darmowy e-book: Wino gałganiarza
ebook: pdf, mobi (kindle), epub (ipad)

Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
Pozostałe księgarnie
0.00 zł
Inne proponowane
Warto zerknąć
Opis:

Charles Baudelaire Wino gałganiarza tłum. Adam [Zofia Trzeszczkowska] M-ski Często w wieczór, przy błysku, co miga czerwono, Gdy wiatr dmie i potrząsa latarnią oszkloną, Gdzieś na przedmieściu starym, w ulic sieci krętej, Kędy kipią ludzkości burzliwe fermenty, Zobaczysz gałganiarza. — Idzie zadumany Jak poeta, łbem trzęsie, zawadza o ściany, Lekceważy policję niby swe poddane, I w wielkie plany serce wylewa wezbrane. Składa przysięgi, wzniosłe dyktuje ustawy, Podłych w proch strąca, ofiar podtrzymuje sprawy, I pod niebem zwieszonym jak baldachim jasny, Upaja się wielkością cnoty swojej własnej. Tak ci ludzie, dręczeni swą nędzą domową, Strawieni pracą, z wiekiem ubieloną głową, Pod więzią różnych szczątków chylący kark zgięty, Te wielkiego Paryża wyrzuty i męty, Wracają, przesiąknięci zapachem gałganów, W towarzystwie zsiwiałych w boju weteranów, Których wąs zwisa niby szmat chorągwi starej. — Łuki tryumfu, kwiaty, zwycięskie sztandary Stają przed ich oczyma — o potężny czarze! — I w płomienistej orgii, w słońcu, przy trąb gwarze, Oni niosą śród krzyków tłumu, bębnów wrzawy, Pijanemu miłością ludowi — laur sławy! Tak śród ludzkości płochej roztacza z szczodrotą Wino, ten Paktol lśniący, falę swoją złotą, I przez gardło człowiecze o swych czynach gwarzy, Władnąc przez dary, śladem prawdziwych mocarzy. By tych wszystkich wyklętych, którzy mrą w milczeniu, Utopić nienawiści, wesprzeć ich w omdleniu, Bóg wzruszony wyrzutem stworzył sen dla powiek, A wino, święte słońca dziecię, dodał człowiek!