Uczone siostry. Rodzinna historia Marii i Broni Skłodowskich
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.17 / 5.00
liczba ocen: 6
cena od: 26.10
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 26.10 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
26.10 zł
27.55 zł
27.88 zł
33.60 zł
33.60 zł
Pozostałe księgarnie
26.20 zł
27.89 zł
28.56 zł
28.56 zł
30.24 zł
30.25 zł
30.91 zł
33.49 zł
33.60 zł
33.60 zł
33.60 zł
Opis:

Maria Skłodowska zostałaby guwernantką, gdyby nie jej starsza siostra Bronia. Nie pojechałaby do Paryża, nie studiowała na Sorbonie, nie poślubiła Piotra Curie. Nie odkryłaby radioaktywności i nie otrzymała dwukrotnie Nagrody Nobla.
Bronia Dłuska zaś bez Marii nie zrobiłaby kariery jako jedna z pierwszych kobiet lekarek i nie otworzyła najlepszego na ziemiach polskich sanatorium.
Maria i Bronia – siostry żyjące między Polską a Francją dzieliły ze sobą wszystko: ambicje zawodowe, trudne życiowe doświadczenia, radości i osobiste dramaty. Nieustannie się wspierały. Obie ceniły rodzinę i głęboko wierzyły, że postęp w nauce przyniesie ludziom szczęście.
Natacha Henry, dziennikarka specjalizująca się w historiach słynnych kobiet, kreśli wspólny portret tych dwóch pionierek nauki i opisuje ich nierozłączne losy.

Recenzje blogerów
Maria Skłodowska-Curie bezsprzecznie zalicza się do ścisłej czołówki najwybitniejszych naukowców w dziejach. Jej droga na szczyt była wyjątkowo wyboista i mozolna, wymagająca nieprzeciętnego hartu ducha, determinacji, uporu, no i błyskotliwego umysłu. Sukces tej niepozornej, skromnej kobiety i cudzoziemki w mizoginicznych i ksenofobicznych realiach Europy przełomu XIX i XX wieku, w hermetycznym, zdominowanym przez mężczyzn świecie nauki, jest tym bardziej spektakularny: jako pierwsza kobieta w historii została profesorem Sorbony, była pierwszą przedstawicielką płci pięknej i jedynym dotychczas naukowcem, który zdobył Nagrodę Nobla z dwóch różnych dziedzin naukowych. Maria jest również jedyną noblistką, której córka także otrzymała to wyróżnienie oraz jedyną kobietą, którą w uznaniu zasług pochowano w paryskim Panteonie.
Osiągnięcia i dokonania Marii Skłodowskiej-Curie są tym bardziej imponujące, że zawdzięczać je może tylko i wyłącznie sobie, własnej ciężkiej pracy i genialnemu umysłowi.

Czy jednak aby na pewno? Czy to, kim się stała, było zasługą tylko jej charakteru, zdolności i tytanicznej pracy? Przecież nawet najwybitniejsze umysły nie żyją w oderwaniu od świata, a pozostają w relacjach z innymi ludźmi, którzy ich wspierają, dopingują, mobilizują, dzielą z nimi radości i smutki, stanowią oparcie, są pociechą, trwają przy nich mimo wszystko. Dla Marii taką ostoją była jej starsza siostra, Bronisława. Więź, jaka je łączyła, była niezwykle silna, głęboka, intymna, manifestowała się w życiu sióstr na wiele różnych sposobów. Co więcej - jedna drugiej stwarzała możliwości uczynienia z nauki swojego zawodu, wywierały wzajemny wpływ na swój rozwój - intelektualny i zawodowy; choć losy sióstr potoczyły się zgoła inaczej, Bronia również ukończyła Sorbonę, robiła karierę w podobnych warunkach, tyle że nie otrzymała Nagrody Nobla i nikt nie zajął się retrospektywnie jej biografią. Owszem, w biografiach Marii zwraca uwagę, jak wielką rolę odgrywała w jej życiu Bronia, choć być może nie jest to aspekt, nad którym jakoś szczególnie się pochylano. Niedopatrzenie to postanowiła naprawić francuska dziennikarka, historyczka i eseistka, absolwentka paryskiej Sorbony - Natacha Henry. W swojej książce opowiada o życiu obu sióstr, kładąc nacisk na to, jak wyglądały ich wzajemne relacje, jak dzieliły ze sobą wszystko: zawodowe ambicje, trudne życiowe doświadczenia, chwile doniosłe, radosne i dramatyczne. Ta książka to coś więcej niż publikacja ukazująca losy wielkiej uczonej przez pryzmat jej stosunków z siostrą - to książka, której zarówno Maria jak i Bronisława są równoprawnymi bohaterkami.

Natacha Henry snuje opowieść o losach sióstr Skłodowskich, początkowo koncentrując się na domu rodzinnym i wychowaniu w duchu pozytywistycznym oraz zgodnie z humanistycznymi zasadami wyznawanymi przez rodziców, a następnie profesorów Uniwersytetu Latającego, które były tak bliskie obu kobietom przez całe życie. Inteligentne, utalentowane, marzące o dalszej edukacji i zdobywaniu wiedzy dziewczęta zawarły między sobą umowę: starsza Bronia wyjedzie studiować medycynę na Sorbonie, podczas gdy Maria będzie pracować w kraju na jej utrzymanie. Po zakończeniu studiów to Bronia miałaby wspierać finansowo uczącą się siostrę. Taki właśnie był początek niezwykłej historii, która przyniosła jednej z sióstr tytuł doktora medycyny i sławę współzałożycielki najsłynniejszego i najnowocześniejszego sanatorium na ziemiach polskich, drugiej zaś – profesurę na Sorbonie oraz dwie Nagrody Nobla. Ich wspólnym, trwałym dziełem będzie powołanie do istnienia Instytutu Radowego w Warszawie.

Nie będę tu streszczać biografii obu sióstr, bo po pierwsze mija się to z celem, po drugie fakty te są ogólnodostępne i pewnie większości czytelników dobrze znane. Dość powiedzieć, że autorka intrygująco, ciekawie, przykładając dużą wagę do chronologii i z dbałością o szczegóły, snuje opowieść o życiu tych niezwykłych kobiet. Dwa wątki to biegną równolegle, to przeplatają się ze sobą, to znów oddalają od siebie, ale nigdy nie tracą ze sobą kontaktu – i to właśnie zwraca uwagę w książce Natachy Henry, nieoczekiwanie porusza – i wzrusza. Nieunikniona refleksja, jaka pojawia się w trakcie lektury, stawia pytanie o to, czy losy wielkiej uczonej potoczyłyby się tak samo, gdyby w jej życiu zabrakło obecności i nieustannego wsparcia – duchowego i materialnego – starszej siostry. Czy to możliwe, że Maria zostałaby guwernantką, gdyby po nieszczęśliwej historii miłosnej z Kazimierzem Żorawskim to właśnie Bronia nie wyciągnęła jej z depresji, nie przypomniała o dawnych planach, marzeniach i ambicjach, nie zmobilizowała do walki, do dążenia do celu? Czy gdyby nie to, Maria nigdy nie wyjechałaby do Paryża, nie podjęła studiów na Sorbonie, nie poznała Piotra Curie, nie odkryłaby radioaktywności i nie otrzymała dwukrotnie Nagrody Nobla? Przyznaję, to dość karkołomna i kontrowersyjna myśl, ale nie aż tak niedorzeczna, jak mogłoby wydawać. Rola Broni w życiu Marii jest nie do przecenienia; to ona pomagała jej dojść do siebie po przedwczesnej i tragicznej śmierci Piotra, stała za nią murem w czasie głośnego skandalu z Paulem Langevinem, choć nie było to dla niej łatwe, gdyż w tym czasie ona też była zdradzaną żoną. Z kolei gdyby nie pomoc Marii, Bronia pewnie nie zrobiłaby kariery jako jedna z pierwszych kobiet lekarzy i nie otworzyła, wraz z mężem, Kazimierzem Dłuskim, najlepszego na ziemiach polskich sanatorium. To wsparcie Marii pomogło Broni podnieść się po samobójczej śmierci córki Heleny, a później również męża. A gdyby nie zaangażowanie Broni, czy powstałby w ogóle i mógł podjąć działalność Instytut Radowy?

Bardzo prawdopodobne jest, że siostry Skłodowskie osiągnęłyby swoje cele i bez wzajemnego wsparcia, w końcu ani talentu, ani determinacji żadnej z nich nie brakowało, jednak to, jak wiele sobie nawzajem zawdzięczały, pozostaje faktem nie do przecenienia. Wierzyły w te same ideały, miały wspólne cele, nieustannie wspierały się w drodze do ich realizacji, mogły liczyć na siebie w każdej sytuacji. Współpraca na gruncie zawodowym, uczuciowa i emocjonalna bliskość, pełne zrozumienie i realne wsparcie – dziwnie, ale i wspaniale jest móc odkryć taki rys w biografii naszej wielkiej, posągowej uczonej. Niesamowite jest to, że Natacha Henry skupia się tylko i wyłącznie na faktach – choć sympatia autorki dla noblistki jest czytelna – nie doszukuje się czegoś, czego nie ma i nie koloryzuje – i właśnie najbardziej wzrusza to, że ślady głębokiej i mocnej więzi łączącej obie siostry są tak wyraźne, niezależnie czy mówimy o fragmentach korespondencji (Marii i Broni, ale także ich rodziny i przyjaciół), wspomnieniach czy biografiach. W każdym ze źródeł składających się na bogatą bibliografię zgromadzoną przez Henry zwraca uwagę to, jak wiele siostry łączyło.

Można się zastanawiać, jak potoczyłyby się losy Marii i Broni, gdyby każda z nich musiała zmagać się z życiem bez wsparcia tej drugiej, faktem jednak pozostaje to, na co zwraca uwagę francuska pisarka: jak ogromny wpływ wywarły nawzajem na swoje życie oraz jak wiele razem osiągnęły – czego namacalnym dowodem jest chociażby dzisiejsze warszawskie Centrum Onkologii.
Powstało wiele publikacji na temat życia naszej sławnej uczonej – biografii, zbiorów korespondencji czy wspomnień najbliższych. Swego czasu polecałam książkę „Maria Skłodowska-Curie i jej córki” autorstwa Shelley Emling, która pozwalała spojrzeć na sylwetkę i dokonania noblistki przez pryzmat jej relacji z córkami. Teraz chciałabym gorąco zachęcić Was do lektury książki ukazującej wyjątkową więź łączącą Marię ze starszą siostrą, do zapoznania się z publikacją, która, analizując każdy aspekt ich wspólnej historii, daje możliwość ujrzenia tej wybitnej kobiety – naukowca w zupełnie innym, niż przywykliśmy, świetle, jak również bliższego poznania jej równie niezwykłej siostry. Warto sięgnąć po książkę Natachy Henry, pozwolić przemówić dwóm niesamowitym kobietom, które przebojem i głównymi drzwiami weszły w wiek XX.

Ocena: 5/6

©zwiedzam wszechświat
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć