ebook Przeminą smutne dni
3.93 / 5.00 (liczba ocen: 137)

Przeminą smutne dni
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - polecana oferta: 23.86
29.90 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
23.86 zł Lub 21.47 zł
29.90 zł
29.90 zł Lub 26.91 zł
23.85 zł
24.91 zł
25.42 zł
25.42 zł
26.91 zł
27.00 zł
29.90 zł
29.90 zł
Inne proponowane

Druga część cyklu obyczajowego, którego akcja rozgrywa się w Nowej Hucie i Krakowie lat 90. Nowa Huta podupada gospodarczo. Coraz trudniej o stabilne zatrudnienie, prywatni przedsiębiorcy wyzyskują pracowników, w obywateli uderzają zarówno wielkie afery gospodarcze, jak i drobni oszuści poszukujący łatwego zarobku. W tym chaotycznym otoczeniu bohaterowie „Nowych Czasów” szybko dorośleją i tracą młodzieńcze złudzenia…

Przed Wiolettą rysuje się perspektywa samotnego macierzyństwa. Zespół muzyczny założony przez Adriana kończy działalność. Marek nie potrafi sobie poradzić z piętrzącymi się trudnościami po tym, jak jego ukochana padła ofiarą brutalnej napaści. Karol z bezsilnością obserwuje zmagania swoich dzieci z przeciwnościami losu i pomimo wielkiej determinacji nie jest w stanie im pomóc. W rodzinie Pawła Szymczaka również pojawiają się liczne zmartwienia – zaaferowani pogonią za pieniędzmi rodzice nie dostrzegają potrzeb własnej córki oraz tego, że dziewczynka popada w anoreksję.
Powieść „Przeminą smutne dni” jest historią o trudnym dojrzewaniu i problemach, z jakimi zmagali się młodzi ludzie tuż po okresie przemian ustrojowych w Polsce.

„Ta historia opowiada o sile miłości i przyjaźni. O wyborach, których efekt zawsze stanowi dla nas wielką niewiadomą. O tym, jak ważna jest rodzina. Już dawno nie czytałam tak prawdziwej, emocjonalnej i wzruszającej powieści” – Dorota Gąsiorowska, autorka m.in. „Karminowego serca”

„Poruszająca historia o ludziach, którym przyszło żyć, kochać i marzyć w niezwykłych czasach. Polecam!” – Krystyna Mirek, autorka m.in. „Ceny szczęścia”

Przeminą smutne dni od Edyta Świętek możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Zaczęłam czytać i po raz kolejny przepadłam, żyłam tuż obok bohaterów śledząc ich losy. Nie raz i nie dwa zakręciła mi się łezka w oku. A teraz siedzę i myślę, że przykro mi, iż to już koniec tej opowieści. Ale wiem, że będą kolejne, nowe i to mnie pociesza.

Lata dziewięćdziesiąte ubiegłego stulecia wcale nie były takie kolorowe jakby mogło się wydawać. Ludziom ciężko było o uczciwą i płatną pracę, gdyż pracownicy często szukali taniej siły roboczej i zdarzało się tak, że nie wypłacali wynagrodzenia. Nasi bohaterowie musieli szybko dorosnąć. I po raz kolejny przyszło im się zmierzyć z niejednym problemem. Czasem odnosiłam wrażenie, że powieść mimo wszystko jest przesiąknięta ogromnym smutkiem, gdyż Edyta Świętek zafundowała dość sporo przykrych losów naszym bohaterom. I wiecie co jeszcze zauważyłam? Że to nie były tylko problemy tamtych lat, gdyż w dzisiejszym czasie też się takie zdarzają. Ludzie potrafią gonić za pieniędzmi, zapominając, że w domu czekają na nich dzieci, które pragną rodzicielskiej uwagi. A jeśli jej nie dostają, próbują zrobić wszystko, by w końcu im się to udało. Tylko, że czasami takie coś potrafi doprowadzić do tragedii. Swoją drogą zastanawiam się jak ludzie potrafią być tak ślepi i nie zauważać, że ich dziecko jest poważnie chore.

Przed Wiolettą kreuje się wizja samotnego macierzyństwa. I kiedy już w miarę godzi się z tym faktem, spotyka ją kolejne nieszczęście. Adrian rozwiązuje działalność zespołu, a Marek nie potrafi poradzić sobie ze samym sobą po tym jak napadnięto i zgwałcono jego dziewczynę.

Pokochać go… Gdyby to było takie łatwe! Gdyby dało się zmusić serce do szybszego bicia, gdyby można było nadać myślom odpowiedni tor, a ciału pragnienia!

Autorka po raz kolejny zabiera nas w magiczną podróż w przeszłość Nowej Huty. Muszę przyznać, że Edycie ewidentnie spasowały te czasy, bo pisze o nich w wyśmienitym stylu. Od jej książki nie sposób się oderwać. Bohaterowie są niezwykle rzeczywiści, czasem miałam wrażenie, że stoję tuż obok nich. Nie raz i nie dwa miałam ochotę zatrząść niejednym z nich. Do tego ogrom emocji, które odczuwa się na własnej skórze.

Co możemy tutaj zastać? Rodziców zapatrzonych w swoją karierę, zapominających o własnym dziecku; zmagania z narkotykami i bezsilność bliskich próbującą pomóc uzależnionemu; trudność znalezienia uczciwej pracy; perspektywa samotnego macierzyństwa; próba samobójcza przez złamane serce. W dzisiejszym świecie są miliony osób zmagających się z podobnymi problemami. Autorka przedstawiła nam je w jasny i klarowny sposób, niczego nie ubarwiając, lecz przedstawiając nam świat takim jakim jest.

Chłopak nie mógł dalej słuchać karcących słów ojca. W głębi duszy nie mógł odmówić mu racji, ale z drugiej strony to wszystko tak bardzo bolało! Ciężar istnienia bez szczypty magicznych substancji był nie do udźwignięcia. Życie z miejsca nabierało kolorytu, gdy znieczulał się na atakujące go zewsząd problemy. Kiedyś na pewno ostatecznie odstawi narkotyki. Ale jeszcze nie teraz. Nie w chwili, gdy nastąpiła taka fatalna kumulacja.

Borykamy się z różnymi problemami, ale najgorsze w tym wszystko jest to, że często nie chcemy przyjąć wyciągniętej do nas pomocnej dłoni, wierząc, że jesteśmy w stanie sami sobie pomóc. Ale są takie problemy z których samemu nie da się wyjść, które z każdym kolejnym dniem pogrążają nas coraz bardziej. Bywa, że na ratunek też jest za późno. Dlatego tak ważne jest, aby informować innych, jeśli zauważymy coś podejrzanego u innej osoby. Nie wyśmiewać się z niej, nie dokazywać, bo to tylko potęguje ból jaki w sobie kumuluje. Ważne jest, aby działać.

Przeminą smutne dni to historia o niezwykłej sile miłości, przyjaźni i rodziny. To opowieść o trudnych wyborach i jej niewiadomych. To historia niezwykłych ludzi żyjących w dawnych czasach, którzy pragnęli żyć i kochać, choć nie zawsze im to wychodziło tak jakby tego chcieli. Polecam, to trzeba przeczytać!

Ocena: 6/6
©Czytaninka
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć