Metro 2033
ebook: mobi (kindle), epub (ipad), pdf

średnia ocena: 3.93 / 5.00
liczba ocen: 22172
cena od: 17.40
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 17.40 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
17.40 zł
22.84 zł
23.78 zł
24.52 zł
24.65 zł
Pozostałe księgarnie
17.94 zł
24.07 zł
24.82 zł
25.42 zł
26.10 zł
26.91 zł
26.91 zł
27.00 zł
27.55 zł
29.00 zł
29.90 zł
29.90 zł
Opis:

Czy kiedykolwiek przyszło ci do głowy, że ostatni epizod historii cywilizacji człowieka rozegra się w przejmującej atmosferze moskiewskiego metra? Czy człowiek, który w marzeniach sięgał gwiazd, godzien jest skończyć jak szczur, sto metrów pod ziemią? Mało prawdopodobne? Po przeczytaniu Metra 2033 rosyjskiego, kultowego już bestsellera, który zawładnął wyobraźnią ponad dwuipółmilionowej rzeszy czytelników na pewno zmienisz zdanie.

Ten thriller SF, którego wartka akcja i niezwykle sugestywnie przedstawiony świat nie pozwolą ci się od niego oderwać aż do ostatniej strony, to nie tylko wspaniała rozrywka i uczta dla czytelnika. To także portret człowieka u schyłku cywilizacji; przejmująca analiza jego niezmiennej natury. To obraz świata po końcu świata.

Rok 2033. W wyniku konfliktu atomowego świat uległ zagładzie. Ocaleli tylko nieliczni, chroniący się w moskiewskim metrze, które dzięki unikalnej konstrukcji stało się najprawdopodobniej ostatnim przyczółkiem ludzkości. Na mrocznych stacjach, rozświetlanych światłami awaryjnymi i blaskiem ognisk, ludzie ci próbują wieść życie zbliżone do tego sprzed katastrofy. Tworzą mikropaństwa spajane ideologią, religią czy po prostu ochroną filtrów wodnych... Zawierają sojusze, toczą wojny.

WOGN to wysunięta najbardziej na północ zamieszkała stacja metra. Kiedyś była jedną z najpiękniejszych, a po zagładzie przez długi czas pozostawała bezpieczna. Teraz pojawiło się na niej śmiertelne niebezpieczeństwo.

Artem, młody mężczyzna z WOGN-u, otrzymuje zadanie: musi przedostać się do legendarnej stacji Polis, serca moskiewskiego metra, aby przekazać ostrzeżenie o nowym niebezpieczeństwie. Od powodzenia jego misji zależy przyszłość nie tylko peryferyjnej stacji, ale być może całej ocalałej w metrze ludzkości.

CYTATY:
Z nikim nie można być tak szczerym, jak z tym, kto wszystkie twoje wyznania zabierze do grobu… .
Liczba miejsc w raju jest ograniczona, i tylko wejście do piekła jest dla wszystkich otwarte.
Doświadczenie historii jasno dowodziło, że bakcyl komunizmu najlepiej przenosi się na bagnetach.
Boże, jaki piękny świat zniszczyliśmy...
Tylko jedno ratuje człowieka od szaleństwa: nieświadomość.
Nadzieja to jak krew. Dopóki płynie w twoich żyłach, żyjesz. Chcę mieć nadzieję.
Czas jest jak rtęć: rozdrobni się go, a on znowu się zrośnie, znowu stanie się niepodzielną całością. Ludzie go oswoili, uwiązali na łańcuszki swoich zegarków kieszonkowych i stoperów, i dla tych, którzy trzymają go na łańcuchu, biegnie jednakowo. Ale spróbuj go oswobodzić, a zobaczysz: dla różnych ludzi czas płynie inaczej, dla kogoś wolno i ociężale, odmierzany wypalonymi papierosami, wejściami i wyjściami, a dla innego pędzi i zmierzyć go można tylko przeżytymi żywotami.
Często bywa, że myśl, która we śnie wydawała się genialna, po przebudzeniu okazuje się bezmyślnym połączeniem słów...
Straszna jest nie sama śmierć. Straszne jest jej oczekiwanie.
Znasz przypowieść o żabie w śmietanie? Jak dwie żaby wpadły do dzbanka ze śmietaną? Jedna, myśląc racjonalnie, szybko zrozumiała, że opór jest bezcelowy i że losu nie da się oszukać. A może jest jakieś życie pozagrobowe, więc po co się niepotrzebnie wysilać i na próżno pocieszać płonnymi nadziejami? Złożyła łapki i poszła na dno. A druga była na pewno durna, albo niewierząca. I zaczęła się szamotać. Wydawałoby się, po co się szarpać, jeśli wszystko przesądzone? Szamotała się i szamotała... Aż ubiła śmietanę na masło. I wylazła z dzbanka. Uczcijmy pamięć jej towarzyszki, przedwcześnie poległej w imię postępu filozofii i racjonalnego myślenia.
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Pierwsza część postapokaliptycznego cyklu rosyjskiego prozaika Dmitry Glukhovsky. Książka opowiada historię Artema - mieszkańca moskiewskiego metra, który zostaje wysłany na stację Polis, aby ostrzec jej mieszkańców przed nowym zagrożeniem ze strony mutantów. Pełna akcji powieść, absolutne "musisztomieć" każdego miłośnika postapo.

  • Awatar

    Było już dużo w tym temacie, więc nie będę się rozwodzić. Po pierwsze warto, po drugie druga część jest zdecydowanie słabsza.

  • Awatar

    Znając zachwyt wielu czytelników nad powieścią „Metro 2033”, wielokrotnie zastanawiałem się czy powinna się ona stać moją lekturą. Żadnym fanem literatury science - fiction nie jestem i bardzo rzadko zdarza mi się czytać coś z tego gatunku. W ogóle z gatunkami fantasy i SF u mnie jest tak, że jestem w stanie tolerować je do pewnego momentu, to jest do czasu, kiedy pomysły autora nie zaczną wykraczać poza pewne ramy, którymi obwarowałem sobie tego typu literaturę. Ciężko będzie mi wytłumaczyć dokładnie o co mi chodzi, nie zdradzając żadnych wątków z fabuły tej powieści. Generalnie chodzi mi o to, że książka fantasy czy SF przestaje mi się podobać w chwili, kiedy autor próbuje mnie uraczyć czymś czego za cholerę nie umiem sobie wyobrazić, zrozumieć, czy nawet zaczyna mnie to śmieszyć. Zdaje sobie sprawę, że w gatunkach tych można wypuścić swoją fantazję na bardzo szerokie i głębokie wody, ale w moim przypadku, jest tak, że lubię czuć pod nogami ten przysłowiowy grunt. Kiedy go tracę, zawracam i nikt nie namówi mnie abym brnął w głębinę.

    „Metro 2033” jako dość obszerna (ok. 600 stron) powieść, wywoływała u mnie różne emocje, poczynając od początkowego zachwytu stworzonym klimatem, kończąc na nudzie i niekiedy całkowitym niezrozumieniem pomysłów autora. W moim przekonaniu ta książka jest stanowczo za długa i kolejne przygody na odwiedzanych przez bohatera stacjach metra zaczynają po prostu nużyć. Momentami powieść odbieram jako nieumiejętny i niekonsekwentny pomysł na stworzenie akcji, i próbę zainteresowania czytelnika na siłę stworzoną fabułą. Dobrze się stało, że rozdziały są niezbyt długie i czytanie tej książki jest łatwe, choć nie zawsze przyjemne.
    Ogólne wrażenie jest takie: Dmitry Glukhovsky poszedł na ilość a nie na jakość.
    Tym sposobem zakończyła się moja przygoda w uniwersum Metra.

    Ocena: 3,5/6

    Ubawił mnie pewien moment w powieści, kiedy Artem opowiada, że strażnicy na stacji używają takich przekleństw, jakich w życiu jeszcze nigdy nie słyszał. Po czym autor (bądź tłumacz) w usta owych strażników wkłada słowo KURNA. Toż to faktycznie najgorszy wulgaryzm jaki w życiu słyszałem. Gorszych nie ma!!

  • Awatar

    Książka jest niezła - na początku bardzo ciekawa i wciągająca. Postapokaliptyczny Świat wykreowany przez Glukhovskiego oczarowuje. Później niestety zaczyna się zauważać liniowość fabuły i przewidywać co się stanie za chwilę. Dopiero ostatnie rozdziały są znów ciekawe. Wszystkie rozdziały "środkowe" to w zasadzie nuda. Szkoda, bo spodziewałem się więcej po książce tak polecanej przez innych fanów post-apo.

  • Awatar

    Uwielbiam tematykę SF, stąd jestem zachwycony tą książką. Przełom wieku spędziłem zagrywając się w gry RPG z serii Fallout, a książka ta opisuje bardzo zbliżoną historię. Dzieje się one jednak nie w USA, a dokładnie po drugiej stronie w stolicy "wroga".
    I w świecie Fallout i w Metrze istnieje "Chosen One" wybraniec, który sam musi stawić czoła obcemu światu po drugiej stronie barykady czy to włazu od krypty czy wrot metra, które w obu przypadków oddzielały resztki ocalałych ludzi od napromieniowanego świata.
    Ludzie już dawno zapomnieli od czego wszystko się zaczęło, starając się odbudować cywilizację i mając świadomość, że zaczynają być wypierani przez ewolucję, która stworzyła przystosowane do nowego świata istoty. Historia znów zatacza koło, faszyści, komuniści, satanistyczne sekty, dobroduszni jehowi i zwykli ludzie, a cały ten miniaturowy świat ukryty w kilometrach podziemnego metra.
    Było parę sytuacji, w których aż włosy stawały dęba, a sama końcówka nasuwa pytanie "po co to wszystko?". Może po prostu wystarczyło zostać w miejscu. Czasem trzeba zatoczyć koło, żeby zrozumieć, że cel podróży kończy się w tym samym miejscu, w którym się zaczął.

  • Awatar

    Bardzo interesujący pomysł klimatycznej fabuły, która początkowo niesamowicie wciąga czytelnika. Niestety im dalej, tym słabiej, aż do końca, który osobiście w ogóle mi się nie podoba. Ale dla wyobrażenia sobie mrocznego trwania niedobitków w korytarzach metra - warto.

  • Awatar

    Po książkę sięgałem z dużymi oczekiwaniami. Początkowo mnie intrygował, ale potem przestałem rozumieć dlaczego zdobywa takie pozytywne recenzje. Nie była zła, ale też jakoś szczególnie mnie nie zachwycała. Jednak wszystkie się zmieniło gdy dotarłem do końca. Końcówka robi ogromne wrażenie i pozwala inaczej spojrzeć na cały utwór. Mocno polecam.

  • Awatar

    Fantastyka postapokaliptyczna to zupełnie odrębny gatunek, a w rosyjskim wydaniu to wręcz unikat. Nie inaczej jest w tym wypadku. Książka opowiada historię w sposób tak sugestywny, że aż nie chce się wierzyć, że może być inaczej. Człowiek zaczyna się zastanawiać, czy głównym celem metra na pewno jest tylko transport.

  • Awatar

    Jedna z moich ukochanych książek, czytana juz kilka razy, a dalej niesamowicie wciągająca.
    Bardzo mroczna, niepokojąca wizja która nie chce Cię wypuścić z metra...

  • Awatar

    Książka rosyjskiego pisarza Dimitriego Glukhovskiego, który stworzył całe uniwersum postapokalitycznej Rosji (niestety nie wszystkie kolejne książki trzymają poziom tej). Idealna pozycja dla miłośników klimatu postapo.

    Akcja ma miejsce w moskiewskim metrze w roku... no tak, 2033, gdzie schroniły się resztki ludzkości po zagładzie nuklearnej. Na powierzchni panują teraz esktremalnie nieprzyjazne warunki oraz nieznane i groźne stworzenia. Tylko nieliczni śmiałkowie, zwani stalkerami, wychodzą z podziemi w poszukiwaniu pozostałości po starej cywilizacji.

    Głównym bohaterem Metra 2033 jest młody Artem, który otrzymuje misję od doświadczonego stalkera polegającą na przedostaniu się z granicznej stacji WOGN do samego centrum metra – stacji Polis. Wycieczka przez tunele i inne stacje metra, zamieszkane przez resztki ludzkości, okazuje się nie mniej niebezpieczna od podróżowania po pozostałościach Moskwy. Czytając książkę warto wygooglać aktualną mapę metra i śledzić drogę Artema – naprawdę świetna sprawa.

Inne proponowane
Warto zerknąć