ebook Muza Koszmarów
4.5 / 5.00 (liczba ocen: 16511) Ilość stron (szacowana): 512

Muza Koszmarów
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Wydawca:  Wydawnictwo SQN
Kategoria:  / /
E-book - najniższa cena: 22.19
wciąż za drogo?
Virtualo#Black Friday
Virtualo#Black Friday
22.19 złpremium: 13.31 zł Lub 13.31 zł
-25% 27.74 zł Lub 24.97 zł
36.99 zł
36.99 zł
36.99 zł Lub 33.29 zł
22.56 zł
29.94 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (7)
Inne proponowane

Miłość i nienawiść, zemsta i łaska, zniszczenie i zbawienie ścierają się ze sobą w zadziwiającej i chwytającej za serce kontynuacji „Marzyciela”, bestsellera „New York Timesa”. „Mocna jak koszmar i jak najprzedniejsza fantastyka, powieść Laini Taylor pozostawi czytelnika z głową wypełnioną cudami” – „Hypable”

Takimi opowieściami wybrukowane są sny…

Lazlo i Sarai nie są już dłużej tym, kim byli. Sarai, Muza Koszmarów, dopiero odkrywa pełnię swoich możliwości, tymczasem Lazlo musi dokonać wyboru niemożliwego: ocalić życie ukochanej czy wszystkich mieszkańców Szlochu? Otwarcie zapomnianych drzwi do nowych światów zamiast odpowiedzi przynosi wiele pytań – czy bohaterowie zawsze muszą zabijać potwory, czy mogą je… ocalić?

„«Muza Koszmarów» to historia o różnych odcieniach miłości, zaufania i szczerości. To nie jest książka na jeden wieczór, to powieść na całe życie. Jest warta każdej poświęconej jej minuty!” – Anna Targosz, www.czytampierwszy.pl

„Sequel przewyższający pierwszy tom” – „Kirkus Reviews”

„Jeżeli polubiliście «Marzyciela», to «Muzę Koszmarów» pokochacie! Autorka po raz kolejny udowodniła, że potrafi zaskoczyć. W tym tomie dostajemy akcję trzymającą w napięciu, mnóstwo emocji i wrażeń. Ta książka pochłonie Was niczym marzenia i sny” – Tatiana Marchuk, www.lost-in-my-books.blogspot.com

O Autorce:
„Cześć, nazywam się Laini Taylor. Jestem pisarką, autorką, marzycielką, nerdem, a jednocześnie matką, żoną i siostrą. Piszę książki dla młodzieży, ale starsi nie będą się nudzić. Mieszkam w Portland wraz z mężem (wspaniałym ilustratorem) oraz córką Clementine. Uwielbiam czytać książki, odwiedzać księgarnie, jeść śniadania, czekoladę, pichcić babeczki, robić dziwaczne lalki, zdjęcia, zasypiać i… budzić się!”

LAINI TAYLOR to goszcząca na liście bestsellerów „New York Timesa” autorka książek „Córka dymu i kości” oraz „Dni krwi i światła gwiazd”, a także należących do serii „Dreamdark” powieści „Blackbringer” i „Silksinger” oraz finalisty National Book Award: „Lips Touch: Three Times”. W 2018 roku nakładem ukazał się „Marzyciel. Strange the Dreamer”, pierwszy tom fantastycznie przyjętej przez czytelników serii.

Muza Koszmarów od Laini Taylor możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Życzenia nie spełniają się od tak. To tylko kółeczka, które malujesz wokół tego, czego pragniesz. Trafić do celu musisz już sama.
Wśród współczesnych młodzieżówek fantasy pierwszy tom dylogii Laini Taylor Strange the Dreamer wyróżnia się na plus, a jak wypada na jego tle część druga, czyli Muza Koszmarów? (Recenzja części pierwszej, czyli Marzyciela.

Wydarzenia tej powieści są bezpośrednią kontynuacją fabuły Marzyciela. Nieprzejednana Minya chce niezwłocznie zejść do Szlochu i zemścić się na jego mieszkańcach, którzy w większości postanawiają spakować się i czym prędzej opuścić przeklęte miasto. Thyon i Calixte zaś trafiają na drzwi, które odsłoniła stopiona kotwica i postanawiają sprawdzić, co się za nimi kryje. Eril-Fane czeka na powrót Lazlo, by spróbować pokojowo rozwiązać narosłe przez lata problemy. Nowym, ale bardzo istotnym wątkiem jest tu historia nierozłącznych sióstr Kory i Novy, których matka została niegdyś wcielona do armii Mesarthimów, czekają zatem na niebieski statek, który przyleci też po nie. Jednak gdy nadlatuje, sprawy nie idą po myśli nastolatek – jedna z nich odlatuje z załogą, druga w wyniku dramatycznych wydarzeń zostaje z niego wyrzucona. I choć obie mają związane ręce, zrobią wszystko, by spróbować się odnaleźć... Nigdy jeszcze czas nie wydawał jej się walutą, a każda chwila monetą, którą można wydać rozsądnie bądź głupio.

Zasadnicza różnica pomiędzy Marzycielem a Muzą Koszmarów polega na tym, że ten pierwszy opisywał perspektywę lokalną, zaś druga pokazuje znacznie większą część uniwersum, zdradzając wiele ciekawych informacji na temat serafinów, mocy boskich pomiotów, mesartjum i tego, jak cytadela znalazła się nad Szlochem oraz co się w niej dokładnie stało w nocy aktywności Zabójcy Bogów. I może dlatego jest nieco mniej emocjonująca – bo poznawanie zagadki jest słodsze niż jej rozwiązanie. Fabuła do około połowy książki toczy się niezbyt spiesznie, dopiero w drugiej części następuje nieoczekiwany zwrot akcji i sprawy znacznie przyspieszają, nabierają rozmachu i zapewne przyprawią niejednego czytelnika o szybsze bicie serca.

Jak zwykle mocną stroną prozy Laini Taylor są opisy uczuć bohaterów – Sarai próbuje przyzwyczaić się do nowej formy, Lazlo i Eril-Fane starają się znaleźć sposób na uratowanie wszystkich z zaklętego kręgu nienawiści, ten ostatni także na własne wyrzuty sumienia oraz odbudowanie swojego związku z Azareen, zaś Kora i Nova desperacko pragną się ze sobą połączyć. Jednak postacią, która przechodzi największą metamorfozę w tym tomie jest alchemik Thyon, sprawdźcie sami, jak się zmienia pod wpływem wydarzeń. Niestety, jak na mój gust występuje za dużo teen drama – Ruby kłóci się z Feralem, a ten jej zupełnie nie rozumie, także wątek miłosny między Sarai i Lazlo nie jest już tak strawny, jak wcześniej. Ponadto pomimo tytułu Muza Koszmarów nie znajduje się wcale w centrum wydarzeń. Natomiast język powieści jest ponownie starannie przemyślany i płynie się po nim niczym po najgładszej tafli jeziora, choć ma trochę mniej zapadających w pamięć środków stylistycznych niż pierwszy tom.

Uwaga, w tym akapicie są informacje, które można uznać za spoilery! Nie czytajcie go, jeśli nie chcecie dowiedzieć się za dużo.

Mimo że części zastosowanych przez autorkę rozwiązań fabularnych można się było domyślić, to powieść i tak w kilku miejscach mnie zaskoczyła – nie spodziewałam się poznać tak szerokiej historii uniwersum, a ma ono ogromny potencjał. Zakończenie sugeruje nawet, że może jeszcze pisarka do niego wróci, co byłoby ciekawe. Jednakże przy tak obszernym zarysowaniu wydarzeń widać pewne niedociągnięcia, np. jakim cudem miasto przetrwało 15 lat pod cieniem cytadeli – co oni właściwie jedli? Czemu mieszkańcy nie wynieśli się z niego od razu po zabiciu bogów? Jak można było kontrolować dzieci z darami, by utrzymać je w ryzach? Jak Eril-Fane zabił Skathisa?

Ogólnie rzecz biorąc, Muza Koszmarów wypada fabularnie i językowo nieco bladziej od Marzyciela, przede wszystkim ze względu na nierówne tempo opowieści oraz niepotrzebną moim zdaniem teen dramę. Z drugiej strony dostarcza sporo emocji i barwnie portretuje bohaterów, otwierając przed nami ogromne, intrygujące uniwersum serafinów. Jeśli więc macie ochotę na podszytą dramatyzmem historię, w której co i raz to ścierają się zupełnie rozbieżne punkty widzenia, w którym miłość walczy z nienawiścią, niespełnione pragnienia doprowadzają na skraj szaleństwa, a wszystko toczy się w cieniu niezwykłych mocy niebieskoskórych istot, bez wahania sięgnijcie po dylogię Strange the Dreamer. Jeśli powstają opowieści jak ta, jest jeszcze nadzieja dla młodzieżówek.

Ocena: 4+/6
©Głodna Wyobraźnia
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć