Nowy wspaniały świat
ebook: mobi (kindle), epub (ipad), mp3

średnia ocena: 3.92 / 5.00
liczba ocen: 750119
Ilość stron (szacowana): 201
cena od: 11.99
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 11.99 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
11.99 zł
12.58 zł
13.11 zł
15.00 zł
15.99 zł
Pozostałe księgarnie
15.99 zł
11.99 zł
12.79 zł
13.27 zł
14.39 zł
14.39 zł
14.39 zł
14.39 zł
15.19 zł
15.99 zł
15.99 zł
19.99 zł
Opis:

Nowy wspaniały świat to jedna z najsłynniejszych antyutopii w literaturze XX wieku. Przedstawiona w powieści Huxleya wizja przyszłego społeczeństwa, które osiągnęło stan całkowitego zorganizowania i zrealizowało ideał powszechnej szczęśliwości, jest wizją przerażającą. W roku 2541 (czyli w 632 roku nowej "ery Forda") obywatele Republiki Świata powstają w rezultacie sztucznego zapłodnienia i klonowania. Od niemowlęctwa poddawani są wszechstronnemu psychologicznemu i biologicznemu warunkowaniu - po to, by w wieku dojrzałym stać się cząstkami kastowej społeczności, złożonej z pozbawionych wyższych uczuć ludzkich automatów. Czy ten "wspaniały świat", w którym dominuje seks, prymitywne rozrywki, narkotyk soma, jest tylko zrodzoną w wyobraźni pisarza fantasmagorią?

Recenzje blogerów
Człowiek w produkcji masowej – Nowy wspaniały świat


Aldous Huxley urodził się w 1894 roku w angielskim mieście Godalming. Studiował medycynę i filozofię na Oksfordzie. Wiele podróżował, mieszkał między innymi we Włoszech i we Francji, aby ostatecznie osiąść w Kalifornii. Zmarł w 1963 roku w Los Angeles. Nowy wspaniały świat to jego sztandarowa powieść, którą po raz pierwszy wydano w 1932 roku.

Rok 2541, 632 rok tzw. ery Forda. Świat uległ całkowitej zmianie. Obywatele tzw. Republiki Świata powstają poprzez sztuczne zapłodnienie i klonowanie, a od niemowlęcia poddaje się ich specjalnemu warunkowaniu. W ten sposób powstaje społeczeństwo idealne, podzielone na kasty, z których każda stworzona jest do określonych z góry zadań. Nowy świat uznaje tylko przyjemności i rozrywkę, a wszelkie niepokoje uśmierza się narkotykiem zwanym somą. Liczy się radość, zadowolenie z życia i wieczna młodość. Na pierwszy rzut oka wszystko jest w jak najlepszym porządku. Ale czy na pewno?

Nowy wspaniały świat to już klasyka. Obok Orwellowskiego Roku 1984 jest to najbardziej znana antyutopia. Omawiając jedną, nie sposób nie pomyśleć o drugiej. Należy jednak mieć na uwadze pewne różnice między tymi dwiema wizjami przyszłości. Przede wszystkim Nowy wspaniały świat przedstawia świat bardzo uprzemysłowiony, taki, w który medycyna oraz technologia rozwinęły się na ogromną skalę, połączyły swe siły i pozwoliły stworzyć człowieka – w dosłownym tego słowa znaczeniu. Człowiek nie powstaje już w efekcie miłości dwojga ludzi, ale poprzez wykorzystanie sztucznego zapładniania i klonowania – ludzi produkuje się na skalę masową. Następnym etapem w procesie tworzenia jest warunkowanie – w sensie biologicznym i psychologicznym. W ten sposób w ludziach wykształca się różne cechy. Wizja przedstawiona przez Huxleya wydaje się przerażająca, ale dla obywateli Republiki Świata jest to coś zupełnie normalnego. Nie znają oni czegoś takiego jak rodzicielstwo, miłość, rodzina, nie tworzą długotrwałych związków, żyją zasadą, że każdy należy do każdego. Starość nie jest tu mile widziana, dlatego ludzie niemalże do dnia śmierci wyglądają wciąż na około trzydziestolatków. Zakazane są tu jakiekolwiek idee, poglądy, religie – liczy się tylko to, co nowe i świeże. Pozycję Boga przejął tu Ford – doskonale nam znany założyciel Ford Motor Company, symbolizujący w owym świecie postęp przemysłowy.

Jest to jednak antyutopia, a więc musi zdarzyć się coś, co przełamię tę iluzję. Pojawienie się Johna jest rysą na dotąd idealnym obrazku, ponieważ to człowiek zamieszkujący tak zwany Rezerwat – miejsce położone na obrzeżach Republiki Świata, w którym ludzie żyją tak, jak wcześniej. Jak my teraz. To enklawa naszego świata, naszej rzeczywistości, starego ładu, który został uznany za nienormalny i odpychający. Dopiero zderzenie starego świata z nowym pokazuje, że nie jest tak wspaniale, jak miało być – że nie o takie szczęście ludziom chodziło. Ponieważ, owszem, udało im się zniszczyć wszelkie niedogodności, niebezpieczeństwa, rzeczy wywołujące negatywne emocje, mają więc teoretycznie to, czego pragnęli. A mimo tego, jak pokazuje John, nadal nie są prawdziwie szczęśliwi.

Wizja Huxleya jest na pewno genialna i nie mogę o niej powiedzieć złego słowa. To, co autor wymyślił, świat, który wykreował, z pozoru wydaje się być nierealne. Jednak nie trzeba się długo zastanawiać, aby zobaczyć, że powoli, bo powoli, ale jednak zbliżamy się do właśnie takiej rzeczywistości – bez wartości, bez więzi międzyludzkich, ze sztucznym, plastikowym szczęściem, wspomaganym używkami, z pragnieniem wiecznej młodości. Muszę jednak niestety przyznać, że Nowy wspaniały świat zawiódł mnie w sensie samej książki.

Przede wszystkim nie spodobali mi się bohaterowie. Wydają się nijacy, mało realistyczni i po prostu nudni. Jest ich tutaj całkiem sporo, ale tak naprawdę oprócz Johna nie zapadł mi w pamięć chyba żaden inny. Z jednej strony miałoby to uzasadnienie w tym, że obywatele Republiki Świata właśnie tacy są – tacy sami, mało charakterystyczni, niezbyt interesujący. Z drugiej – papierowi bohaterowie to największa krzywda, jaką można zrobić książce. Niezależnie od tematyki i sytuacji, w jakiej się znajdują. Poza tym zabrakło mi w tej powieści emocji. Czytałam ją raczej z obojętnością, choć być może wzięło się to raczej z braku przywiązania do bohaterów. A może też z tego, że na samym początku pada wiele trudnych pojęć, wiele nowych nazw, wiele liczb – i naprawdę trudno odnaleźć się w takiej nowej rzeczywistości, trudno wszystko to zapamiętać od razu. Zabrakło mi tu spokojnego wprowadzenia, nie dostałam szansy na „wbicie się” w ten świat – po prostu zostałam rzucona w sam jego środek.

Mam więc z tą książką duży problem. Uważam, że jako wizjoner Huxley spisał się znakomicie, jestem jednak zawiedziona nim jako pisarzem. Jako książka Nowy wspaniały świat jest dla mnie słaby, jako wizja przyszłości – świetny. Nie da się ukryć, że zdecydowanie wolę Orwella z jego Rokiem 1984, chociaż im dłużej myślę o tych dwóch powieściach, tym coraz bardziej przekonuję się, że to jednak wizja Huxleya przemawia do mnie bardziej i wydaje mi się o wiele możliwsza. To jest jednak moje zdanie. Zachęcam Was do sięgnięcia po Huxleya i wyrobienia sobie własnej opinii, bo mimo wszelkich moich zastrzeżeń, naprawdę warto.

Ocena: 4/6

©Bohater Fikcyjny
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Przeczytałem trochę z poczucia obowiązku. Jestem wielkim fanem Orwella i jego Roku 1984, więc ta pozycja wydawała mi sie oczywista. Szczerze mówiąc to była moja 3 czy 4 próba podejścia do tej książki ale zawsze okazywało sie ze chyba jestem na nią za młody zeby dobrze zrozumieć. Dzisiaj w końcu sie udało. Trudny przykład co sie moze wydarzyć jeśli ludzkość pójdzie w złym kierunku. Dzisiaj moze juz trochę nieaktualny scenariusz, bo pojawiają sie inne zagrożenia - ale przeczytać warto choćby dla chwili zadumy.

  • Awatar

    ‚Nowy wspaniały świat’ książka ciekawa. Obraz świata w przyszłości bardzo prawdopodobny. Zakończenie może bez fajerwerków, ale dobre. Na pewno nie żałuję że przeczytałam. Obraz tej cywilizacji zostanie mi w pamięci. :)

  • Awatar

    Książka bardzo dobrze pokazująca ludzką chęć bycia szczęśliwym. Tylko co to oznacza? I czy wszyscy muszą pasować do ogólnego wzorca? Czy na prawdę chcemy, żeby wszelkie niedogodności i bolączki ot tak znikały po połknięciu tabletki? Czy może największą bolączką jest jednak to coś, które podświadomie mówi, że to wszystko jest sztuczne? Że nie można być wiecznie młodym, że prawdziwe życie boli? Polecam wszystkim, którzy lubią wszelki (anty)utopie, wszędzie widzą dominację korporacji wciskających nam co jest dla nas najlepsze, albo po prostu lubią dobrą lekturę :)

  • Awatar

    Huxley ukazuje świat idealny, gdzie każdy człowiek ma swoje miejsce, wyznaczone zadanie, a nawet określony poziom inteligencji. Pokazuje świat gdzie każdy kocha swoją pracę, gdzie kobiety nie rodzą dzieci, nie ma rodzin, gdzie każdy żyje na własny rachunek i po to, by spełniać w życiu poza pracą, wyłącznie własne pragnienia i zachcianki. Nawet na "zły humor" istnieją tabletki. Ale czy to jest wartościowy świat? Czy to jest świat w jakim byśmy my chcieli żyć? Książka nakłaniająca do refleksji nad naszą teraźniejszością.

Inne proponowane
Warto zerknąć