ebook Jego banan
3.76 / 5.00 (liczba ocen: 6136)

Jego banan
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 16.90
Audiobook - najniższa cena: 22.69
wciąż za drogo?
16.90 zł
27.90 złpremium: 18.00 zł Lub 18.00 zł
24.00 zł Lub 21.60 zł
30.00 zł Lub 27.00 zł
23.98 zł
24.00 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (9)
Inne proponowane

Powieść, która kipi pożądaniem i bezpretensjonalnym humorem. Pozwólcie sobie na szaleńczy śmiech i dajcie się uwieść romansowi!

„Mój szef lubi jasne zasady, jednej z nich nikt nie śmie złamać… Chodzi o jego banana.
Poważnie. Facet jest uzależniony od potasu.
Oczywiście, to ja po niego nieopatrznie sięgnęłam. Technicznie rzecz ujmując, wsadziłam go sobie do ust. Co więcej przeżułam… a nawet połknęłam.
Taaak, wiem. Niedobra, niedobra dziewczynka.
I wtedy go zobaczyłam. Wierzcie mi lub nie, ale to, że właśnie dławiłam się jego bananem, raczej nie zrobiło na nim najlepszego wrażenia.
Zacznijmy jednak od początku. Zanim miałam czelność sięgnąć po należącego do milionera banana, dostałam swoje pierwsze ważne zlecenie jako reporterka. I wyjątkowo nie było to jak zwykle byle jakie zadanie, wyskrobki z dna garnka, których nikt nie chciał. Nic w stylu przepytywania śmieciarza o jego ulubione rejony miasta, czy pisania o wielkiej wadze zbierania psich kup z trawników i placów.
Nie. Nic z powyższych, dziękuję bardzo.
To był prawdziwy przełom w mojej karierze. Szansa, by udowodnić, że nie jestem żadną nieudolną, niezdarną, przyciągającą pecha, chodzącą katastrofą. Wchodziłam w środowisko biznesowe – miałam zinfiltrować Galleon Enterprises, by potwierdzić zarzuty o korupcję.
Tu wchodzi podkład muzyczny z Jamesa Bonda.
Wreszcie byłam na właściwym miejscu. Jedyne, co musiałam zrobić, to zdobyć posadę stażystki i zdemaskować Bruce’a Chambersona.
Starając się nie zwracać uwagi na to, że facet wygląda jak wyrzeźbiony w płynnym kobiecym pożądaniu, a inni mężczyźni po prostu muszą przy nim kwestionować swoją seksualność. To się musiało udać. Bez żadnych katastrof. Zero fuszerki. Weź się w garść, skup się! – na mniej niż godzinkę.
Przenieśmy się teraz do sali konferencyjnej. To tutaj znajdziecie mnie przed tą doniosłą, kluczową dla mojej kariery rozmową. Z bananem w dłoni. Podpisanym JEGO imieniem. Już za chwilkę on pojawi się w drzwiach i zobaczy mnie ze zdradzieckim żółtym dowodem mojej winy. A kilka sekund później zdecyduje się… mnie zatrudnić.
Tak, wiem. Ja też nie uznałam tego za dobry znak” – fragment powieści

Jego banan od Penelope Bloom możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Wypadki chodzą po ludziach, czasem nawiedzają nas częściej, czasem rzadziej. Niektórzy jednak są chodzącymi katastrofami i nawet tam, gdzie nie ma prawa wydarzyć się nic niespodziewanego, i tak będą źródłem zaskakującego zbiegu okoliczności z finałem w postaci kłopotów. Wszelkie staranie najczęściej przynoszą odwrotny skutek, ale jako, że w przyrodzie nic nie ginie są i osobnicy wydający się perfekcyjni do bólu. Tym drugim wszystko i zawsze się udaje, a wypadek jest słowem obcym. Co, więc może wydarzyć się gdy dwoje przedstawicieli tak różnych gatunków będzie chciało poznać się bliżej?

Zostać stażystką nie jest aż tak trudno, chyba, że na samym początku podpada się szefowi wszystkich szefów. Natasha właśnie to zrobiła, oczywiście przypadkowo, jednak zamiast stracić szansę dostała możliwość jej wykorzystania. Podobno przeciwieństwa przyciągają się, lecz czy i w tym przypadku tak będzie? Nie tak łatwo zgadnąć, zwłaszcza kiedy szef wydaje się niezwykle poukładany, a jego podwładna wciąż zmienia rzeczywistość w skupisko mniejszych i większych wpadek. Jedno z nich nie szczędzi złośliwości, a drugie próbuje dostosować się do sytuacji. Dlaczego? Natasha nie jest kolejną praktykantką, tak naprawdę ma za zadanie znaleźć przysłowiowe haki na Bruce`a czyli jednego z szefów. Niestety nic nie wskazuje by ten miał coś na sumieniu, no chyba, iż perfekcjonizm prawie na granicy obsesji. Z bliska mężczyzna okazuje się interesujący, a powierzchowności męskiego modela również nie da się nie zauważyć. Tych dwoje czuje, że pomiędzy nimi zaczyna iskrzyć i nie chodzi o wieczne pakowanie się w kłopoty Natashy oraz zaplanowanej co do minuty rzeczywistości Bruce`a. Pozostaje tylko jeden problem prawdziwa praca dziewczyny czyli dziennikarskie śledztwo …

Na komedię romantyczną, trochę pikantniejszą, jest wiele dobrych momentów. Niekiedy są to piątki, bywają również weekendy albo każdy dzień tygodnia kiedy potrzebujemy relaksu, dawki emocji oraz humoru. Jego banan jest właśnie lekturą z tej kategorii, lekka, pozwalająca się oderwać od rzeczywistości, przy której szybko mija czas. Oparci na zasadzie kontrastu bohaterowie wpisują się w ramy historii, w jakiej jest i humor i uczucia oraz pewna tajemnica. Jako tło mamy Nowy Jork, gdzie wiele wydarzyć się może, a takie znajomości jak głównych bohaterów pasują do tego miejsca idealnie. Penelope Bloom obdarzyła swoich bohaterów poczuciem humoru oraz postawiła ich przed serią katastrof i nie zapomniała dodać perypetii uczuciowych. Czytając tę książkę na chwilę odstawiamy codzienne troski na bok i kibicujemy postaciom w ich rozgrywce, jakiej początkiem był tytułowy banan.

Ocena: 5/6
©Taki jest świat
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć