Ludzie doskonali
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.76 / 5.00
liczba ocen: 4892
cena od: 18.90
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 18.90 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
-25% 18.90 zł
24.80 zł
25.83 zł
26.78 zł
29.93 zł
Pozostałe księgarnie
31.50 zł
23.63 zł
26.15 zł
26.78 zł
27.71 zł
28.35 zł
28.35 zł
28.35 zł
28.50 zł
31.50 zł
31.50 zł
Opis:

John i Naomi bardzo pragnęli mieć dziecko. Nie chcieli jednak dopuścić do tego, by było ono dotknięte rzadką genetyczną chorobą. Jak wysoką cenę przyjdzie im zapłacić za swe marzenie? Czy znajdą w sobie dość siły, by zmierzyć się z konsekwencjami własnej decyzji?

Kiedy planujący potomstwo przyszli rodzice, John i Naomi Klaessonowie, dowiadują się, że są nosicielami genu, który prawdopodobnie spowoduje u ich dzieci rzadką chorobę, postanawiają zgłosić się do prowadzonego przez jedną z amerykańskich klinik tajnego programu, który pomoże im zaprojektować doskonałe dziecko. Ich jedynym marzeniem jest posiadanie zdrowego, szczęśliwego potomstwa. Nie chcą też po raz kolejny przeżywać śmierci ich ukochanego dziecka. Za czterysta tysięcy dolarów będą mogli wybrać wszystkie geny ich przyszłego potomka. Wkrótce Naomi dowiaduje się, że urodzi niezwykłe bliźnięta…

Recenzje blogerów
Dom na wzgórzu, jedna z powieści angielskiego pisarza, Petera Jamesa, została uznana za najlepszy horror 2016 roku w plebiscycie portalu lubimyczytac.pl. Niestety, nie było mi jeszcze dane się z nią zapoznać, ale po lekturze Ludzi doskonałych wiem, że będę to musiała nadrobić jak najszybciej! Książka ta idealnie wpasowała się w moje gusta i pierwsze spotkanie z twórczością tego autora uważam za bardzo udane! I już Wam wyjaśniam, dlaczego!

John i Naomi Klaessonowie stracili swoje jedyne dziecko, gdy chłopczyk miał 4 lata. Zachorował na nieuleczalną, genetyczną chorobę, a rodzice, mimo że bardzo go kochali, nie byli w stanie uratować swojego małego Halleya. Wkrótce jednak pojawił się w ich życiu człowiek, który dał im nadzieję. Zaoferował im możliwość posiadania dziecka, które zawsze będzie zdrowe, a mutacje chorobowe nie będą mu straszne. W swojej prywatnej klinice doktor Dettore bawi się w Boga i dzięki modyfikacjom genetycznym jest w stanie zaoferować parom pragnącym dziecka potomstwo idealne. Pozbawione wad, z gwarancją zdrowa, z lepszymi umiejętnościami. Jednak jak daleko można postawić granice w przypadku modyfikowania ludzkiego genomu? I czy na pewno takie działania mogą obyć się bez poważniejszych konsekwencji?

W literaturze coraz częściej pojawia się motyw modyfikacji genetycznych i dobrodziejstw, jakie ofiaruje nam dzisiejsza nauka. Choć wydawałoby się, że stworzenie dziecka idealnego nie jest możliwe i pozostaje to tylko w obrębie science-fiction, tak jednak dzięki nowoczesnym technologiom i genetyce jest to czymś niezwykle prawdopodobnym. Dlatego właśnie książki, które poruszają tę tematykę, są czymś na pograniczu fikcji literackiej i rzeczywistości. Dlatego są w stanie tak mocno oddziaływać na czytelników, bowiem im bardziej zaczną oni zgłębiać tę tematykę, tym większy niepokój zasieją w swoich umysłach. No właśnie… niepokój? Czy może jednak nadzieję na lepsze jutro? Nadzieję na lepszy świat?

