsku. A to przeważnie sprawia, że lektura ekscytuje mnie dużo bardziej.

Jestem ciekawa, jak dalej Krzysztof Bochus rozwinie postać Adama i jak potoczy się jego kariera. Jeśli pojawią się kolejne części, jestem pewna, że po nie sięgnę.

Cała recenzja na blogu: Lista Lucyfera

Ocena: 4/6
©Rudym Spojrzeniem
Kojarzycie book toury? Jeśli nie, to śpieszę z wyjaśnieniem. "Book tour" to nic innego jak akcja, organizowana przez daną osobę, która w ramach zabawy udostępnia kolejnym czytelnikom swoją książkę. Powieść wędruje z rąk do rąk, tak by każdy chętny miał możliwość zapoznania się z jej treścią, a w rezultacie na powrót trafia ona do organizatora.

To właśnie dzięki book tourowi, który przygotowała Justyna Dudkiewicz z bloga zaciesz.com miałam okazję poznać twórczość Krzysztofa Bochusa. Samego autora kojarzyłam ze świata literatury, jego książki z cyklu z Christianem Abellem nie raz "mignęły" mi przed oczami w sieci, niemniej nie maiłam okazji czytać żadnej z nich. Najnowsza powieść autora zatytułowana Lista Lucyfera trafiła w moje ręce właśnie w ramach wspomnianego book toura.

Akcja powieści rozgrywa się w Trójmieście. Mieszkańcami wstrząsa informacja o kolejnym brutalnym morderstwie. Zwłoki okaleczane są w bestialski sposób, a zabójca nie przebiera w środkach. Postanawia skontaktować się z jednym z dziennikarzy. Jego wybór pada na Adama Berga, który ma stanowić swoistego rodzaju pośrednictwo pomiędzy mordercą, a opinią publiczną. W trakcie rozmowy nazywa każe nazywać się Lucyferem. Nikt nie jakim kieruje się on schematem przy doborze swoich ofiar. Rozpoczyna się wyścig z czasem. Adam Berg sobie za cel poznanie prawdziwej tożsamości Lucyfera. Razem z policją postanawia schwytać morderce nim ten odhaczy kolejną osobę na swojej liście.

Lubię książki, które mają w sobie to coś. Lista Lucyfera zdecydowanie się od nich zalicza. Jest tu wszystko to co w moim mniemaniu powinien zawierać dobry kryminał - ciekawa, wciągająca historia, dobrze wykreowany główny bohater, brutalne, krwawe morderstwa, a także wątek obyczajowy. Bochus zwinnie wyprowadza czytelnika w pole, stosując liczne zwroty akcji. Opisując sceny, w których mordowane są kolejne osoby, nawiązuje do obrazów Beksińskiego. Choć osobiście twórczość artysty znam, niejednokrotnie sięgałam po telefon by "wygooglać" dane dzieło. Warto wspomnieć, że w książce pojawia się także poboczny wątek zagrabionych w czasie II wojny światowej dzieł sztuki, który poniekąd powiązany jest z całą historią.

Jako, że nie miałam wcześniej styczności z książkami Krzysztofa Bochusa, nie jestem w stanie porównać jej do poprzednich jego powieści. Tę uważam za udaną i mogę ją polecić każdemu, kto jest fanem tego gatunku.

Ocena: 4/6
©Kasia i Książki
Żądny krwi morderca, zdeterminowany dziennikarz i mroczne dzieła polskiego malarza. Przed Wami powieść, którą warto wciągnąć na listę!

Tylko sprawiedliwi i pełni cnót mogą spać bez obawy. Reszta powinna mieć sny niespokojne.

W Trójmieście dochodzi do makabrycznych morderstw. Ich sprawcą jest tajemniczy Lucyfer, który za pośrednictwem dziennikarza Adama Berga informuje świat o swoich kolejnych zbrodniach. Czas płynie nieubłaganie, a morderca wciąż pozostaje nieuchwytny. Czy Bergowi uda się go przechytrzyć? Jaką cenę zapłaci? Co tak naprawdę kieruje bestią w ludzkiej skórze i czy to możliwe, by przyświecała jej jakaś wzniosła idea?

I tym razem miałam dobrą rękę, jeśli chodzi o wybór lektury! Lista Lucyfera to bardzo emocjonująca i świetnie rozpisana rozgrywka – nie tylko pomiędzy Adamem Bergiem i nieobliczalnym Lucyferem, lecz także między autorem powieści a czytelnikiem. Bochus z wyjątkową lekkością rzuca kolejne wyzwania, sprawdza naszą czujność, zastawia pułapki i z wprawą doświadczonego gracza blefuje. A potem śmieje się w twarz i na światło dzienne wyciąga informacje, które wywracają do góry nogami dotychczasowy tok myślenia. Bawi się tak z czytelnikiem kilka razy, za każdym zaskakując coraz bardziej.

Na pochwałę zasługuje także dopracowany, skondensowany język powieści – jakby szyty na miarę przez dobrego krawca. Od początku czuje się bardzo wyraźnie, że wszystko zostało tu starannie przemyślane, że w zmaganiach bohaterów ze złem nie padło ani jedno zbędne słowo. Akcja jest zwarta, dynamiczna i jasno zmierzająca do celu – poznania tożsamości mordercy i jego motywacji. Ta ostatnia jest niezwykle intrygująca, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę fakt, że Lucyfer swoje zbrodnie aranżuje na wzór obrazów znanego polskiego malarza, który – można by rzec – ze śmiercią obcował na co dzień. To odwołanie do ważnej i mroczniejszej części polskiej kultury jest niewątpliwym atutem, zmuszającym do ruszenia głową, a nawet wyszperania w sieci dodatkowych informacji. Jeśli zatem lubicie kryminały czy thrillery niosące za sobą coś więcej niż tylko makabryczne opisy (których i tu nie brakuje!), ta historia jest właśnie dla Was.

Najnowsza powieść Krzysztofa Bochusa to kolejna warta uwagi opowieść o złu siejącym spustoszenie, wciąż pulsujących ranach, paraliżującym strachu i walce o to co najważniejsze. Pełna zaskakujących zwrotów, elektryzującego napięcia, z ciekawymi odniesieniami do historii i sztuki. Gwarantuję, że szybko po niej nie zaśniecie.

Ocena: 5/6
©SieCzyta
Byłam niesłychanie ciekawa jak wypadnie swoisty „debiut” Krzysztofa Bochusa. Debiut, bo akcja osadzona we współczesności, a jest ona bardziej przyziemna niż tajemnicza i malownicza przeszłość z książek o Christianie Abellu.

I autor mnie nie zawiódł. Genialnie przeplecione krwawe zbrodnie seryjnego mordercy z poszukiwaniami chciwych sukcesorów niemieckich grabieżców z czasów wojny.

Psychopata morduje według tajemniczego klucza, inscenizując precyzyjnie w miejscach zbrodni obrazy charakterystycznego malarza. Jednocześnie za swój łącznik ze światem obiera dziennikarza śledczego, ale specjalizującego się raczej w zabytkach i dziełach sztuki a nie zbrodniach. I dziennikarz drąży, i przedwcześnie jak na potrzeby Lucyfera wpada na trop jego klucza. Jednocześnie staje się jego kolejnym celem. I nie tylko on.

A dodatkowo najnowsza zbrodnia, niby idealnie w stylu psychopaty, ma jakieś drobne odstępstwa od wzorca.

Świetny wątek kryminalny psychopaty, jeszcze lepszy sensacyjny związany z kradzionymi w czasie wojny dziełami sztuki, bardzo dobry wątek osobisty Adama. Zarówno ma cudownego dziadka (aha!) jak i krążą wokół niego dwie interesująca kobiety.

Ach! I produkt turystyczny Karkonosze! Jakie piękne!

Bo Trójmiasto jest tu zbyt groźne, zbyt brutalne, zbyt straszne tajemnice skrywa, by zachwycało swym zwykłym urokiem.

A zakończenie jakoś tak interesująco pachnie dalszym ciągiem…

Polecam gorąco!

Ocena: 5+/6
©CzytAśka
Genialny kryminał z najwyższej półki

W wywiadzie, którego Krzysztof Bochus udzielił Czyt-NIKowi, Autor przyznaje, że najważniejsze jest to „aby pisarz potrafił przykuć uwagę czytelnika, zabierając go w podróż w głąb swojej wyobraźni”. Panie Krzysztofie najnowszy kryminał Lista Lucyfera jest dobitnym potwierdzeniem tych właśnie słów. Książka, która trafia do naszych rąk, to niezwykła wycieczka w głąb ludzkiej psychiki i jego czarnej strony. Od pierwszych stron przykuwamy się do tej historii i wsiąkamy do głębi. Wyjątkowa atmosfera, krwista kryminalna otoczka, mocny mięsisty język oraz wyraziści bohaterzy – to wszystko sprawia, że powieść ta jest perłą w koronie polskiego kryminału. Jej fabuła to misternie rozpisana historia, którą pragniemy poznawać bez wytchnienia. A wszystko to, co wokół nas, nie ma znaczenia, bowiem podczas lektury Listy Lucyfera to właśnie Krzysztof Bochus gra pierwsze skrzypce, prowadząc nas poprzez meandry niewytłumaczalnych zabójstw. Z pełną świadomością i gwarancją lektury z najwyższej półki, zapewniam, iż warto Listę Lucyfera wciągnąć na swoją listę książek do przeczytania. Wciągnięcie się w tę historię w mgnieniu oka. Mroczna atmosfera towarzyszyć będzie nam aż do ostatniej strony.

Pewnego dnia znany trójmiejski dziennikarz odbiera tajemniczy telefon. Po drugiej stronie słuchawki Adam Berg słyszy zniekształcony głos mordercy, który mianował się Lucyferem. Od tej chwili dziennikarz śledczy i redaktor gdańskiego „Kuriera” będzie posłańcem jego kolejnych morderczych aktów. Do rozwiązania kryminalnej zagadki wciągnięty zostaje również podinspektor pionu kryminalnego – Andrzej Suchy. W Gdańsku dochodzi bowiem do wielu makabrycznych i tajemniczych morderstw, a ich sceneria wzmaga w nas przypływ adrenaliny. Kunsztownie zaplanowane morderstwa są niejako podpisem, znakiem rozpoznawczym Lucyfera.

Podczas odkrywania kolejnych mrocznych kart zbrodni, zastanawiać będziemy się, co kieruje mordercą, jakie są jego motywy zbrodni – „zemsta, nienawiść do świata, a może fascynacja dziełami kogoś, kto ze śmiercią był za pan brat?”. Czy Adam Berg będzie w stanie na czas zorientować się, na kim wzoruje się morderca? O ilu jeszcze morderstwach dziennikarz będzie informował opinię publiczna? Kiedy nastąpi kres tej morderczej gry? Jak zakończy się ta walka na śmierć i życie? Przekonajcie się sami! Chwytajcie Listę Lucyfera i dajcie się porwać! Koniecznie! Krzysztof Bochus zaserwował nam ostrą kryminalną jazdę, w której akcja pędzi w zawrotnym tempie, a wszystkie jej zwroty kierują nas w morderczą otchłań. Dlatego warto zwrócić swoje czytelnicze wektory w kierunku Listy Lucyfera, która zapewni nam prawdziwa przyjemność obcowania z pierwszorzędną literaturą. Wraz z Adamem Bergiem kroczyć będziemy misternie wybrukowaną morderczą drogą Lucyfera. A gdy wydawać nam się będzie, że jesteśmy już u kresu tej drogi, do akcji wkroczą kolejni nieznani sprawcy. Lista intrygujących wątków zdaje się nie mieć końca. Jedno jest pewne dacie wciągnąć się w tę grę do cna. Czego chcieć więcej od tak genialnego kryminału? Jedynie kontynuacji, albowiem każdy miłośnik tego gatunku pragnie nasycać się tak wyjątkową, niepowtarzalną atmosferą obcowania z powieścią wysokich lotów.

Trzeba przyznać, że Krzysztof Bochus stanął na wysokości zadania, podając do naszych rąk kryminał, który śmiało można określić jako brylant tegoż właśnie gatunku literackiego. Intryga kryminalna nie jest w tej powieści jedyną atrakcją dla czytelników. Poznajemy również wątki z pogranicza obyczajowości. Jednak pisarski talent Pana Krzysztofa sprawił, iż oba te wątki łączą się w idealną całość, dając nam lekturę niezapomnianych wrażeń. Panie Krzysztofie prosimy o więcej! Na zakończenie powrócę do wspomnianego wywiadu, w którym Krzysztof Bochus przyznaje na własny użytek, określam swoje książki jako powieści kryminalne dla koneserów. Panie Krzysztofie, potwierdzam Lista Lucyfera to wytrawna powieść. Możliwość patronowania tej książce, dla Czyt-NIKa to prawdziwy zaszczyt. Panie Krzysztofie chapeau bas.

Ocena: 6/6

©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć