Miłość w czasach zagłady
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.79 / 5.00
liczba ocen: 876
cena od: 23.54
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 23.54 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
23.54 zł
24.52 zł
25.42 zł
29.90 zł
29.90 zł
Pozostałe księgarnie
29.90 zł
23.88 zł
24.82 zł
25.41 zł
25.42 zł
26.91 zł
27.00 zł
29.90 zł
29.90 zł
Opis:

Kiedy Elisabeth Malpran, chcąc ratować rodzinę, wiąże się z wysoko postawionym oficerem SS Albrechtem Brunnmannem, nie wie jeszcze, że zawiera pakt z diabłem… Pakt, który położy się cieniem na życiu jej córki.

Wiele lat później młoda Amerykanka Felicity wyrusza do Europy śladem matki, która znikła w tajemniczych okolicznościach. Podczas poszukiwań w Rzymie kobieta odkrywa mroczną historię swojej rodziny. Aby ją zrozumieć, musi się cofnąć do najbardziej ponurego rozdziału dwudziestowiecznej historii. Dramatyczne losy słynnej śpiewaczki operowej Elisabeth oraz jej córki Debory poznaje z kart odnalezionego pamiętnika. Sceną jest Monachium i Kraków lat trzydziestych i czterdziestych XX wieku.

Destrukcyjny splot miłości, poświęcenia, tęsknoty i bólu rzuca się cieniem na cztery pokolenia niezwykłych kobiet, o których losach przesądziły meandry historii.

Jeden z największych sukcesów self-publishingu na świecie. Pół miliona sprzedanych egzemplarzy w Niemczech.

CYTATY:
Dobro to rezultat prostej logiki umysłowej, którą nazywamy rozsądkiem, zło zaś to długa i szkodliwa droga okrężna i nazywa się głupotą.
A przecież prawda zawsze kieruje się własnymi prawami. Kiedy najmniej się tego spodziewamy, wypływa na powierzchnię jak pęcherzyk powietrza, by rzucić nam w twarz oskarżenie.
Miłość jest jedyną miarą ludzkich pragnień, tylko miłość jest zdolna znieść granice między bogactwem a biedą, arystokracją a mieszczaństwem, a nawet między rasami. Tylko ona sięga aż poza śmierć.
Recenzje blogerów
Jakiś czas temu dostrzegłem ją w Internecie, chwilę później jakby wychodząc naprzeciw moim oczekiwaniom sama dotarła do mnie pocztą. Niewypowiedziane życzenia czasem same potrafią się spełnić.
Jednak odkładając na bok tę krótką dygresję bez cienia wątpliwości mogę stwierdzić, że Miłość w czasach zagłady stała się w zupełnie przypadkowy sposób kolejną po Paryskim architekcie pasjonującą podróżą w przeszłość. Do wciąż niezbyt odległych czasów, kiedy w Europie dominowały w dużej mierze jedynie dwa kolory – brunatny i czerwony. Przez dwanaście lat fale nazizmu, zniszczenia i zagłady docierały coraz dalej i coraz mocniej wdzierały się do świadomości milionów ludzi w podbitych i okupowanych krajach.
Hanni Münzer napisała powieść osadzoną w wojennych realiach Monachium, kilku innych miast Europy, aby finalnie na dłużej zatrzymać się w Krakowie. Choć fikcyjna w obszerny sposób czerpie inspirację ze świat panów życia i śmierci, za jakich przez długi czas uważali się nazistowscy oprawcy. Szczególnie ci, którzy wywodzili się ze struktur SS i Gestapo.
Duchy przeszłości dały o sobie znać we współczesnej Ameryce. Uporządkowane życie matki i córki przybrało zupełnie inny odcień, gdy obie dotarły do Rzymu. Choć dla każdej z nich była to podróż, której przyświecał zupełnie inny cel. Żadna z nich nie spodziewała się, jaką spuściznę pozostawiła po sobie zmarła matka jednej, a ukochana babcia drugiej. Trzeba będzie cofnąć się prawie wiek wstecz, aby zrozumieć wydarzenia, jakie miały wpływ na kształtowanie się mrocznego oblicza Niemiec w oczach świata, a także w oczach ich samych, gdy ten „mały wichrzyciel” zaczął sobie coraz śmielej poczynać.
Życie rodziny Malpran zaczyna się zmieniać w sposób równie bezwzględny, jak ma to miejsce w całych Niemczech. Bez śladu znikają ojcowie, matki, dziadkowie, czasem całe rodziny. Gdy Elisabeth i jej dzieci nagle zostają pozbawieniu serdecznej opieki męża i ojca, a liczne interwencje nie przynoszą żadnego skutku ich los nieuchronnie zależeć będzie do pewnego Niemca, a bardziej konkretnie wysokiego rangą oficera SS.
I choć ona sama, jako światowej sławy śpiewaczka, szczycić się mogła poważaniem w najwyższych kręgach dostojników niemieckich, jednak nie pomogło to w niczym, jeśli chodzi o poszukiwanie męża, a także w konsekwencji osobistą sytuację jej i jej rodziny. Jakby nie było była pół-Żydówką, a to w którymś momencie zamykało przed nią wszystkie drzwi. Również próby wydostania się do bezpiecznej Szwajcarii pomimo wielu karkołomnych zabiegów nigdy nie doszły do skutku.
Tutaj nie bez znaczenia jest obecność „cichego wielbiciela” pani domu, który będąc oficerem SS z szerokimi koneksjami rozkłada swój parasol ochronny nad całą rodzinną bez skrępowania wykorzystując nadarzającą się okazję zawładnięcia osobą Elisabeth, a po jej przedwczesnej śmierci córką. Bo jeśli udało się z matką, to, co stoi na przeszkodzie, aby jej dorastająca córka mogła stać się łatwym, a przy tym kuszącym kąskiem.
Autorka podarowała czytelnikom powieść wybitną – starannie przeanalizowała przemiany, jakie zachodziły w Niemczech od samego początku, od chwili, gdy nikomu nieznany Hitler zaczął coraz śmielej sobie poczynać. W konsekwencji to, co rodziło się w jego pokręconej głowie miało mieć wpływ na losy milionów Niemców, z czasem też innych ludzi na świecie, a przede wszystkim Żydów, których los w określonym miejscu i czasie został przesądzony.
Losy jednostki odbijają się w oczach milionów, choć pewna młoda dama przez długi czas zupełnie nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji i terroru, który na każdym kroku ją otacza. Przez długi czas jest to jedynie dobra zabawa, liczne podróże wraz z Albrechtem, który w sprawach Rzeszy podróżuje po całej Europie. Dopiero pewni ludzi, których pozna i spotka w Krakowie na zawsze odmienią jej spojrzenie na otaczającą ją brutalną, ale i brunatną od mundurów, rzeczywistość.
Miłość rodzi się tam, gdzie zupełnie nikt jej nie oczekuje, przeszłość kładzie się głębokim cieniem na teraźniejszości, pewne sprawy domknięte w teraźniejszości pozwolą zaznać spokoju tym, którzy dawno odeszli.

Ocena: 6/6
©Kominek
Z książką, która okazała się jednym z największych sukcesów self - publishingu na świecie (pół miliona sprzedanych egzemplarzy w Niemczech) wiązałam duże nadzieje. Po pierwsze dlatego, że interesuje mnie tematyka powieści, których fabuła toczy się w latach II wojny światowej, nawiązuje do wpływu ideologii nazizmu na życie zwykłych ludzi.

Po drugie zachętą okazała się zapowiedź wydawcy, który wskazał, że główną rolę w powieści odgrywają losy czterech pokoleń niezwykłych kobiet. Oczekiwałam historii, która mnie poruszy, zaciekawi i nie pozwoli o sobie zapomnieć. I tak się stało, mimo paru pułapek, w które wpadała autorka powieści.

Hanni Münzer jest odpowiedzialna za moje chwile spędzone z mroczną historią rodzinną opisaną w powieści "Miłość w czasach zagłady". Na wydarzenia opisywane w książce "Miłość w czasach zagłady" możemy spojrzeć z dwóch perspektyw: współczesnej i historycznej. Początkowo towarzyszymy młodej Amerykance Felicity, która podąża śladem nagle zaginionej matki. Trop wiedzie do Rzymu, gdzie Martha Benedict zostaje odnaleziona w hotelu wśród skrawków rodzinnych zdjęć i dokumentów. Okazuje się, że zawartość pudełka pozostawionego przez zmarłą niedawną babkę Felicity to prawdziwa puszka Pandory, która natychmiast przenosi nas do lat dwudziestych ubiegłego wieku.

W Monachium żyje utalentowana sopranistka i pianistka Elisabeth Malpran. Hołubiona i kochana przez swego świeżo poślubionego męża Gustava, żydowskiego lekarza, młoda i piękna kobieta jest zupełnie nieświadoma wydarzeń rozgrywających się wokół niej. W trudnej dla Niemców powojennej rzeczywistości lat dwudziestych, podyktowanej postanowieniami traktatu wersalskiego powoli rodzi się hydra nazizmu. Poza wygodnym mieszkaniem w stylowej kamienicy zajmowanej przez rodzinę doktora Berchingera toczy się życie obywateli Republiki Weimarskiej. Nieznany nikomu Adolf Hitler próbuje nieudanego puczu, rodzi się ideologia rasy panów, która doprowadza do przejęcia władzy przez czciciela czystej i silnej niemieckiej krwi. Im więcej zwolenników znajduje nowa władza, tym trudniejsze staje się życie rodziny znanej wśród notabli śpiewaczki operowej. Mimo stworzonego przez jej męża życia jak w kokonie do Elisabeth dociera okrutna prawda. Niebezpieczeństwo grozi ojcu jej dwójki dzieci oraz im samym, ponieważ uważane są za pół Żydów. Nie pozostaje więc nic innego jak zaplanowanie ucieczki z kraju opanowanego przez brunatny reżim.

Drobiazgowo przygotowana podróż całej rodziny kończy się zniknięciem Gustava i desperacką próbą jego odnalezienia, która sprowadza zrozpaczoną żonę i matkę do Berlina. Podziwiana przez nazistowskich dygnitarzy Elisabeth ma nadzieję na uzyskanie pomocy w odnalezieniu małżonka. Niestety ofiarą nowego porządku stają się również dzieci: Deborah i Wolfgang. W trosce o nie Elisabeth przeżywa niezwykłą metamorfozę. Już nie jest naiwną młodą kobietą, staje się waleczna i zawiera małżeństwo z rozsądku z wysokim oficerem SS.

Dalsze koleje losu rodziny stawiają córkę Deborę w roli bohaterki pierwszoplanowej. U boku ojczyma wrażliwa i delikatna dziewczyna z czasem stanie oko w oko z najokrutniejszą z prawd. I ona również, podobnie jak matka, okaże się zdolna do największych poświęceń.

Wraz z Deborą czytelnik otrzymuje ciekawe spojrzenie na wojenną rzeczywistość. Jest to próba zrozumienia sposobu myślenia i postępowania wielu Niemców, którzy zostali uwiedzeni przez nową władzę i jej propagandę.
"Miłość w czasach zagłady" to opowieść o kobietach, ich sile, determinacji, woli życia i codziennym bohaterstwie. Historia II wojny światowej pozwala nam poznać życie wielu niezłomnych kobiet, które angażowały się w ruch oporu przeciwko III Rzeszy. Poza bohaterkami związanymi rodzinnymi więzami Hanni Münzer stworzyła również postać kobiety - szpiega. Marlene Kalten to, moim zdaniem, hołd złożony przez autorkę wszystkim tym, którzy z narażeniem życia wyrywali innych z nieubłaganych trybów machiny zła.

Dzięki kreacji tej postaci w powieści znalazły miejsce wydarzenia rozgrywające się na terenie Generalnej Guberni, w Krakowie, gdzie prowadzone były akcje skierowane przeciwko okupantom. Jest to raczej zasygnalizowanie tematu, ale jednocześnie ukłon w stronę wszystkich tych, którzy starali się pokrzyżować plany ostatecznego rozwiązania ustalonego w malowniczej willi Wannsee, na obrzeżach Berlina.

Wspomniałam na początku o pułapkach, w które wpadła autorka powieści. Nie jest łatwo połączyć fikcyjnych bohaterów z dużą ilością postaci historycznych tak, by zachować pozory realności. O niektórych zmianach względem prawdy historycznej autorka wspomina w posłowiu do książki. Choć część opisywanych sytuacji wydaje się niemożliwa, to jednak udało się zbudować nastrój, dzięki któremu czytelnik może osobiście doświadczyć emocji towarzyszących życiu w czasach nazizmu.

"Miłość w czasach zagłady" to również próba znalezienia odpowiedzi na pytanie, na ile historia może może mieć wpływ na losy jednostek? Jak bardzo kształtuje życie ludzi w kilku pokoleniach? Szczególnie, gdy okazuje się, że:
"zło z natury jest zaraźliwe i wpływa na losy następnych pokoleń"
Współczesne bohaterki Felicity i Martha musiały uporać się z trudną przeszłością, zmierzyć się z bólem i cierpieniem, by na nowo zbudować rodzinne więzi.

Wiele tekstów, rozpraw naukowych i powieści napisano na temat niszczycielskiej siły ideologii nazizmu. "Miłość w czasach zagłady" to kolejna próba zmierzenia się z mroczną historią XX wieku. To rodzinna i emocjonująca historia, która jest próbą odpowiedzi na pytanie: co ja bym zrobiła w takiej sytuacji? Obym nigdy nie musiała konfrontować odpowiedzi z rzeczywistością.

Ocena: 5/6

©Wasilka - Słowa jak marzenia
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć