Cykl literacki: The Society of Wicked Gentlemen

Zobacz również inne cykle w kategorii: Romans
część: #1
Georgiana, by uniknąć ślubu z nielubianym arystokratą, postanawia zdobyć dowody jego rozwiązłości. Bierze udział w aukcji, podczas której panowie kupują kochanki. Niestety licytację wygrywa nie ten, na którego zastawiła pułapkę, a właściciel klubu dżentelmenów, Frederick Rutley. W obawie przed skandalem Georgiana i Frederick biorą szybki ślub. Frederick oczekuje cichej i posłusznej żony, natomiast Georgiana zamierza cieszyć się swobodą, bo zamężnej kobiecie wolno więcej....
część: #2
Jacob, książę Westmoor, nie przyjmuje zaproszeń na bale i rauty. Pogrążony w żałobie, skupia się na pracy w klubie dla dżentelmenów. Panny na wydaniu marzą o takim mężu, jednak książę patrzy na ich umizgi z politowaniem. Pewnego dnia poznaje w klubie tajemniczą Rose. Przebrana za egzotyczną tancerkę dziewczyna tańczy tak zmysłowo, że Jacob traci dla niej głowę. Jest zszokowany, gdy po kilku dniach spotyka ją w tym samym miejscu – tym razem szorującą podłogi. Gorączkowo szuka sposobu, jak związać się z...
część: #3
Oliver Gregory jest traktowany przez członków socjety z jawną pogardą. Nikt nie ma mu za złe udziałów w znanym z erotycznych ekscesów klubie dla dżentelmenów, ale wszystkim przeszkadza jego pochodzenie. Pół biedy, że jest nieślubnym synem markiza, gorzej, że jego matka była Hinduską. Gdy Cecilia, z którą spędził w Paryżu upojne chwile, oznajmia, że oczekuje jego dziecka, Oliver postanawia jej pomóc. Zaprasza Cecilię pod swój dach i zatrudnia w klubi...
część: #4
Lord Nicholas Bartlett, współwłaściciel owianego złą sławą klubu dla dżentelmenów, zaginął bez wieści. W miejscu, w którym widziano go po raz ostatni, znaleziono kałużę krwi i rodowy sygnet Bartlettów. Przyjaciele wierzą w jego powrót, i rzeczywiście, po sześciu latach Nicholas pojawia się w Londynie. Cierpi na częściową amnezję, a pierwsze strzępy pamięci odzyskuje po brutalnym pobiciu. Wynajęty detektyw ma ustalić, kto stał za atakiem i przez kogo Nicholas przez sześć lat błąkał się...