Choć Peter James w swojej książce nie wchodzi w naukowe szczegóły, tak jak to na pewnym poziomie zaawansowania zrobił Marc Elsberg w Helisie (a książki te mają naprawdę podobną fabułę i zamysł, więc jeśli podobała Wam się Helisa to sięgnijcie koniecznie po Ludzi doskonałych, albo na odwrót), tak jego dzieło naprawdę mi się spodobało. Tutaj nie jest najważniejsze to, w jaki sposób powstają dzieci modyfikowane genetycznie, ale to, co dzieje się potem. Gdy już się narodzą i zaczną dojrzewać. Przed rodzicami ogromne wyzwanie, tym bardziej, że doktor Dettore nie do końca spełnił ich prośby, a kierował się swoimi oczekiwaniami. Dettore to bardzo kontrowersyjny naukowiec, pozbawiony skrupułów, bezgranicznie oddany swojej wizji. Nie da o to, czego pragną inni. Chce udoskonalić człowieka, aby ten mógł udoskonalić zatruty świat i społeczeństwo. Chce stworzyć rasę nadludzi, którzy będą ponad tym, co się obecnie dzieje. Ponad tym całym złem…

Kleassonowie nie są jedyną parą w klinice Dettore’a, a śledzenie poczynań dzieci, jakie narodziły się z jego działań jest niesamowitym, choć lekko przerażającym przeżyciem. Na pierwszy rzut oka wygląda to nierealnie, nasz mózg nie chce przyjąć pewnych faktów do świadomości, ale kiedy już nasze niedowierzanie przegra z przekonaniem, że to dzieje się naprawdę, to mamy tutaj niezłą jazdę bez trzymanki. Autor potrafi zaskakiwać i dba o odpowiednie tempo akcji, któremu nie brakuje dynamiki idealnie dopasowanej do biegu wydarzeń. Potrafi trzymać czytelnika w napięciu aż do ostatniej strony, a zakończenie pozostawia go w osłupieniu, lekkim niedowierzaniu, z burzą myśli w głowie, którą co chwilę przerywa powtarzające się pytanie: „Jak i dlaczego?”. Dodatkowo książka jest napisana świetnym językiem i ciężko jest ją odłożyć na półkę. Naprawdę mocno wciąga.

Ludzie doskonali to świetna książka, która ma w sobie wszystko to, co uwielbiam. Świetną fabułę, dobrze wykreowanych bohaterów, ideę lepszego świata, akcję i napięcie, a przede wszystkim nawiązanie do genetyki. Przeczytałam ją w mgnieniu oka i z ciężkim sercem zamknęłam ostatnią stronę, bo choć jest to kompletna i pełna historia, to chciałabym więcej. Zdecydowanie polecam Wam tę pozycję, bo jest naprawdę świetna, dobrze napisana i w pełni przemyślana. Ona nie tylko zasługuje na uwagę, ją po prostu trzeba przeczytać!

Ocena: 5/6
©BookeaterReality
Zdecydowałam się na lekturę Ludzi doskonałych bardzo spontanicznie, przeczytawszy jedynie opis z okładki i pobieżnie zerkając na ogólną ocenę czytelników na portalu Goodreads. Zafascynował mnie koncept autora na fabułę - problematyka genetycznego projektowania ludzi wydała mi się na tyle fascynująca, że nie wahałam się dwa razy. Przeraziłam się dopiero później, kiedy egzemplarz trafił już do moich rąk. Umknęła mi gdzieś informacja, że Peter James otrzymał nagrodę za najlepszy horror 2016 roku i obawiałam się, że Ludzie doskonali również reprezentują ten gatunek. Horrory są czymś co, jako osoba bojaźliwa, staram się unikać. Na szczęście nie było jednak powodów do obaw.

John i Naomi są młodym, kochającym się małżeństwem, które marzy o zdrowym, szczęśliwym dziecku. Oboje są nosicielami genów, które już raz pozbawiły życia ich ukochanego synka. Mały Halley zmarł w wieku zaledwie czterech lat, a Klaessonowie nie są gotowi na kolejną stratę. Wykorzystując wszelkie swoje oszczędności i zaciągając dług u swoich bliskich, małżeństwo postanawia wykorzystać swoją jedyną szansę - prywatną klinikę dr Leo Dettorego, w której lekarz komponuje kod DNA. Przed Johnem i Naomi stoi ogrom możliwości, ale oni marzą tylko by urodził im się zdrowy chłopiec, ewentualnie zapewnić nieco łatwiejszy start. Tylko czy budzący kontrowersje lekarz rzeczywiście wysłuchał próśb Klaessonów?

Powieść Petera Jamesa stanowi połączenie thrillera z elementami science fiction, chociaż, jak wspomina sam autor, genetyczne projektowanie ludzi nie jest już tak abstrakcyjne jak 10 lat temu, gdy zaczynał pracę nad Ludźmi doskonałymi. Równocześnie nie jest to jednak taki typowy thriller, który charakteryzuje szybka akcje, częste zwrotu fabularne czy jakaś skomplikowana tajemnica. Fabuła powieści Petera Jamesa obejmuje spory kawałek czasu, bo kilka lat, i rozwija się stosunkowo powoli. Przyspieszenie akcji następuje pod koniec powieści, ale wówczas Ludzi doskonałych rzeczywiście trudno jest odłożyć już na bok. To prawda, przewidziałam jeden z fabularnych twistów, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało.

Siła powieści Petera Jamesa tkwi w problematyce jaką ona porusza. Genetyczne projektowanie ludzi stanowi niesamowicie ciekawy motyw, a autor udźwignął jego ciężar. Ludzie doskonali poruszają wiele aspektów związanych z powyższym zagadnieniem - czym różni się oni od eugeniki?; gdzie pojawia się granica, której nie należy przekraczać? i jakie są konsekwencje jeśli jednak nie zachowa się ostrożności?; oraz jakie emocje wzbudza ów temat w innych ludziach - znajomych, opinii publicznej czy fanatyków religijnych? Pytania jakie stawia Peter James są niezwykle trafne i prowokują do dalszych rozważań na dany temat.

Ludzie doskonali mają bardzo specyficzny klimat, który powoduje u czytelnika gęsią skórkę i poczucie niepokoju - od samego początku zdajemy sobie sprawę z tego, że “coś jest nie tak”. Powieść Petera Jamesa nie wywołała we mnie jednak takich emocji jak tego oczekiwałam. Pomimo licznych zalet Ludzi doskonałych ciężko było mi się wgryźć w ów historię, prawdopodobnie dlatego że nie czułam żadnych głębszych emocji względem bohaterów. Przeszkadzał mi także wątek rzekomej sekty religijnej - pod koniec powieści zrozumiałam dlaczego został wprowadzony, ale absolutnie mnie nie przekonywał.

Powieść Petera Jamesa była dla mnie czymś nowym i nawet jeśli nie porwała mnie ona od samego początku, zdecydowanie nie żałuję lektury. Ludzie doskonali powodują takie nieprzyjemne uczucie dyskomfortu w trakcie czytania; dyskomfortu spowodowanego faktem, iż jako czytelnik wiemy, że coś jest nie w porządku. Peter James doskonale radzi sobie z poruszaną problematyką i jeśli ona, albo rozwój nauki ogółem znajduje się w kręgach Waszego zainteresowania, warto dać autorowi szansę.

Ocena: 3/6
©Złodziejka książek
Z Peterem Jamesem polubiłam się od pierwszego spotkania, mimo że jego pierwsza książka – Dom na wzgórzu – nie była wybitna. Im dłużej się zastanawiam nad tym, co właściwie tak skutecznie przyciągnęło mnie do jego książek, tym bardziej gubię się w swoich myślach. Ludzie doskonali też okazali się wcale nie tak doskonali jak się to zapowiadało, książka miała masę błędów – logicznych, redaktorskich i tych, wynikających z tłumaczenia – ale nadal dobrze wspominam czas spędzony nad tą książką. To trochę paradoks, bo z jednej strony mam zamiar delikatnie zjechać tę książkę, a z drugiej przebieram nóżkami na myśl o kolejnej powieści tego autora.

John i Naomi Klaessonowie są małżeństwem, któremu nie wszystko w życiu się układa tak, jakby sobie tego życzyli. Po traumatycznych przeżyciach z przeszłości decydują się na poczęcie dziecka poprzez genetyczne modyfikacje – na własną rękę skomponują kod DNA, który w przeciwieństwie do tego powstającego przy naturalnym zapłodnieniu, będzie umożliwiał wyeliminowanie genów odpowiadających np. za choroby i dodanie kilku innych, odpowiadających za konkretne pożądane cechy. Wydawałoby się, że teraz życie pary będzie zbliżone do tego wymarzonego, ale jest coraz gorzej, a to i tak dopiero początek.

Tak jak w poprzedniej książce James zdecydował się na stworzenie fabuły, której motywy byłyby charakterystyczne dla horroru, tak w tym przypadku poszedł bardziej w thriller z motywem kryminalnym. Ani pierwsza, ani druga książka nie okazała się nieskazitelna i widać, że autorowi brakuje jeszcze wprawy w samym łączeniu wątków fabuły i budowaniu nastroju, ale ode mnie dostaje dużego plusa za próbowanie i sprawdzanie się w niby podobnych, ale jednak zupełnie innych gatunkach i nie ograniczaniu się do jednego. Zaczęłabym się martwić, gdyby zabrał się za pisanie romansów, ale póki co jego kryminalne próby całkowicie mi odpowiadają.

Jeżeli chodzi o samą fabułę, to zdecydowanie zabrakło jej tego czegoś. Sam pomysł na temat książki był strzałem w dziesiątkę, tym bardziej, że genetyczne modyfikacje są bardzo aktualne. Może nie często mówi się o modyfikowaniu genów ludzi, ale rośliny i zwierzęta są akurat organizmami, u których często się coś poprawia. Jednak zabrakło mi trochę klimatu – spodziewałam się bardziej mrocznej atmosfery, w której będzie znacznie więcej niedopowiedzeń, a one też bezpośrednio wpłyną na to, że czytelnikowi trudno będzie dojść do rozwiązania zagadki. Ja niestety dość szybko domyśliłam się zakończenia, także niewiele elementów tej powieści było w stanie mnie naprawdę zaskoczyć. Jednak też trzeba wziąć pod uwagę to, że na co dzień obracam się w książkach o podobnych klimatach, więc jestem w stanie znacznie szybciej wyłapać schemat myślowy autora, niż czytelnik, który raz na jakiś czas sięgnie po tego typu książkę.

Tak jak już wcześniej wspomniałam - styl Jamesa bardzo mi pasuje, i mimo że mam się do czego przyczepić przy jego książkach, to i tak czytanie ich sprawia mi radochę. Tym razem pojawiło się kilka niedociągnięć logicznych i pozostawianie wątków, które co prawda nie miały żadnego wpływu na rozwój kolejnych wydarzeń, ale skoro już się zaczęło to i powinno się skończyć. Największą wadą tej książki jest niezliczona masa błędów, które ja – swoim niewprawnym okiem – wyłapywałam co kilka stron. Nie chodzi mi o literówki i przecinki (bo na to nie zwracam większej uwagi), ale o błędy w słowach, zaburzających cały sens zdania. Momentami miałam wrażenie, że nikt nie przeczytał tej książki od deski do deski przed puszczeniem jej do druku i niestety, jeżeli kupiłabym w księgarni za cenę katalogową - byłabym nieźle zawiedziona, tym bardziej, że powieść wyszła spod skrzydeł jednego z największych wydawców w Polsce. Niefajnie.

Mimo że powieść Ludzie doskonali nie należy do grupy tych, które wywarły na mnie szczególne wrażenie, to i tak przygodę z nią wspominam bardzo pozytywnie. Zdecydowanym plusem książki było połączenie wątku kryminalnego z science fiction i rozbudowanym wątkiem medycznym. Widać, że autor długo przygotowywał się do jej napisania, co przejawia się przez staranność i dopracowanie najdrobniejszych elementów związanych bezpośrednio z genetyką. Mimo że momentami brakowało logiki w fabule, to mimo wszystko była czytelna i łatwa w odbiorze. A co do samego wydania – mam nadzieję, że przed jego wznowieniem ktoś przeczyta tę książkę od początku do końca.

Ocena: 4/6


©Rude recenzuje
Małżeństwo pragnie tylko jednego - zdrowego dziecka. Jaki będzie wynik ‘drobnych zmian’ w genotypie ich przyszłego potomka. Mocno trzymający w napięciu thriller z zaskakującym zakończeniem, który porusza wiele ważnych kwestii związanych z modyfikacjami w kodzie DNA.

Każda matka pragnie, aby jej dziecko było doskonałe. Najważniejsze, żeby było zdrowe. Dobrze by było, gdyby te wspaniałe zdolności do nauki języków i urodę przejęło po matce, a miłość do sportu po ojcu. Och, nie zapominajmy o współczuciu, odpowiednim wzroście i kolorze oczu i włosów. Moglibyśmy wymieniać bez końca. Gdybyśmy mogli sami wybrać wszystkie cechy naszego przyszłego dziecka, zaprogramowali go od samego początku, a nie opierali się na losowym mieszaniu genotypów? Jakie cechy byśmy wybrali? I co najważniejsze, jaka istota zrodzi się z takiej mieszanki?

