Pozwól mi wrócić
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.48 / 5.00
liczba ocen: 36302
Ilość stron (szacowana): 320
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
30.00 złpremium: 18.00 zł
19.90 zł
24.00 zł
25.50 zł
30.00 zł
Pozostałe księgarnie
20.70 zł
22.50 zł
23.63 zł
24.00 zł
24.90 zł
25.50 zł
26.70 zł
27.00 zł
27.00 zł
30.00 zł
Opis:

Psychoza, wyrafinowana intryga czy po prostu prawda? Mroczna powieść autorki „Za zamkniętymi drzwiami”, najpopularniejszego thrillera ostatnich lat, który przez prawie dwa lata nie schodził z list bestsellerów! Blisko 250 tysięcy egzemplarzy sprzedanych w samej Polsce!

Ona zniknęła.
Finn i Layla, młodzi i nieprzytomne w sobie zakochani, wyjeżdżają na wakacje do Francji. W drodze zatrzymują się w nocy na parkingu i kiedy Finn wraca z toalety, jego dziewczyny nigdzie nie ma.

On skłamał.
Finn opowiada policji, o tym, co zdarzyło się tej nocy. Są tacy, co nie wierzą w jego wersję i podejrzewają go o najgorsze. Nawet po latach. I tylko Finn wie, że nie powiedział policji całej prawdy.

Teraz się boi.
Po dziesięciu latach zaczyna jeszcze raz – w innym miejscu, z inną kobietą. I tak się akurat złożyło, że jest nią siostra jego zaginionej dziewczyny. Kiedy się zaręczają, Fin dostaje telefon. Ktoś z jego przeszłości widział Laylę. Ktoś podrzuca znaki kojarzące się jednoznacznie z Laylą. Ktoś wysyła mu maile, które doprowadzają go na skraj szaleństwa. Finn zaczyna podejrzewać wszystkich i coraz bardziej wierzy w to, że jego dawna ukochana żyje.
I że jest bliżej, niż mu się wydaje.

Wstrząsający thriller autorki bestsellera „Za zamkniętymi drzwiami”.

Pozwól mi wrócić od B. A. Paris możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Recenzje blogerów
O najnowszej powieści B. A. Paris słyszałam tak skrajne opinie, że w pewnym momencie zaczęłam jej się bać. Żeby nabrać dystansu, lekturę celowo odłożyłam na później. Czy słusznie?

Gdy w tajemniczych okolicznościach na parkingu znika Layla, jej chłopak Finn jest zrozpaczony. Po latach, straciwszy wszelką nadzieję na szczęśliwe zakończenie, próbuje ułożyć sobie życie z inną kobietą. I wtedy właśnie zaczyna dostawać wiadomości sugerujące, że Layla chce wrócić. Co tak naprawdę się wydarzyło? Czy kobieta faktycznie żyje, czy ktoś postanowił zrobić Finnowi niezbyt udanego psikusa?

Tym razem Paris trochę ze mną pograła, napisała bowiem opowieść tak nierówną jak drogi na polskich pipidówkach. Właściwie to nie mam pojęcia, jak ją uczciwie ocenić, bo to ani wybitnie dobra, ani wybitnie zła powieść.

Początek historii Layli i Finna (nazwany przez Paris częścią pierwszą) jest bardzo obiecujący i ma wszystko, co według mnie powinien mieć dobry thriller: intrygującą zagadkę, napięcie sięgające zenitu, niejednoznacznych bohaterów i bardzo dobre tempo akcji. Niestety, zwłaszcza to ostatnie po mniej więcej stu stronach intensywnie spada, zaczynają się za to nudnawe rozważania bohaterów, czy to Layla, czy jednak nie Layla stoi za dziwnymi wiadomościami. Rozumiem, że te dyskusje odgrywają mniejszą lub większą rolę w powieści, ciągną się jednak zdecydowanie za długo i mogą skutecznie zniechęcić do dalszej lektury. Trochę to wygląda tak, jakby Paris miała świetny pomysł na początek i nie najgorsze zakończenie, ale nie bardzo wiedziała, co włożyć pomiędzy. Zastosowała zatem zabieg mający na celu niby-psychologiczne pogłębienie problemu, moim zdaniem jednak z dość marnym skutkiem. Na szczęście im bliżej końca, tym znów robi się ciekawiej, choć niesmak po wspomnianych dłużyznach trochę przeszkadza w pełnym delektowaniu się finałem tej opowieści.

