Człowiek nietoperz
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.48 / 5.00
liczba ocen: 26037
cena od: 17.50
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 17.50 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
-30% 19.54 zł
22.89 zł
23.17 zł
27.92 zł
Pozostałe księgarnie
-37% 17.50 zł
21.77 zł
22.88 zł
23.17 zł
23.73 zł
25.13 zł
25.13 zł
25.69 zł
27.49 zł
27.92 zł
27.92 zł
27.92 zł
Opis:

Głośny debiut norweskiego mistrza kryminału Jo Nesbø – nagrodzony Szklanym Kluczem. Powieść, w której po raz pierwszy na scenie zbrodni pojawia się udręczony alkoholik i genialny glina Harry Hole. Norweski policjant Harry Hole przybywa do Sydney, aby wyjaśnić sprawę zabójstwa swojej rodaczki, Inger Holter, być może ofiary seryjnego mordercy. Z miejscowym funkcjonariuszem, Aborygenem Andrew Kensingtonem, Harry poznaje dzielnicę domów publicznych i podejrzanych lokali, w których handluje się narkotykami, wędruje ulicami, po których snują się dewianci seksualni. Przytłoczony nadmiarem obrazów i informacji początkowo nie łączy ich w logiczną całość. Zrozumienie przychodzi zbyt późno, a Harry za wyeliminowanie psychopatycznego zabójcy zapłaci wysoką cenę...

CYTATY:
Wszystko, co człowiek ma za sobą, zostawia w nim ślad, prawda? W każdym można odczytać przeżyte życie. Jeśli się umie czytać.
Ludzka natura jest jak wielki nieprzenikniony las, którego dogłębne poznanie nikomu nie jest dane. Nawet matka nie zna najgłębszych tajemnic własnego dziecka.
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Muszę wspomnieć, że jestem dopiero po lekturze dwóch tomów z cyklu o detektywie Harrym Hole, a zaczęłam od tomu... drugiego. "Karaluchy" zwabiły mnie kiedyś recenzją i sporą promocją i czekały sobie na półce aż do teraz. Seria zaczyna się jednak znakomitym tomem "Człowiek nietoperz", który jest nie tylko świetnym kryminałem, ale jednocześnie ma wszystko, co dobra książka mieć powinna. Pewnym świadectwem rekomendacji może chyba być fakt, że wyczytałam go w ciągu jednego dnia, z małą obiadową przerwą.

    Wszystko dzieje się pod koniec lat 90-tych (rok wydania to wszak 1997), kiedy to Harry Hole, norweski śledczy, przybywa do Sydney aby rozwikłać sprawę brutalnego morderstwa. Przy okazji poznaje od wewnątrz australijską mieszankę kulturową, jego mentorem i partnerem zostaje komisarz - Aborygen, gdzieś obok przewijają się wątki cyrkowców, transwestytów, bokserów, opowieść ubogacają legendy, a wisienką na torcie jest obecność rudowłosej Szwedki. Tropów w śledztwie, które rozszerza się na przestępstwa dokonane na młodych blondynkach, jest coraz więcej, zagadka się gmatwa, a akcja rozkręca z kolejnymi stronami. Na szczęście nie ma tu odpowiedzi oczywistych. Jest za to sporo o specyfice Australii, jej realiach społecznych i wiele z klimatu kosmopolitycznego, eklektycznego miasta - Sydney. Dodatkowo pojawiają się dwa elementy w konstrukcji fabuły: retrospekcje wprowadzające czytelnika w historię Harry'ego Hole, bohatera cyklu oraz kilkukrotnie przywoływane prastare opowieści Aborygenów, oczywiście metaforyczne, wyznaczające swoisty rytm akcji. Dopiero te fragmenty dopełniają i scalają opowieść o trochę niepokornym śledczym - alkoholiku, przeżywającym swoje australijskie wzloty i upadki. Życie prywatne i motywy Harry'ego będą zresztą powracać w kolejnych tomach, łącząc opowieść Nesbo w całość. Taki zabieg jest w kryminałach (łączonych najczęściej główną postacią i jej losami) bardzo często spotykany, tym razem mamy do czynienia jednak z bohaterem nie do końca czystym, niezbyt przekonująco (póki co) walczącym z nałogiem, który ma wiele na sumieniu, a przecież jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.

    Z książki wyłania się barwny obraz autentycznego świata, w którego prawdziwość łatwo uwierzyć. Dobrze zarysowane tło obyczajowe pokazuje Australię i jej mieszkańców - głównie przybyszów, jako coś więcej niż zwykliśmy stereotypowo postrzegać. Nesbo uwypukla przede wszystkim losy rdzennej ludności, problem z asymilacją i społecznym awansem, już na początku opowieści zostaje wspomniane, że partnerujący Harry'emu Andrew jest jedynym tak wysoko postawionym w policji Aborygenem. Później wielokrotnie pojawia się zdanie, że "oni wszyscy wyglądają tak samo". Ważnym wątkiem, choć niejako obok głównego nurtu akcji, jest ten związany z postacią Josepha, zamieszkującego park Aborygena - alkoholika. Wokół wzajemnych stosunków etnicznych Australijczyków i przybyszów narasta wiele pretensji i mocnych porównań o "zgwałconej ziemi". Trzeba więc podkreślić, że Nesbo znakomicie przygotował grunt pod całą opowieść, bo bez znajomości tych realiów i specyfiki kraju trudno byłoby przede wszystkim o wiarygodną historię, oraz o zrozumienie motywów zbrodni. Wydaje się to zresztą być znakiem firmowym autora, "Karaluchy", drugi tom serii dziejący się w Bangkoku, jest duszny, mroczny i wilgotny jak klimat Tajlandii. Pisarz tak umiejętnie oddaje atmosferę miejsca, w którym umieszcza akcję, że aż uruchamia wyobraźnię czytelnika.

    Bardzo dużym plusem są postaci z krwi i kości, a zwłaszcza główny bohater. Harry, gdzieś po drodze przeżywa upadek, z którego próbuje się jakoś pozbierać, warto wspomnieć, że wydarzenia z "Człowieka nietoperza" zaważą na jego dalszym losie. Ciekawe jest, że w pewnym momencie ściganie mordercy zostaje trochę z boku w stosunku do perypetii bohatera. Podobnie jest z postacią ofiary - Ingrid, zwykle kryminały albo przedstawiają czytelnikowi ofiarę, przyzwyczajając go do niej zanim zginie, albo krążą wokół tego, co zostało, jej bliskich, motywu straty. Nesbo poszedł nieco inną drogą, w której zabita dziewczyna jest tylko pretekstem do pociągnięcia opowieści dalej. A na koniec i tak pojawia się kilka niespodzianek.

    Po lekturze "Człowieka..." już nie mogę doczekać się kolejnego spotkania z Harrym Hole. I już wiem, że Nesbo ma świetny warsztat, bo tu liczy się nie tylko historia, ale wszystkie elementy tworzące niezłą książkę.

  • Awatar

    Byłam zaskoczona - spodziewałam się lepszej historii. Uważam, że fabuła była dziwnie zagmatwana i niespójna, bohaterowie nieprzekonujący. Nie wrócę więcej do Jo Nesbo, rozczarowałam się i nie mam ochoty na powtórkę. Szkoda mi mojego czasu i oczu ;)

  • Awatar

    ksiązka srednia, ale warta przeczytania. Moze nie zwala z nóg, jednak warto usiąść i wniknąć w świat kryminału.

  • Awatar

    Książkę poleciła mi koleżanka - wielbicielka kryminałów (sama raczej czytuje klasyki), jako coś lekkiego i niewymagającego. I faktycznie - fabuła trzyma w napięciu, czyta się szybko. Może nie jest to literatura bardzo ambitna, ale dostałam czego oczekiwałam :)

  • Awatar

    To moja druga książka od Jo Nesbo (pierwszą była Policja) i muszę powiedzieć, że jest słabasza. Dopiero od połowy trzyma w napięciu i nie pozwala się oderwać. Myślę, że to dlatego, że jest pierwszą z serii. Tak czy inaczej - polecam!

  • Awatar

    Ta książka podobała mi się dokładnie do połowy. Mimo popełnionego morderstwa nie był szczególnie ciężki, postaci oddawały się różnym rozrywkom, Kensington opowiadał legendy Aborygenów. Niewiele czytam książek dziejących się w Australii, więc opis realiów, historii i społecznych napięć był wyjątkowo ciekawy. Poza tym książka jest dobrze napisana i czyta się ją w ekspresowym tempie.
    Tyle że w połowie dochodzi do kolejnego, wyjątkowo brutalnego i widowiskowego morderstwa, a bohaterowie zaczynają biegać w kółko jak kurczaki z obciętymi głowami. Totalny chaos. Jakbym przeskoczyła go innej książki, nagle zrobiło się mroczno i ciężko. A szkoda, bo miałam nadzieję na trochę lżejszy kryminał, gdzie nie epatuje się psychopatycznym seryjnym mordercą. Dlatego zresztą przestałam czytać serię Val McDermid, bo po pewnym czasie ta cała przemoc, szaleństwo i mentalne rany robią się męczące i nudne.
    Wolałabym, żeby to była prosta historia o policjantach szukających mordercy młodej dziewczyny. Choć takiego obiecała mi pierwsza połowa książki. Potem dostałam nadmierne przekombinowanie i dziwne motywacje.
    To nie jest zła książka. Jest nawet całkiem dobra. Ale gdyby ją ciachnąć na pół - byłby dwie lepsze.

  • Awatar

    Książka jest pierwszą z cyklu o Harrym Hole, i ma opinię najsłabszej. Może i tak - w zestawieniu z późniejszym dorobkiem Jo Nesbo - ale pomimo to jest to dobry, trzymajacy w napięciu kryminał. Niby skandynawski, a jednak trochę mniej mroczny niż to do czego przyzwyczaił nas Henning Mannkel. Jo Nesbo kocham, więc polecam ;)

  • Awatar

    Jo Nesbo rozczarowuje, a nawet więcej, jeśli spojrzeć na późniejsze tytuły z serii przygód Harry Holego, zawodzi. Intryga kryminalna w powieści „Człowiek nietoperz” jest przerysowana, miejscami pogubiona, niepotrzebnie zagmatwana i nie przekonująca. Z pozoru wydawałoby się, że współgra z przebogatym światem prawdziwego, widzianego od podszewki Sydney. To świat australijskich handlarzy narkotyków, sprzedawców seksu i ciała ludzkiego, zarówno męskiego i damskiego, to kraina głęboko zakorzenionych konfliktów społecznych i rasowych, to świat nawet w obrębie preferowanych rozrywek dziwnie barwnych, sztucznych, przerysowanych i bliskich średniowiecznym makabreskom czasu karnawału. Jeśli dorzucić do tego opowieści legend aborygeńskich opowiadane przez Andrew Kensigtona, to mamy tak zagęszczony świat przedstawiony, że ….w tych fragmentach powieści uciekałem do przodu, wyczekując biegu akcji, a zwłaszcza jej zwrotów. Niestety, to co u Henninga Mankella jest atutem, mam oczywiście na myśli zmysł, wyczucie społecznego lustra i troski, u Nesbo w tej powieści wybitnie, moim zdaniem, się nie sprawdza. Był to pewien pomysł, mógł wydać się udany z punktu widzenia zaciekawienia głównie czytelnika z dalekiej, zimnej północy. Niestety jego wykonanie nie do końca było udane. Tło dla intrygi kryminalnej barwne, kolorowe, egzotyczne, ale – powtórzę jeszcze raz – przerysowane, przegadane i bez czucia. Jo Nesbo lekcję pisarską odrobił, podjął temat i spróbował pokazać rysy na obrazie australijskiego społeczeństwa, dodatkowo dodając półświatek Sydney, chciałoby się powiedzieć dziś – poprawny politycznie. Ale to czytelnika może nie przekonywać, a nawet wręcz nudzić.

    Po powieść „Człowiek nietoperz” nie powinien sięgać czytelnik, który innych kryminałów z cyklu książek kryminalnych z komisarzem Harrym Hole jeszcze nie czytał. Obawiam się niestety, że wówczas niekoniecznie zechce sięgnąć po naprawdę udane literacko inne tytuły cyklu. „Człowiek nietoperz” jest dla miłośników Jo Nesbo, ale przede wszystkim jest dla tych, którzy zżyli się z norweskim policjantem Harry Hole. Jeśli po kolejne powieści sięgali, by poznać, by znów wczuć się w niespokojne rewiry umysłu i duszy bohatera, to omawiana powieść powinni przeczytać. Ona wraca jak echo w kolejnych książkach i zmusza na nowo do ich odczytania z perspektywy głównego bohatera.

  • Awatar

    Skoro jest to najsłabiej oceniana część serii o Harrym Hole, a mi się bardzo podobała, to wprost nie mogę się doczekać kolejnych.

  • Awatar

    Przez całą książkę coś mi nie pasowało, miałam swoje podejrzenia co do osoby mordercy, ale jak zwykle okazało się, że dałam się wodzić autorowi za nos. Ostatecznego rozwiązania nie odgadłam, choć teraz stwierdzam, że było to nawet dość oczywiste - zbyt oczywiste, żeby brać to pod uwagę.

    Podoba mi się, że Nesbø daje czytelnikowi nie tylko świetną rozrywkę, doskonały kryminał, ale też wgląd w obce kultury. Nie wiem niestety na ile jego wiedza o opisywanych krajach jest rzetelna, ale wciągnęły mnie opowieści o Aborygenach. To uświadamia mi, że nie tylko skrzętnie uknuta intryga liczy się w kryminałach, ale też dobrze skonstruowane tło.

  • Awatar

    Jest to pierwsza część serii z Harrym Hole w roli głównej, jeśli chcesz mieć pełen obraz sytuacji zacznij swoja przygodę z Harrym od tej części. Osobom lubiącym po prostu dobra rozrywkę z książką nie zrobi różnicy, które części przeczytają, części są ze sobą luźno powiązane osobą policjanta Hole.
    Ja po "Człowiek nietoperz" sięgnęłam po następne, z każda kolejną Nesbo rozkręca się coraz bardziej, ale nie szukajcie w Harrym drugiego Kurta, to nie ta bajka....

  • Awatar

    "Człowiek nietoperz" trafił mi się w złym dla niego momencie. Nieraz czytelnik musi odpocząć od morza trupów i detektywów po przejściach, którzy próbują rozwikłać kolejną zbrodnię. I właściwie to teraz nie wiem czy książka faktycznie nie jest zbyt dobra, czy moją słabą ocenę dla niej, należy zrzucić na karb mojego, nazwijmy to zmęczenia kryminałami i thrillerami?
    Powieść ta rozpoczyna cykl czytelniczy zatytułowany „Harry Hole” i jest kolejną skandynawską pozycją, które obecnie masowo zalewają rynek czytelniczy. Wprawdzie powstała ona, kiedy nie było jeszcze W Polsce takiej ilości skandynawskich autorów, nie zmienia to jednak faktu iż jest przeciętną książką.
    Z treści powiewa nudą, a czytelnicy którzy ze skandynawskimi detektywami i policjantami są za pan brat, Harry Hole stać się może bohaterem, który przeminie niezauważony. Sztampowość nie wychodzi nigdy nikomu zbyt dobrze.
    Moja przygoda z tą książką spowodowała tylko to, że nie zajrzałem nigdy więcej do innych książek norweskiego autora Jo Nesbo. Nie wiem czy mam czego żałować, ale w najbliższym czasie nie zamierzam jednak tego sprawdzać.

  • Awatar

    Pierwsza i jednocześnie najsłabsza część serii z Harrym Hole. Spokojnie można zacząć czytać od następnej książki ("Karaluchy") lub Trylogii z Oslo.

Inne proponowane
Warto zerknąć