Wodnikowe Wzgórze
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.04 / 5.00
liczba ocen: 288788
Ilość stron (szacowana): 528
cena od: 31.06
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 31.06 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
31.06 zł
32.72 zł
33.11 zł
39.90 zł
39.90 zł
Pozostałe księgarnie
39.90 zł
31.11 zł
32.72 zł
33.12 zł
33.56 zł
33.92 zł
33.92 zł
33.92 zł
35.91 zł
35.92 zł
36.00 zł
37.11 zł
39.90 zł
39.90 zł
Opis:

Żle się dzieje w królikarni Sandleford. W miejscu, w którym króliki wiodą spokojny żywot, ma powstać nowe osiedle. Wygodne nory i zielone łąki zostaną unicestwione... Uniwersalna opowieść o odwadze i woli przetrwania. Klasyka porównywana i stawiana na półkach obok „Hobbita” Tolkiena i cyklu o Narnii Lewisa. Bez dzieła Adamsa nie byłoby „Harry’ego Pottera”.

Nie jest łatwo opuścić swój dom. Stado kłapouchów pod wodzą dwóch niezłomnych braci – Piątka i Leszczynka – musi jednak wyruszyć w podróż w poszukiwaniu nowego miejsca na ziemi. Tak rozpoczyna się królicza epopeja. Nie trzeba dodawać, że po drodze naszych bohaterów czeka mnóstwo przygód i jeszcze więcej niebezpieczeństw.
„Wodnikowe Wzgórze” to książka, którą pokochały miliony czytelników na całym świecie. Richard Adams stworzył dzieło uniwersalne, trafiające do serc wszystkich czytelników, bez względu na wiek. W świecie Adamsa króliki mają imiona, zorganizowaną społeczność, obyczaje, własną mitologię, język, a nawet poezję. Mają też coś absolutnie wyjątkowego – dar przewidywania przyszłości.
Andrzej Sapkowski wymienia „Wodnikowe Wzgórze” jako jedną ze 100 najważniejszych powieści fantastycznych wszech czasów. Do miłośników tej książki należą również Stephen King i J. K. Rowling. Dzieło Adamsa zostało zekranizowane, przeniesione na deski teatralne, przerobione na grę komputerową i słuchowiska radiowe. Ponadto prace nad nowym serialem opartym na Wodnikowym Wzgórzu rozpoczęły Netflix i BBC.
Niniejsze wydanie „Wodnikowych Wzgórz” zdobią piękne ilustracje włoskiego artysty Alda Gallego.

„Jeżeli w księgarni nie ma miejsca dla «Wodnikowego Wzgórza», to znaczy, że literatura dla dzieci umarła” – „The Economist”

„Kreując idealnie osobną rzeczywistość, autor z niespotykaną głębią, jakby mimochodem, komentuje relacje międzyludzkie” – „The Guardian”

CYTATY:
Dokąd zdążamy i kiedy przyjdzie komuś z nas przerwać bieg raz na zawsze?
Recenzje blogerów
Wodnikowe Wzgórze to powieść fantastyczna, zarówno ze względu na przynależność gatunkową, jak i na moje wrażenia towarzyszące jej lekturze, autorstwa Richarda Adamsa z 1972 roku. W Polsce po raz pierwszy opublikowana została w roku 1982, a od października tego roku dzięki Wydawnictwu Literackiemu możemy czytać nowe wydanie dopełnione niesamowitymi ilustracjami Alda Gallego (z tego względu bardzo żałuję, że dysponuję tylko wersją elektroniczną, więc w tym przypadku zdecydowanie polecam zakup książki papierowej). Wodnikowe Wzgórze często wrzucane jest do szufladki o nazwie „powieść dziecięca i młodzieżowa”, na co przystać nie mogę, bowiem dawno nie czytałam dzieła tak uniwersalnego. Generalnie nie lubię porównywać książek i autorów, ale drugą powieścią, przy której miałam podobne odczucia była “Alicja w Krainie Czarów” Lewisa Carolla. Pewnie dlatego jest to lektura, do której najczęściej powracam, zawsze znajdując coś, co wcześniej umknęło mojej uwadze. (Może w takim razie jest coś na rzeczy z tymi królikami?). Na szczęście, jeśli sięgnie się po Wodnikowe Wzgórze, jego duch z łatwością ulatuje przez dziurkę od klucza ulatuje z tej zdecydowanie za ciasnej szufladki i pozwala czytelnikowi odnaleźć w niej takie treści, na jakie dany odbiorca jest gotowy. Trzeba tylko (a może aż?) być uważnym. Raczej aż, bo nam tej uwagi w dzisiejszym świecie bardzo brakuje.

O czym jest książka Adamsa? Zaczynając od warstwy fabularnej powieści, autor przedstawia w niej historię grupy królików, które decydują się na opuszczenie macierzystej królikarni z powodu czyhającego na nią, wizjonersko przepowiedzianego przez królika Piątka, niebezpieczeństwa. Porzucają swoje dotychczasowe życie i decydują się na wędrówkę w nieznane, by stworzyć nową ostoję, czy mówiąc po łódzku, znaleźć swoją Ziemię Obiecaną. Ostatecznie staje się nią tytułowe Wodnikowe Wzgórze (które istnieje naprawdę, w północnej części angielskiego hrabstwa Hampshire), jednak zanim na nie dotrą, czeka je długa droga, która co rusz będzie wystawiać je na kolejne próby. Zresztą nawet w nowej królikarni nie obędzie się bez kłopotów i wyzwań. Powiedzielibyśmy, jak w prawdziwym życiu. Bohaterowie powieści będą musieli nauczyć się robić rzeczy, których dotąd nigdy nie robili, przekraczać swoje lęki i to, co dotąd nazywali normami króliczego zachowania (m.in. zaprzyjaźnią się z mewą czy myszą albo wykorzystają ludzką łódkę).

Adams tworzy jedyne w swoim rodzaju królicze uniwersum, w którym zwierzęta mają swój język: lapirydzki spisany dla ułatwienia także w słowniku na końcu książki (w tym niesamowite przysłowia, nierzadko bardziej trafne od tych, którymi posługuje się człowiek), imiona i złożoną strukturę społeczną. To także świat, w którym ważną rolę odgrywa mitologia, wciąż żywa w króliczych opowieściach. Umiejętność opowiadania mitów i historii w ogóle to dla królików ważna i rzadka cnota, bowiem historie te mają ogromną moc kształtowania charakteru i podnoszenia na duchu. Królikom nie straszna jest także poezja, której często się chwytają, bo rozprawiać o swoim losie. Adams zaszczepił w opowiadanej przez siebie historii wiele symboli, jak choćby bardziej oczywisty biały ptak czy czarny królik i mniej: wielka woda – nieznana i stanowiąca obiekt marzeń, przelana krew czy wielki pies, który choć przeraża, to niesie ocalenie. To wszystko sprawia, że otrzymujemy dzieło bardzo unikalne i kompletne, dzieło człowieka o niezwykłej wyobraźni i wrażliwości (spisane w książce historie Adams opowiadał, zawsze na łonie przyrody, swoim córkom).

Ale Wodnikowe Wzgórze nie jest jedynie historią o zwierzętach. Co najmniej tyle samo mówi nam o nas samych. Adams dokonuje antropomorfizacji zwierząt, czyniąc to w sposób bardzo subtelny, nienachalny i przy tym naturalny. Dzięki temu jego książce nie brak wiarygodności. Nie mamy tu sytuacji, w której czytelnikowi podaje się wizję zwierząt mówiących ludzkim głosem i zachowujących się jak ludzie. Nie, autor od początku do końca opowiada historię królików, jednak czyni to w taki sposób, że odbiorca, a przynajmniej ja, zapomina, że nie mamy tu do czynienia z ludźmi. Mogę identyfikować się z bohaterami książki, nie odczuwając przy tym jakiegokolwiek oporu związanego z faktem posiadania przez nich futra. Ich futro staje się transparentne na poziomie emocji płynących z powieści, bowiem to nie bohaterowie wykreowani przez Adamsa mają cechy ludzkie, ale to czytelnik w ten sposób je postrzega. W tym tkwi siła tej powieści. Dzięki temu autor może mówić o sprawach trudnych, sprawach “ze świata dorosłych”, nie narażając się przy tym na śmieszność. Tak, czytając niby-dziecięcą-opowiastkę (którą jak najbardziej dzieciom polecam, choć Adams nie stroni od mocnych, momentami brutalnych scen), odbiorca czyta o społecznych nierównościach, o manipulacji, o prawie silniejszego, o totalitaryzmie i o potrzebie wyzwolenia się spod jego jarzma. I jeszcze, Wodnikowe Wzgórze to rzecz o bohaterstwie, o różnych odsłonach bohaterstwa. Bohaterem jest Piątek, który kilkukrotnie proroczo zwęszył niebezpieczeństwo, ratując tym samym z opresji całą gromadkę, bedąc przy tym królikiem słabej postury i strachliwym. Bohaterem jest Leszczynek, który, mimo początkowego braku pewności siebie został liderem (Wielki Królikiem) i wyprowadził gromadkę królików z królikarni Jarząba. Bohaterem jest Czubak, który w odwadze i sile nie ma sobie równych, ale bywa nierozważny i często postępuje pochopnie. Bohaterem jest niepozorny Mlecz, który najlepiej na świecie opowiada mity i przygody królików. I tak dalej. Zmierzam do tego, że bohaterowie Adamsa to bohaterowie z krwi i kości (i futra, rzecz jasna). Mają zarówno mocne, jak i słabe strony, podejmują dobre i złe decyzje i biorą za nie odpowiedzialność. No i oczywiście mają świadomość, że tylko działając razem udaje mi się sprostać wyzwaniom, które stawia na ich drodze Frys. Warto przy tym zaznaczyć, że pisarz nie moralizuje – on jedynie daje czytelnikowi liczne powody do tego, by ten wiedział, co jest dobre, a co złe. Przy czym świat i jego aktorzy nigdy nie są czarni albo biali.

"Słuchaj, sam niczego nie dokonasz, nawet gdybyś miał zdrową nogę. Próbujesz jeść trawę, której nie ma. Czemu nie pozwolisz jej rosnąć?"

Wodnikowe Wzgórze Richarda Adamsa to pięknie opowiedziana, uniwersalna historia, która dowodzi siły literatury. Tego, że każdy może wyczytać z niej to, na co w danej chwili jest gotowy; to, czego szuka. I tego, że wielkie idee można znaleźć także w niepozornej, zamkniętej w szufladce “powieść dziecięca i młodzieżowa” książce (choć nie od dziś wiadomo, że mądre bajki mają moc filozoficznych traktatów).

Ocena: 6/6
©do dzieła
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Bardzo ciepła opowieść o dzikich królikach:). Świetna historia, która każe na chwilę zapomnieć, że człowiek jest centrum świata i wszystko toczy się dla niego i wokół niego. Razem z Leszczynkiem przeżywałam niepowodzenia i próby polepszenia swego trudnego losu tak niezauważalnych istot jak dzikie króliki. Przygód jest tu co niemiara i trudno nie kibicować zwierzakom w ich zmaganiach. Oczywiście, książka jest wzorcowym przykładem personifikacji (byłaby to świetna lektura szkolna z całym bogactwem znaczeń wynikających z uczłowieczenia tych stworzonek), ale robiłam co mogłam, żeby króliczkowych sytuacji nie odnosić do naszego, ludzkiego, pokręconego życia i chyba - taką mam przynajmniej nadzieję - udało mi się. O bohaterach myślę jako o zwierzętach, nie porównuję do nikogo i polecam wszystkim, którzy chwilowo mają nadmiar emocji, trosk i zmartwień (wszak łatwiej znosić kłopoty zwierzaka niż człowieka).

Warto zerknąć