Gniew
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.86 / 5.00
liczba ocen: 8407
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 19.08 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
-39% 21.60 zł
24.90 zł
28.79 zł
29.51 zł
30.59 zł
Pozostałe księgarnie
-41% 19.08 zł
26.99 zł
30.59 zł
31.04 zł
31.99 zł
32.39 zł
32.39 zł
35.99 zł
35.99 zł
35.99 zł
Opis:

Jedna z najgłośniejszych premier jesieni 2014 r. Jeszcze mocniejszy niż „Uwikłanie” i bardziej mroczny niż „Ziarno prawdy” – długo oczekiwany finał kryminalnej trylogii z prokuratorem Teodorem Szackim! Po „Uwikłaniu” i „Ziarnie prawdy” czas na „Gniew” – długo oczekiwany, ostatni kryminał z prokuratorem Teodorem Szackim. Tym razem w ponurej jesiennej scenerii Olsztyna.25 listopada 2013 r. prokurator Teodor Szacki zostaje wezwany do zrujnowanego bunkra koło poniemieckiego szpitala miejskiego. W czasie robót drogowych odnaleziono tam stary szkielet. Szacki bezrefleksyjnie „odfajkowuje Niemca”, jak się tutaj nazywa wojenne szczątki, i każe przekazać je uczelni medycznej, gdzie wiecznie brakuje eksponatów do celów dydaktycznych. Nie przypuszcza, że to, co wydawało się końcem rutynowej procedury, jest początkiem najtrudniejszej sprawy w jego prokuratorskiej karierze. Sprawy, która pozbawi go prawniczego dystansu, zmusi do wyborów ostatecznych i okaże się ostatnim dochodzeniem prokuratora Teodora Szackiego.„Gniew” to kryminał, w którym tłem do zagadki kryminalnej jest ważny problem społeczny i wnikliwy (a dzięki ironicznemu stylowi Miłoszewskiego tyleż wnikliwy, co zgryźliwy) portret Polski, ukazany przez pryzmat kolejnego miasta w naszym kraju. W tym wypadku czerwonego od pruskiej cegły Olsztyna. Trzymając się zasad gatunku, autor zmienia reguły gry z czytelnikiem i sprawia, że zamiast zastanawiać się, kto zabił, próbujemy zgadnąć, kto i dlaczego został zabity.Już w styczniu na ekrany kin wejdzie film na podstawie bestsellerowego „Ziarna prawdy” – w reżyserii Borysa Lankosza, z Robertem Więckiewiczem w roli prokuratora Szackiego.

CYTATY:
Uczciwość i sprawiedliwość to dwie różne rzeczy. Nie oczekujemy od szeryfa szczerości i przyznawania się do błędów. Oczekujemy bezpieczeństwa. Niezłomności w tym, żeby zapewnić porządek, żeby zło zostało ukarane, a dobro nagrodzone, żeby świat stawał się lepszy.
Strach sprawia, że wszystko wygląda inaczej.
Rodzina to prawa, ale rodzina to też obowiązki.
Niezwykłą siłę i pewność daje bycie po właściwej stronie.
Polska jest brzydka. Oczywiście nie cała, żadne miejsce nie jest całkowicie brzydkie. Ale jak wyciągnąć średnią, to Polska jest brzydsza niż jakikolwiek kraj w Europie.
... miłość to mądra przyjaźń dwóch ludzi, a nie jakieś mistyczne połączenie dusz.
Chcecie zapobiegać przemocy? Nie czyńcie zła.
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Lepszy od Nesbo, prawie taki dobry jak Kod Leonarda. Pierwszy polski kryminał który tak mnie trzymał w napięciu.

  • Awatar

    Świetny kryminał. Zakończenie cyklu, a szkoda. Warto.

  • Awatar

    Trzecia część przygód prokuratora Szackiego - nie potrafię powiedzieć, czy najlepsza, czyta się ją równie dobrze jak poprzednie, więcej humoru, głównie czarnego, ironii, lekkości w pisaniu o brutalnych zbrodniach.

    Tym, co dla mnie jest największą zaletą książek pana Miłoszewskiego jest to, że wątek kryminalny, choć oczywiście ciekawy, nie przytłacza, nie jest nawet wiodącym tematem. Równie interesująca jest płaszczyzna obyczajowa i przegląd myśli głównego bohatera, jego spojrzenie na świat i jakże trafne spostrzeżenia odnośnie otaczającej rzeczywistości.

    Jak w każdej części nieco zamglone jest dla mnie rozwiązanie zagadki, jakiś chaos się tam wkrada, 350 stron dochodzenia do prawdy, by na koniec na 2 stroniczkach szybciutko dobrnąć do celu.

    I jakoś nie wierzę, że to ostatnia część i pożegnanie z Teodorem Szackim, nie po takim zakończeniu.

  • Awatar

    Nieczęsto zdarza mi się tak wysoko oceniać przeczytane książki. Dawno też nie towarzyszyło mi podczas czytania takie napięcie. I to nie tanie, efekciarskie. "Gniew" jest rzeczywiście bardzo, bardzo dobry. Z czystym sumieniem polecam, zwłaszcza tym, którzy czytali pierwsze części trylogii o prokuratorze Szackim.

  • Awatar

    Świetna książka. Z irytującym finałem, no ale rozumiem, że autor chciał sobie zostawić "furtkę" na przyszłość. Lubię takie cyniczno - sarkastyczne postacie jak Szacki, a Miłoszewski świetnie bawi się konwencją.

  • Awatar

    Niezły kryminał z wydumanym zakończeniem

  • Awatar

    Jak zwykle świetne. Misterna intryga, ciekawe postaci. Ważny problem. Do tego bardzo sugestywne opisy i żywy język. Szkoda, że Szacki znika, ale czekam niecierpliwie na kolejne super książki autora.

  • Awatar

    Kiedy skończyłem lekturę „Gniewu” miałem ogromną ochotę najpierw nakrzyczeć na Zygmunta Miłoszewskiego i tak strasznie mu naubliżać. No bo jakim prawem postanowił pozbawić mnie, jego fana, możliwości poznawania kolejnych przygód prokuratora Teodora Szackiego? Pomyślałem też, że nie bardzo rozumiem dlaczego, ktoś ukręca łeb kurze znoszącej złote jaja? Kiedy lekko ochłonąłem przypomniałem sobie moje narzekania na starego Edwarda Popielskiego, którego w kolejnych częściach przygód wymyślanych przez Marka Krajewskiego, wyobrażałem sobie jako zniedołężniałego staruszka, który podpierając się balkonikiem, ugania się za złoczyńcami po ulicach Wrocławia. Stwierdziłem wtedy, że Zygmunt Miłoszewski chciał może uniknąć tego balkonika i pozwolił godnie odejść na zasłużony odpoczynek siwemu Teo? Nie wiem co spowodowało, ze autor podjął taką decyzję i w końcu postanowiłem ją uszanować. Choć cały czas, tak bardzo po cichu liczę, że to może tylko taki żart Miłoszewskiego, albo taki chwyt marketingowy. Już sam nie wiem, ale wiem, że będę tęsknił.

    Przypominam sobie też, że po przeczytaniu „Bezcennego” pisałem manifest do Zygmunta Miłoszewskiego, w którym prosiłem go, aby dał nam, spragnionym czytelnikom, kolejne przygody Szackiego, i nie zajmował się pisaniem powieści z gatunku mocno galopującej sensacji. Od tamtej pory minęło trochę czasu, autor spełnił moje (pewnie nie tylko moje) oczekiwanie i dał swoim fanom tak bardzo wyczekiwany „Gniew”. Stwierdziłem wtedy, że takie powieści nie czekają w kolejce i rzuciłem się na nią, gotowy pożreć ją jednym kłapnięciem. W prawdzie za jednym podejściem się nie udało, lektura zajęła mi dwa dni. Dni, które były bardzo emocjonujące.

    Z takimi książkami jest tak, że człowiek nie wiem w jaki sposób je czytać. Chciałoby się aby wystarczały na jak najdłuższy czas, z drugiej jednak strony, emocje nie pozwalają na powolne delektowanie się lekturą, a chęć poznania i rozwikłania zagadki kryminalnej powoduje, że fabuły ubywa w zastraszającym tempie. Sama osoba bohatera doprowadza do tego, że czytelnik ma chęć przyjść do niego w godzinach urzędowania, porozmawiać, albo najlepiej złożyć jakieś zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, bo wtedy rozmowa będzie trwała dłużej. Albo może wpaść na chwilę do niego, do domu i wprosić się na święta… Ehhh, zagalopowałem się. Teodor Szacki jest typem bohatera, którego się uwielbia i gdyby istniały plakaty z jego podobiznami, to z chęcią wieszałoby się je na ścianach swoich pokoi. To bohater pokroju komisarza Kurta Wallandera, chyba wcale nie przesadzam w tym stwierdzeniu.

    Kiedy się tak bardzo czeka na daną książkę ona rośnie w oczach czytelnika i zanim się zacznie jej lekturę, urasta do rangi bestselleru. W przypadku „Gniewu” jest tak, że nawet po przeczytaniu ta ranga pozostaje, bo bez dwóch zdań kryminał ten stanie się bestsellerem, nawet bez pomocy Empiku, w którym bestsellerem staje się to, co ma się stać. Zygmunt Miłoszewski w tym przypadku zastosował tajemną recepturę, która sprawie, że powieść ta stanie na pierwszym stopniu podium. Doskonała akcja, świetnie skonstruowana intryga, błyskotliwy humor, zostały wkomponowane w krótkie rozdziały, które napisane są lekko przyswajalnym językiem. Normalnie samo się czyta.
    „Gniew” jest ważną książką w dorobku Zygmunta Miłoszewskiego, nie tylko z tego powodu, że Szacki żegna się w niej z czytelnikami. Porusza ona bardzo ważny w dzisiejszych czasach temat przemocy w rodzinie i równie ważny problem totalnej znieczulicy polskiego społeczeństwa. To jakby apel autora do ludzi, aby w porę się obudzili i zaczęli zwracać uwagę na coś więcej niżeli na swoje grube od żarcia z McDonalda tyłki.

    „Gniew” jest też najbardziej mrocznym i brutalnym tomem opowieści o Szackim. Przyznaję, że autor pofolgował swojej fantazji, co miało oczywiście wpływ na doskonały odbiór powieści. Miłoszewski starał się stworzyć odpowiedni klimat, taki jak w powieściach o Wallanderze, i w dość dobry sposób udała mu się ta sztuka.
    Cóż teraz mogę dalej napisać? Chyba jeszcze raz, że będę tęsknił i cały czas miał cichą nadzieję, że to otwarte zakończenie powieści, przerodzi się w kolejny pomysł, w którym Szacki będzie znowu grał pierwsze skrzypce.

    Ocena: 5,5/6

Inne proponowane
Warto zerknąć