Pragnienie
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 3.50 / 5.00
liczba ocen: 1443
Ilość stron (szacowana): 352
cena od: 14.94
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 14.94 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
19.92 zł
20.42 zł
20.66 zł
24.90 zł
24.90 zł
Pozostałe księgarnie
24.90 zł
-40% 14.94 zł
19.42 zł
20.42 zł
20.67 zł
20.81 zł
21.16 zł
21.17 zł
21.17 zł
22.41 zł
22.41 zł
22.50 zł
23.16 zł
24.90 zł
Opis:

Wspaniała i poruszająca opowieść o ambicji, pożądaniu i tęsknocie, które czynią nas ludźmi – pióra laureata Nagrody Bookera. Misternie skonstruowana książka, w której fenomenalnie opowiedziane fakty historyczne zyskują nowy wymiar.

Jest rok 1841. W odległej kolonii karnej na Ziemi Van Diemena bosa Aborygenka pozuje do portretu w sukni z czerwonego jedwabiu. Ma na imię Mathinna i jest przybraną córką gubernatora wyspy, Sir Johna Franklina oraz jego żony, Lady Jane. Jest też obiektem cywilizacyjnego eksperymentu, który ma wykazać, czy wiedza, chrześcijaństwo i rozum mogą być narzucone barbarzyństwu, instynktowi oraz pożądaniu. Kilka lat później, gdzieś na Arktyce, ginie Sir John Franklin wraz załogą i dwoma statkami podczas ekspedycji, której celem ma być odkrycie mitycznego Przejścia Północno-Zachodniego, drogi morskiej z Europy do wschodniej Azji wiodącej przez Archipelag Arktyczny. Anglia jest wstrząśnięta podawanymi przez ekipę poszukiwawczą doniesieniami o przypadkach kanibalizmu, a dla najsłynniejszego pisarza tych czasów, Karola Dickensa, losy Franklina stają się lupą, przez którą przygląda się lodowatym głębinom własnego życia.

„Doskonała, głęboko poruszająca i kunsztownie zbudowana medytacja nad pragnieniem relacji z drugim człowiekiem w rozmaitych jej formach – współczucia, ciekawości, troski, pożądania, przyciągania, egoizmu i bezinteresowności, które niezdarnie łączą się w jedno w najbardziej niebezpiecznym abstrakcyjnym pojęciu, miłości” – „Los Angeles Times”.

„Jego proza jest silna i precyzyjna, a opis pragnień – nadzwyczaj subtelny” – „Publishers Weekly”.

„Mistrzowskie potraktowanie przez Flanagana historycznych faktów i sztuki opowiadania, połączone z głębokim wyczuciem natury ludzkiej, potwierdza, że w dziełach takich jak to fikcja wznosi się na poziomy najwyższej sztuki” – „The Irish Times”.

CYTATY:
Wszyscy mamy swoje apetyty i pragnienia, ale tylko dzikus zgadza się je zaspokajać.
Każda śmierć człowieka, którego kochamy, jest także śmiercią wielu wspólnych wspomnień i wzajemnego zrozumienia, śmiercią niemożliwej do odzyskania części naszego życia...
Recenzje blogerów
W 1841 roku na Ziemię van Diemena, która później nazwana zostanie Tasmanią, przybywa nowy gubernator, sir John Franklin, wraz z żoną, lady Jane. Postanawiają oni w ramach eksperymentu ucywilizować małą Aborygenkę, Mathinnę, by sprawdzić, czy „dzikusy”, jak nazywają rdzennych mieszkańców Australii, nadają się do życia między ludźmi. Kilka lat później małżeństwo wraca do Anglii, a stamtąd sir Franklin wypływa na polarną ekspedycję, po której słuch o nim zaginie. Gdy do Anglii napływają wieści o rzekomych aktach kanibalizmu członków załogi, zrozpaczona lady Jane zrobi wszystko, by walczyć o honor zaginionego męża. Prosi Charlesa Dickensa, młodego pisarza, która sława wciąż rośnie, by wdał się w polemikę z oszczercami, a ten zgadza się, i pisze sztukę poświęconą zagranicznym wojażom sir Franklina. Dziwnie jednak odnajduję się w jego postaci, a sytuacje, które opisuje, zaczyna odnosić do swojego życia… Co z tego wyniknie i jak potoczą się losy bohaterów, dowiecie się oczywiście, gdy sięgniecie po powieść.

Zacznijmy od tego, że Pragnienie to chyba jedna z mniej znanych powieści Flanagana w Polsce: Księga ryb Williama Goulda wydana była u nas jako pierwsza już kilkanaście lat temu, a rozgłos przyniosły temu pisarzowi Ścieżki północy nagrodzone Nagrodą Bookera w 2014 roku. Pragnienie mamy okazję poznać dopiero teraz, ale mam nadzieję, że trafi ono do jak najszerszego grona odbiorców, bo zdecydowanie na to zasługuje! Pierwsze, co rzuca się w oczy, i na co trzeba zwrócić uwagę, to świetna konstrukcja tej powieści. Akcja rozgrywa się na kilku planach czasowych, a poszczególne wątki pięknie się ze sobą splatają intrygując i napędzając wydarzenia tak, że cały czas jesteśmy ciekawi, co wydarzy się w następnym rozdziale. Warto nadmienić, że akcja powieści oparta jest o prawdziwe wydarzenia: historia adopcji Mathinny i tragicznego w skutkach „eksperymentu” lady Jane to fakty, na których Flanagan opiera swoją wciągającą historię. Prawdziwy jest także obraz aborygeńskiej księżniczki, który w kulminacyjnym punkcie powieści odgrywa niebagatelną rolę…

Świetne są również kreacje bohaterów – każdego autor obdarza własną historią, charakterem, życiem wewnętrznym. Lady Jane to nieco zagubiona, poraniona wewnętrznie kobieta, która udaje surową i chce pociągać za sznurki. Sir John Franklin to właściwie marionetka w rękach żony, bo jedyne, co tak naprawdę kocha, to zamorskie podróże. Mała Mathinna to bodaj najdziwniejsza postać tego dramatu: skryta, skrzywdzona przez życie, nierozumiana przez otaczających ją ludzi – bo nie może i nie chce być przez nich zrozumiana. Ale dla mnie najciekawszym bohaterem jest jednak Charles Dickens, słynny pisarz, wówczas u szczytu kariery. Mimo że odnosi sukcesy, jego życie nie jest zbyt szczęśliwe – jako artystyczna dusza wciąż szuka odpowiednich środków, aby wyrazić ukryte pragnienia, które w nim drzemią, a nieudane małżeństwo zdaje się więzić i ograniczać młodego mężczyznę…

No właśnie, kluczowym słowem powieści Flanagana są oczywiście tytułowe pragnienia. Pisarz pokazuje nam, że każdy człowiek marzy, każdy dąży do tego, żeby być szczęśliwym. W moich ustach to brzmi jak banały, ale wierzcie mi, że w wykonaniu Flanagana to wcale nie takie banalne. Autor poprzez ból i tęsknoty swoich bohaterów każe nam się zastanowić, czego tak naprawdę pragniemy my i do czego dążymy? Czy aby to, co teraz wydaje nam się szczęściem, na pewno nim jest? A może nie doceniamy tego, co mamy, a mamy bardzo dużo? Czy tak jak Dickens wiecznie gonimy za bliżej niesprecyzowanymi marzeniami, czy może jak lady Jane, próbujemy sobie zrekompensować pewne braki, bojąc się spojrzeć prawdzie w oczy? Wiele takich i innych pytań trzeba sobie zadać po lekturze Pragnienia, ale moim zdaniem tym bardziej wato po tę książkę sięgnąć.

Czwarta wydana w Polsce powieść Richarda Flanagana to strzał w dziesiątkę, piękna opowieść, która przeniesie nas w kolorowy wiek XIX, do aborygeńskiej wioski, odległej kolonii karnej i na angielskie salony. Wzruszające i momentami wstrząsające losy bohaterów w zamyśle mają poruszyć i nas i dotknąć czułych strun naszych emocji – w moim przypadku tak właśnie się stało.

Ocena: 6/6
©Kto czyta, żyje podwójnie
Książkę skończyłam czytać wczoraj, ale pół dnia zajęło mi otrząśnięcie się z niej. Jest to powieść, która ma nami wstrząsnąć jako ludźmi. I tak czyni.
Ukazała się dwa tygodnie temu, bo 11 stycznia 2017 roku w Wydawnictwie Literackim. Jest to czwarta powieść Flanagana w tej serii Wydawnictwa Literackiego. Rozpoczęto wydawanie tych książek w 2015 roku najpiękniejszą powieścią tego autora, ale i najpóźniejszą chronologicznie, bo 'Ścieżkami Północy": moja recenzja
Następnie Wydawnictwo Literackie wydało dwie wcześniejsze powieści tego autora: w lutym ubiegłego roku powieść z 1997 roku 'Klaśnięcie jednej dłoni': moja recenzja, a następnie w październiku ubiegłego roku powieść 'Księga ryb Williama Goulda' powieść z roku 2001, wydaną już w Polsce w 2004 roku: moja recenzja.
W styczniu mamy przyjemność czytać 'Pragnienie', powieść z 2008 roku, a w czerwcu ukaże się 'Śmierć rzecznego przewoźnika'.
Richard Flanagan jest pisarzem tasmańskim, australijskim. ZA powieść 'The Narrow Road to the Deep North' uhonorowany został nagrodą Bookera oraz Commonwealth Writers' Prize. I to od 'Ścieżek Północy' polscy czytelnicy, w tym ja, pokochali powieści tego pisarza. Według mnie należy je czytać właśnie w takiej kolejności, w jakiej wydaje je Wydawnictwo Literackie.
Ja każdą kolejną powieść Flanagana traktuję jako ucztę duchową i czuję się uszczęśliwiona, że dzięki przygodzie z blogowaniem mogę posiadać te książki na półce. Ale nie o posiadanie książek chodzi w tej prozie, ale o to, że powieści Flanagana zmieniają nasze myślenie o nas samych.
Pomyśleć można, że Tasmania od Polski jest daleko, więc co mają ze sobą te dwa światy. Ja uważam, że właśnie Flanagan oraz kataloński Cabre, najbardziej podobnie do Polaków odczuwają świat. Według mnie pisarz ten pokazuje życie jako dwoistość. I ta dwoistość jest stałym i najważniejszym motywem jego książek. Oraz coś jeszcze, ale o tym w następnym akapicie. Najpierw dwoistość. W poprzednich powieściach, ale i w 'Pragnieniu', świat jest okrutny i twardy. Życie jest zmaganie się w walce o podstawowe środki do życia. W 'Pragnieniu' jest też coś jeszcze. To twarde życie w książce dotyczy 'podwładnych Państwa Gubernatorstwa: zesłańców i niedobitków aborygeńskich, natomiast środowisko, które adoptowało dziewczynkę, jest środowiskiem tzw. dobrego tonu, które żyje według norm elity brytyjskiej.
Druga strona tej dwoistości życia to sztuka, kultura. W poprzednich książkach sztuka była dla bohaterów książek czymś, co świadczy o byciu człowiekiem, co oddaje pragnienie duchowości, piękna i sprawiedliwości, po prostu świata idealnego. I tego spodziewałam się po 'Pragnieniu'. Tymczasem książka okazała się bardziej skomplikowana niż myślałam.
W 'Pragnieniu' sztuka nie jest już ocaleniem. Sztuka jest wymówką kolonizatorów, żeby pokazać siebie z lepszej strony, jako ludzi cywilizowanych, sztuka jest usprawiedliwieniem i fałszem. Pewnie dlatego, że w przeciwieństwie do poprzednich powieści nie powstaje z głębi serca, albo nie jest tak prostą zależnością, jak by się zdawało.
W powieści akcja idzie dwutorowo i nielinearnie. Nie mam następstwa chronologicznego. Wydarzenia wynikają z tego, co tkwi w bohaterach. Z jednej strony poznajemy historię gubernatora wyspy na Ziemi Van Diemena sir Johna Franklina i jego żony Jane, którzy adoptowali aborygeńska dziewczynkę Mathinnę.
Jednocześnie dowiadujemy się już na początku powieści, że po kilku latach Sir John wraz załogą i dwoma statkami zginął w lodowych wodach Morza Arktycznego podczas ekspedycji, której celem ma być odkrycie mitycznego Przejścia Północno-Zachodniego. Gdy w prasie brytyjskiej ukazały się pogłoski o tym, że jakoby Eskimosi odnaleźli ślady ekspedycji świadczące o tym, że doszło tam do kanibalizmu, Lady Jane, wdowa po gubernatorze próbuje oczyścić męża z zarzutów 'o barbarzyństwo', prosząc najpopularniejszego pisarza brytyjskiego Dickensa o napisanie sztuki, która pokaże Sir Jona w świetle heroicznym. Dickens zgadza się. Stopniowo poznajemy małżeństwo Dickensa i jego problemy. Oba wątki, ten dotyczący Mathitty oraz ten mówiący o Dickensie są wstrząsające i bardzo ciekawe.
Mówiłam wcześniej o dwoistości świata powieści Flanagana. Według mnie w 'Pragnieniu' Flanagan pokazał, że te pragnienia w człowieku, nawet żyjącym w ciężkich warunkach nie zawsze przynoszą spełnienie. A nawet zawsze prowadzą do katastrofy. Bo świat Tasmanii nie był światem poetyckim. Tam rządziła przemoc, znęcanie się nad słabszymi, poniżanie ludzi, traktowanie ich jak zwierzęta. Flanagan według mnie pokazuje w swoich powieściach tożsamość australijską, wyrosłą na gruncie cierpień zesłańców oraz wymordowania Aborygenów przez garstkę Brytyjczyków, mających tam władzę. Ale zesłańcy, nawet w 'Pragnieniu' wiedli los zbliżony do siebie, czyli potworny. Mathinna pod koniec książki została zdana sama na siebie i wrzucana w świat nędzy, brudu, prostytucji, chorób wenerycznych i wszy. Bo poza obrębem pałacu gubernatora świat był właśnie taki. Lady Jane, gdy przestała być gubernatorową, przecież po prostu wróciła do Anglii, żeby znów 'obracać się w towarzystwie'.
Książkę autor opatrzył cytatem z Fiodora Dostojewskiego:
'Otóż, proszę państwa, rozsądek to dobra rzecz, to bezsporne, ale rozsądek to tylko rozsądek i zaspokaja jedynie potrzebę rozumowania w człowieku, chcenie natomiast jest przejawem pełni życia...'
Drugi cytat pochodzi z Księgi Koheleta:
'...czego nie ma, tego nie można liczyć'.

'Pragnienie' jest powieścią o 'chceniu', o pragnieniu. To pragnienie w poprzednich powieściach Fanagana, według mnie, było pozytywne, bo zesłańcom, imigrantom, jeńcom wojennym pokazywało, że warto marzyć o miłości, rodzinie, o sztuce, a tutaj w tej powieści jest siłą destrukcyjną, a jednocześnie czymś, co ma każdy człowiek. Trudno jest od razu ocenić tę książkę, ale we mnie sprawiła ona, że zaczęłam się zastanawiać nad motywami naszego postępowania. Przecież Lady Jane chciała dobrze. Pragnęła dziecka, chciała je wychować po europejsku i dla tego celu tłumiła swoje rodzące się uczucia macierzyńskie. Jej mąż uległ namiętności. Inaczej było z Dickensem. On był nieszczęśliwy i stopniowo zaczynał sobie zdawać sprawę ze swoich uczuć. Uczucia drugiej strony, czyli żony, pokazano na trzech stronach 160-162, i wynika z nich jasno, że została ona bardzo skrzywdzona. Dickens okazał się świnią, po prostu. Ale i takim epitetem można opatrzyć Gubernatorostwo, którzy zabawili się życiem aborygeńskiej sieroty Mathinny.

Do dłuższego przemyślenia są sprawy istnienia dobra i zła i tego jak dalece nasze zachowanie zależne jest od warunków w jakich żyjemy, a także do przemyślenia jest nasze myślenie o zachodniej cywilizacji.
Autor australijski staje w kontrze do myślenia brytyjskiego, pokazując, że jego kraj nie powstał jako kalka Wielkiej Brytanii, ale powstał z cierpienia wspólnego jego przodkom. Mnie to oburzenie Lady Jane i te pełne wyższości rasowej poglądy Brytyjskich bohaterów powieści drażniły, bo w naszym kraju, który doświadczył wojen i holokaustu (którego przecież Polacy też byli ofiarami), to, że człowiek jest zdolny do najgorszego zła, nie jest czymś odkrywczym. Ale w świecie to wciąż jest odkrywcze, takie drażnienie samouwielbienia, tego przekonania, że Europejczyk niósł kaganek oświaty światu. Przecież to kolonializm w poprzednich stuleciach nauczył świat mordowania całych plemion i narodów.
We mnie ta książka obudziła na nowo chęć do przeczytania 'Łaskawych' Littela.
Na koniec odeślę do bardzo ciekawego wywiadu, jaki pani Marta Bartosik, opiekująca się ta książką w Wydawnictwie Literackim, przeprowadziła z Richardem Flanaganem:
Żyli tam 50 tys. lat, ocalało ok. 50 osób. Ludobójstwo, o którym Brytyjczycy woleliby zapomnieć Rozmawiała Marta Bartosik 12.01.2017 12:01
Flanagan opowiada o wcześniejszych niż europejski holokaustach, o tym, że jego twórczość nie jest antybrytyjska, o odniesieniach do Josepha Conrada, o tym, że Europa leczy traumy zapominając i wypierając trudne sprawy, o tym, że jego wzorami kulturowymi w literaturze byli pisarze z obu Ameryk i Europy Środkowej (czyli moje podejrzenie o bliskości kulturowej i o jakimś rozumieniu się z nami Polakami, jest trafne...). Oto cytat z tego wywiadu:
Jesteśmy krajem anglojęzycznym i byliśmy kolonią brytyjską – również mentalnie. Brytyjczycy zajmowali się branżą wydawniczą. Własne wydawnictwa mamy dopiero od 40 lat, a wcześniej mogliśmy czytać jedynie brytyjskie i amerykańskie książki. Dickens był bardzo popularnym pisarzem, ale mogę mówić tylko za siebie – dla mnie literatura angielska nie była ważna. Swoją Tasmanię, swoją Australię odkryłem poprzez książki pisarzy z obu Ameryk i Europy Środkowej. Nie odkryłem jej za sprawą książek brytyjskich – opowiadały one o świecie, jakiego nie rozpoznawałem.

Podsumowując, książka wywołała we mnie niezwykłe emocje. Przez większość książki byłam rozdrażniona taką a nie inną kompozycją, ale w sumie książka poruszyła we mnie ważne struny. Uważam, że twórczość tego pisarza jest bardzo ważna, bardzo potrzebna i spójna wewnętrznie. Każda książka pokazuje w inny sposób te same 'elementy układanki', budując w ten sposób literacki obraz świadomości narodowej. 'Pragnienie' mówi o tym, że Europejczycy niszczyli podbijane narody, że ta 'cywilizacja', którą nieśli ogniem i mieczem, była cywilizacją śmierci. I nawet trudno jest ocenić, czy działo się tak dlatego, ze ulegano 'chceniom', czy dlatego że nie. Myślę, że najlepiej, gdyby nie ingerowano w życie Aborygenów, nie podbijano ich świata, zostawiono ich w spokoju....
Nie wiem czy moja recenzja jest spójna, bo książka wywołała więcej pytań niż odpowiedzi, więc z góry przepraszam czytelników.

Ocena: 6/6
©Literackie zamieszanie
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć