Pochłaniacz
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.44 / 5.00
liczba ocen: 5423
cena od: 21.99
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 21.99 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
21.99 zł
23.99 zł
25.19 zł
26.23 zł
29.10 zł
Pozostałe księgarnie
31.99 zł
24.63 zł
25.59 zł
26.55 zł
26.77 zł
28.79 zł
28.79 zł
29.00 zł
30.39 zł
31.99 zł
Opis:

Na miejscu zbrodni pozostał tylko zapach... Pierwszy tom serii o śledztwach gdańskiej profilerki. Powieść, którą Katarzyna Bonda umacnia swoją pozycję pośród najlepszych polskich pisarzy kryminalnych.

Zima 1993 roku. Tego samego dnia, w niejasnych okolicznościach, ginie nastoletnie rodzeństwo. Oba zgony policja kwalifikuje jako tragiczne, niezależne od siebie wypadki.
Wielkanoc 2013 roku. Po siedmiu latach pracy w Instytucie Psychologii Śledczej w Huddersfield na Wybrzeże powraca Sasza Załuska. Do profilerki zgłasza się Paweł „Buli” Bławicki, właściciel klubu muzycznego w Sopocie. Podejrzewa, że jego wspólnik – były piosenkarz i autor przeboju „Dziewczyna z północy” – chce go zabić. Załuska ma mu dostarczyć na to dowody.
Profilerka niechętnie angażuje się w sprawę. Kiedy jednak dochodzi do strzelaniny, zmuszona jest podjąć wyzwanie. Szybko okazuje się, że zabójstwo w klubie łączy się ze zdarzeniami z 1993 roku, a zamordowany wiedział, kto jest winien śmierci rodzeństwa. Jednym z kluczy do rozwiązania zagadki może okazać się piosenka sprzed lat.

CYTATY:
Nie ma ludzi złych, są tylko ci, którzy dokonali złych wyborów lub nie dokonali ich wcale...
Kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą.
Wiedza to rzecz cenniejsza niż góra złota, ważne tylko, by umieć ją dozować.
Nie trzeba szukać mózgu w dupie, skoro jest w głowie (…).
Człowiek jest w stanie przyzwyczaić się do wszystkiego, ale jeśli ma choć odrobinę ambicji, zawsze będzie knuć, jak poprawić swoją sytuację.
Zła nie szukaj, samo cię znajdzie (…)
Człowiek bez korzeni nigdzie nie znajdzie spokoju.
Czym jest kłamstwo? Prawdą w masce.
Są w życiu momenty, które zmieniają jego bieg na zawsze. Po nich nic już nie będzie takie samo. Bóg czuwa nad nami, daje nam duży kredyt zaufania, prowadzi. Ale to my podejmujemy decyzje. Jest wszechwiedzący, wszechmocny, może, ale nie chce nas do niczego zmuszać. Nie powie: wybierz tak, bo to dla ciebie lepsze. Tylko wskazuje: oto dobro, a to zło. Wybieraj. Czasem jednak zło ukrywa się pod postacią piękna. I dajemy się uwieść. Nie ma ludzi złych, są tylko ci, którzy dokonali złych wyborów lub nie dokonali ich wcale. I potem pragniemy, by to był tylko sen, chwilowa ułuda, ale nie da się niczego cofnąć. Wtedy człowiek do śmierci dążył, by naprawić błąd, podjąć inną decyzję, cofnąć czas.
Kobiety są bardzo wyrozumiałe. Potrafią wybaczyć mężczyźnie nawet rzeczy, których nie zrobił.
Wielkie szczęście zawsze słono kosztuje. Tylko kłopoty są za darmo.
Nie ganiaj za ludźmi, nie muszą cię lubić. Ci, którzy pasują do ciebie, znajdą cię i zostaną.
Życie jest jak oddech. Mamy ograniczoną pulę uderzeń serca. Niepotrzebnie marnujemy je na wahanie, strach czy złość. Zawsze będą tacy, którzy chcą nas ciągnąć, kusić, przekonywać, że wiedzą, co dla nas lepsze. A trzeba po prostu iść naprzód, znaleźć dla siebie powietrze. Takie, którym chcemy oddychać.
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Podobnie jak przedmówca: Spodziewałem się wiele po tej książce. Niestety - lekko mnie rozczarowała. Początek, samo rozwinięcie historii było niesamowite. Naprawdę wbiło mnie w fotel. Niestety, później jest coraz słabiej i słabiej... by zakończyć się tak, że właściwie już nie do końca pamiętam "kto jest mordercą".. Z lekkim niepokojem podchodzę obecnie do kolejnej części, do Okularnika. Mam nadzieję, że będzie lepiej.

  • Awatar

    Wielkie oczekiwania odnośnie mojego pierwszego kontaktu z królową polskiego kryminału nie zostały spełnione. Sposob narracji , fabuła, akcja wszystko poprawnie, ale nie ma tego czegoś co wyrózniłoby tę książkę spośród setek innych przeczytanych kryminałów.

  • Awatar

    Bondę się dobrze czyta, bo wykonuje pracę domową z researchu. To kolejna książka ze zbudowanym światem. Dwie linie czasu wciągają i jest wiele szczegółów budujących tło psychologiczne oraz kontekst postaci. Polecam.

  • Awatar

    Naprawdę bardzo dobra książka! Ciekawa akcja, autorka potrafi utrzymać czytelnika przy książce - ciężko się oderwać. Historia ciekawa bardzo dobrze i realistycznie opisana, bardzo fajne zwroty akcji i zagmatwanie sytuacji. Bardzo polecam!

  • Awatar

    Dawno nie było mi tak trudno odrywać się od czytania. Dawno nie ciągnęło mnie tak, żeby dowiedzieć się o co chodzi w tej historii. Poplątana i zagmatwana, dobrze uargumentowana, realna i ciekawa. Z zaskakującym rozwiązaniem. Mimo trudnych zagadnień i metod kryminalistycznych nie nudzi. Dla mnie bomba! 

    PS. Chociaż problemy osobiste Saszy nieco mnie męczyły...

  • Awatar

    Świetna! z każdą książką Katarzyny Bondy jest coraz lepiej. Proponuję zarezerwować sobie sporo czasu, bo trudno się oderwać. Dobry, trzymający w napięciu kryminał!

  • Awatar

    ZNAKOMICIE!
    „Pochłaniacz” jest powieścią znakomitą właśnie dlatego, że jego autorka dopracowała kompleksowo całą swoją wizję literacką. Postacie, o ciekawej strukturze psychologicznej i emocjonalnej, żyją przecież w udanie oddanej rzeczywistości naszego kraju, która odbija się w samej intrydze kryminalnej. Każdy element recenzowanej książki nie istnieje sam dla siebie, ale współgra i współtworzy całość. W tym miejscu nie mogę nie wspomnieć o warsztacie pisarskim autorki „Polskich morderczyń”. Wszystko, co stworzyła w swojej najnowszej powieści w czytelniczym odbiorze istnieje realnie, namacalnie, w każdym najdrobniejszym szczególe nosi prawdziwy ciężar rzeczywistości. Każda scena, opis i każdy dialog. Źródło warsztatowego mistrzostwa pisarki ukrywa się z jednej strony w jej doświadczeniu pisarskim: dziennikarskim i reporterskim, którego mistrzostwo osiągnęła w „Polskich morderczyniach”, ale także doświadczeniu pisarskim, wypracowywanym poprzednimi powieściami. A z drugiej strony pisarka wypracowała sztukę przygotowania materiału powieściowego, opartego na dopracowaniu każdego elementu w oparciu o merytoryczną wiedzę i praktyczne umiejętności. No i oczywiście o osobiście przeprowadzany research, na czele z bytnością w każdym miejscu fizycznym, do którego przenosi autorka akcję powieści i sprawdzaniu (poprzez konsultacje) scen zwłaszcza o charakterze kryminalnym pod kątem jej prawdziwego przebiegu. W "Pochłaniaczu" najlepszym przykładem i wyjątkowym we współczesnym polskim kryminalne jest kwestia tytułowego pochłaniacza, który stanowi kryminalistyczną formę zabezpieczenia i utrwalenia zapachu. W tym przypadku zapachu sprawcy. Ale autorce nie chodzi o efektowny chwyt literacki, lecz głęboko przemyślany pomysł, który ma realną twarz współczesnej techniki kryminalistycznej. Ślad osmologiczny, przez wielu często uważany wyłącznie jako słaba poszlaka, nawet nierzadko przez samych policjantów, w tej powieści urasta do rangi konkretnego i mocnego dowodu, ale także do pewnego symbolu. To jednak odczytać i zrozumieć mogą wyłącznie czytelnicy recenzowanej książki.
    „Pochłaniacz” Katarzyny Bondy to wyjątkowa rzecz na drodze literackiej kariery autorki. To książka znakomicie napisana i stanowiąca niecodzienną propozycję przygody czytelniczej i intelektualnej. „Pochłaniacz” to wreszcie - mam wrażenie - kamień milowy polskiej powieści kryminalnej. I tak myślę, że po tetralogii Katarzyny Bondy każdy debiutujący lub chcący osiągnąć podium literackie autor kryminału będzie musiał przed drukiem zasiąść w „ławce” szkoły życia, doświadczenia i wiedzy.
    www.kryminalnapila.blogspot.com

  • Awatar

    Jeśli czytanie przeszkadza ci w robocie to rzuć robotę!!
    Taka myśl towarzyszyła mi podczas lektury najnowszej powieści Katarzyny Bondy, zatytułowanej „ Pochłaniacz”. Stwierdziłem jednak, że pracować trzeba, choćby po to, aby było za co książki kupować. Ku mojej rozpaczy nikt nie wymyślił jeszcze zawodu „czytacz”. Tak więc cierpiałem, bo w robocie czytać nie mogłem, a po za książką, przez te kilka dni, o niczym innym nie mogłem myśleć.
    Kiedy na początku 2013r kończyłem czytać „Florystykę”, stwierdziłem, że Katarzyna Bonda powieścią tą zawiesiła tak wysoko literacko-warsztatową poprzeczkę, że ciężko będzie jej samej i komukolwiek ją przeskoczyć. Nie zdawałem sobie jednak sprawy, że autorka, pisząc kolejny kryminał, przejdzie gładko ze skoku wzwyż do konkurencji zwanej skokiem o tyczce. Tworząc i dając czytelnikom „Pochłaniacz”, zostawiła innych autorów kryminałów daleko w tyle. Ja w tej chwili nie obawiam się powiedzieć, że reszta naszych rodzimych „kryminalistów”, może Pani Bondzie po ryzy papieru biegać, które posłużą jej do pisania kolejnej części tetralogii.
    W swoim życiu przeczytałem już wiele kryminałów i często spotykałem się w nich z nieporadnością, z jaką autor próbował identyfikować się ze środowiskiem, które kreował w swojej książce. W przypadku „Pochłaniacza” środowisko policyjne zostało przedstawione w tak doskonały sposób, jakby Pani Bonda przepracowała w tej formacji pół swojego życia. Zachowanie policjantów, ich odzywki i cała szara rzeczywistość gliniarza są na tyle wiarygodne, że pozwalają czytelnikowi na całkowite identyfikowanie się z bohaterami powieści i sytuacjami, w których oni się znajdują. Jest to widoczne szczególnie dla czytelników, którzy byli związani z tą formacją mundurową i potrafią sami wiele na ten temat powiedzieć. To samo tyczyć się może świata przestępczego. Choć nigdy po drugiej stronie barykady nie byłem, jestem pewien, że odwzorowanie zachowania polskiej gangsterski z lat dziewięćdziesiątych oraz „biznesmenów” z czasów współczesnych wyszło autorce wyśmienicie. Jestem przekonany, że wiele osób z tak zwanego półświatka może w tej powieści rozpoznać samego siebie. Przemawia to oczywiście za tym, że autorka do zrealizowania tej ksiązki przygotowała się solennie i wykonała ogrom wspaniałej roboty. Gdyby nie było szkoda mi poświęcić książek, które Pani Katarzyna Bonda obiecała jeszcze podarować swym czytelnikom, zaproponowałbym jej zmianę zawodu i podjęcie pracy w Policji. Wielu pozazdrościłoby jej analitycznego i logicznego myślenia, które z powodzeniem można by wykorzystać przy prowadzeniu trudnych spraw. Dzięki niej zrozumiałem, że kobiety jednak w policji są potrzebne. Nie muszą oczywiście zastępować mężczyzn, jest bowiem wiele zadań, przy których kobiece umiejętności sprawdzą się dużo lepiej.
    Stworzenie powieści wielowątkowej, jawiącej się nie tylko jako kryminał, przyszło autorce dość gładko i udało się rewelacyjnie. Jeśli liczyć, że od wydania „Florystyki” do ukazania się „Pochłaniacza” minęło zaledwie około piętnastu miesięcy, to wyczyn ten należy nazwać jedynie mistrzostwem świata. Można by obawiać się, że w powieści tak dużej objętościowo, czytelnik spotka się z dłużyznami, momentami które nazywamy przegadanymi, lub co gorsza, jakimiś dziwnymi wynurzeniami autora. Niczego takiego w tej książce nie znalazłem. Dla mnie ta powieść stała się ważna i gdyby stało się tak, że czytałbym ją w wersji papierowej, to pewnie po zakończeniu lektury przytuliłbym ją do siebie. Przycisnąłbym do piersi książkę, bo nie mógłbym uczynić tego z osobą samej profilerki Saszy, która stała się dla mnie bardzo bliska i mocno się z nią zidentyfikowałem. Myślę, że każdy czytelnik znajdzie w tej książce, pośród tylu wspaniałych bohaterów, tego, którego pokocha i będzie o nim rozmyślał. Takiego, który będzie skłaniał do refleksji także nad samą fabułą i wnioskami, które czytelnik z niej wyciągnie. Zapewniam, że takowych nie zabraknie.
    Nie pozostaje zatem nic innego jak przeczytać, a potem stać i długo tę powieść oklaskiwać i podpisać się nawet dwoma rękami pod tym, co powiedział Zygmunt Miłoszewski - Katarzyna Bonda została Królową Polskiego Kryminału.
    Ocena: 6/6

Inne proponowane
Warto zerknąć