Malownicze. Nadzieje i marzenia
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.72 / 5.00
liczba ocen: 317
cena od: 15.59
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 15.59 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
Pozostałe księgarnie
-40% 15.59 zł
Opis:

Magda otrzymuje tajemniczy list z francuskiej kancelarii. Niebawem Malownicze zatrzęsie się od plotek o spadku. Wszyscy będą chcieli wiedzieć, czy z dnia na dzień Magda stanie się bajecznie bogata. Ona jednak ma inne kłopoty. Musi wreszcie odpowiedzieć sobie na najważniejsze pytania: czy chce dalej być z Michałem i jak ma wyglądać ich wspólne życie. Odpowiedź nie jest taka prosta. Sto pięćdziesiąt lat wcześniej, gdzieś w u podnóża Gór Świętokrzyskich, Sabina ryzykując życie angażuje się w spisek przeciwko zaborcom. Adam kocha ją do szaleństwa i za wszelką cenę uchronić przed niebezpieczeństwem. Przewrotny los jednak chce inaczej.

Co łączy tak odległą historię Sabiny z Magdą? Czy sekret z przeszłości pomoże jej odnaleźć swoje przeznaczenie i spełnić marzenia?

CYTATY:
Przestań się miotać i starać się nieść nieszczęścia całego świata na własnych barkach. graba się od tego nabawisz i niczego więcej.
W końcu miedzy innymi na tym polegała wiara: by nie podawać w wątpliwość tego, co niebadane.
Nieraz słowa mają moc ołowianych kul.
A pokrewnych dusz nigdy nie powinno się porzucać i zostawiać samym sobie.
Recenzje blogerów
Magdalena Kordel w pełnej krasie!
Ach, jak bardzo tęskniłam za Malowniczym i jej mieszkańcami! Po lekturze „Anioła do wynajęcia”, w którym miasteczko to ma swój mały epizod postanowiłam sięgnąć po ostatnią (jak dotychczas) powieść z cyklu „Malownicze” właśnie, czyli „Nadzieje i marzenia”.
Tak, pozostałe mam już za sobą, zresztą, przeczytałam wszystkie książki Pani Magdy Kordel i przeczytam kolejne.

Życie Madeline niemal już stabilne i ułożone, na skutek niedomówienia zachwieje się w posadach i postawi przyszłość jej i dzieci, dla których pragnie być matką, pod znakiem zapytania.
Kłamstwo, czy raczej zatajenie prawdy przez partnera Magdy – Michała skieruje ich związek ku rozpadowi. Czy mimo tego, iż ich wspólna przyszłość zawisła na włosku, kobiecie uda się utrzymać dzieci przy sobie? Czy Michał zawalczy o ich związek, a Madeline mu przebaczy?

,,Przebaczenie wynika ze zrozumienia albo przynajmniej pogodzenia się z tym, co się stało. Potrzeba na to czasu. To cały proces”.

Oj tak, wątek kłamstwa zdecydowanie pokazuje nam, iż wszelkie kombinacje i starania zatajenia prawdy na nic się zdadzą… Ta ma to do siebie, że zawsze wychodzi na jaw, i rani podwójnie, gdyż wzmocniona siłą „rażenia kłamstwa”. Nawet jeśli „kręcimy” w dobrej wierze.

W tym samym czasie Madeline otrzymuje tajemniczy list z Francji. Musi stawić się w Paryżu na spotkaniu z pełnomocnikiem swego zmarłego wujka. Podroż ta staje się dla niej terapią i oddechem od problemów piętrzących się w domu. Dzięki niej ma nadzieję na odpoczynek i nabranie dystansu do wszystkich kłopotów, w tym głównie krętactw narzeczonego.

Wyjazd ten przybiera jednak niespodziewany obrót, dzięki któremu czytelnik poznaje fascynujące dzieje dworku w Chybicach oraz jego mieszkańców.

Szczerze mówiąc, uważam, że ta część powieści jest jej najmocniejszą stroną. Losy opłakującej swe zmarłe dzieci Barbary, jej męża Janusza, dziada wędrownego Macieja oraz zielarki Sabiny – w okolicy zwanej czarownicą – nie pozwalały oderwać się od stronic książki. W części tej autorka przytacza nam również wiele ciekawych informacji związanych z pogańskimi obrzędami, zwyczajami kultywowanymi w XIX podczas święta zmarłych czy wigilii św. Jana. Przybliża nam również postacie dziadów wędrownych, którzy wg wierzeń cieszyli się szczególnymi łaskami u Boga.
Mamy też okazję przypomnieć sobie pare faktów historycznych z okresu, w którym rozgrywa się ta część powieści tj. połowa XIX wieku tj. fakty z powstania styczniowego, okupacja sowiecka czy też dość szczegółowo opisany pogrzeb generałowej Sowińskiej.

Jako, że historia zawsze wzbudzała we mnie ogromną ciekawość, fragmenty te czytałam z ogromnym zainteresowaniem.

Magdalena Kordel podarowała nam świetną powieść obyczajową z wątkiem historycznym. Osoby, nie sympatyzujące z powieściami historycznymi nie mają jednak się czego obawiać, nadal jest to powieść obyczajowa, w której dzieje te pozostają w tle. Głównym wątkiem są tu losy Madeline oraz jej przodków. Autorka pięknie pokazuje nam zarówno poprzez teraźniejszość i zmagania z rzeczywistością Magdy, jak i kierując swą opowieść ku przeszłości, jak ważna dla każdego człowieka jest rodzina i spokojne, sielskie życie.

,,Większość ludzi chce czegoś wielkiego, czeka, aż jakieś wydarzenie diametralnie odmieni ich życie, buntuje się przeciwko zwykłym dniom. A to one właśnie są piękne w tej swojej zwykłości”.

Mocną stroną powieści są również barwni, bardzo zabawni bohaterowie poboczni: Pani Leontyna, Kraśniakowa z mężem, Pan Miecio, proboszcz i wiele innych sprawiają, że czytelnik nie raz szeroko uśmiecha się pod nosem.

Książka ta jest czwartą z cyklu „Malownicze”. Można ją czytać osobno, jednak znajomość poprzednich trzech opowieści z pewnością da czytelnikowi pełniejszy i bogatszy obraz całej historii. Są to książki, które czyta się jednym tchem. Swą wyjątkowość zawdzięczają nie tylko świetnej fabule, ale i dostępnemu językowi, którym posługuje się autorka.

Jeśli jeszcze nie miałaś/eś okazji zapoznać się z cyklem „Malownicze”, a szukasz literatury, która wciągnie cię i zapewni wiele pełnych w emocje wieczorów, rozbawi, ale też wzruszy, sięgnij po powieści Magdaleny Kordel.

Ocena 5/6
©Miłość do czytania …
Mam wielki sentyment do serii książek pani Magdaleny Kordel o Malowniczem. Począwszy od drugiego tomu tak się składa, że wygrywam je na Lubimy Czytać. Niestety, nie mam pierwszego tomu, ale mam pozostałe. Czytam je sobie, bo mnie odprężają i wprawiają w dobry nastrój. Najnowszy tom pt. 'Nadzieje i marzenia' ukazał się w czerwcu 2016 roku w wydawnictwie Znak. Czekała ta książka na półce, bo miałam dużo innych książek do czytania. Ale może i dobrze się złożyło, bo to właśnie ostatnio potrzebowałam jakiegoś solidnego romansu książkowego. Tutaj jest romans, powieść dworkowa, dawka historii i Mały Książę, który mówi, iż jak się kogoś oswoi, to trzeba być odpowiedzialnym, a miłość jest czymś najważniejszym, nawet jeśli kocha się malutką różę...

Sięgnęłam po tę książkę tuż po solidnej dawce trudnej historii chrześcijan na Bliskim Wschodzie.Usiadłam, bo pomyślałam, że zacznę przed wieczorem i wsiąkłam! Książka jest po prostu ujmująca. Nie jest to literatura wybitna, ale nie wszystkie książki muszą być Franzem Kafką i Dostojewskim. W kategorii literatura obyczajowa typuję powieści pani Kordel na szacownym szczycie: bo są urocze, przełamują schematy i nic w nich nie drażni.
Tutaj, podobnie jak w poprzedniej części, autorka sięgnęła do historii. Tym razem w XIX wiek. Pół książki jest o współczesności, bo Magdę spotyka dylemat uczuciowy. Oczywiście zawinił facet, a koszty tego może ponieść cała jej patchworkowa rodzina. W międzyczasie Magda dostaje pismo od francuskiego adwokata i wyjeżdża do Francji w sprawie spadku. W połowie książki zaczyna się całkiem inna narracja. Jest XIX wiek, rok 1843. Młode małżeństwo Janusza i Basi dotyka tragedia: umiera im kolejne dziecko. W przygotowania do pogrzebu Teklusi przychodzi do nich dziad Maciej, który mówi im, że muszą wyprowadzić się z tego nowo wybudowanego dworku, bo to miejsce niesie śmierć. Posyła Basię do Sabiny, zielarki i mówi, że to jej pomoże. Zaczyna się historia polskiej rodziny szlacheckiej, której apogeum napięcia osiąga w opisie wydarzeń z powstania styczniowego...

'Nadzieje i marzenia' czytałam jednym tchem. Można by się zastanawiać nad zastosowanymi schematami fabularnymi, porównywać, oceniać... Ale prawdę mówiąc, książkę przeżywałam na poziomie emocji. To prześliczna historia, a właściwie dwie historie: współczesna i dziewiętnastowieczna. Pokazuje, że miłość i rodzina są w życiu najważniejsze, że przynoszą największe szczęście i dają największe cierpienie. Ale i tak warto o nie walczyć: o miłość i rodzinę.
Okazuje się, że jesteśmy sentymentalni, bo tęsknimy za tradycyjnie pisanymi listami, za miłością po grób, która jest silniejsza niż zło, jakie nas spotyka, że kochamy czytać romantyczne historie.
I tyle. Książka była niezwykle wzruszająca. Kibicowałam Magdzie i Michałowi, ale i niezwykłej parze kochanków z XIX wieku: dziadowi Maciejowi i zielarce Sabinie.

Daję książce 5 gwiazdek i nie przyjmuję żadnej krytyki mojej oceny. Bierzemy chusteczki i się wzruszamy.

Ocena: 5/6
©Literackie zamieszanie
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć