Kobiety z bloku 10: Eksperymenty medyczne w Auschwitz
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.55 / 5.00
liczba ocen: 588
Ilość stron (szacowana): 368
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
-44% 19.90 zł
35.90 złpremium: 21.54 zł
28.72 zł
30.52 zł
34.11 zł
Pozostałe księgarnie
27.28 zł
28.27 zł
28.40 zł
30.16 zł
32.31 zł
32.31 zł
35.90 zł
35.90 zł
35.90 zł
Opis:

Kim były więźniarki z bloku 10? Przez jakie przeszły piekło? Nowe, rozszerzone wydanie porażającej opowieści o eksperymentach medycznych, dokonywanych na kobietach w Auschwitz. „W centrum zainteresowań autora znajduje się człowiek – ten, który ma na swoich rękach krew i który zaprzecza etycznym zobowiązaniom wpisanym w zawód lekarza, i ten, który wrzucony w wir Wielkiego Zła, staje się w swojej bezradności królikiem doświadczalnym” – Bernadetta Darska

Medycyna i fanatyzm rasowy – mało zgłębiany rozdział historii obozu Auschwitz, opowiedziany z perspektywy ofiar – ta historia nie została dotąd należycie zbadana i opisana. Od kwietnia 1943 roku istniał w Auschwitz blok 10, gdzie dokonywano zbrodniczych eksperymentów medycznych – na około 800 kobietach rzeźnicy nazywający się lekarzami szukali najbardziej skutecznych metod sterylizacji, tak aby po wygranej wojnie uniemożliwić elementom niepożądanym rozmnażanie. Operacje, naświetlania, toksyczne zastrzyki przeżyło 300 kobiet. Część z nich opowiedziała autorowi, co im robiono. Kim był niesławny profesor Clauberg, „specjalista” od sterylizacji. Jak działało jego „laboratorium”. Jakie metody stosowali i co „badali” inni pseudo-lekarze. Historia ofiar, katów, sadystycznych „operacji” i codzienności obozu opisana na podstawie badań archiwalnych i rozmów z ofiarami. Lang opowiada, kim były te kobiety, co się z nimi stało, jak radziły sobie w codziennym życiu i z czym po wojnie musiały się zmierzyć.

Recenzje blogerów
Wydawnictwo Marginesy wznowiło na początku roku, wydaną osiem lat temu książkę niemieckiego historyka Hansa Joachima Langa, dotykającą kwestii medycznych eksperymentów w obozie koncentracyjnym Auschwitz. Celowo nie użyłem tu sformułowania „opisującą eksperymenty”, ponieważ praca Langa wymyka się tak prostemu przyporządkowaniu.

Nie jest to bowiem typowa relacja historyczna, zwykłe przedstawienie i uporządkowanie faktów. Autor koncentruje się przede wszystkim na ludzkich losach, na ich tle przedstawiając zbrodniczą działalność niemieckich lekarzy. Książka w dużym stopniu składa się ze wspomnień ofiar eksperymentów. Lang stara się przybliżyć czytelnikowi postacie tych kobiet pisząc o przedwojennych epizodach z ich życia, a także o ich losach powojennych. Osobistą wymowę książki wzmacnia wplecenie w narrację informacji o obozowej codzienności, sposobach radzenia sobie w niespodziewanej, ekstremalnej rzeczywistości.

Z drugiej strony niejako w kontrze do losów ofiar pokazuje Lang sprawców: Carla Clauberga, Horsta Schumanna, Eduarda Wirthsa. Także szerzej spoglądając na ich życiorysy. Opisy ich eksperymentów są w sposób oczywisty wstrząsające. Jednak najbardziej przeraża to, że nawet w powojennych latach nie byli w stanie zdobyć się na akt skruchy, na przyznanie się do złego.

Chronologiczny układ rozdziałów pozwala poznać całą drogę więźniów od przybycia do obozu, aż po ewakuację w marszu śmierci w początkach 1945 roku. Niezwykle istotne znaczenie ma część traktująca o powojennej walce o odszkodowania. Otrzymanie takowych wydawałoby się oczywiste, a jednak ich dochodzenie wobec otwarcie negatywnego nastawienia władz Republiki Federalnej Niemiec, było kolejnym trudnym i bolesnym etapem w życiu ofiar. Z kolei tematyczne wyodrębnienie każdego ze zbrodniczych działań systematyzuje wiedzę o tytułowych eksperymentach.

Dotąd prace dotyczące zbrodniczych eksperymentów medycznych w Auschwitz koncentrowały się najczęściej – co zresztą zauważa sam autor – na działaniach Josefa Mengele. Przypomnienie historii Bloku 10 i reportażowy sposób przedstawienia opowieści wzmacnia siłę przekazu książki Hansa Joachima Langa. Podobnie jak skupienie się w treści na losach zwykłych ludzi, którzy w zderzeniu z wojną zawsze pozostaną bezradni.

Ocena: 4/6
©donos kulturalny
Eksperymentalny blok 10 – o okrucieństwach w Auschwitz

Auschwitz to zdecydowanie nie jest łatwy temat. O tym, co tam naprawdę się wydarzyło, wiedzą tylko ci, którzy tam byli. Pamięć, o tych wydarzeniach, a szczególnie o eksperymentach dokonywanych na ludzkości, z czasem będzie się zacierać. Osoby, które były więźniami wkrótce wymrą, a nam pozostaną tylko te jakże mizerne próby odtworzenia ich codziennej – obozowej – rzeczywistości. Dlaczego mizerne? Bo żadna, nawet najdokładniejsza książka, nie jest w stanie przelać na papier strachu tych ludzi ich bólu i cierpienia, ich niemego krzyku, który rozpościerał się w ich sercach, tęsknoty za domem, za rodziną, za kromką świeżego chleba. Książek obozowych nie potrafię odczytać inaczej, jak przestrogi dla nas, czytelników, by ludzie ludziom już więcej nie zgotowali tego samego losu. Jest to oczywiście również hołd dla poległych i dla tych, co przeżyli. Jednak nawet i to nie wynagrodzi im straconych lat.

Kobiety z bloku 10 Hansa Joachima Lang to książka opisująca eksperymenty dokonywane na ludzkości – w głównej mierze na kobietach, ale przecież i na mężczyznach się eksperymentowało. Już z początkiem książki zasiadamy, niczym w sądzie – po jednej stronie są oskarżeni, których biografia jest nam przytaczana w dużej mierze, po drugiej poszkodowani, czyli Żydówki. Jest we mnie dużo złości, kiedy piszę te słowa. Złości na świat, na historię. Bo przecież bardzo łatwo jest kategoryzować. Ci co przetrwali, mogli w jakiś sposób ułożyć sobie życie na nowo… znaleźć nowego męża czy żonę, założyć rodzinę, jakoś się po tej tragedii poskładać. Niemcy za amerykańskie pieniądze mieli możliwość, by swój kraj odbudować, rośli w siłę, zaś byli więźniowie Auschwitz walczyli przed sądem o renty z powodu inwalidztwa. Kiedy wychodzili z obozu ich waga sięgała ok. 30-40 kg. Wielu prac nie mogli podjąć. Nie mieli już rodzin, bo pochłonęła je komora gazowa. Byli okaleczeni przez pseudo lekarzy, dla których byli tylko królikami doświadczalnymi. Dokąd mieli pójść?

“Doktor” Clauberg, mierzący zaledwie 154 cm wzrostu niemiecki ginekolog upierał się, że do bloku 10 były kolejki, że kobiety taktowały to miejsce niczym luksusową klinikę i same chciały tam trafić, że robił im przysługę. Pracował nad nieoperacyjną metodą wywołania u kobiet trwałej bezpłodności, tak, by zachować “pacjentki” w dobrym zdrowiu, by były w stanie podjąć fizyczną pracę. Wbrew ich woli i zgodzie wstrzykiwał do macicy różne substancje – w tym między innymi formalinę, olej… Miało to spowodować zaklejenie się jajowodów, skończenie jajeczkowania, a w efekcie, jak napisałam – bezpłodność. Swojej żonie niegdyś powiedział, że jeżeli nie zostanie światowej sławy lekarzem, nie zrobi kariery, to z pewnością skończy jako zbrodniarz. Kobiety, które poddawał eksperymentom traktował jak przedmioty, nigdy nie odezwał się do nich słowem. Od czasu do czasu, czekające przed drzwiami Żydówki mogły usłyszeć to, co mówi do swojej asystentki, wśród tego wyłapały zdanie “Czy te świnie się chociaż myją”?

Horst Schumann, to drugi “lekarz”, który przeprowadzał eksperymenty w Auschwitz. Naświetlał intymne części ciała kobiet promieniami Roentgena. Przyświecał mu ten sam cel, co Claubergowi – trwała niepłodność. Próbował doprowadzić do zniszczenia narządów rodnych przez naświetlanie radem w dużych dawkach promieniotwórczych. W rezultacie wiele kobiet umierało w ogromnych cierpieniach, cierpiąc na chorobę popromienną. Jeżeli jednak któraś z kobiet nie zmarła w skutek naświetlania, w kilka dni po tym, usuwano jej spalone narządy i wysyłano do laboratorium.

Eduard Wirths, trzeci z ginekologów, prowadził badania nad nowotworami szyjki macicy. Generalnie nie obchodził go fakt, czy kobieta rzeczywiście cierpi na nowotwór, czy jest w pełni zdrowa. Wycinał część pochwową szyjek więźniarek i wysyłał do badań. Okaleczył w ten sposób mnóstwo kobiet, zmieniając ich życie na zawsze.

Hans Lang opisuje historie kobiet, które przez dłuższy czas po wyjściu z obozu starały się o dziecko. Mężowie od nich odchodzili, bo nie mogły im dać tego, czego pragnęli najbardziej – nadziei. W wiele lat po opuszczeniu bloku 10 kobiety te ponownie musiały przechodzić przez ten koszmar. Co więcej, gdy starały się o rentę z powodu okaleczenia, niemiecki rząd często żądał od nich, by zostały przebadane przez niemieckich lekarzy, nie rozumiejąc, jak wielka traumę ci niemieccy “lekarze” zadali tym kobietom w Auschwitz.
Autor skupia się głównie na eksperymentach z dziedziny ginekologii, ale porusza również inne przypadki. Tak, jak wspomniałam, opisano tu również temat kastrowania mężczyzn. Pojawiają się też inne eksperymenty – w tym badanie powiązania bólów reumatycznych z zębami, na rzecz czego zdrowym osobom, wyrywano zdrowe zęby bez żadnego znieczulenia.

Ileż ofiary tych przestępstw zaznały okrucieństwa, nie potrafię sobie nawet wyobrazić. To życie w ciągłym strachu, gdzie każdy dzień jest walką o przetrwanie. Żywię szczerą nadzieję, że takie świadectwa ustrzegą ludzkość od popełnienia kolejny raz tego samego błędu, choć na bazie informacji o pewnej marce samochodów, która testuje na ludziach, jak bardzo szkodliwe są spaliny samochodowe dla ich organizmu, śmiem wątpić, że czegoś się nauczyliśmy.

Ocena: 5/6
©Jej Wysokość Literatura
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć