Dziewczyna z pociągu
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.84 / 5.00
liczba ocen: 353235
cena od: 18.55
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 18.55 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
18.55 zł
20.86 zł
21.73 zł
26.50 zł
Pozostałe księgarnie
20.66 zł
21.46 zł
22.00 zł
22.51 zł
22.53 zł
23.85 zł
24.00 zł
26.49 zł
26.50 zł
Opis:

Thriller z suspensem godnym Alfreda Hitchcocka. Co sześć sekund ktoś w Stanach Zjednoczonych kupuje tę książkę! Czasami idealny świat okazuje się złudzeniem, a prawdy i kłamstwa nie da się odróżnić... Najszybciej sprzedający się debiut dla dorosłych w historii brytyjskiego rynku. Wzbudził entuzjazm największych mistrzów gatunku. „Znakomity thriller. Nie mogłem się oderwać przez całą noc” – Stephen King„Pasjonująca, pełna napięcia i nieprzewidywalna. Po prostu nie mogłam jej odłożyć. Nie do przegapienia! – Tess Gerritsen„Co za postaci, co za sytuacja, co za książka! To Alfred Hitchcock nowego pokolenia” – Terry Hayes„Pomysłowa, pełna napięcia i porywająca! Nie mogłam się domyślić do samego końca” – Lisa Gardner„Rachel każdego ranka dojeżdża do pracy tym samym pociągiem. Wie, że pociąg zawsze zatrzymuje się przed tym samym semaforem, dokładnie naprzeciwko szeregu domów. Zaczyna się jej nawet wydawać, że zna ludzi, którzy mieszkają w jednym z nich. Uważa, że prowadzą doskonałe życie. Gdyby tylko mogła być tak szczęśliwa jak oni. I nagle widzi coś wstrząsającego. Widzi tylko przez chwilę, bo pociąg rusza, ale to wystarcza.Wszystko się zmienia. Rachel ma teraz okazję stać się częścią życia ludzi, których widywała jedynie z daleka. Teraz się przekonają, że jest kimś więcej niż tylko dziewczyną z pociągu” – fragment książki

CYTATY:
Świat cały nie zdoła nas pokonać, gubimy się jednak sami przez zbyt mocne pragnienie rzeczy, których już nie posiadamy - i przez zbyt uporczywe życie wspomnieniami.
Nie mógł zrozumieć, że można tęsknić za czymś, czego się nigdy nie miało, że można to opłakiwać.
Poczucie wstydu po takim wybryku jest proporcjonalne nie tylko do powagi sytuacji, ale też do liczby osób, które były jego świadkiem.
Mówię, że nie wiem, co ze sobą począć, że jestem zagubiona i za dużo czasu spędzam w swojej głowie.
Zaniki pamięci się zdarzają i nie polegają tylko na tym, że człowiek słabo pamięta, jak wrócił z klubu do domu albo z czego się śmiał, gawędząc w pubie. Prawdziwe zaniki pamięci są inne. Są jak czarna dziura, bezpowrotnie stracone godziny.
Nie ma nic bardziej bolesnego i destrukcyjnego niż podejrzliwość.
Ludzie, z którymi coś nas kiedyś łączyło, nie pozwalają nam odejść i żebyśmy nie wiem, jak bardzo próbowali, nie wyplączemy się z tego, nie uwolnimy.Może po pewnym czasie przestajemy po prostu próbować.
To normalne, że po rozstaniu z kimś, kto odegrał dużą rolę w twoim życiu, ciągle się go widzi.
Takie życie, życie, którym teraz żyję, jest trudniejsze latem, kiedy wszędzie jest tyle światła i tak mało dającej schronienie ciemności, kiedy wszyscy wychodzą z domu, kiedy są rażąco, wprost agresywnie szczęśliwi. To męczy i jeśli się do nich nie przyłączysz, czujesz się podle.
Nie wiem, czy to, co widzę i czuję, jest prawdziwe, czy są to moje wspomnienia, czy tylko wyobraźnia.
Można przeprosić i nawet jeśli nie pamięta się swojego występku,to wcale nie znaczy,że przeprosiny i kryjące się za nimi uczucia nie są szczere.
Bycie tą drugą ogromnie podnieca, nie ma sensu się tego wypierać. Jesteś tą, dla której on zdradza swoją żonę, chociaż ją kocha. Po prostu nie sposób ci się oprzeć.
Poczucie wstydu po takim wybryku jest proporcjonalne nie tylko do powagi sytuacji, ale też do liczby osób, które były jego świadkiem.
Nie ma większych męczarni, nic nie boli bardziej niż niewiedza.
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Czyta się lekko, szybko i w sumie z przyjemnością - po tych wszystkich głosach rozczarowania dookoła spodziewałam się, że będzie gorzej, ale ogólnie nie jest fatalnie, tylko sama intryga jet na tyle prosta, że zakończenia można się domyślić mniej więcej w połowie. Wykonanie i oprawa pomysłu są nienajgorsze, sprawne rzemiosło - zawodzi po prostu sam pomysł, bo brakuje mu polotu. "Dziewczyna z pociągu" to książka do pociągu, w sam raz na kilkugodzinna jazdę: wciąga na tyle, że zabija nudę, nie wymaga absolutnego skupienia.

  • Awatar

    Nie oglądałam filmu, ale jeżeli jest nawet w połowie tak dobry jak książka to warto.
    Trzy kobiety- do każdej ciężko jednocześnie mieć odrobinę sympatii, jak i całkowicie potępić. Trzy życia obcych sobie kobiet splatają się i uzupełniają w niepokojący sposób. Rachel budzi żal i odrazę, Anna niechęć a Megan złość. Ale kolejne rozdziały pozwalają wejść w "buty" bohaterek, zrozumienie dla ich postaw i działań... Wciągająca i magnetyczna książka- bardzo wymagająca dla czytelnika- kusi by osądzać, a by ja właściwie ocenić trzeba postawić się w trudnej roli postronnego obserwatora.

  • Awatar

    Rewelacja!

  • Awatar

    Książka dobra, ale do wielkiego "wow" dużo brakuje

  • Awatar

    Cóż może reklama... Ponieważ przeczytałam kilka niespecjalnie pochlebnych recenzji dość długo się opierałam. W końcu jednak ciekawość (ten King co spać nie mógł!?)zwyciężyła i zaczęłam "Dziewczynę z pociągu".
    Niestety - mało entuzjastyczne recenzje mówiły prawdę. Odrywanie się od książki przychodziło mi z łatwością (w przerwie przeczytałam dwie inne książki, w tym "Nowy Jork"), a wróciłam do niej chyba tylko dlatego, że znowu gdzieś rzuciła mi się w oczy nachalna reklama.

    No niestety, to książka nie dla mnie. Rachel wzbudza we mnie wstręt, Megan odrazę, Anna sama nie wiem co, ale żadnych ciepłych uczuć. Każda jest inna ale każda jest o lata świetlne od mojego trybu myślenia, funkcjonowania. Trzy wstrętne, głupawe dziewuchy. Ich świat też okropny. Nie było mi żal ofiary, nie wzbudza we mnie litości żałosna Rachel, a Anna wręcz najdłużej wydawała mi się najbardziej podejrzana.

    Co prawda rozwiązanie zagadki mnie zaskoczyło, ale i tak, nic a nic, nie pomaga to całości.

  • Awatar

    Zdecydowanie przereklamowana książka, z trudem dobrnęłam do końca.

  • Awatar

    książka niezła, ale zdecydowanie przereklamowana

  • Awatar

    Bez rewelacji. Jedyny wyróżnik to przyjęta forma narracji - niby pamiętnik przedstawiający te same sytuacja z perspektywy różnych osób.

  • Awatar

    Napisana dynamicznym językiem przez co czyta się szybko i przyjemnie.

  • Awatar

    Książka o której są sprzeczne opinie i różne zdania. Niektórzy twierdzą, że jest naprawdę dobra, a niektórzy, że dopiero pod koniec coś się zaczyna dziać, a tak to nudy.
    Ja przeczytałam i wiem, że drugi raz po nią nie siegnę, mimo, że czytało mi się szybko i była dosyć wciągająca.

  • Awatar

    Książka dobra, ale zdecydowanie przereklamowana... Pomysł ciekawy i oryginalny, ale niestety w sporej części zmarnowany. Gdzieś w połowie widziałam kto zbił, potem tylko się w tym utwierdzałam... A miała trzymać w napięciu do końca...

  • Awatar

    Książka z serii łatwych lekkich i przyjemnych. Na pewno nikt kto ją przeczyta nie będzie rozczarowany.

  • Awatar

    Książka jest znakomita. Nie podlega to żadnej dyskusji. Do wciągnięcia w jeden wieczór i kawałek nocy. Bardzo ciekawy pomysł i realizacja. Zaskakująca, emocjonująca, nieprzewidywalna. A przy tym trochę inna niż klasyczne thrillery. To wszystko jednak w wymiarze 4 gwiazdek. Na piątą czegoś zabrakło. Polecam jednak zdecydowanie.

  • Awatar

    Przez 90% książki bardzo wciągająca socjologiczno-detektywistyczna historia, o niezłej dynamice. Ostatnie 10% pisane już jak pod widowiskową ekranizację ma nieco inne, wolniejsze tempo. Książka niezła, momentami zaskakująca, ale w ogólnym rozrachunku za mało na 5 gwiazdek. Do przeczytania w jedną sobotę.

  • Awatar

    nie jest zla, ale przereklamowana

  • Awatar

    Szumne zapowiedzi, huraoptymistyczne opinie „Dziewczyny z pociągu”. Trzeba jak najszybciej przeczytać. Chwila zastanowienia - czyżby Paula Hawkins odnalazła receptę na thriller doskonały? Okazuje się, że jej książka jest jak pociąg. Tyle, że nie taki, który pędzi jak torpeda, na złamanie karku. To pociąg rodem z PKP, który toczy się od stacji do stacji, leniwie i ociężale, a miarowy stukot kół działa na jego pasażera niczym usypiacz. Jest nudno i niemrawo. To taki pociąg, o którym szybko będziemy chcieli zapomnieć, bo przecież obiecywano, że zawiezie nas na wspaniałe wakacje, a on jechał i jechał… a kiedy dowiózł nas wreszcie na stację końcową, stwierdziliśmy, że zostaliśmy przywiezieni kolejny raz w to samo miejsce. Cóż może być ekscytującego w ciągłym i takim monotonnym stukocie kół, oraz kolejnym pobycie (chyba setny raz) nad tym samym jeziorem? Chyba raczej nic?

    Przychodzi mi do głowy jeszcze jedno porównanie: wybieramy się do kina na ekscytujący i bardzo wyczekiwany film. Zasiadamy na swoim miejscu i niecierpliwie oczekujemy na rozpoczęcie projekcji. Pojawia się obraz, 3 … 2… 1 start i… rozpoczynaj się obrady sejmu.

    Ocena 3/6

Inne proponowane
Warto zerknąć