Czarne skrzydła
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.22 / 5.00
liczba ocen: 59834
cena od: 25.30
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 25.30 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
25.30 zł
26.16 zł
26.48 zł
31.89 zł
31.90 zł
Pozostałe księgarnie
31.90 zł
25.50 zł
26.16 zł
26.48 zł
27.12 zł
27.12 zł
28.71 zł
28.71 zł
29.00 zł
29.67 zł
31.90 zł
31.90 zł
Opis:

 Dwie kobiety, dwie walki o wolność, jedna niezwykła przyjaźń… Powieść autorki światowego hitu „Sekretne życie pszczół”. Numer 1 na liście bestsellerów „New York Timesa”.

Sarah Grimké jest córką sędziego sądu najwyższego Karoliny Południowej, plantatora zaliczanego do elity Charlestone. Nie potrafi się jednak podporządkować obowiązującym w jej świecie konwenansom. Marzy o tym, żeby studiować i zostać pierwszą kobietą prawnikiem. Na swoje jedenaste urodziny dostaje niecodzienny prezent – wyciągniętą z czworaków i obwiązaną lawendowymi wstążkami czarnoskórą Hetty, zwaną Szelmą. To kolejny „obyczaj”, którego Sarah nie potrafi zaakceptować, bo drugiego nie można przecież „posiadać”… To dopiero początek jej problemów.
Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami i życiem pierwszych abolicjonistek, sióstr Grimké, powieść, która prowadzi nas do korzeni stanów południowych Ameryki. Niezwykła pochwała siły przyjaźni i siostrzanej miłości ponad podziałami. Świadectwo walki o wolność i prawo do głosu. Od czasów „Przeminęło z wiatrem” nie było takiej opowieści!

„Bogata narracja, wyraziści bohaterowie i rzadka dziś historyczna perspektywa to idealny materiał na wspaniały, poruszający film”.

Oprah Winrfey, właścicielka praw do ekranizacji książki

 

„Świetna powieść. Główne bohaterki, pomimo dzielącej je społecznej i obyczajowej przepaści, potwierdzają, że to dzięki odważnym kobietom świat się zmienia”.

Małgorzata Kożuchowska

Recenzje blogerów
Woman is the nigger of the world - słowa piosenki Johna Lennona porównującej społeczny status kobiety i czarnoskórego mieszkańca Ameryki nieprzypadkowo nasunęły mi się po lekturze najnowszej powieści autorki osławionego Sekretnego życia pszczół. Sue Kidd Monk, snując opowieść o siostrach Grimke - pierwszych w historii działaczkach na rzecz abolicji i pionierkach feminizmu - uświadamia smutną zasadność i prawdziwość stwierdzenia artysty. Dzieje Sary i Angeliny pokazują bowiem, że zarówno los kobiety, jak i niewolnika na amerykańskim Południu był - paradoksalnie - równie upokarzający, smutny i beznadziejny, próby jego zmiany najczęściej z góry skazane na niepowodzenie, a społeczna presja, by utrzymać status quo - zatrważająco silna i niewzruszona.

Sara Grimke, córka wpływowego charlestońskiego sędziego i zamożnego plantatora, w dniu swoich jedenastych urodzin dostaje w prezencie niewolnicę - widok młodziutkiej, przewiązanej wstążką Szelmy, budzi we wrażliwej dziewczynce głęboki sprzeciw, podobnie jak perspektywa posiadania na własność drugiego człowieka. Buntując się przeciwko woli rodziny, nękana wyrzutami sumienia i poczuciem winy, Sara składa matce Szelmy pewną obietnicę, która znacząco wpłynie na dalsze losy ich obu. Jednocześnie inteligentna i głodna wiedzy dziewczynka snuje ambitne plany na przyszłość - chce zostać prawniczką, podobnie jak jej ojciec i brat, realizować się i spełniać działając na rzecz poprawy losu niewolników. Rzecz jasna pomysł Sary nie znajduje zrozumienia u rodziny, a bolesne zderzenie marzeń z rzeczywistością to dopiera pierwsza z przeciwności, jakie bohaterka będzie musiała pokonać, by stać się w pełni sobą.

Na niemal pięciuset stronach Czarnych skrzydeł Sue Kidd Monk opowiedziała historię o wiele bardziej bogatą i wielowymiarową, niż mogłoby się zdawać na pierwszy rzut oka. Z całą pewnością nie należy jej traktować jako beletryzowanej biografii sióstr Grimke, a raczej jako opowieść inspirowaną ich życiem i mocno opartą na faktach historycznych - i jako taka dająca szerokie pole do popisu dla wyobraźni i inwencji autorki, z czego ta skwapliwie skorzystała. Stworzyła porywającą opowieść oddającą ducha epoki i realia XIX-wiecznego Południa wraz ze wszystkimi jego społecznymi problemami, bolączkami, kontrastami, z jego specyficzną mentalnością i obyczajowością, a jednak zarazem historię zaskakująco uniwersalną, manifestującą głęboką i fundamentalną ludzką potrzebę dążenia do samorealizacji, życia zgodnego z własnym sumieniem i przekonaniami, poszukiwania własnej drogi życiowej, przeciwstawienia się złu, niesprawiedliwości, ludzkiej krzywdzie i cierpieniu.

Sue Kidd Monk zdecydowała się na dwutorową narrację, dzięki czemu czytelnik ma szanse obserwować rozgrywające się wydarzenia z perspektywy dwóch bohaterek, których życie połączyły niewidzialne, ale trwałe więzy. Opowieść Sary i Szelmy ukazują dwa odmienne światy - białych właścicieli i niewolników - gdzie dopuszczalne interakcje między nimi były obwarowane i regulowane niezwykle restrykcyjnym systemem praw i zasad egzekwowanych z bezwzględną surowością. Z jednej strony mamy przedstawicieli białej elity, dla których posiadanie na własność drugiego człowieka jest rzeczą naturalną, słuszną i zgodną z prawem, z drugiej - biernych i z rezygnacją poddających się swemu losowi niewolników rzadko buntujących się przeciw losowi na wszelkie możliwe sposoby, nawet w obliczu nieuchronnej kary, traktowanych jako mienie ruchome swych właścicieli i próbujących zachować resztki godności, ludzkiej dumy, własnego dziedzictwa i tożsamości za wszelką cenę - doskonałym i jakże wymownym przykładem są kapy powieściowe Charlotty, tkane przez całe życie, będące czymś w rodzaju pamiętnika, opowiadające historię całego życia. Monk ukazuje naznaczone głębokimi i szokującymi kontrastami realia życia obu warstw społecznych nie tylko za sprawą sugestywnych i plastycznych opisów ich codzienności, ale dzięki wyjątkowej złożoności charakterologicznej bohaterów. Intrygująco zostały przedstawione zwłaszcza dwuznaczne relacje między Sarą a Szelmą - mimowolną właścicielką a niewolnicą, która doskonale zdaje sobie sprawę z przekonań Sary i wykorzystuje jej "słabość" bez skrupułów. Łącząca je specyficzna przyjaźń naznaczona jest poczuciem winy i wyrzutami sumienia Sary oraz potrzebą poczucia bezpieczeństwa i duchową, moralną przewagą Szelmy.

