Miłość z błękitnego nieba
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.65 / 5.00
liczba ocen: 160
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
27.90 złpremium: 16.74 zł
23.72 zł
27.90 zł
27.90 zł
Pozostałe księgarnie
19.81 zł
22.26 zł
23.70 zł
23.71 zł
24.83 zł
27.90 zł
Opis:

Ona i on są zdeterminowani, by za wszelką cenę osiągnąć swój cel. Tyle że dla każdego z nich jest to cel nieco inny. Inny jest też sposób urzeczywistnienia powziętych zamiarów. Czy mroźna walentynkowa noc pomoże w osiągnięciu niemożliwego kompromisu?

Walentynkowy Kraków to dla wielu zakochanych jedno z najbardziej romantycznych miejsc na ziemi. Tu właśnie przybywa Angelika, która ma do podpisania najważniejszy kontrakt w karierze. Nie zawaha się przed niczym, byle tylko osiągnąć cel. Dla niej Kraków to miasto, z którego kiedyś uciekła i nie zamierza wracać do niełatwych wspomnień. Jest skoncentrowana na pracy i nie pozwala sobie na żadne sentymenty.
Po drugiej stronie barykady stoi właściciel prężnie rozwijającej się firmy, prywatnie niepoprawny kobieciarz, choć z zasadami. On też chce podpisać ten kontrakt, ale na swoich warunkach. I również nie ma oporów, by korzystać ze wszelkich sposobów, które mogą do tego doprowadzić.
Co się stanie w mroźną walentynkową noc? Kto zwycięży w biznesowych negocjacjach i w jaki sposób zakończy się próba osiągnięcia niemożliwego kompromisu? Z pozoru niewinny splot wydarzeń sprawi, że życie wielu osób zmieni się bardzo mocno…

Recenzje blogerów
Miłość i inne kłopoty

Emocje i interesy rzadko kiedy sprawdzają się jako para. Jednak są takie dni w roku albo też jedno oraz drugie trafia na odpowiedni grunt, że rozpoczyna się coś czego nie było w planach i co prowadzi do intrygujących rozstrzygnięć. Czasem to, czego sobie odmawiamy nagle pojawia się w naszym życiu i jak byśmy nie uciekali przed tym i tak w końcu nas dogania. Jaki może mieć skutek spotkanie biznesowe uwodziciela i zdeterminowanej kobiety?

Kontrakt, słowo, od którego zależy kariera Angeliki i przyszłość firmy Daniela. Każde z nich ma swoje cele do zrealizowania podczas najbliższych dni, łączy ich umowa, którą maja podpisać. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się już prawie uzgodnione, ale … no właśnie „ale” czyli diabeł tkwi w szczegółach. Angelika musi uzyskać jak najbardziej korzystne warunki dla swojego szefa, co oznacza dla Daniela coś zupełnie odwrotnego. Czy można pogodzić tak odmienne oczekiwania? Ona i on mają własne cele, jasno sprecyzowane oraz wytyczoną drogę do nich prowadzącą, chwila zawahania może ich bardzo drogo kosztować, lecz kto powiedział, że nie mają asa w rękawie? Angelika wie jak podejść kontrahenta, tym razem stawka jest najwyższa, a Daniel? Jeśli strona przeciwna jest kobietą to nic trudnego by użyć trochę swego czaru, dodać szczyptę uwodzenia i umowa zostanie skonstruowana tak by była korzystna dla niego. Czy, którekolwiek z nich myśli o porażce? To słowo jest przez oboje spychane w najdalszy kąt umysłu, na nią nie ma miejsca w ich strategii. Ale pewien lutowy dzień ma w sobie magię, może nieco kiczowatą i przereklamowaną, lecz coś w niej jest, że pewne wydarzenia rozgrywają się całkiem inaczej niż planowano. Negocjacje biznesowe zaczynają przebiegać w nieco innej atmosferze, efekt końcowy nadal ma być taki sam, ale zmienia się punkt widzenia. Każdy człowiek ma swoje tajemnice, podobnie jak wspomnienia, to one niekiedy mają większy wpływ na ludzi niż się wydaje. Kiedy spojrzy się na przeciwnika z innej perspektywy priorytety również zaczynają wyglądać inaczej …

Dwoje ludzi, kontrakty, układy biznesowe, kariera oraz magiczny Kraków, z tych elementów Krystyna Mirek stworzyła wspaniałą opowieść, opowiadającą o różnorodnych obliczach miłości i aktualną nie tylko w lutowe święto zakochanych. Nie brak w Miłości z błękitnego nieba celnych spostrzeżeń związanych z rodziną, tym jaki ma ona wpływ na wybór życiowej drogi oraz jak dramatyczne zdarzenia odbijają się echem jeszcze długo po tym gdy miały miejsce. Sam Kraków został pokazany od strony znanej większości – Rynku, Sukiennic, kafejek z niepowtarzalną atmosferą, ale i tej mniej dostrzeganej – kamienic z ciemnymi podwórkami, zrujnowanymi klatkami schodowymi oraz ludźmi, żyjącymi na granicy. Krystyna Mirek nie stawia na kontrast, lecz wplata oba krajobrazy w losy swoich bohaterów, stają się one, po części, punktem wyjścia dla fabuły, w jakiej także jest miejsce na niefrasobliwy urok, wcale nie tak oczywiste uczucie, przyznanie się do błędów oraz dojrzewanie do życiowych zmian. Miłość z błękitnego nieba ma w sobie wiele ciepła, ale także nie stroni od bolesnych momentów, nie brakuje w niej szczerych emocji oraz momentów, które są punktem zwrotnym dla bohaterów.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Po ciężkim dniu z moimi dzieciakami w czasie złego samopoczucia wybrałam ze stosu do recenzji książkę, która wydawała mi się lekka, przyjemna i na jeden wieczór. Trafiło na Krystynę Mirek, której "Tylko jeden wieczór" bardzo mnie zawiódł. Jak było tym razem?

Główną bohaterką książki jest Angelika, dziewczyna, która w młodym wieku wyrwała się z rodzinnego domu w Krakowie i wyjechała do pracy do Niemiec. Zrobiła tam karierę i po wielu latach przyjeżdża służbowo właśnie do Krakowa podpisać bardzo ważną umowę dla swojego szefa. Jest perfekcjonistką w tym co robi, ale trafia na trudnego przeciwnika. Po drugiej stronie barykady stoi Daniel, niepoprawny kobieciarz, też perfekcjonista, któremu bardzo zależy na podpisaniu umowy z Niemcami, ale na swoich warunkach.


Jak spotka się taka mocna dwójka przy negocjacjach to czy jest szansa na pojednanie? Kto odpuści i zaważy na swojej karierze? Czy ich spotkanie zmieni coś w ich życiu czy będzie tylko nieważnym epizodem? Jaką przeszłość skrywa Angelika?

Autorka zabrała nas do zimowego Krakowa, w czasie walentynek, kiedy miasto przystrojone jest serduszkami, świecami i romantyzmem. Tylko czy to wystarczy, by roztopić serca Angeliki i Daniela?

Jeśli ten naiwny szef polskiej firmy myślał, że ona straci dla niego głowę z powodu kolacji, świec, paru komplementów i gorących wyznań, to mylił się tak bardzo, jak to tylko możliwe. Nic na tym świecie nie było jej w stanie skłonić, by się zapomniała w obecności mężczyzny.

Oprócz głównego wątku autorka na szczęście opisała też bohaterów pobocznych, jak rodzeństwo Angeliki, czy rodziców Daniela. Dodało to książce większej wartości, bo nie czytaliśmy tylko o perypetiach dwójki młodych ludzi. Uff... wątek o wspólniku Daniela też był całkiem ciekawy.

Jeśli ktoś szuka ambitnej książki i mega wrażeń to nie jest to książka dla niego. To zdecydowanie książka na jeden wieczór, dla relaksu i odmóżdżenia. Mimo, że jest przewidywalna, to o dziwo czytało mi się ją przyjemnie, może dlatego, że potrzebowałam w tamtym momencie takiej niezobowiązującej lektury. Opinie książka ma średnie, więc nie nastawiałam się na nic super i może dlatego też mi się to podobało. Historia ciekawa sama w sobie, byłam zainteresowana jak autorka skończy ich losy. To taka bajka dla dużych dziewczynek, ale same dobrze wiemy, że są dni kiedy taka lektura też jest potrzebna...

Ocena: 4/6
©Matka książkoholiczka
Walentynkowy Kraków to dla wielu zakochanych jedno z najbardziej romantycznych miejsc na ziemi. Tu właśnie przybywa Angelika, która ma do podpisania najważniejszy kontrakt w karierze. Nie zawaha się przed niczym, byle tylko osiągnąć cel. Dla niej Kraków to miasto, z którego kiedyś uciekła i nie zamierza wracać do niełatwych wspomnień. Jest skoncentrowana na pracy i nie pozwala sobie na żadne sentymenty.

Po drugiej stronie barykady stoi właściciel prężnie rozwijającej się firmy, prywatnie niepoprawny kobieciarz, choć z zasadami. On też chce podpisać ten kontrakt, ale na swoich warunkach. I również nie ma oporów, by korzystać ze wszelkich sposobów, które mogą do tego doprowadzić.

Co się stanie w mroźną walentynkową noc? Kto zwycięży w biznesowych negocjacjach i w jaki sposób zakończy się próba osiągnięcia niemożliwego kompromisu? Z pozoru niewinny splot wydarzeń sprawi, że życie wielu osób zmieni się bardzo mocno.

Z niecierpliwością wyczekiwałam kolejnej książki Krystyny Mirek i gdy tylko wpadła w moje ręce, zatopiłam się w emocjonującej, niesłychanie przyjemnej lekturze. Uwielbiam przystępne, nadzwyczaj ekspresyjne pióro autorki, a także sposób, w jaki pozornie subtelną, zwyczajną opowieść, zamienia w niezwykle głęboką historię, dotykającą naprawdę istotnych, niełatwych kwestii. Pozycje pisarki to zawsze idealnie wyważone połączenie kojącego relaksu i zapomnienia z emocjonującą tematyką, skłaniającą do poważnych refleksji. Tym razem było podobnie, piękna i lekka historia z walentynkami w tle, z każdą kolejną stroną poruszała fragmenty serca, których obecności nawet nie byłam świadoma.

Jej dotychczasowa egzystencja nie była może specjalnie szczęśliwa, ale z pewnością lepsza niż los człowieka ze złamanym sercem.

Bohaterka książki to idealny przykład pracoholiczki. Bezwarunkowe poświęcenie się pracy to zwykle forma ucieczki od przeszłości i tak właśnie jest w przypadku Angeliki. Tylko czy kolejne sukcesy rzeczywiście będą w stanie nagrodzić nieprzyjemne dzieciństwo? Czy bogactwo i szacunek wymarzą przykre wspomnienia? A może tylko konfrontacja z dawnymi demonami będzie w stanie zapewnić ukojenie, zrozumienie i wolność?

Czytelnik staje się świadkiem zestawienia dwóch odmiennych światów. Współzawodnikiem Angeliki, który pragnie wywalczyć sobie o wiele lepsze warunki umowy jest przystojny, ale arogancki Daniel. Kobieciarz jest doskonale znany przez cały damski personel swojej firmy i wierzy, że urok i zdolności perswazyjne wystarczą, by zmanipulować rywalkę. Opracowane dokumenty nie są do końca przyzwoite, ale podsycany przez zachłannego przyjaciela, decyduje się pokonać Angelikę, bez względu na nieprzyjemne konsekwencje, jakie z pewnością spadną na nieświadomą kobietę. Pewny siebie zrobi wiele, by omotać dziewczynę, nie ma jednak bladego pojęcia, że to właśnie jego ugodzi nieobliczalna strzała Amora. Tylko czy ktoś, kto miał wspaniałe dzieciństwo, będzie w stanie zrozumieć osobę z tak przykrą przeszłością? I czy uda mu się w ogóle zdobyć zaufanie kobiety, dla której miłość do mężczyzny kojarzy się wyłącznie z cierpieniem i stratą?

Daniel wnikał w jej serce z taką łatwością, jak ostry nóż w miękki materiał. To bolało, ale w dziwnie przyjemny, lekko obezwładniający sposób. Potrafiła jednak przewidzieć, że z czasem ból będzie narastać, a przyjemność maleć. Nie mogła do tego dopuścić.

Doskonałe kreacje bohaterów są filarem tej pozycji. Dzięki naturalności, autentyczności i wyrazistości, postacie błyskawicznie zyskują sympatię czytelnika. Są ludźmi podobnymi do nas, pełnymi wad, lęków, dawnych, głęboko schowanych uraz, lecz również marzeń i nadziei. Popełniają błędy, stają przed trudnymi wyborami, a jednak są w stanie podjąć ryzyko, zwłaszcza gdy w grę wchodzi niełatwa, lecz przecież piękna i jakże potrzeba miłość. Kibicowałam tej dwójce już od pierwszych stron i wierzyłam, że prawdziwe uczucie jest w stanie pokonać wszelkie przeszkody. Czy miałam rację?

Być może taka piękna miłość rzeczywiście istnieje? Być może wszystko wtedy inaczej wygląda, każda zawiła czynność staje się przyjemna, a człowiek czuje się szczęśliwy i bezpieczny? Jednak takie uczucie było jak bardzo potrzebny, ale niedostępny produkt, na który nie było jej stać.

Krystyna Mirek stworzyła niebanalną, zaskakującą i poruszającą historię o skomplikowanych relacjach międzyludzkich, które podsycane niedomówieniami i domysłami, stają się jeszcze bardziej bolesne i trudne do wyjaśnienia. Dawne żale i wyrzuty mają ogromny wpływ nie tylko na samoocenę, ale również na budowanie nowych więzi, dlatego tak istotne jest zmierzenie się z demonami przeszłości. "Miłość z błękitnego nieba" jest nie tylko powieścią o nagłym, nieobliczalnym uczuciu, które pojawia się w zdawać by się mogło najgorszym momencie i komplikuje wszelkie plany, lecz również swoistym drogowskazem przypominającym, jakie wartości są w życiu najważniejsze. To także chwytająca za serce historia o duchowych przemianach, na które nigdy nie jest za późno.

Miłość wymaga zaufania. Jeżeli ma być prawdziwa, trzeba się otworzyć i wpuścić drugą osobę bardzo głęboko we własne życie. Można dzięki temu bardzo wiele zyskać, ale tyleż samo stracić. Dlatego ludzie, którzy się boją, nie potrafią naprawdę kochać.

Miłość z błękitnego nieba jest niesłychanie ciepłą, prawdziwą i poruszającą historią o gwałtownym, nieplanowanym uczuciu, które choć początkowo wydaje się niechcianym bagażem, komplikującym dotychczasowe plany, z czasem przemienia się w największe pragnienie, dla którego poświęcenie czy porażka nie są straszne. To także opowieść o budowaniu zaufania, akceptacji trudnej przeszłości, wybaczaniu i otwieraniu serca na drugiego człowieka. Gwarantuję, że książka zafunduje wam mnóstwo emocji, a także nieopisany relaks, wciągnie was na tyle, by zapomnieć o wszelkich troskach czy obowiązkach. Co robić, gdy nagle, jak grom z jasnego nieba, spada na nas miłość? Czy jest sens uciekać i się wzbraniać? Przekonajcie się sami! Polecam całym sercem!

Ocena: 6/6
©Z fascynacją o książkach
Miłość i inne kłopoty

Emocje i interesy rzadko kiedy sprawdzają się jako para. Jednak są takie dni w roku albo też jedno oraz drugie trafia na odpowiedni grunt, że rozpoczyna się coś czego nie było w planach i co prowadzi do intrygujących rozstrzygnięć. Czasem to, czego sobie odmawiamy nagle pojawia się w naszym życiu i jak byśmy nie uciekali przed tym i tak w końcu nas dogania. Jaki może mieć skutek spotkanie biznesowe uwodziciela i zdeterminowanej kobiety?

Kontrakt, słowo, od którego zależy kariera Angeliki i przyszłość firmy Daniela. Każde z nich ma swoje cele do zrealizowania podczas najbliższych dni, łączy ich umowa, którą maja podpisać. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się już prawie uzgodnione, ale … no właśnie „ale” czyli diabeł tkwi w szczegółach. Angelika musi uzyskać jak najbardziej korzystne warunki dla swojego szefa, co oznacza dla Daniela coś zupełnie odwrotnego. Czy można pogodzić tak odmienne oczekiwania? Ona i on mają własne cele, jasno sprecyzowane oraz wytyczoną drogę do nich prowadzącą, chwila zawahania może ich bardzo drogo kosztować, lecz kto powiedział, że nie mają asa w rękawie? Angelika wie jak podejść kontrahenta, tym razem stawka jest najwyższa, a Daniel? Jeśli strona przeciwna jest kobietą to nic trudnego by użyć trochę swego czaru, dodać szczyptę uwodzenia i umowa zostanie skonstruowana tak by była korzystna dla niego. Czy, którekolwiek z nich myśli o porażce? To słowo jest przez oboje spychane w najdalszy kąt umysłu, na nią nie ma miejsca w ich strategii. Ale pewien lutowy dzień ma w sobie magię, może nieco kiczowatą i przereklamowaną, lecz coś w niej jest, że pewne wydarzenia rozgrywają się całkiem inaczej niż planowano. Negocjacje biznesowe zaczynają przebiegać w nieco innej atmosferze, efekt końcowy nadal ma być taki sam, ale zmienia się punkt widzenia. Każdy człowiek ma swoje tajemnice, podobnie jak wspomnienia, to one niekiedy mają większy wpływ na ludzi niż się wydaje. Kiedy spojrzy się na przeciwnika z innej perspektywy priorytety również zaczynają wyglądać inaczej …

Dwoje ludzi, kontrakty, układy biznesowe, kariera oraz magiczny Kraków, z tych elementów Krystyna Mirek stworzyła wspaniałą opowieść, opowiadającą o różnorodnych obliczach miłości i aktualną nie tylko w lutowe święto zakochanych. Nie brak w Miłości z błękitnego nieba celnych spostrzeżeń związanych z rodziną, tym jaki ma ona wpływ na wybór życiowej drogi oraz jak dramatyczne zdarzenia odbijają się echem jeszcze długo po tym gdy miały miejsce. Sam Kraków został pokazany od strony znanej większości – Rynku, Sukiennic, kafejek z niepowtarzalną atmosferą, ale i tej mniej dostrzeganej – kamienic z ciemnymi podwórkami, zrujnowanymi klatkami schodowymi oraz ludźmi, żyjącymi na granicy. Krystyna Mirek nie stawia na kontrast, lecz wplata oba krajobrazy w losy swoich bohaterów, stają się one, po części, punktem wyjścia dla fabuły, w jakiej także jest miejsce na niefrasobliwy urok, wcale nie tak oczywiste uczucie, przyznanie się do błędów oraz dojrzewanie do życiowych zmian. Miłość z błękitnego z nieba ma w sobie wiele ciepła, ale także nie stroni od bolesnych momentów, nie brakuje w niej szczerych emocji oraz momentów, które są punktem zwrotnym dla bohaterów.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Miłość z błękitnego nieba to nie tylko miłość damsko-męska. Bardzo ważną rolę w powieści odgrywa dzieciństwo głównej bohaterki – to wydarzenia rozgrywające się w krakowskiej kamienicy ukształtowały ją i skłoniły do podjęcia takich a nie innych wyborów. Ojca nie znała, a matka była uzależniona od alkoholu i mężczyzn. Angelika od najmłodszych lat odpowiadała więc nie tylko za siebie, ale i za dwójkę młodszego rodzeństwa – Małgosię i Piotra. Stypendium za zachodnią granicą wydaje się szansą jedną na milion. Jakie konsekwencje dla relacji z matką i rodzeństwem będzie miał wybór Angeliki? Czy zerwane więzi da się odbudować? Czy mimo traumatycznych przeżyć otworzy się na miłość i bliskość?

Ciekawy jest również wątek Mateusza – najlepszego przyjaciela i nieoficjalnego wspólnika Daniela. Rozwodnik, ojciec dwójki dzieci nie ma kontaktu z pociechami, a intrygi żony zmuszają go (i jego szefa przy okazji) do zatajania dochodów. Mateusz o wszystko wini byłą żonę, ale i tym razem wina leży po obu stronach… Jak bardzo w rodzinnym konflikcie, w którym cierpią przede wszystkim kilkuletnie dzieci, zawinił przystojny informatyk? Czy odważy się schować dumę do kieszeni, zanim będzie za późno?

Krystyna Mirek kolejny raz uwiodła mnie językiem. Na kartach powieści próżno szukać kleconych na kolanie dialog. Czytelnik dostaje piękną polszczyznę – zarówno w opisach, jak i w rozmowach bohaterów. Rozbudowane opisy – wspomnienia i chwile zadumy postaci, skłaniają do refleksji i wykonania rachunku sumienia. Każde zdanie jest dopracowane. Szkoda, że to nie norma we współczesnych powieściach obyczajowych.

Miłość z błękitnego nieba… Muszę przyznać, że jeszcze przed rozpoczęciem lektury moją uwagę, oprócz pięknej okładki, przykuł właśnie, a może przede wszystkim tytuł. Myślałam, że nawiązuje do popularnej piosenki. Fragmentów przeboju w książce nie znalazłam. Za to, razem z bohaterami, dużo latałam. Co błękitne niebo ma wspólnego z tą historią? Przekonajcie się sami!

Jeśli lubicie książki o miłości, ta powieść jest dla Was! Pochłania się ją jednym tchem – mnie wystarczyła sobota i niedzielny poranek. Wciąga jak film, jak dobry serial. Nie pożałujecie!

Ocena: 4+/6
©Recenzje Dropsa Książkowego
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć