Zanim się pojawiłeś
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.32 / 5.00
liczba ocen: 131849
Ilość stron (szacowana): 384
cena od: 19.53
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 19.53 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
21.97 zł
22.88 zł
25.20 zł
27.90 zł
Pozostałe księgarnie
-22% 19.53 zł
-21% 20.93 zł
21.76 zł
22.85 zł
23.16 zł
23.36 zł
25.50 zł
27.90 zł
27.90 zł
Opis:

„Tę książkę przyjaciółki powinny przekazywać sobie nawzajem. Lou i Will to niezwykła para, która trafi do serc czytelników tak jak Emma i Dex z „Jednego dnia”. Powieść, której warto poświęcić popołudnie na kanapie z garścią chusteczek.”

"Independent on Sunday"

„Triumf. Taka dawka emocji, że przyda się pudełko chusteczek.”

"Elle"

„Magiczne i rozdzierające. Niezbędny wodoodporny tusz do rzęs.”

"Marie Claire"

Autorka „Ostatniego listu od kochanka” o sile miłości dwojga ludzi wyrzuconych poza nawias życia.

Dwudziestosześcioletnia Lou spotyka na swej drodze Willa. Ona właśnie straciła pracę i rozstała się ze swoim chłopakiem, a on po wypadku samochodowym nie ma chęci do życia i chce je sobie odebrać. Will nie wie jeszcze, że Lou wtargnie w jego życie niczym kolorowy ptak.

Czy wielka miłość, nawet bolesna, naprawdę może przezwyciężyć frustrację, zniechęcenie i natarczywe myśli o samobójstwie? Doskonale rozegrana psychologicznie, sugestywna powieść o sile uczuć i magicznym wpływie człowieka na człowieka.

Jojo Moyes jest pisarką i dziennikarką. Zanim zajęła się wyłącznie pisaniem, przez dziesięć lat pracowała w " The Independent". Wszystkie jej wcześniejsze powieści: „The Ship of Brides”, „Zakazany owoc” oraz „Ostatni list od kochanka” zyskały pochlebne recenzje. Mieszka w Essex z mężem i trójką dzieci.

CYTATY:
Nie krytykuj czegoś, zanim nie spróbujesz.
Człowiek zawsze czuje się dziwnie, kiedy musi wyjść ze swojej norki.
Człowiek ma tylko jedno życie. I właściwie ma obowiązek wykorzystać je najlepiej, jak się da.
...świadomość ,że wciąż masz przed sobą możliwości , to luksus.
Mówi się, że człowiek docenia ogród dopiero w pewnym wieku i myślę, że jest w tym trochę prawdy. Ma to chyba związek z wielkim cyklem życia. Niepowstrzymany optymizm młodych roślin po ponurej zimie ma w sobie coś z cudu, można z radością przyglądać się dokonującej się co roku przemianie i temu, jak natura ukazuje różne części ogrodu z ich najlepszej strony.
Człowiek ma tylko jedno życie. I właściwie ma obowiązek wykorzystać je najlepiej, jak się da.
Nie krytykuj czegoś, zanim nie spróbujesz.
Recenzje blogerów
Nawet jeśli to nie to samo, co niekwestionowany kanon literatury, to jednak zdarzają się nawet w XXI wieku: historie, które gdzieś nam się obiły o uszy, po które kiedyś sięgnęliśmy, w których się zatraciliśmy i których nie zapomnimy już nigdy. Jedną z nich jest "Zanim się pojawiłeś". Szufladkowanie powieści Jojo Moyes jako rozrywkowego romansidła do połknięcia w jeden wieczór spali na panewce. Owszem, połknie się. Ale przełknąć to co innego…

Konfrontacja sfer społecznych, charakterów i filozofii życiowych to w powieściach z wątkiem romantycznym nic nowego. 26-letnia Lou traci pracę i życie, w którym dawno się umościła; 37-letni Will jest tetraplegikiem, który przed dwoma laty stracił dużo więcej niż chęć do życia. Standard? Skąd. Lukratywna oferta pracy szybko otwiera Louisie oczy na to, o czym żyjąc w malutkim rodzinnym miasteczku nawet nie myślała. Im więcej zakamarków własnego charakteru odkrywa, z tym większą pasją poświęca się swojemu… podopiecznemu? Pracodawcy? No właśnie… Wzajemny dystans i nasycone sarkazmem dyskusje mimowolnie splatają losy tych dwojga, którzy nawet nie powinni się spotkać. Ona zdaje się walczyć z wiatrakami, on niewzruszenie obstawać przy swoim. Aż do momentu, kiedy czytelnik przystanie i porówna stan aktualny z początkowym. Moyes tworzy mistrzowsko i więź między bohaterami, i czytelnika z powieścią. Gdzieś miedzy słowami przemyca nadzieję, dodaje wiary, mami marzeniami. Końca oczekuje się niespokojnie, niepewnym do ostatniej sceny, którą zapewne przeczyta się wielokrotnie, sprawdzają, czy aby na pewno…?

"Zanim się pojawiłeś" to historia piękna, prawdziwa i wyzywająca co najmniej moralnie; książka, której nie chce się odłożyć. To droga ku oczywistościom, robiącym nieodparte wrażenie na obserwatorach, wzbudzającym podziw i niedowierzanie. Czyta się poruszonym, a wspomina z rozrzewnieniem, jakby przytrafiłoby się to nam samym. W gronie współczesnych powieściopisarek Jojo Moyes zdecydowanie należy się wyższa półka - za to, co nieświadomie wzbudziła, i to nie oceniając, ale dając głos wszystkim uwikłanym; za wstrzymywane oddechy i sprint po stornach, żeby dowiedzieć się, kto swoje wywalczył, a kto kochał irracjonalnie. Nawet jeśli od lektury miną dni, historia Lou i Willa gdzieś w nas utkwi. Mnie zachwyciła, mimo wszystko, a może właśnie dlatego...

Ocena: 6/6
©paratexterka
Gdy trafiam na książkę, w której poruszany jest wątek niepełnosprawności, od razu staję się jeszcze bardziej wymagającym czytelnikiem. Sama mam problemy zdrowotne, więc poprzeczkę stawiam autorom bardzo wysoko. Wymagam rzetelności w opisie choroby i przede wszystkim przeżyć bohaterów. Sięgając po hit ostatnich tygodni Zanim się pojawiłeś Jojo Moyes, nastawiłam się bojowo. Temat niepełnosprawności szybko zszedł na dalszy plan. Bo ta książka nie jest o tym. Owszem, to ważny, ale nie najważniejszy wątek. Zanim się pojawiłeś to wzruszająca i poruszająca, zmuszająca do refleksji nad życiem opowieść o przyjaźni, miłości i walce - o życie, o zmiany i wreszcie o samego siebie.

Wil Traynor ma wszystko - pochodzi z zamożnego rodu, robi karierę, podróżuje, otacza się pięknymi kobietami. Do czasu. Potrącony przez motocykl, zostaje sparaliżowany, a diagnoza nie pozostawia wątpliwości - resztę życia spędzi na wózku inwalidzkim. Wraca do rodzinnej miejscowości i zamieszkuje w przybudówce w pobliżu rezydencji matki i ojca. Staje się zgorzkniały, niesympatyczny - po prostu wredny. Izoluje się od ludzi. Czuje się zdradzony i nie potrafi odnaleźć sensu egzystencji.
Z główną postacią kobiecą jest zupełnie odwrotnie. Lou Clark to zwyczajna dwudziestosiedmiolatka. Nie ukończyła studiów i wciąż mieszka z rodzicami, siostrą i jej synkiem oraz dziadkiem. Lubi kolorowe, nieco dziecinne stroje. Spotyka się z Patrickiem, który, wydaje się, większym uczuciem niż ją darzy bieganie . Lou pracuje w kawiarence w pobliżu zamku - jedynej atrakcji turystycznej niewielkiej miejscowości. Mimo małej wyrazistości dziewczyna od pierwszych stron zaskarbiła moją sympatię - uprzejma, szczera i, co bardzo cenię, obdarzona poczuciem humoru jest po prostu sobą. Pewnego dnia zostaje zwolniona. Ze względu na domową sytuację finansową nie może sobie pozwolić na bezrobocie. W pośredniaku dostaje ofertę nie do odrzucenia. Zostaje... damą do towarzystwa. Psychicznego, nie fizycznego - ma spędzać z Wilem Traynorem kilka godzin dziennie. Pierwsze dni w nowej pracy nie podnoszą Clark na duchu. Wręcz przeciwnie - uważa Wila za gbura i marzy o innym zatrudnieniu. Dzięki wsparciu siostry oraz pielęgniarza Traynora zaprzyjaźnia się ze swoim podopiecznym i z jego pomocą, małymi krokami, zmienia swoje nudne dotąd życie.

Zanim się pojawiłeś to nie romans, a dobra powieść obyczajowa. Wątek miłosny jest ważny, ale niedominujący. Autorka wprowadza go bardzo subtelnie, naturalnie. Pisarka zwraca uwagę czytelnika na więzy rodzinne i prawdziwą przyjaźń. W moim odczuciu bardziej eksponuje właśnie przyjaźń i potęgę, jaką niesie ze sobą relacja Lou i Wila. Na pierwszy plan wysuwa się transformacja Clark i jej walka. O samą siebie i podopiecznego. Jojo Moyes świetnie kreuje bohaterów, szczególnie Lou. Łatwo się z nią utożsamić. Mimo swojej zwyczajności to niezwykła postać, której kibicuje się od początku do końca. Postać Wila natomiast przybliża czytelnikowi temat niepełnosprawności. Jest zależny od innych, cierpi psychicznie i fizycznie. Czuje, że pozbawiono go godności. Pragnie zakończyć swoje życie.

Zanim się pojawiłeś nie da się odłożyć na półkę i sięgnąć po kolejną pozycję. Ta książka naprawdę zmusza do refleksji. W Clark znalazłam wiele własnych cech. Także strach. Przed porażką, przed zmianą, przed niewiadomą. O takich powieściach się nie zapomina. Z niecierpliwością czekam, aż ekranizacja pojawi się na DVD. Płyta na pewno znajdzie się w mojej biblioteczce.

Ocena: 5/6
©Recenzje Dropsa Książkowego
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    POWIEŚĆ,KTÓRA TRAFIA DO SERC
    Utwór Jojo Moyes"Zanim się pojawiłeś". Jest bestsellerową powieścią,która została wydana w serii Leniwa niedziela.Na polskim rynku wydawniczym książka jest nowością,a mimo to podbiła już serca wielu czytelników czemu wcale się nie dziwię, gdyż fabuła,styl pisania i cały klimat książki wciągają od pierwszej strony tak bardzo,że trudno się od niej oderwać.
    W życiu często zdarza się tak,że nagle nasz stały i dobrze znany rytm życia zostaje zaburzony i nie wiemy co będzie dale. Los wywraca wszystko do góry nogami.Tak też dzieje się w przypadku głównych bohaterów książki.
    Młoda dziewczyna Lou Clark z dnia na dzień traci pracę w Kawiarni Bułka z masłem.Wie,że jej wkład w domowy budżet jest bardzo ważny i jak najszybciej chce znaleźć kolejną pracę,by móc odciążyć rodziców z którymi mieszka.I tak trafia do domu państwa Traynorów gdzie zostaje zatrudniona do opieki nad ich ich synem Willem.Will jest mężczyzną w kwiecie wieku,który pasjonuje się motocyklami. Niestety pasja staje się przyczyną wypadku wskutek którego chłopak zostaje całkowicie sparaliżowany.Atrakcyjny,do chwili wypadku pełen radości życia chłopak traci chęć życia. Wszystko w okół zostaje pozbawione kolorów.On sam jest niczym gasnący płomień.Ma plan jak przerwać tą pełną wegetacji i bólu stagnację.Nie wie jednak jeszcze,że Lou odmieni diametralnie jego życie,a oni oboje już nigdy nie będą tacy sami.
    Nie myślcie jednak,że jest to smutna pełna cierpienia historia. Wręcz przeciwnie autorka uświadamia nam czytelnikom jak ważna i nieoceniona w naszym życiu jest obecność drugiego człowieka.Bratniej duszy,która wniesie w nasze życie radość nawet w najtrudniejszych chwilach.Jest to również książka z przesłaniem mówiącym o tym,że każdy z nas powinien mieć prawo wyboru i decydowania o samym sobie niezależnie od tego jakie życie wiedzie.Na kartach tej powieści znajdziecie świadectwo pięknej przyjaźni,miłość i oddanie. Nie zabraknie również wzruszeń i chwil na refleksje.
    Pozdrawiam,
    Agnieszka Kaniuk

  • Awatar

    "Zanim sie pojawiłeś" Jojo Moyes atakowała mnie ze wszystkich stron, z blogów, portali o literaturze, z facebooka a jakby mało tego było, to jeszcze z plakatów reklamujących ekranizację. Wszyscy czytają, wszyscy się wzruszają, wszyscy zachwycają...a że ja miałam ochotę na coś z literatury obyczajowej, postanowiłam dołączyć do rzeszy czytelników Moyes. Już w połowie czytania zastanawiałam się, czy to ze mna jest coś nie tak, czy z książką. Czy to ja stałam się taka mało wrażliwa, czy to książka, mimo tych wszystkich ochów i achów, wcale nie jest taka rewelacyjna? Nietety, 'Zanim się pojawiłeś' nie poruszyła mnie, nie wywołała fontanny łez, nie zmusiła do refleksji. Pomysł na książkę bardzo dobry - młoda dziewczyna, która właśnie straciła pracę zostaje opiekunką młodego mężczyzny, dotkniętego paraliżem czterokończynowym. Autorka porusza do tego kilka istotnych problemów - przede wszystkim kwestię eutanazji, ale też poszukiwania siebie i celu w życiu, kształtowania swojego losu. Jednak sposób, w jaki Moyes zrealizowała swój pomysł na książkę nie powala na kolana. Moim zdaniem, nie udźwignęła zadania, jakie przed sobą postawiła. Język powieści nie zachwyca a w stylu pisania autorki nie ma nic przykuwającego uwagę. Bohaterowie nie zapadają w pamięć, pomimo ewidentnych prób przekonania czytelnika, że są oryginalni i wyjątkowi. Brak scen chwytających za serce, jakich spodziewałam się po takim wyciskaczu łez. Poniekąd rozumiem zachwyty nad 'Zanim się pojawiłeś', bo sama historia ma potencjał, dla mnie to jednak stanowczo za mało. Bardzo przykre rozczarowanie, bo mimo, że ogólnoświatowe uwielbienie dla książek nigdy nie jest dla mnie czymś zachęcającym, do tej byłam wyjątkowo pozytywnie nastawiona.

  • Awatar

    To nie jest historia miłosna. To DRAMAT! Bardzo dobrze napisana książka.

  • Awatar

    https://poczytanepozwiedzane.wordpress.com/2016/12/23/zanim-sie-pojawiles-jojo-moyes/

    Książka i chusteczki do ręki!


    Lou Clark wiedzie skromne życie. W wieku 27 lat wciąż mieszka ze swoimi rodzicami, pracuje w maleńkiej lokalnej kawiarence oraz jest od 7 lat w, z pozoru, szczęśliwym związku. Może nawet czasami myślała o tym, by gdzieś wyjechać, by zacząć studiować, ale zawsze coś ja powstrzymywało. W pewnym momencie jej tata traci pracę i to Lou zaczyna utrzymywać rodzinę.

    Sytuacja ekonomiczna kraju zmusiła wiele lokalnych przedsiębiorców do zamknięcia się, Lou straciła pracę, przez co jak musi przyjąć jakąkolwiek ofertę, którą biuro pracy zaproponuje. Zgadza się pracować jako opiekunka dla bogatego sparaliżowanego mężczyzny, pomimo braku szkolenia czy przygotowania. Szybko okazuje się, że praca ta nie będzie łatwa, ale też zmieni życie Lou, czy na lepsze?

    Powieść Jojo Moyes przedstawia najbardziej niekonwencjonalną historię miłosną. Początkowo Will i Lou się nie znoszą, ale potem przyzwyczajają się do siebie, a nawet zakochują. Czytelnik obserwuje jak się do siebie powoli zbliżają. Ich związek rozwija się w zaskakujący, momentami niespodziewany sposób. Przypadek sprawił, iż dwoje ludzi tak różni od siebie zbliżyło się do siebie.

    Czytelnikom bardzo spodobać się może fakt, iż Lou nie odpuszcza i walczy o Willa mimo wszystko. Nie poddaje się i chce zmienić jego decyzję. Sama też zyskuje na pracy ze sparaliżowanym mężczyzną, nie tylko finansowo, ale po poznaniu Willa bohaterka się zmienia na lepsze, bo to on pozwolił jej dostrzec, że mimo że ma 27 lat, to ma przed sobą perspektywy na lepsze życie.

    Pani Moyes stworzyła powieść, która daje do myślenia i zmusza nas do rozważenia ważnej moralnej kwestii, którą postawiła przed protagonistką.

    Książki tej nie idzie odłożyć i to ona zmusza nas do przeczytania kolejnego rozdziału, a potem następnego i następnego, aż w końcu po odłożeniu książki nie pozostaje nam nic innego tylko wydukanie krótkiego „Wow!”. Autorki poprzez powieść pozostawia piękne przesłanie, że nigdy nie jest za późno, by zacząć swoje życie od nowa, wystarczy tylko chcieć.

    Sukces tej książki jest spektakularny, przez co nikt nie był zdziwiony, iż postała ekranizacja tej powieść z Emilią Clarke i Samem Claflin o tym samym tytule.

  • Awatar

    Zostałam namówiona na przeczytanie tego dzieła, mimo, że nie znoszę "wyciskaczy łez na siłę" a tego (po infantylnym do bólu "Razem będzie lepiej") się spodziewałam. I miałam rację stawiając opór. Historia bardziej dramatyczna ale sposób opowiadania i prowadzenia wątków... echhhh

    To po prostu "Nietykalni" w wersji dla znudzonych pań domu, niekochanych żon i nastolatek spragnionych opowieści o nieszczęśliwych, niespełnionych miłościach.

    Tragiczna historia Willa, jego życia, i nieakceptowalnej a niezawinionej zmiany w nim, a także wyboru. Jego wyboru, prawa do niego, miłości rodziców, którzy na jego dokonanie mu pozwalają. Ta historia niknie tu przysypana opowieścią o zmianie w Lou. O jej beznadziejności, braku pomysłu na siebie, braku ambicji...

    Gdyby nie została zatrudniona do opieki nad Willem mogłaby przejąć posadę w kwiaciarni po siostrze, która jednak rzeczywiście na tle Louisy jest genialna, bo chce wrócić na studia i coś w życiu osiągnąć. Owszem pasożytując na rodzinie. Ale chce! I dąży do tego.

    Dzięki trafieniu na Willa Lou stwierdza u siebie istnienie mózgu i uczy się z niego korzystać. A dodatkowo okazuje się, że lepiej być bogatym niż biednym.

    Bo historia Willa to historia bogatego człowieka. Jak wyglądałoby życie biedaka w takiej sytuacji? Jakie warunki miałby zapewnione? Jakich wyborów mógłby dokonywać?

    I potem również Lou chce zobaczyć co świat ma jej do zaoferowania. Gdyby nie pieniądze od Willa, być może dalej by się jej się nic nie chciało...

    Chliiippp, siąąk, chliippp, ckliwe rozwinięcie akcji (jak z najlepszego Harlequina) oraz od początku przewidywalne zakończenie (potencjalny "happy end" wywoływałby jednak dużo mniejsze zużycie chusteczek). I ja stara i głupia, czytam, wiem, że głupie i siąkam, i chlipę, i smarczę...
    Och, ach, chlip, chlip...

    Przeczytałam. Ale dalszego ciągu nie tknę. I nigdy nic więcej pani Moyes.

    Dwie gwiazdki bo doczytałam do końca. Mogło się nie udać.

  • Awatar

    Lou Clark jest młoda i ładna. Ma dwadzieścia sześć lat, świat stoi przed nią otworem, ale wiedzie nudne zwyczajne życie (chyba że za emocjonujące uznamy liczenie kroków od przystanku autobusowego do domu). Nie ma żadnych ambicji i aspiracji. Woli stagnację i rutynę od zdobywania doświadczeń i poszerzania horyzontów, bo tak jest spokojniej i bezpieczniej. Jej przeciwieństwem jest Will Traynor, bogaty trzydziestopięcioletni miłośnik sportów ekstremalnych, muzyki klasycznej, starych win i młodych kobiet, który – choć chciałby żyć pełnią życia – wskutek nieszczęśliwego wypadku zostaje przykuty do wózka inwalidzkiego. Dwoje młodych ludzi, dwa przeciwieństwa, których ścieżki splata ze sobą los …

    Brzmi to jak początek banalnego wyciskacza łez, jak współczesna wersja Kopciuszka, prawda? Ale, choć powieść Zanim się pojawiłeś Jojo Moyes jest reklamowana jako historia miłosna (sama autorka tak ją określa), historia ta nie jest kolejnym harlequinem.

    Ciąg dalszy na stronie http://www.thelksinoe.pl/blog/2016/08/25/zanim-sie-pojawiles-jojo-moyes/

Inne proponowane
Warto zerknąć