Drugim głównym motywem powieści jest działalność i silna emocjonalna więź łącząca Sarę z siostrą, a także sytuacja społeczna ówczesnej kobiety, nie tylko w południowych stanach Ameryki. Autorce niezwykle wiarygodnie udało się nakreślić charaktery bohaterek oraz sposób, w jaki ewoluowały ich poglądy i przekonania, co je ukształtowało i miało wpływ na ich osobowość. Ciekawie została nakreślona złożona relacja między Sarą a Angeliną, która znalazła odzwierciedlenie w ich wspólnej działalności: Sarze, która w dzieciństwie zainspirowała młodszą siostrę i zdecydowana była pójść wybraną przez siebie drogą, zabrakło determinacji i siły woli, by zrealizować cel - wojownicza, uparta i bezkompromisowa Nina wspierała ją i nieustannie motywowała do działania. Razem stanowiły siłę nie do pokonania, z którą należało się liczyć - i tak też było. Niestety, cena za łamanie konwenansów i społecznego ładu była dotkliwa i wysoka; w świecie, który odmawiał kobiecie prawa do edukacji, jaką prawo gwarantowało mężczyźnie, który ograniczał jej aktywność do rodziny i domu, który zabraniał posiadania własnego majątku i odbierał możliwość decydowania o swoim losie - w tym świecie i tych konkretnych realiach decyzja sióstr Grimke o porzuceniu rodziny, tradycyjnych wartości, religii, przeciwstawieniu się obowiązującemu prawu i nakazom społecznym świadczy o ich niezwykłej determinacji, samozaparciu, odwadze, sile i harcie ducha. Potrzeba walki o własne przekonania, swoje miejsce w świecie, swoje marzenia, poczucie sensu i celu w życiu, choć okupione ogromnymi wyrzeczeniami, ostatecznie okazały się tego warte. Siostry Grimke okazały się bardziej skuteczne, ale i radykalne od ówczesnych działaczy - i działaczek, zdecydowanie wyprzedziły swoją epokę. Jako abolicjonistki dążące nie tylko do zniesienia niewolnictwa, ale i do równości rasowej oraz działające na rzecz równouprawnienia kobiet, zbierały ciosy zarówno od przeciwników, jak i bardziej umiarkowanych i nie tak liberalnych zwolenników. Sue Kidd Monk z pasją opisuje ich niełatwe koleje losu, trudności i problemy, jakie napotykały na swojej drodze, sukcesy i rozczarowania, jakich życie im nie szczędziło uświadamiając, że tak naprawdę jedyne ograniczenia istnieją w umyśle człowieka i tylko on jest w stanie je pokonać.

Czarne skrzydła to poruszająca, zachwycająca bogactwem treści powieść, pozornie tylko koncentrująca się na realiach obyczajowych XIX-wiecznej Ameryki. Tak naprawdę historia sióstr Grimke to hymn o potrzebie wolności - w dosłownym znaczeniu tego słowa (o czym traktują losy Szelmy i pozostałych czarnoskórych bohaterów książki), ale i metaforycznym, duchowym pozbyciu się niewidzialnych pęt nałożonych przez prawo, tradycję, religię, społeczeństwo. To przepełniona humanizmem opowieść o kobietach, które gotowe były zerwać ze wszystkim, narazić się na grad krytyki i realne niebezpieczeństwo, byle tylko móc podążać własną drogą, realizować swoje marzenia, ukształtować swój los, stać się w pełni sobą. Nie sposób nie podziwiać Sary i Angeliny, które swoją działalnością przetarły szlaki zarówno dla bojowników o prawa czarnych, jak i kobiet - i to w czasach, kiedy idee abolicjonistyczne, a zwłaszcza feministyczne, były - delikatnie mówiąc - niepopularne, powszechnie potępiane i wywoływały histeryczne reakcje strażników statusu quo. Gorąco polecam tę piękną, mądrą i wyjątkową lekturę, która nie tylko Was głęboko poruszy, ale i zaskoczy głębią przesłania.

Ocena: 5/6


©zwiedzam wszechświat
Zaintrygował mnie temat Czarnych skrzydeł Sue Monk Kidd. Lubię książki z „problemem”, w który można się wgryźć i który powoduje, że jeszcze długo po zamknięciu okładki myślę nad tym, co właśnie przeczytałam. „Czarne skrzydła” to historia Sary Grimké, córki sędziego sądu najwyższego Karoliny Południowej oraz jej niewolnicy – Hetty „Szelmy”. Mamy XIX wiek i wyzysk czarnoskórych mieszkańców Ameryki jest na porządku dziennym. Również na plantacji Grimké’ów mieszka kilkunastu niewolników. Gdy Sara na swe jedenaste urodziny dostaje w prezencie obwiązaną fioletową wstążką Hettę, nie chce przyjąć prezentu. Mimo że jest dzieckiem, czuje w głębi duszy, że człowieka nie można dać, ponieważ nie jest on przedmiotem. Apodyktyczna matka nie chce jednak słuchać córki i w końcu dziewczynka zgadza się na posiadanie małej niewolnicy. Jednak ich relacje szeroko wykraczają poza ówcześnie panujące przekonania – w czasach, kiedy „czarny” to gorszy typ człowieka, a nawet człowiek niepełny, pół małpa, która ma służyć, być cicho i spełniać wszystkie zachcianki – Sara zbliża się do Szelmy, zaprzyjaźnia się z nią, widzi w niej człowieka dokładnie takiego samego jak ona.
Jest jednak jedynie małą dziewczynką, żyjącą w takich, a nie innych czasach i nie ma hartu ducha na tyle dużego, by głośno sprzeciwić się trzymaniu niewolników. Robi jednak co może, zwłaszcza, że mauma Szelmy, Charlotte, wymusiła na niej prośbę, by zrobiła ona wszystko co tylko jest w stanie, by wyzwolić pewnego dnia jej córkę. Sara uczy Szelmę czytać, co jest surowo zabronione i niesie za sobą poważne konsekwencje. W końcu czytający Murzyn to zagrożenie! Jeszcze przeczyta coś takiego, że zmądrzeje i będzie mógł się bronić!

Narracja prowadzona jest z perspektywy Sary, jak i Szelmy, co jest moim zdaniem świetnym rozwiązaniem, ponieważ możemy każdą sytuację zestawić z perspektywy obu dziewczynek, a później – kobiet. Akcja powieści toczy się bowiem przez wiele lat, a życia Sary i Szelmy nawet, gdy ta pierwsza wyjedzie, wciąż są silnie związane. Panna Grimké nieustannie zastanawia się jak pomóc niewolnikom, a Szelma i jej mauma to dwie silne kobiety, które marzą o tym, by żyć wolno.

Musisz zrozumieć, którym końcem igły chcesz być. Tym przywiązanym do nici czy tym, który przebija tkaninę.

W Ameryce się kotłuje, swój zalążek w tych latach mają bowiem ruchy abolicjonistyczne, dążące do całkowitego zniesienia niewolnictwa i związanego z nim handlu czarnoskórą ludnością afrykańską. Przodują w tym kwakrzy, do których przystępuje Sara, wywołując tym wielki skandal. Myśl o buncie dojrzewała w kobiecie długie lata i w końcu panna Grimké głośno powiedziała „nie”. Spora w tym chyba zasługa jej młodszej siostry, Niny, zarazem chrześnicy Sary, która miała tak samo radykalne poglądy, lecz zdecydowanie cechowała ją większa odwaga i bezkompromisowość, które powodowały, że dziewczyna zawsze głośno mówiła to, co myśli, bez względu na konsekwencje.

Pora, by stanąć w obronie czyichś praw, nadchodzi wtedy, gdy ktoś ich komuś odmawia!

Wyklęte, siejące zgorszenie, wyrzucone poza nawias społeczeństwa, siostry Grimké walczyły o prawa czarnoskórych, a później – o prawa kobiet. Co więcej, ich postacie są prawdziwe, a cała historia jest oparta na faktach. Oczywiście wiele fragmentów jest wymyślonych, na przykład te dotyczące Szelmy (choć Sara rzeczywiście dostała niewolnicę o takim imieniu), lecz mnóstwo z nich ma swoje odwzorowanie w źródłach historycznych. Tym bardziej podziwiam zatem pracę autorki, która pozbierała te strzępki informacji i utworzyła z nich barwną opowieść ukazującą tak ważne czasy w historii Ameryki.

Czarne skrzydła to jedna z tych książek, od których ciężko mi się było oderwać: myślałam o niej, będąc w pracy i myślałam o niej zasypiając. A gdy przewróciłam ostatnią kartę, chwilę jeszcze siedziałam zapatrzona w przestrzeń i ściskałam mocno okładkę…

Ocena: 6/6
©tanayah czyta
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Książka inspirowana życiem Sarah Grimké, jednej z pierwszych abolicjonistek.
    W powieści przeplecione są historie dwóch jakże różnych osób walczących o wolność i o samą siebie - Sary oraz Szelmy – niewolnicy żyjącej w jej rodzinnym domu.
    Książka wciągająca, ale mnie osobiście nie porwała.

Inne proponowane
Warto zerknąć