Dzisiaj rozmawiamy o Pani
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.59 / 5.00
liczba ocen: 19
Ilość stron (szacowana): 256
cena od: 20.17
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 20.17 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
20.17 zł
21.32 zł
21.57 zł
24.70 zł
26.00 zł
Pozostałe księgarnie
20.27 zł
21.32 zł
21.58 zł
22.09 zł
22.10 zł
22.10 zł
22.10 zł
23.40 zł
23.41 zł
23.50 zł
23.92 zł
26.00 zł
26.00 zł
26.00 zł
Opis:

Czy kobieta, która wybrała rolę żony może być szczęśliwa?

Monika Gawlińska, Alicja Kapuścińska, Wacława Myśliwska, Karolina Niedenthal, Jolanta Pawlik, Anna Religa, Wiesława Starska… Były i są żonami, matkami, kochankami, powiernicami i gospodyniami… Przez całe życie z wyboru stały w cieniu sławnych mężów. Czy aby na pewno? Czy są szczęśliwe? Czują się spełnione jako kobiety, uczone, artystki?

Reportażystka i dziennikarka, Agnieszka Nabrdalik, namówiła na wywiady siedem niezwykłych kobiet, które za swój cel obrały wspieranie mężów - muzyka rockowego Roberta Gawlińskiego, reportażysty Ryszarda Kapuścińskiego, pisarza Wiesława Myśliwskiego, fotografa Chrisa Niedenthala, kompozytora jazzowego Włodzimierza Pawlika, kardiochirurga Zbigniewa Religi i scenografa Allana Starskiego. Dzisiaj rozmawiamy o Pani to rozpisana na siedem żeńskich głosów opowieść o życiu w pozornym cieniu męża, które wcale nie musi być nużące, pozbawione wyzwań. Wręcz przeciwnie. Zawarte w książce rozmowy to barwne portrety kobiet pełnych pasji, zdobywających kolejne zawodowe i życiowe szczyty; kobiet szczęśliwych.

Recenzje blogerów
Sztuka zna wielu wybitnych mężczyzn. Malarzy, lekarzy, muzyków — jednak często w ich cieniu stoją równie interesujące partnerki. Kobiety żyjące na pewnym uboczu, daleko od blichtru, ale spełniające się w swoich rolach. Czy są szczęśliwe?

Robert Gawliński, Ryszard Kapuściński, Wiesław Myśliwski, Chris Niedenthal, Włodzimierz Pawlik, Zbigniew Religa, Allan Starski. Popularne nazwiska, a pod nimi kryjące się znakomitości. Co ich łączy? Wspaniałe żony. Monika, Alicja, Wacława, Karolina, Jolanta, Anna i Wiesława ciągle stawiają przed sobą wyzwania, tworzą własne kariery. Agnieszka Nabrdalik, reportażystka, zaprosiła je do rozmowy. Dzięki temu mamy okazję zobaczyć prawdziwą pasję i radość. Radość z kolejnych zwycięstw, na polu zawodowym i prywatnym. A całości smaku dodaje prawdziwa miłość, wspólne dążenie do pewnych celów…

Oto zbiór wywiadów, który mnie zauroczył. Tak, to najodpowiedniejsze słowo — „zauroczenie”. Rzadko trafia się na publikację nieskończenie emocjonalną, a przy tym realną. Spoglądając na nazwiska rozmówczyń Agnieszki Nabrdalik można odczuć respekt. Ich mężowie są postaciami bardzo ważnymi dla wielu dziedzin. I to z różnych krańców, od literatury zaczynając, na medycynie kończąc. Przyznaję, że sama do tej pory niewiele wiedziałam, choćby o Alicji Kapuścińskiej. Monika Gawlińska przewinęła mi się parę razy w prasie, ale nigdy nie zatrzymałam się przy niej na dłużej. Teraz zyskałam okazję, aby poznać te fantastyczne kobiety, bo inaczej nie da się ich określić. Każda wzbudza sympatię, snuje swą historię z ogromnym zaangażowaniem i zachęca do dalszej lektury. Samo wydanie świetnie się prezentuje, nie jest wielkie, więc można książkę zabierać ze sobą, poczytać w wolnej chwili. Bliżej przyjrzeć się, niezwykłym i zwykłym jednocześnie, parom.

Każdy z wywiadów to istna paleta emocji. Dowcip, odrobina melancholii. Cała masa wspomnień oraz anegdot. Dzięki temu widzimy inne oblicza Wiesława Myśliwskiego i reszty bohaterów, tym razem drugoplanowych. Głos oddano ich żonom, w sposób pełen delikatności i wyrozumiałości. Sama autorka jest w związku z Maćkiem Nabrdalikiem, świetnym fotografem. Myślę, że między innymi dlatego potrafiła wczuć się i przeprowadzić zajmujące dyskusje, oparte na szczerości i zaufaniu. Tego ostatniego wyjątkowo potrzeba, gdy opowiada się o intymności, własnej rodzinie. To wzmaga szacunek, ponieważ z umiejętności otworzenia się i dawkowania informacji wynika obraz siły. Niezbędnej w wielu sytuacjach, które podtyka codzienność.

Gdy ktoś mnie pyta, co zadecydowało, że zainteresowałam się Krzysztofem, szczerze odpowiadam — a doskonale to pamiętam, mimo że miałam dwadzieścia lat — jego pasja zawodowa. Wtedy, gdy poznaliśmy się po raz drugi w Zakopanem, pojechaliśmy na wycieczkę w góry. Było chłodno, a on położył się na łące i czekał nieruchomo przez wiele minut, żeby sfotografować z właściwej perspektywy źdźbło trawy czy owada. Fascynowało mnie to.

Spodobało mi się zdrowe podejście. Żadna z kobiet nie idealizuje, nie upiększa, a wręcz przeciwnie. Widzą w mężach i zalety, i wady. Ludzi, ze wszystkimi przywarami. Odbrązawiają pomniki, często stawiane już za życia. Anna Religa i Alicja Kapuścińska są wdowami, ale nadal zachowują trzeźwe spojrzenie, na wzloty oraz upadki. Obie nadal aktywnie się udzielają, posiadają zainteresowania. Wraz z odejściem ukochanych nie odeszła wola trwania. Nie są „tylko żonami”. To osobne jednostki, szalenie inspirujące, z unikalnymi charakterami. Żadne z nich „cienie”.

Wielu mogłoby uznać, że istnienie u boku tak znanych postaci to czysta rozkosz, gwarancja na brak problemów. Nic bardziej mylnego. Bohaterki uświadamiają, że utrzymanie małżeństwa zawsze jest ciężką pracą, a zwłaszcza w sytuacji, gdy trzeba zmagać się ze sławą. Morze plotek, brak czasu, własne wyrzeczenia, a wszystko w imię uczuć. Zachowanie swojej twarzy i imienia bywa ciężkie, jeśli zawsze kojarzymy się wyłącznie z drugim człowiekiem. Równocześnie spędza się ze sobą też cudowne chwile, dzieli pasje. Szczególnie przypadła mi do gustu rozmowa z Wacławą Myśliwską, z przyjemnością spotkałabym się z nią na kawie. Dzięki Agnieszce Nadbralik możemy zaspokoić odrobinę ciekawości.

„Dzisiaj rozmawiamy o Pani” to lektura naprawdę wartościowa, otwierająca oczy, pełna wzruszeń. Skłania ku refleksjom, nie sposób się nudzić podczas czytania. Polecam na prezent dla mamy lub przyjaciółki. Później można wymienić się myślami, a jestem pewna, że będzie ich wiele.

Muzyka nas połączyła i trzyma blisko siebie, uczy szacunku dla własnych zainteresowań, a tym samym siebie nawzajem. Oboje jesteśmy pianistami, pochodzimy z rodzin muzycznych, w naszych domach na co dzień mówiło się o muzyce. Mój dziadek był organistą przez pięćdziesiąt lat, drugi — saksofonistą, jeden wujek dyrygentem, drugi studiował kompozycję, tata był muzykiem rozrywkowym. No i nasze dzieci są z zawodu muzykami. Różnica między mną i mężem jest taka, że każde wybrało inny gatunek — on jazz, ja klasykę.

Ocena: 5/6
©Majuskuła
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć