Krótka historia siedmiu zabójstw
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 3.86 / 5.00
liczba ocen: 12848
Ilość stron (szacowana): 752
cena od: 22.00
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 22.00 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
-44% 22.00 zł
31.92 zł
32.72 zł
33.11 zł
39.90 zł
Pozostałe księgarnie
39.90 zł
31.92 zł
31.98 zł
32.72 zł
33.12 zł
33.92 zł
33.92 zł
35.91 zł
35.91 zł
35.92 zł
36.00 zł
37.11 zł
39.90 zł
39.90 zł
Opis:

Nagroda Bookera 2015!

Mocny jamajski głos na literackiej mapie świata.

Rozkołysana muzyką reggae historia zamachu na Boba Marleya.

Ta książka jest jak remake filmu Nierówna walka, w reżyserii Quentina Tarantino, do muzyki Boba Marleya, ze scenariuszem Olivera Stone’a i Williama Faulknera, doprawiony szczyptą marihuany najlepszego sortu! – tak o Krótkiej historii siedmiu zabójstw Marlona Jamesa napisała Michiko Kakutani, najważniejsza recenzentka „The  New York Times”, umieszczając książkę w czołówce zestawienia 10 najważniejszych powieści roku.

Jamajka, rok 1976. Siedmiu uzbrojonych w karabiny maszynowe gangsterów szturmuje dom Boba Marley’a. Gwiazda reggae przeżyje, ale napastnicy nigdy nie zostaną pojmani… Ten głośny i jednocześnie osnuty tajemnicą zamach to punkt wyjścia niezwykłej powieści Marlona Jamesa. W Krótkiej historii siedmiu zabójstw jamajski pisarz odsłania kulisy tego ważnego w historii Jamajki zdarzenia, po mistrzowsku przeprowadza nas przez kolejne kręgi wtajemniczenia, nie szczędząc wulgaryzmów, nie stroniąc od krwi i przemocy, brutalnie wciąga w świat narkotyków i korupcji, sącząc do naszych uszu muzykę reggae i raz po raz dmuchając nam w twarz dymem o charakterystycznym, słodkawym zapachu. Obejmująca przeszło trzy dekady, przekraczająca granice kontynentów powieść Jamajczyka jest kroniką życia wielu niezapomnianych postaci – dzieci slumsów, baronów narkotykowych, dziennikarzy, prostytutek, gangsterów, a nawet agentów CIA.

Napisana z rozmachem, pomysłowa, ambitna, hipnotyzująca, jedna z najbardziej niezwykłych powieści XXI wieku! Nic dziwnego, że decyzję o przyznaniu Krótkiej historii siedmiu zabójstw prestiżowej nagrody Man Booker Prize jury podjęło jednomyślnie, w niespełna dwie godziny. Marlon James tym samym zdeklasował m.in. tak głośne tytuły ubiegłorocznej selekcji, jak Małe życie Hanyi Yanagihary. Stacja HBO, producent słynnej Gry o tron,  już pracuje nad serialem będącym ekranizacją książki Jamajczyka.

To nadzwyczajna powieść o władzy, korupcji i kłamstwach.  Nie przychodzi mi na myśl lepsza książka, którą przeczytałem w tym stuleciu. - Irvine Welsh

Epicka w każdym znaczeniu tego słowa: wszechogarniająca, mitologizująca, przerysowana, przepastna i oszałamiająca czytelnika swoją złożonością. Bardzo gęsta, surowa, pełna agresji, ciętego dowcipu i czarnego poczucia humoru. Jednocześnie porywa i wciąga czytelnika, nie dając mu chwili wytchnienia – jest świadectwem olbrzymich ambicji autora i jego kolosalnego talentu. - Michiko Kakutani, „The New York Times”

Marlon James w mistrzowski sposób naśladuje głosy i dialekty, nie stroni od tematyki nacechowanej brutalnością, podsycaną narkotykowym nałogiem, opisywania zbrodni popełnianych z zimna krwią w jamajskich gettach. (…) James tworzy w swojej powieści niezwykły obraz XIX-wiecznej i XX-wiecznej Jamajki. - „Kirkus Reviews”

Recenzje blogerów
Jamajka, rok 1976. Siedmiu gangsterów uzbrojonych w karabiny maszynowe wpada do domu Boba Marleya. Zamach na życie gwiazdora reggae jest nieudany, a sprawcy nigdy nie zostają złapani… Wokół tego zdarzenia narasta fabuła „Krótkiej historii siedmiu zabójstw” Marlona Jamesa, laureata Nagrody Bookera. Właśnie tak, narasta wokół, bowiem zamach na Śpiewaka, jak nazywany jest Marley na kartach powieści, nie jest punktem wyjścia do rozważań o stosunkach Jamajki z Ameryką, polityce, gangach i biedzie, ale punktem zapalnym, dookoła którego puchnie cała fabuła. A czasownik ten jest tu jak najbardziej uzasadniony, bowiem „krótka historia” Jamesa liczy sobie w polskim wydaniu około 750 stron.

Trudno byłoby opowiedzieć o fabule, bowiem powieść składa się z mnogości wątków, które opowiedziane są ustami wielu postaci. Pisarz powołał do życia całą plejadę osób, a każdy rozdział pisany jest z perspektywy któregoś z bohaterów. Są tu i gangsterzy z najniebezpieczniejszych dzielnic Jamajki (zarówno ci będący na dole w gangsterskiej hierarchii, jak i szefowie gangów), i dziennikarze ze Stanów, chcący zrozumieć i opisać fenomen Gwiazdora, i jamajskie kobiety, próbujące jakoś żyć w nieprzyjaznym otoczeniu, i agenci CIA. Marlon James zresztą wszystkich skrupulatnie wymienia w obszernym spisie i chwała mu za to, bowiem szczególnie na początku często tam zaglądałam, by przypomnieć sobie kto jest kim.

Jamajka z powieści „Krótka historia siedmiu zabójstw” jest brudna, biedna, brutalna, pełna przemocy, przekleństw i krwi. Jamajski pisarz przedstawia kawał niechlubnej historii swego kraju, bowiem wydarzenia na kartach powieści rozgrywają się w przeciągu ponad 30 lat. To pełna gniewu opowieść o tym, jak chęć władzy niszczy kraj. O tym, jak urodzenie decyduje o tym, kim zostaniesz w przyszłości. O gangach, które zabijają bez skrupułów, pociągając za spust i wszystko im jedno, czy przykładają lufę do skroni mężczyźnie, kobiecie czy dziecku. O jednym słynnym śpiewaku, który liczył na to, że muzyką zmieni swój kraj. O wielu takich, którzy postanowili tę mrzonkę zniszczyć. O politykach, którzy szarpali Jamajkę i wykorzystywali do własnych celów, nie licząc się z jej ludnością. O narkotykach, które psują wszystko, choć czasem wydaje się, że nie ma już czego zepsuć. O samotności i sposobach na jej zagłuszenie. O gniewie, o traktowaniu ludzi jak śmieci. I o wielu innych rzeczach, bowiem napisana z niesamowitym fabularnym rozmachem powieść Marlona Jamesa jest nieokiełznana, wybucha nagle jak szaleńcze reggae z głośników, i nie daje się zagłuszyć. Mimo że skończyłam lekturę już trzy tygodnie temu, wciąż brzmi w mojej głowie.

Policjant mówi do niego, że ma wyśpiewać wszystkich współsprawcowników. Beksa wyje z bólu, ale i tak nie umie zamknąć tej swojej wygadanej jadaczki. Chodzi chyba o współsprawców? Albo współpracowników? Policjanci na to, że umią zmusić go do mówienia, chociaż wiedzą, że on nic nie powie, bo to byli ci sami, co go zgarneli, bo śmieć z geta nie będzie nam paradował w eleganckich ciuchach, jakby był kimś, a jest zwykłym docipnikiem i złodziejem, co ukradł ludziom porządne ubranie, więc paskudny czarnuh musi znać swoje miejsce.

No właśnie, język. Choć zdecydowanie nie ułatwiał lektury, uważam, że to jeden z ogromnych atutów „Krótkiej historii siedmiu zabójstw”. Każda z postaci mówi swoim głosem: inaczej wypowiadają się politycy czy dziennikarze z USA, inaczej biedni, niewykształceni gangsterzy z gett. Język tych ostatnich jest pełen błędów, co powoduje, że jest bardzo autentyczny. Uważam, że zarówno autor, jak i tłumacz, Robert Sudół, kolokwialnie mówiąc, odwalili tu kawał dobrej roboty. Chapeau bas! I jeszcze jedno: w mnogości postaci, gdzie każda ma do opowiedzenia swój skrawek i swoją wersję tej historii, autor nie oddał głosu Bobowi Marleyowi. Czytelnik zawsze obserwuje go z oddali, widzi go w oknie jego posiadłości, gdy je owoc lub gdzieś daleko, na scenie, podczas festynu. Jednak Śpiewak przemawia jedynie przez teksty swych piosenek. A i tak nikt uważnie nie wsłuchuje się w jego przesłanie… Myślę, że to bardzo znaczące i, oczywiście, bardzo smutne.

Ale czemu małe wybory w małym kraju zrobiły sie taką wielką sprawą? Dlaczego nagle Ameryce tak na nas zależy? Im nie chodzi o teretorium, im nie chodzi o pokaz siły. Myśle o Joseyu, myśle o tych wszystkich Amerykanach, myśle o Peterze Nasserze i myśle o Kopenhadze, i o Ośmiu Ulicach, i o Kingston, i o Jamajce, i o starym świecie i sie zastanawiam, jaki pokaz siły przyciągłby oczy całego świata?

„Krótka historia siedmiu zabójstw” to taka książka, po przeczytaniu której człowiek czuje się zmęczony, oblepiony tą całą beznadzieją, którą autor przedstawił na jej kartach. Równocześnie jest to książka, którą absolutnie warto poznać, literacki majstersztyk, który zostawia trwały ślad w duszy czytającego. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że jest to powieść dla wyrobionego czytelnika, który nie straci cierpliwości w zetknięciu z trudną narracją i nie zniesmaczy go ogrom przekleństw i przemocy pod każdą postacią. To mocna powieść dla ludzi o mocnych nerwach. I jak najbardziej zasłużony Booker.

Ocena: 5/6

©tanayah czyta
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć