Więcej czerwieni
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.67 / 5.00
liczba ocen: 2022
cena od: 23.04
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 23.04 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
23.04 zł
23.62 zł
23.90 zł
28.79 zł
28.80 zł
Pozostałe księgarnie
28.80 zł
23.04 zł
23.07 zł
23.62 zł
23.90 zł
25.92 zł
25.92 zł
26.00 zł
26.78 zł
28.79 zł
28.99 zł
Opis:

W Lipowie lato w pełni. Na polach rozpoczynają się żniwa, a w sadach dojrzewają jabłka. Młodszy aspirant Daniel Podgórski czuje, że znalazł się w najlepszym momencie swojego życia. Tymczasem w okolicach sennego zazwyczaj Lipowa zostają zabite dwie młode kobiety. Sprawca okaleczył brutalnie ich ciała. Policja kryminalna z Brodnicy podejrzewa, że oba zabójstwa mogą być dziełem seryjnego mordercy. Podgórski dołącza do ekipy śledczej prowadzonej przez kontrowersyjną komisarz Klementynę Kopp. Policja stara się znaleźć punkty wspólne pomiędzy obiema ofiarami i stworzyć profil zabójcy. Brak postępów w śledztwie zbiega się z kłopotami w życiu prywatnym policjanta. Czy Podgórski odkryje, jaki jest prawdziwy cel mordercy? Czy uda się w porę zapobiec śmierci kolejnej kobiety?

Katarzyna Puzyńska (ur. 1985) – z wykształcenia psycholog, z zawodu nauczyciel akademicki na wydziale psychologii, z powołania pisarz. W wolnych chwilach biega, spaceruje ze swoimi trzema psami i jeździ konno. Uwielbia Szwecję i Hiszpanię. Debiutowała doskonale przyjętą książką „Motylek”, która rozpoczyna sagę o policjantach z niewielkiej wsi Lipowo. Seria o Lipowie to nie tylko trzymające w napięciu klasyczne kryminały psychologiczne, ale także powieści z rozbudowanym wątkiem społecznym i obyczajowym, które porównywane są do książek Agathy Christie i szwedzkiej królowej gatunku, Camilli Läckberg. 

CYTATY:
Nigdy nie wiemy wszystkiego o drugim człowieku...
Ostatnie, czego potrzebowała, to przywiązać się do kogoś. Z tego nigdy nic dobrego nie wychodziło.
Nigdy nie wiemy wszystkiego o drugim człowieku...
Recenzje blogerów
Lato. Lipowo. Wszystko mogłoby wydawać się piękne. Jednak w przeciągu kilku dni znajdują dwie martwe kobiety, które łączy zbyt wiele, by natrafić na dobry trop. Śledztwo ma wpływ na życie pewnego młodszego aspiranta Daniela Podgórskiego, który jak dotąd spędzał leniwe wieczory i poranki ze swoją dziewczyną. Jednak gdy dołącza do grupy śledczej na czele z Klementyną Kopp, wszystko się zmienia, a sprawa zaczyna wymykać się spod kontroli. Czy znajdą mordercę kobiet? Czy będzie więcej ofiar? Kto będzie winny? Czy prywatne sprawy policjanta ułożą się szczęśliwie?

Jak wiecie, zawsze staram się zacząć od okładki. I tak robię praktycznie za każdym razem. I wiecie co? Gdy nie miałam dostępu do książek autorki - bo moja biblioteka ich jeszcze nią zakupiła, byłam jak na głodzie. Widziałam w Internecie recenzje książek Pani Puzyńskiej, które wręcz hipnotyzowały okładkami. Idealne dla takiego gatunku, nic im więcej nie potrzeba. Mogą naprowadzać nas na to, co nas czeka w powieści, ale nie zawsze tak jest. Jak wiecie moją ulubioną pisarką kryminalnych powieści jest Mari Jungstedt. Teraz wiem, że Puzyńska trafi do polskich pisarek kryminałów, które zacznę uwielbiać.
Co do wydania przez Wydawnictwo Prószyński i Spółka tym razem nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Czytało się dobrze, dzięki dobrej czcionce i odstępami między wierszami, marginesami, a i strony nie były zbyt cienkie. Dodatkowo żadnych błędów w druku, ani literówek. Idealnie.

Chciałabym zaznaczyć, że jest to pierwsza książka autorki, z jaką mam do czynienia. Pierwsza powieść i muszę przyznać, że jestem totalnie zaskoczona. Nie dostrzegłam w jej piórze cienia wątpliwości, wręcz przeciwnie. Pewność siebie, którą szło wyczytać była z góry skazana na sukces - na nic innego. I to mi się podoba. Autorka nie szczędziła nam opisów denatek i nie tylko, ale i wprowadzała w kozi róg nie jeden raz. Gdybym chciała i miała też możliwość, na pewno przeczytałabym ją szybciej niż w trzy dni. Ale ja ją smakowałam. Dzieliłam sobie poszczególne etapy śledztwa, a w czasie przerw między czytaniem, zastanawiałam się, kto jest mordercą i wiecie co? Osoba, na którą wpadłam nieco za połową książki, była trafna. Coś czułam, że tu śmierdzi, bo nikt inny nie pasował, chociaż bohaterowie sporo mieszali nam w głowach. Tak samo jak funkcjonariusze, którzy zamiast powiedzieć wprost o co chodzi, ucinali rozmowę. Styl pisarki jest bardzo interesujący, ponieważ wciąga już po pierwszych kilku zdaniach. Nie każdy z pisarzy ma zdolność przyciągania do siebie czytelników w tak krótkim czasie. I cóż, powiem to, bo co mam zrobić. Pokochałam tę książkę wraz z pisarką i chcę... więcej.

Jedyne, na co mogłam się skarżyć na początku lektury to to, że było sporo bohaterów. Bałam się, że się pogubię i wszystko zapisałam w telefonie, po zdaniu, czy dwóch, na każdą z postaci. Bałam się, że wszystko później będzie jednym chaosem - tak jak w Miłości i kłamstwach Cecelii Ahern, o której niedawno mieliście okazję poczytać. Jednak tylko na początku było ich na raz tak dużo, później wszystko się stonowało i było to zapoznanie z głównymi postaciami. Zastanawiam się teraz od kogo by tu zacząć? Musze jeszcze wspomnieć, że wszyscy są wykreowani wyśmienicie. Nie zdradzają się, mają charakter i jakby swoje drugie osobowości. Bardzo mi się to spodobało, ta cała kreacja i zabawa postaciami jak marionetkami.
Daniel Podgórski jak już wiecie młodszy aspirant. Mężczyzna, który nie jest zbyt pewny siebie, ale ma wszystko to, czego pragnął. Wraz ze śledztwem jego życie prywatne ulega zmianom. Lubiłam dość tego policjanta, jednak moje serducho oddało się komuś innemu, a mianowicie...
Klementynie Kopp. Odkąd usłyszałam imię Klementyna, a było to bardzo dawno, na pewno kilka lat, to chciałam też tak mieć. Jednak nie mogłam, no cóż. Ale wiem, że jeśli kiedyś będę mieć córeczkę, chyba tak ją nazwę. Ale do rzeczy. Jest to policjantka, która zna się na rzeczy. Ma staż, ma to doświadczenie, ale i życiowy bagaż, nie pozwalający jej całkowicie myśleć o pracy. Swoim zachowaniem powodowała czasem uśmiech na mojej twarzy. W grubych, ciężkich buciorach prezentowała się dość dziwacznie, jednak nie zwracała na to uwagi. Podobało mi się to, że nie przejmowała się tym, co o niej myślą, mówią. Po prostu żyła. I ja uwielbiam najbardziej z całej tej powieści i coś czuję, że tak jak Knutas z kryminałów Jungstedt, ona będzie moją faworytką.
Mogłabym jeszcze Wam opowiedzieć po kilka słów o Kózce, Śmieszce, Kamilu, Marcinie, Oldze, Bernadetcie, Milenie, Lidce, Eryku, Weronice czy Feliksie. Ale jak widzicie, sporo czasu by mi to zajęło. Przejdźmy do kolejnego punktu...

Jakim jest na przykład akcja. Akcja, która ciągle biegnie przed siebie, pokazuje nam coraz to obrzydliwsze widoki denatek. Drążenie, jak, gdzie, kiedy, przez kogo i co - nie jest chyba najprzyjemniejszym z opisów, prawda? Nie ma tutaj czasu na nudę i tak zwane zbijanie bąków. Ty siedzisz, leżysz cokolwiek - tak zainteresowany książką, że momentami zapominasz jak się oddycha. Biegniesz za bohaterami, podświadomie chcesz sam rozwiązać tą trudną, niecodzienną zagadkę. Jestem po części zaskoczona, bo całkowicie takiego obrotu spraw się nie spodziewałam, ALE! Takie podobne rozwiązania chodziły mi po głowie i niektóre wręcz zgodziły się z moimi przypuszczeniami, więc byłby ze mnie dobry detektyw, chyba. Akcja to kolejny punkt zaczepienia, który mogę Wam wymienić zaraz po kreacji bohaterów i stylu autorki - dzięki którym możecie po nią sięgnąć, bo nie pożałujecie. Jeszcze jak dotąd chyba nie spotkałam się z negatywną recenzją jej książek, więc chyba coś w tym jest.

Warto wspomnieć, że tutaj nie widzimy wszystkiego z punktu widzenia jednej osoby. Każda praktycznie dodaje coś od siebie i może już tutaj naprowadza nas na trop? Prawdziwy lub fałszywy... Byłam też zaintrygowana, jak w Prologu dostałam myśli zabójcy. Tyle, że to były całkiem inne zabójstwa. Dopiero po bardzo długim czasie wszystko zaczęło mi się układać w całość. Jak widać pisarka chwali się swoim pisarstwem, pokazuje, na co ją stać. I bardzo dobrze, tak ma być.
Książka podzielona na cztery części, oraz na rozdziały. Nie za długie, nie za krótkie, takie w sam raz, chociaż momentami musiałam robić przerwy w trakcie rozdziału, bo coś wymagało ode mnie większej uwagi niż książka. I tak jakoś wyszło, że przez tą fascynację morderstwami, nie zaznaczyłam żadnego fragmentu, którym mogłabym się z Wami podzielić tutaj, w formie cytatów. A przydałyby się, bo widzę, że ta recenzja nieco trochę wyszła mi obszerna, a jeszcze troszkę do końca mi zostało. Ale dobrze, poszukam dla Was ich. :) Chcę jeszcze wspomnieć, że każdy rozdział jest DOKŁADNIE opisany: miejsce, dzień tygodnia, data, oraz przybliżona pora dnia. To tez stanowi bardzo ważny aspekt całej powieści. Dodatkowo na samym początku są umieszczone fragmenty recenzji blogerek, które dodają nam chęci na lekturę, bo dotyczą pierwszej części, Motylka. A to tylko przedsmak tego, co czeka nas w Więcej czerwieni...
O czym jest ta książka? O zbrodni, która ma podłoże psychiczne. Które spowodowane jest czymś, czym później morderca się kieruje. Nawiązania są, podpowiedzi również, jednak nie wszystko da się wyłapać. Pisarka ewidentnie nami manipuluje tak jak i postaciami, a my przepadamy, niestety. Ale to nie tylko dobry kryminał, czy thriller. Tutaj również zachodzi wątek obyczajowy, ale jest go bardzo mało, w porównaniu z całym gatunkiem powieści, więc jeśli spodziewacie się po tej książce romansu niczym z harlequina to lepiej po nią nie sięgajcie, bo nie dostarczy Wam tego, czego byście oczekiwali.

Reasumując, zdecydowanie polecam zarówno autorkę jak i jej powieść. Starałam się przedstawić Wam wszystko to, co mi się podobało i to, co mi na początku przeszkadzało (zbyt wielu bohaterów), ale jak widać wszystko poszło w dobra stronę i nie było chaosu. Wręcz przeciwnie, wszystko było idealnie dopracowane, wyważone, co sprawiło, że czytałam powieść z największą przyjemnością i szczerze jestem w pełni zadowolona. Dawno nie czytałam TAKIEGO dobrego kryminału. Tym bardziej, że jest to pierwsze podejście do autorki, a mój zachwyt praktycznie nie ma granic. Wielkie brawa, Pani Katarzyno. Ogromnie mi się podobała, a Was zachęcam do sięgnięcia po tę powieść. Jest warta Waszej uwagi, zdecydowanie!

Ocena: 6/6
©Tylko magia słowa
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Gwiazdkę niżej od Motylka bo denerwowało mnie nieustające używanie pełnych imion i nazwisk poprzedzonych dodatkowo funkcjami lub zawodami postaci (aż sprawdziłam czy w Motylku też tak było - nie było). Zwłaszcza dziwaczne w odniesieniu do kajakarza, który kajakarzem nie jest tylko obsługą wypożyczalni kajaków.
    Ale poza tym ŚWIETNA! Nie podejrzewałam mordercy do samego końca a plącze się po książce cały czas! Krwawo i strasznie w Lipowie i Żabich Dołach jest. I dobrze. A wątek Daniela i Weroniki prowadzony nienachalnie i ciekawie. Tak trochę jak w Fjällbacka. Czekam na kolejne tomy.

Inne proponowane
Warto zerknąć