Naomi i James byli szczęśliwym małżeństwem do czasu, aż dowiedzieli się przykrej prawdy o swoich genach i dziecku, które odziedziczyło po nich śmiertelną chorobę. Halley przeżył jedynie cztery lata. Małżeństwo nie poddaje się. Stojąc przed szansą wyeliminowania choroby z DNA ich przyszłego dziecka, decydują się na nowatorską i kontrowersyjną metodę manipulowania w genotypie potomka. Zrobią wszystko, aby tym razem chłopiec urodził się zdrowy. Naomi niespodziewanie rodzi bliźniaki, które wykazują niesamowite zdolności. Dodatkowo małżeństwo i ich dzieci prześladowane jest przez tajemniczą sektę. Czy uda im się ocalić swoje życie przed nieznanym i śmiertelnie groźnym zabójcą?

Podróż zaczynamy na statku doktora Dettorego, na którym małżeństwo wybiera przyszłe predyspozycje swojego przyszłego dziecka. Z ponad tysiąca opcji dotyczących nie tylko zniwelowania chorób ale również cech charakteru, płci, koloru włosów, wzrostu czy metabolizmu i potrzebnej ilości snu wybierają jedynie kilka. Z jednej strony nie chcą, aby ich przyszłe dziecko było uważane za dziwaka, z drugiej chcą dla niego jak najlepiej. Peter James doskonale wykreował postacie rodziców, rozpaczliwie pragnących mieć idealnego syna. Pełnych niepokoju o swoje przyszłe dziecko. Razem z nimi przeżywamy dramaty i podejmujemy trudne decyzje. Ich życie po urodzeniu dzieci powinno być istną sielanką, tak naprawdę zmienia się w pełne napięcia obserwowanie jak dorastają. Kim staną się w przyszłości? Jakie życie ich czeka?

“Świat się zmienia, a ludzie nie lubią zmian. (...) Większość ludzi jest zakładnikami przyszłości, tak jak są zakładnikami własnych genów.”

Ta powieść zaskakuje już od pierwszych stron i od pierwszego zdania: “Późnym kwietniowym popołudniem…” . Oczywiście to mógłby być czysty przypadek ale nie ma to jak lekkie poczucie niepewności. Pierwsze skojarzenie jakie nasunęło mi się po przeczytaniu zapowiedzi to film “Lucy”, “A.I. Sztuczna inteligencja” czy też klasyk Stephen King ze swoimi “Dziećmi kukurydzy”. Strasznie się myliłam, szczególnie z ostatnią pozycją, chociaż podstawy miałam dobre. Szczerze podziwiam autora za ogrom pracy, jaki włożył w zebranie materiałów do książki. Na dodatek przedstawił skutki modyfikacji genetycznych nie tylko w aspekcie religii, etyki, ale również jak te zmiany mogłyby wpłynąć na rodziny tych dzieci, ich otoczenie i naszą przyszłość jako gatunku.
Ideały są niedoskonałe, a Peter James dosadnie nam o tym przypomina. Poprawianie na siłę teraźniejszości nie zawsze jest dobre. Zdecydowanie ludzkość nie jest gotowa na tak radykalne zmiany. Kwestią sporną może być tutaj manipulowanie w genotypie człowieka, chociaż takie rzeczy nie powinny nas dziwić. Już teraz tworzymy rośliny modyfikowane genetycznie, pierwsze próby sklonowania żywej istoty są już za nami. Całkiem możliwe, że niedługo będziemy tak jak małżeństwo Klaessonów, wybierać przyszłe cechy naszego dziecka.To tylko niektóre z wątpliwości, jakie pojawią się po przeczytaniu lektury, a uwierzcie mi, ta książka to niesamowity materiał do dyskusji.

“Nasz gatunek jest o krok od podróżowania z szybkością przekraczającą prędkość światła, potrafimy dokonywać mnóstwo rzeczy, o których nie śniło się naszym przodkom, ale nie nauczyliśmy się radzić sobie z nienawiścią we własnych sercach. Jesteśmy gatunkiem, który potrafi rozwiązywać problemy, jedynie obrzucając się kamieniami. Jak mogę z tym dyskutować? Jak mogę czytać w internecie, w porannych gazetach, o wszystkich potwornościach na świecie, a potem przekonywać własne dzieci, że nie, mylą się, nauczyliśmy się postępować inaczej?”

Spodziewając się oklepanego tematu, przedstawionego w bardzo schematyczny sposób, zostałam zaskoczona dopracowaną pod każdym względem fabułą. To jeden z tych thrillerów, które dają do myślenia i trzymają w napięciu do ostatniej strony! Mocno polecam!

Ocena: 5/6
©Projekt: Książka
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć