ebook Panowie Północy
4.32 / 5.00 (liczba ocen: 30981)

Panowie Północy
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
najlepsza cena! w ostatnich 3 miesiącach
E-book - najniższa cena: 28.79
wciąż za drogo?
28.79 zł
Inne proponowane

Jak „Gra o tron”, ale prawdziwa. - „The Observer”

Bernard Cornwell tworzy najlepsze sceny batalistyczne spośród wszystkich pisarzy, których czytałem. - George R.R. Martin

Trzeci tom bestsellerowej serii Bernarda Cornwella o losach bohaterskiego Uhtreda z Bebbanburga. Na jej podstawie BBC realizuje serial „Upadek królestwa”.

Zwycięstwo pod Ethandun drogo kosztowało Uhtreda – poległ jego przyjaciel, zginęła królowa cieni, jego kochanka. A za udział w bitwie otrzymał od króla Alfreda zaledwie marny spłachetek ziemi.

Uhtred opuszcza Wessex i wyrusza do Northumbrii, by odszukać i zabić swych wrogów: wuja, który przywłaszczył sobie jego ziemie, oraz Kjartana i Svena, którzy zamordowali jego przybranego ojca, jarla Ragnara. Czy dane mu będzie nasycić się zemstą?

Więcej o całej serii: www.wojnywikingow.pl

Panowie Północy od Bernard Cornwell możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Książka Panowie Północy nie zawiodła moich oczekiwań i bardzo dobrze spędziłem czas śledząc kolejne losy Uthreda. Rozgoryczony i zawiedziony postawą Alfreda, mężczyzna wyrusza na północ, gdzie początkowo wszystko idzie gładko. Ocala z niewoli Guthreda, który później zostaje koronowany na króla Northumbrii i szybko odnosi kolejne sukcesy. Wszystko ma jednak swoją ceną i w tym przypadku jest nią Uthred, który zostaje zdradzony i oddany do niewoli, w której spędza blisko dwa lata. Zostaje jednak uwolniony i to na rozkaz osoby, po której podobnego gestu nigdy by się nie spodziewał. Na tym nie kończy się jego historia na północy, musi bowiem pomóc Guthredowi w zapewnieniu trwałego pokoju. Aby to osiągnąć trzeba zabić duńskich wodzów - Kjartana i Ivara, co nie będzie łatwym zadaniem. Z tego powodu, w drugiej części książki zdecydowanie więcej się dzieje - są potyczki, oblężenia i pojedynki, a mniej jest gadania i politykowania jak to było w pierwszej części. Całość wypada jak zwykle bardzo dobrze i cieszę się, że przede mną jeszcze dużo książek z przygodami Uthreda.

We wszystkich książkach Cornwella, które miałem okazję czytać, również w tej, niezwykle ważne jest tło historyczne. Autor bardzo dobrze oddaje sytuację i nastroje ówczesnych ludzi, którzy żyli w ciągłym strachu przed napadami wikingów, ciężko pracowali na roli, aby wyżywić rodzinę, a na dodatek część plonów musieli oddawać w postaci dziesięciny. Nie do pozazdroszczenia życie. Kościół i księża są ponownie ukazani dość pejoratywnie - kapłani i mnisi są chciwi, pożądają bogactwa, władzy i bardziej dbają o relikwie niż życie innych ludzi. Dużym plusem książki jest to, że przeplatają się w niej postacie historyczne z fikcyjnymi, dzięki czemu cała historia jeszcze mocniej potrafi zainteresować i z uwagą śledzi się poczynania bohaterów. Na samym zaś końcu mamy krótką Notę historyczną z wyjaśnieniem opisywanych wydarzeń z historycznego punktu widzenia.

Panowie Północy to kolejny, dobry tom cyklu Wojny wikingów Bernarda Cornwella. Tym razem los prowadzi Uthreda na Północ, gdzie spotka dawnych wrogów i będzie musiał im stawić czoło.

Ocena: 5/6
©Świat fantasy
Myślicie, że po trzeciej części ośmiotomowej sagi można już wyrobić sobie zdanie na jej temat? U mnie jak na razie nadal króluje zachwyt, choć do recenzji trzeciego tomu wyjątkowo ciężko było mi się zabrać. Jakby ostatnie upały wpłynęły na mnie, niczym podejście króla Afreda na Uhtreda. Patrzysz na wszystko co masz i stwierdzasz, że nie ma tutaj nawet promyka nadziei. Stanowczo trzeba było zmienić klimat – mnie pomogła odpowiednia muzyka i naprawa komputera, a Uhtredowi powrót do Northumbrii. W jakim celu? Oczywiście zemsty…

Bycie Uhtredem nie jest łatwym kawałkiem chleba… Ten 21-letni mężczyzna, w ciągu jednej bitwy stracił zarówno najbliższego przyjaciela jak i wyjątkową, ukochaną kobietę, zwaną królową cieni. Z ogromną dziurą w sercu, ma nadzieję, że może bohaterski udział w bitwie pod Ethandun zapewni mu przychylność króla Alfreda. Ale niestety kolejny raz czekało go rozczarowanie… Niedoceniony i rozgoryczony postanawia opuścić Wessex i wyruszyć do Northumbrii, by dać ujście drążącemu go poczuciu krzywdy. Czarne chmury nadciągają nad głowy wrogów mieszkających w Northumbrii. Uhtred Ragnarson nie zapomniał, iż wuj podstępem zawłaszczył ziemie należące do niego. Ani tym bardziej nie zdołał wyrzucić z umysłu świadomości, iż Kjartan i Sven zamordowali jego przybranego ojca. Teoretycznie nie ma już nic do stracenia. Jednak zbieg okoliczności sprawia, że podczas podróży odnajduje władcę, któremu składa przysięgę wierności. Oczywiście wpływ Uhtreda, zatwardziałego poganina na króla, jest solą w oku otaczających władcę księży. Niestety nasz bohater znów ma pod górkę… Ale bez tego byłoby nudno, prawda?

Wraz z rozwojem akcji co raz bardziej rozumiałam, skąd mógł wziąć się tytuł. Nie chodziło o epickie zwycięstwo lecz o dworskie rozgrywki i roszady, wpływ możnych na życie podwładnych oraz relacje pomiędzy duchownymi a władcami. Co raz większą rolę w życiu Uhtreda zaczyna odgrywać polityka i bohater chcąc nie chcąc, musi się dostosować do zasad panujących wokół niego. Zacząć je wykorzystywać lub zginąć pod ich naporem. Według mnie, to podejście świadczy o dojrzewaniu bohatera, bardziej niż cokolwiek innego.

Postać Uhtreda jest jednym z najlepiej wykreowanych męskich charakterów w powieściach, które do tej pory czytałam. Nie zmienia się nagle, lecz obserwujemy stopniowe budowanie dojrzałości, dostrzeganie przez niego co raz to nowych rzeczy i wątpliwości, które mimo zwycięstw ciągle szargają jego serce. Mam nadzieję, że nie spocznie na laurach, lecz nadal będzie stawał się co raz lepszą wersją siebie. Już teraz jest silny, odważny, zdecydowany i potrafi bronić swoich wartości nie tylko buńczucznymi deklaracjami ale również logicznymi argumentami. Musi mieć również niesamowicie mocną psychikę, aby nie załamać się pod wpływem wydarzeń, które go dotykają, lecz czerpać z nich siłę napędową do działania. Ciągle przeć do przodu i poszukiwać nowych celów. Chociaż w Panach północy uczucie przejmującym go do głębi jest żądza zemsty, co z mojej perspektywy nie jest najlepszym motywatorem na dłuższą metę. Jeżeli Twoi wrogowie wyznają te same wartości, tworzy się niekończące koło zemsty i rozlewu krwi… I jak to zatrzymać?

Pozostali bohaterowie również nie tracą rumieńców. Może za wyjątkiem większości postaci kobiecych. Ale czego wymagać od IX-wiecznego wojownika, gdy pojęcie feminizmu nadal jest obce dla niektórych osób, nawet w naszych czasach? :D Mnie do gustu szczególnie przypadła kreacja Hildy i młodego Ragnara – dwa silne, wyróżniające się charaktery drugoplanowe. Ciekawi mnie również kreacja króla, któremu aktualnie służy Uhtred – zastanawiam się, czy okaże się mocny graczem na arenie walki o władzę. A sam styl prowadzenia historii? Nadal urzekający i niezmiennie wciągający <3 Jeżeli pokochaliście go w poprzednich tomach, nie zawiedziecie się.

Myślę, że Wojny Wikingów to jedna spójna opowieść mająca swój styl, logikę , bohaterów, przemyślany początek i koniec. A autor jedynie dozuje nam ją w pięciusetstronicowych odcinkach, byśmy byli w stanie funkcjonować w świecie innym niż IX-wieczny krwawy konflikt rozgrywany między narodami żyjącymi wtedy na północnej części naszego kontynentu. Dziękujemy

Ocena: 5/6
©Zaczytana Majka
Panowie północy to zdecydowanie dobra, utrzymana na odpowiednim poziomie kontynuacja sagi. Zachęcająca do dalszego zgłębiania losów Uhtreda, bowiem jestem przekonana, że Cornwell sporo dla niego przygotował. Silny bohater może sprostać wielu zadaniom, nawet tym na pozór niewykonalnym. Świetne sceny batalistyczne, genialne łączenie wielu wątków i wtapianie w to różnorodnych motywów oraz urzekający bohater – obok tego cyklu po prostu nie można przejść obojętnie.

[...]

Cała recenzja na blogu: Panowie Północy

Ocena: 5/6
©BookeaterReality
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć