ebook Ogień i krew. Część 2
3.58 / 5.00 (liczba ocen: 896)

Ogień i krew. Część 2
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 38.50
Audiobook - najniższa cena: 29.79
50.00 złpremium: 30.00 zł Lub 30.00 zł
38.50 zł Lub 34.65 zł
45.00 zł Lub 40.50 zł
50.00 zł
42.50 zł
42.50 zł
42.50 zł
45.00 zł
46.05 zł
50.00 zł
50.00 zł
Inne proponowane

Wielka gratka dla fanów George’a R. R. Martina! Przenieśmy się 300 lat przed wydarzeniami opisanymi w „Grze o tron”. Oto opowieść o dziejach dynastii Targaryenów. Co naprawdę wydarzyło się podczas Tańca Smoków? Dlaczego Rhaenyra uważała się za prawowitą królową? Jakie było pochodzenie trzech smoczych jaj, które dano w prezencie Daenerys? Dlaczego król Aegon III nienawidził smoków?

Wiele lat przed wydarzeniami przedstawionymi w cyklu „Pieśni Lodu i Ognia”, na długo przed konfliktem, z powodu którego wszystkie wielkie rody Westeros zwróciły się przeciwko sobie, krainą władał niepodzielnie ród Targaryenów, ostatnich z żyjących smoczych lordów.
Targaryenowie przeżyli Zagładę Valyrii i osiedlili się na Smoczej Skale. Ta książka opowiada dzieje ich legendarnej dynastii od Aegona Zdobywcy aż po krwawy Taniec Smoków, wojnę domową między Aegonem II a jego przyrodnią siostrą Rhaenyrą, walczącymi o tron swego ojca, która ogarnęła całe Westeros i omal nie doprowadziła do upadku dynastii Targaryenów. Opisuje też pokłosie tego konfliktu i wstąpienie na tron króla Aegona III, zwanego Zgubą Smoków.
Co naprawdę wydarzyło się podczas Tańca Smoków? Dlaczego Rhaenyra uważała się za prawowitą królową? Jakie było pochodzenie trzech smoczych jaj, które dano w prezencie Daenerys? Dlaczego król Aegon III nienawidził smoków? To tylko niektóre z pasjonujących pytań, na które odpowiada ta szczegółowa kronika, spisana przez uczonego arcymaestera Gyldayna z Cytadeli.
„Ogień i krew” będzie dla świata Westeros tym, czym jest Silmarillion dla Śródziemia!

Ogień i krew. Część 2 od George R.R. Martin możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Ogień i krew. Część drugą George'a R.R. Martina czytało mi się nieco lepiej niż pierwszy tom (recenzja tu), być może dlatego, że przyzwyczaiłam się już do stylu kronikarskiego zamiast powieściowego. Tym razem historia obejmuje lata 129 do 136 o.P. i opisuje walkę o tron po śmierci Viserysa I, wstąpienie na tron Aegona II i wreszcie początki władania Aegona III.

Najciekawszym fragmentem jest zdecydowanie opowieść z lat 129-131, gdy dwie gałęzie Targaryenów walczyły ze sobą o tron, bo Rhaenyra sprzeciwiła się koronacji Aegona II. Obie strony używają różnorodnych środków do zdobycia sojuszników, między innymi wysyłają posłów, co niektórzy komentują w następujący sposób: Smok na dziedzińcu bardzo skutecznie pomaga pozbyć się wątpliwości (s.226). Konflikt jest pełen bitew morskich, lądowych (dowiecie się czemu jedna z nich nazywana jest Karmieniem Ryb), ale przede wszystkim walk na smokach. Ta relacja jest oparta nie tylko na słowach sprośnego karła Grzyba i nazbyt religijnego maestera Eustace'a, ale przede wszystkim na wiarygodnej relacji maestera Munkuna, który napisał kronikę zatytułowaną Taniec smoków, prawdziwa opowieść, a jest ona o tyle cenna, że opiera się na informacjach uzyskanych od naocznych świadków wydarzeń. Dzięki temu historia zyskuje dużo ciekawszą i pełniejszą perspektywę. To z pewnością jedna z przyczyn, dla których ten tom czyta się bardziej gładko od poprzedniego. Widać też wyraźniej przywary Targaryenów – ich dumę, nieustępliwość czy pamiętliwość, ale także coraz częściej pojawiające się problemy psychiczne, a także fizyczne deformacje dzieci i smoków. Staje się też jasne, że to, co udało się osiągnąć Jaeherysowi I Pojednawcy było nie lada wyczynem i że łatwiej jest zdobyć przewagę czy podbić daną krainę niż je obie utrzymać, nie wspominając już o zachowaniu pokoju.

Pojawia się oczywiście kolorowa galeria postaci drugoplanowych – między innymi honorowy i charyzmatyczny Cregan Stark, intrygant Unwin Peake, ambitny admirał Alan Oakenfist (którego jedna z wypraw jest tu pobieżnie opisana) czy fanatyk religijny Pasterz, którego kazań słuchają coraz liczniejsi prostaczkowie... I co szczególnie przypadło mi do gustu, około roku 131 sporo do powiedzenia miały też kobiety – w sytuacji, gdy wielu mężczyzn zginęło na froncie, to właśnie one poprzez delikatną perswazję, zawieranie i aranżowanie małżeństw zmieniły obraz kraju i pomogły wygasić rozliczne konflikty. To między innymi na ich cześć ta pora roku został nazwana Zimą Wdów. Słowa to wiatr, ale silny wiatr może obalić nawet potężne dęby, a szepty ładnych dziewcząt niekiedy zmieniają losy królestw (s.313). Z ciekawostek pojawiają się informacje o fizjonomii smoków, dowiecie się, skąd wzięło się przekleństwo na cycki Maegora, kim był Król Cipka, ale przede wszystkim zobaczycie, w jakich okolicznościach ginęły smoki i jak Targaryenowie zmarnowali potencjał swojego rodu.

Podobnie jak w przypadku tomu pierwszego ogromnie żałuję, że nie jest to pełnoprawna powieść, bo wiele z obecnych tu postaci po prostu zasługuje, by znaleźć się na kartach poświęconego tylko im choćby krótkiego powiadania. I znów najlepiej wypadają fragmenty z dialogami i dokładniejszymi opisami, najsłabiej zaś skonstruowana jest wyprawa morska Oakenfista, widać tu jedynie cherlawy szkielet opowieści, którym raczej nie nasycicie czytelniczej wyobraźni.

Ognia i krwi nie muszę raczej polecać fanom George'a R.R. Martina, jednak z pewnością nie jest to książka na pierwszy kontakt z autorem, chociażby dlatego, że warto się za nią zabrać dopiero po lekturze serii Pieśń lodu i ognia. Przed jej przeczytaniem warto też wiedzieć, że to jedynie lekko suchawa relacja kronikarza, który po latach stara się odtworzyć dzieje najbardziej niezwykłego rodu Westeros. I niestety różnica między formą narracji tego utworu a innymi książkami autora wypada zdecydowanie na jej niekorzyść – bo gołym okiem widać, że pisarz ma momentami znakomite pomysły, a nie ma siły czy ochoty, by je tu odpowiednio ubrać w słowa.

Tak więc jeśli chcecie śledzić losy burzliwego wzlotu i spektakularnego upadku jedynego w swoim rodzaju rodu, czyli związanych ze smokami Targaryenów i nie przeszkadza Wam opisanie ich oszczędnym i momentami czerstwym językiem, Ogień i krew to idealna lektura dla Was.

Ocena: 4/6
©Głodna Wyobraźnia
Dominującym tematem drugiej części Ognia i krwi jest Taniec Smoków. Martin wyjaśnia szczegółowo przyczyny tego konfliktu, opisuje najważniejsze bitwy, potyczki, spiski, zdrady, a później także konsekwencje tych wydarzeń dla całego Westeros. Mamy zatem niesamowitą okazję, aby bardzo dobrze poznać jak dokładnie wyglądał sławny Taniec Smoków, przeżyć wiele heroicznych starć ludzi i smoków, ale również uczestniczyć w wielu spotkaniach i naradach. Wszystkie te wydarzenia i rozważania na ich temat zostały zrelacjonowane w postaci kroniki spisanej przez arcymaestra Gyldayna. Jedne fakty przedstawione są niezwykle szczegółowo, na temat innych snute są domysły, a jeszcze innym razem autor porównuje jak dane wydarzenie zostało opisane przez różne osoby. Niektóre rzeczy są zatem niedopowiedziane, czy też osnute aurą tajemnicy, którą trudno rozwikłać po setkach lat, a inne wyjaśnione bardzo dokładnie z wieloma szczegółami. Dzięki czemu Martin cały czas potrafi zainteresować czytelnika, skupić jego uwagę na przedstawianych wydarzeniach, pomimo że jest to ponad pięćset stron ciągłego tekstu.

Część osób krytykowało pierwszą część Ognia i krwi za gatunek, jaki Martin użył do opowiedzenia historii Targaryenów. Osobiście uważam, że w tym przypadku kronika była bardzo dobrym pomysłem - gdyby miała to być powieść przedstawiająca wszystkich królów z dynastii Targaryenów, to obawiam się, że Martin musiałby napisać kolejny cykl, który z pewnością byłby kilkukrotnie dłuższy i bardziej skomplikowany niż Pieśń Lodu i Ognia. Wybierając kronikę, Matrin mógł ominąć wiele nieistotnych wydarzeń i bohaterów pobocznych, a skupić się na przedstawianiu kolejnych królów, wydarzeń oraz zmian, jakie zaszły za ich panowania. W ten sposób otrzymujemy bardzo rzetelne i ciekawie napisane źródło wiedzy o historii dynastii Targaryenów i wydarzeniach na setki lat przed akcją z Gry o Tron. W tej roli Ogień i krew sprawdza się znakomicie, choć nie jest to książka łatwa i lekka w odbiorze, to jednak jest jak najbardziej warta uwagi.

Ogień i krew, część 2 to przede wszystkim opis Tańca Smoków, gdzie dwie gałęzie rodu Targaryenów walczyły ze sobą o Żelazny Tron. Martin w kronikarskim stylu przedstawia przyczyny, przebieg i konsekwencje tego konfliktu, który od dawna chciałem poznać. Polecam!

Ocena: 5+/6
©Świat fantasy
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Kontynuacja chronologicznych opowiadań za czasów panowania dynastii Targaryenów. Dobre uzupełnienie składające w większą całość historię Westeros. Mimo, że jestem wielkim fanem G.R.R. Martina to niestety pierwszy raz aż tak zabolało mnie w oczy stworzenie postaci Elmo z rodu Tullych i następującego po nim Kermita ;-) Barkowało jeszcze Piggy, żeby wziął za żonę... Zakończenie też wydaje się niepełne, bo docieramy mniej więcej do roku 157 od podboju Aegona I, czyli do rządów sprawowanych przez Aegona III. Brakuje opisu 126 lat do roku 283 kiedy z tronu strącony został Aerys II, a jego następcą został Robert Baratheon. Nie lubię czytać na raty, a wygląda na to, że poczekamy na kolejne uzupełnienie wspomnianych wyżej wydarzeń.

Warto zerknąć