B. A. Paris to pisarka niezwykle popularna. Podobno średnio co dwie i pół minuty z półek księgarskich znika jedna z jej książek! Ja jednak ewidentnie mam z nią problem. Generalnie lubię ją czytać (i teraz też, o dziwo!, nie czuję się totalnie zniechęcona), ale za każdym kolejnym razem jestem coraz mniej usatysfakcjonowana. Wyjścia są dwa: albo pisarka się rozleniwiła i zaczęła tylko odcinać kupony, albo moje wymagania zdecydowanie poszybowały w górę.

Pozwól mi wrócić to thriller, który czyta się błyskawicznie i dosyć przyjemnie, ale niestety nie powala na kolana. Powiedziałabym, że jest zaledwie poprawny. Według mnie to najsłabsza książka Paris, no ale Wy możecie mieć przecież zupełnie inne zdanie ?

Ocena: 3+/6
©SieCzyta
ZNIKNĘŁA, ALE CZY NA ZAWSZE?

Layla i Finn wracają do Anglii ze wspólnych wakacji we Francji. Po drodze on zatrzymuje się na stacji, by skoczyć na chwilę do toalety. Gdy jednak wraca chwilę później, z przerażeniem odkrywa, że jego ukochana zniknęła. Mężczyzna zgłasza sprawę na policję, jednak śledztwo utyka w szarym punkcie. Z czasem Finn stara się pogodzić ze stratą ukochanej i układa sobie powoli życie z inną kobietą. Jednak pewnego dnia otrzymuje wiadomość, z której wynika, że Layla powróciła i chce zniszczyć jego związek. Bo tylko ona i on wiedzą, że wtedy, we Francji było inaczej, niż zeznał na komisariacie… że cała prawda wygląda nieco inaczej. Czy to jego dawna ukochana naprawdę powróciła? Czy może ktoś manipuluje jego uczuciami podszywając się pod kobietę?

Myślałem, że najgorzej jest nie wiedzieć. Nie wiedzieć, co się stało z Laylą, nie wiedzieć, gdzie ona jest, czy żyje, czy jest martwa. Ale wiedzieć jest znacznie gorzej[…]

Lubię kryminalną serię wydawnictwa Albatros i chętnie sięgam ich najnowsze książki. Wiele ich pozycji było na naprawdę dobrym poziomie, więc tego samego oczekiwałam i od Pozwól mi wrócić. Książka zaczyna się intrygująco – z parkingu znika kobieta, a mężczyzna nie mówi całej prawdy na ten temat. Ma coś do ukrycia, coś, co zmienia spojrzenie na całą sprawę. Jest ciekawie i chociaż czyta się dobrze, to mam wobec niej jedno główne zastrzeżenie – sekrety i tajemnice, a właściwie ich brak. Pisarka zbyt szybko zdradza nam wszystko, co moglibyśmy zostawić sobie „na później”, tym samym psując czytelnikom całą przyjemność z odkrywania zagadek. Dlatego nie znajdziemy tutaj atmosfery pełnej strachu, która sama w sobie wciskałaby już czytelnika w fotel i nie pozwalała swobodnie oddychać. A szkoda. Mam również małe wątpliwości co do samych postaci – lubię charyzmatycznych bohaterów, a główny bohater niestety do nich nie należy. Mam wrażenie, że postępuje niezbyt rozsądnie i nie zawsze kieruje się logiką w swoich decyzjach. I o ile sam początek książki zapowiadał się bardzo dobrze, to jej potencjał gdzieś po drodze zwyczajnie się ulotnił – by zostawić nas na sam koniec ze skomplikowanym, jak dla mnie trochę zbyt „naciąganym” i absurdalnym zakończeniem.

Pozwól mi wrócić to dobrze zapowiadający się thriller, który jednak nie przypadł mi aż tak do gustu. Mogę polecić go jako szybką lekturę na kilka wieczorów dla zwykłego czytelnika, ale zdecydowanie nie dla fanatyka tego gatunku

Ocena: 3+/6
©Caroline Livre
Prawdziwa twarz

Miłość bywa ślepa albo to raczej ludzie nie chcą zauważyć tego co najważniejsze. Łatwo zachwycać się drugą osobą kiedy dopiero się ją poznaje, lecz kiedy minie pierwsze zauroczenie i nadchodzi codzienność czasem zapomina się o tym, co nas zachwyciło. Czasem nadchodzi moment gdy rozpoczynają się porównania i spojrzenia w przeszłość, zwłaszcza jeśli kryje się w niej tajemnica, stanowiąca bolesną bliznę i jednocześnie zagrożenie …

W kilka minut wyjazd dwojga zakochanych zmienił się z romantycznej podróży w horror. Z zaparkowanego samochodu znika Layla, dziewczyna Finna, kiedy on na chwilę zostawił ją samą. Nikt nic nie widział i nie słyszał, siłą rzeczy głównym podejrzanym został mężczyzna bliski dziewczynie, lecz żadnych dowodów i poszlak przeciwko niemu francuska policja nie znalazła. Dziewczyna rozpłynęła się w powietrzu, śledztwo nie przynosi odpowiedzi na pytanie co wydarzyło się nocą na odludnym parkingu. Finn musi sobie poradzić z własnym bólem i tym, co sądzą o nim inni. Lata mijają, lecz wciąż nie pojawiają się informacje o losach Layli, a człowiek, który ją kochał powoli odbudowuje swoje życie. Tajemnica zaginięcia, w końcu, zdaje się przestać kłaść cieniem na egzystencji mężczyzny i szczęście znowu do niej gości. Jednak ta sielanka zostaje przerwana, czy ktoś bawi się jego kosztem rozdrapując stare rany czy też przeszłość wystawia rachunek? Spokój zostaje przerwany, napięcie zaczyna podkopywać fundamenty związku, chociaż Finn nie może uwierzyć, że Layla ot tak wróciła nagle po tak długim czasie i to w takich okolicznościach. Czego mogłaby chcieć teraz, kiedy jej ukochany jest szczęśliwy i u progu nowego życiowego rozdziału. Czyżby nie wszystko było tak jak to zeznał? Jeśli tak to dlaczego tak długo czekała? Może to nie ona, ale w takim razie kto? Do czego może doprowadzić ciągłe przypominanie o dawnym uczuciu i porównywaniu z tym obecnym? To dopiero początek nowego koszmaru, pełnego sekretów, mylnych wskazówek i wyrzutów sumienia oraz osamotnienia. Finn pogrąża się w wspomnieniach, rozdrapywaniu ran oraz gorączkowym poszukiwaniu prawdy, z tą ostatnia nie zawsze było mu po drodze …

B. A. Paris swoją debiutancką książką ustawiła sobie, i nie tylko, wysoko poprzeczkę. Kolejna książka potwierdziła talent autorki, a co z trzecim tytuły? Mam nadzieję, że czwarty będzie równie dobry jak Pozwól mi wrócić. Tajemnice, suspens i przede wszystkie wirtuozerskie stopniowania napięcia tworzą klimat, w którym pewność co i rusz kontrastowana jest z podejrzeniami oraz emocjonalnym szantażem. Nierozwiązana zagadka zaginięcia, fragmenty przeszłości i teraźniejszość z bliznami oraz pragnieniem spokoju i szczęścia. Za tymi elementami kryje się prawda, cała i naga, bez niedomówień oraz rzucająca nowe światło na to, co było i jest, ale czy również na to, co będzie? Tego nie wiadomo, tak samo jak i nie wiemy czy obdarzenie zaufaniem bohaterów nie zwróci się przeciwko nam. B. A. Paris tak prowadzi fabułę tak by podkopywać pewność i jednocześnie dać pole do popisu przypuszczeniom. Jednak finał, jak zawsze zresztą, przewraca wszystko do góry nogami i zaskakuje, nawet więcej, bo każe się zastanowić nad tym czym jest miłość, nienawiść i na ile znamy najbliższych nam ludzi.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Pozwól mi wrócić to kolejny tytuł autorstwa B.A. Paris, na który z niecierpliwością czekałam.
Autorka swą debiutancką powieścią znacznie podniosła sobie poprzeczkę. Trudno więc utrzymać poziom Za zamkniętymi drzwiami, jednak co ważne, B.A.Paris zachowała swój styl i pełny napięcia klimat opowiadanej historii, dzięki któremu czytelnik zatraca się całkowicie w lekturze.

Umiejętność stworzenia tak specyficznej atmosfery, w połączeniu z krótkimi rozdziałami jest zdecydowanie największym plusem i jednocześnie cechą charakterystyczną tej autorki.
Daje się również zauważyć, iż wypracowała ona pewien wzorzec opowiadanych przez siebie historii.
Głównymi bohaterami każdej z nich jest małżeństwo (bądź para), w którym jedna z osób ma na swym sumieniu więcej niż sama przyznaje.
Oczywiście, zmienia się sama formuła i motyw sprawcy. W każdej kolejnej książce pojawia się coraz więcej bohaterów drugoplanowych, którzy mogą mieć coś wspólnego z wyjaśnianą zagadką, jednak jeśli czytaliście dwie pierwsze powieści B.A. Paris, zapali Wam się ostrzegawcze światełko i podejrzenia skierowane zostaną w kierunku jednej, konkretnej osoby…

W Pozwól mi wrócić od samego początku wiemy, kto ukrywa prawdę, mającą kluczowe znaczenie dla wyjaśnienia tajemnicy zniknięcia Layli z przydrożnego parkingu we Francji. Odkrywamy kolejne puzzle układanki, krok po kroku dowiadujemy się co faktycznie zdarzyło się tamtej nocy. Zasadniczą kwestią jednak pozostaje odpowiedź na pytanie kim jest osoba, która wysyła Finnowi tajemnicze e-maile i podrzuca matrioszki, mogące sugerować, iż kobieta nadal żyje?

Książka podzielona została na trzy części. W pierwszej, zapoznajemy się z aktualną, ustabilizowaną już sytuacją życiową Finna oraz cofamy się do czasu feralnego wieczoru, poznając, z punktu widzenia mężczyzny, zdarzenia, które doprowadziły do zniknięcia kobiety.
W dalszej części, następuje zmiana narratora, która bardzo rozjaśnia czytelnikowi (co ważne – tylko czytelnikowi (!), Finn nadal pozostaje w domysłach) całą sytuację i tutaj wydawać się może, że zagadka tajemniczych wiadomości jest już jasna.
Między bohaterami trwa swoista gra, śledzimy wiele retrospekcji i monologów wewnętrznych Finna. Mężczyzna za wszelką cenę próbuje dowiedzieć się co stało się z Laylą, zatraca się w swych przemyśleniach, często już powtarzalnych, co muszę przyznać momentami mnie nużyło. Przerzuca swe podejrzenia z jednej osoby na drugą, szuka pewnego punktu zaczepienia, które przyniosłoby z sobą klarowne wytłumaczenie mających miejsce „przypadkowych” zdarzeń.

Samo zakończenie nie jest jednak tak oczywiste. W podobnej mierze zaskakujące co nieprawdopodobne… Okazuje się, że to czego byliśmy tak pewni, to tylko zamaskowana prawda.
Wydaje się wręcz niemożliwe, by taka sytuacja mogła mieć miejsce, a jednak…

Summa summarum powieść wciągnęła mnie bardzo – czytałam w każdej wolnej chwili.
I za to właśnie tak bardzo lubię B.A. Paris – na pewno sięgnę po każdą kolejną jej książkę!

Jeśli macie ochotę na powieść, która pozwoli Wam na chwileczkę zapomnienia, polecam tytuły tej autorki.

Ocena: 4/6
©Miłość do czytania …
Kiedy na początku zeszłego roku B. A. Paris odwiedziła Warszawę, z wyraźnym entuzjazmem opowiedziała o swoim kolejnym thrillerze, którego motywem przewodnim miało być zaginięcie. Oczekiwana przez długie miesiące książka została wydana pod tytułem Pozwól mi wrócić i właśnie trafiła do polskich księgarń, ale czy brytyjskiej autorce na pewno udało się utrzymać wysoki poziom poprzednich powieści?

TO MĘŻCZYZNA OPOWIADA TĘ HISTORIĘ

Na tym samym spotkaniu B. A. Paris wspomniała, że chciała spróbować czegoś nowego więc zamiast korzystać z dobrze jej znanej pierwszoosobowej narracji kobiecej, tym razem wcieliła się w postać Finna – mężczyzny, którego ukochana zaginęła przed laty podczas wspólnych wakacji. Chociaż taki zabieg często budzi objawy sceptycyzmu, to trzeba przyznać, że autorka przemyślała temat i poprowadziła narrację w taki sposób, aby czytelnik nie tylko zaufał Finnowi, ale też z każdą stroną czuł silniejsze przywiązanie do wypowiadanych przez niego słów. Główny bohater wykorzystuje tę możliwość i samodzielnie relacjonuje zarówno bieżące wydarzenia, jak i te, które poprzedziły tajemnicze zniknięcie Layli. Pomysłowym rozwiązaniem okazuje się sposób, w jaki Finn opowiada przeszłe zdarzenia, gdyż kieruje on słowa nie do czytelnika, a do zaginionej przed laty kobiety.

KIM TAK NAPRAWDĘ JEST FINN?

Chociaż czytelnik towarzyszy Finnowi nieustannie – bohater sam buduje tę osobliwą fabułę - to naprawdę trudno stwierdzić, czy przypadkiem czegoś on nie ukrywa. Odbiorca wciąż widzi jego działania i poznaje rzetelnie wyselekcjonowane przez niego myśli, ale jednocześnie wpada w sidła mocno subiektywnej relacji, która nakazuje mu ufać temu mężczyźnie niemal bezgranicznie. Czy to dobrze? Kim tak naprawdę jest Finn? Tego można dowiedzieć się dopiero w trakcie lektury, ale trzeba przyznać, że niezależnie od tego, jak bardzo pierwotny wizerunek tego bohatera jest przekrzywiony, to idąc w ślad za przewodnim hasłem całej książki, właśnie w postaci Finna należy szukać części odpowiedzi. Nie wszystkich, niektóre przychodzą z innych stron i również pomagają odpowiednio składać elementy tajemniczej intrygi. W kolejnych częściach bowiem autorka dodatkowo wzbogaca narrację, odkrywając przed odbiorcą znacznie więcej kart, stale jednak pozostaje przy pierwszoosobowej relacji i tym samym nadal każe ufać tym, którzy osobiście wypowiadają się na łamach powieści.

INTRYGA NA KRAWĘDZI WYOBRAŹNI

Czytelnik sumiennie rozpoznaje prawdę – prawdę, która finalnie nie tyle szokuje, co raczej umyka ramom autentycznych sytuacji. To wyraźne naciągnięcie rzeczywistości może dla wielu okazać się zbyt abstrakcyjne, ale doświadczenia z tym gatunkiem pokazują, że to właśnie mało realne zakończenia wzbudzają najwięcej emocji. A przecież emocje u czytelnika to coś, na czym literatom zależy prawdopodobnie najbardziej. B. A. Paris pokazała już w poprzednich powieściach, że nieobce są jej podobne zagrania i wszystko wskazuje na to, że w najnowszej książce pozostaje im po prostu wierna. Ja to rozwiązanie kupuję i chociaż niektórzy z pewnością uznają towar za wybrakowany, to nawet tak szalonej intrydze nie powinno się przypisywać zerowego prawdopodobieństwa.

PRZYCISZONE TEMPO

Brytyjska autorka w dużej mierze opiera fabułę na wątpliwościach głównych bohaterów, a to ma swoje odzwierciedlenie w wyjątkowo spokojnej akcji. Tempo powieści jest bowiem nieśpieszne, momentami może wydawać się wręcz nużące, dopiero końcówka pokazuje, że przyciszona akcja to jedynie celowe uśpienie czujności. B. A. Paris uszykowała bowiem Finnowi nadzwyczaj szokujący scenariusz, który doszczętnie zmienia jego dotychczasowe życie. Tym, co najbardziej zajmuje myśli podczas lektury, jest z pewnością pytanie, kto tak naprawdę gra pierwsze skrzypce w tym celowo przygaszonym przedstawieniu?

Ocena: 4+/6
©Mozaika Literacka
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie!

Moi kochani, czy kojarzycie nadawany przez telewizję polską program „Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie"? Jeśli nie, powiem Wam tylko, że jest to program, w którym zrozpaczeni bliscy osób zaginionych w niewyjaśnionych okolicznościach apelują do widzów o pomoc w ich odnalezieniu. Zawsze, kiedy oglądałam transmisję tego programu, nie potrafiłam sobie nawet wyobrazić, co czują te wszystkie osoby. Zastanawiają się zapewne, jak to się stało, że ślad po bliskiej ich sercu osobie zaginął i chcą nie tylko, żeby ich krewny czy przyjaciel wrócił, ale także zależy im na poznaniu całej prawdy o powodach i okolicznościach ich zniknięcia. Jednak, czy zawsze prawda staje się ukojeniem?

Teraz pewnie zadajecie sobie pytanie, dlaczego właśnie dziś chcę poruszyć z Wami ten trudny temat. Pretekstem do tak bolesnych rozważań jest lektura przeczytanej przeze mnie w ostatnim czasie książki B. A. Paris Pozwól mi wrócić, z której recenzją dziś do Was przychodzę.

Główny bohater jej najnowszej powieści - Fin - przeżył przed laty bardzo podobną sytuację. Kiedy dwanaście lat temu wybrał się ze swoją ukochaną Laylą na wakacje do Francji, wierzył, że już za kilka tygodni zrobi jej wspaniałą niespodziankę, która będzie początkiem ich wspólnej szczęśliwej drogi przez życie. Nic nie wskazywało na to, że może wydarzyć się coś złego. Niestety, jak się okazuje te wakacje, były ich ostatnimi wspólnymi chwilami, ponieważ w drodze powrotnej podczas postoju, kobieta nagle znika. Policja prowadzi dochodzenie, przesłuchuje Fina. Jak to, zwykle w takich sytuacjach bywa, są tacy, którzy wierzą w opisywaną przez mężczyznę wersję tamtejszych wydarzeń, lecz są i tacy, którzy nawet po upływie tak wielu lat nie dają im wiary. Tylko Fin wie, że nie powiedział wtedy całej prawdy...
Dziś jest już w zupełnie innym miejscu swojego życia. Chce ułożyć je na nowo z siostrą swojej zaginionej dziewczyny Elen. Ich związek wkracza w poważny etap, ponieważ planują ślub. Kiedy wreszcie wszystko zaczyna układać się po ich myśli i udało im się odzyskać utracony przed laty spokój przeszłość, o której, choć nie zapomnieli, to jednak udało im się z nią pogodzić, nagle powraca. Jeden telefon odmienia wszystko. Ktoś twierdzi, że widział Laylę. Co więcej, już wkrótce, zaczynają się dziać rzeczy, które zdają się tę informację potwierdzać. W głowie naszego bohatera panuje chaos. Czy jego ukochana naprawdę żyje i chce wrócić do jego życia, czy może komuś bardzo zależy, aby tak właśnie myślał? Komu może zaufać? Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem? Za wszelką cenę, chce dociec prawdy. Tylko, czy rzeczywiście zawsze wiedzieć jest najlepiej?

Zanim podzielę się z Wami moimi odczuciami po lekturze książki, chcę, abyście wiedzieli, że było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, tak więc nie mam porównania do pozostałych książek, które wyszły spod jej pióra. Niemniej jednak tytuł ten reprezentuje gatunek, który lubię, dlatego też będę oceniała go pod kątem wyczerpania znamion gatunku, jak również osobistych odczuć i emocji, jakie we mnie wzbudziła. I niestety z przykrością muszę przyznać, że nie do końca spełnił on moje oczekiwania.

Jak wiecie, a jeśli nie wiecie, to dziś się dowiecie, że w książkach szukam zawsze odniesienia do realnego życia, po to, aby wynieść z nich coś dla siebie i konfrontując się z opisanymi na ich kartach historiami, zastanowić się, jak zachowywałabym się i jakie decyzje podjęłabym, będąc zmuszoną stanąć w obliczu podobnej sytuacji. Czytając opis książki, byłam przekonana, że sięgając po Pozwól mi wrócić, taką właśnie fabułę otrzymam. Przecież bardzo często, chociażby w mediach słyszymy, że ktoś zniknął i po wielu latach się odnajduje. Niestety poczułam się zawiedziona, kiedy okazało się, że autorka serwuje swoim czytelnikom zupełnie odrealnioną i przewidywalną opowieść. Takie rzeczy w życiu się nie zdarzają. Ponadto, zabrakło mi tu, jakiś naprawdę zaskakujących rozwiązań zagadki zaginięcia bohaterki.

Nie znaczy to jednak, że książka jest zła. To, co trzeba bezsprzecznie podkreślić na plus to fakt, że Pani Paris ma bardzo cenną dla pisarza umiejętność przyciągania uwagi czytelnika. Nawet kiedy już wiemy, w jakim kierunku potoczą się dalsze wydarzenia przedstawione w książce, to mimo to, nie jesteśmy się w stanie oderwać od lektury, co w połączeniu z lekkością pióra autorki sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Oczywiście mamy tu również momenty, które owiane tajemnicą wzbudzają dreszczyk emocji, więc jestem pewna, że jeśli zdecydujecie się przeczytać tę książkę, spędzicie z nią naprawdę ciekawie jeden, czy dwa wieczory. Mniej wymagający czytelnik na pewno będzie usatysfakcjonowany. Ja jednak, choć będę tę książkę miło wspominać i polecać czuję czytelniczy niedosyt.

Nie zmienia to, faktu, że na pewno sięgnę po poprzednie książki autorki, jak również czekam na kolejne.

Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Albatros, za co bardzo dziękuję.

Ocena: 3/6
©Kocie czytanie
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć