Florystka
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.66 / 5.00
liczba ocen: 1067
Ilość stron (szacowana): 501
cena od: 19.10
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 19.10 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
19.10 zł
23.93 zł
25.12 zł
26.16 zł
28.71 zł
Pozostałe księgarnie
25.52 zł
25.52 zł
25.52 zł
26.48 zł
26.76 zł
28.18 zł
28.71 zł
28.92 zł
29.00 zł
31.89 zł
31.90 zł
31.90 zł
31.90 zł
Opis:

Kolejne śledztwo Huberta Meyera, psychologa i detektywa,
który tworzy profile nieznanych sprawców przestępstw.
 
Hubert Meyer podczas jednego ze śledztw popełnił istotny błąd w profilu podejrzanego, dlatego zdecydował się porzucić pracę w policji. Stary przyjaciel prosi go jednak o pomoc w przesłuchaniu młodej kobiety, w związku z zaginięciem jej 9-letniej córki. Policjanci próbują łączyć tę sprawę z bestialskim zabójstwem 11-letniego Amadeusza, którego matka jest szanowaną w mieście florystką. Okazuje się, że była ona ostatnią osobą, która widziała Zosię żywą. Florystka początkowo pomaga w poszukiwaniach, ale gdy ciało dziecka odnajduje się na tym samym cmentarzu, gdzie pochowano Amadeusza, staje się główną podejrzaną.
„Wykreowany przez Katarzynę Bondę Hubert Meyer był pierwszym profilerem, który pojawił się w naszej prozie kryminalnej. Lata mijają, kolejni pisarze próbują mierzyć się z postaciami policjantów-psychologów tworzących profile przestępców, a Meyer nieodmiennie pozostaje najlepszą, najciekawszą z nich, co potwierdza Florystka. Wyborny bohater, świetna powieść.”
Robert Ostaszewski, pisarz, krytyk literacki
 
„Katarzyna Bonda podaje czytelnikom kunsztownie wykonany bukiet czarnych kwiatów. I jak mało kto wie, że kobieta i zbrodnia są w języku polskim rodzaju żeńskiego.”
Mariusz Czubaj, pisarz
 
„Dlaczego o rozpaczy? Bo jest tam również nadzieja. O obłędzie? Bo bywa w nim zasada.
O zbrodni? Bo jest nieodwracalna. Właśnie dwuznaczność – opartej na prawdziwych wydarzeniach – Florystki wydała mi się najbardziej pociągająca.”
Przemysław Nowakowski, scenarzysta, reżyser
 
„Kwiaty, muzyka, wilki, Mazury, Romowie i duch na dodatek – czego tu nie ma?
Katarzyna Bonda uplotła swój powieściowy bukiet z elementów, jakie na pozór do siebie
nie pasują. Ale za sprawą autorki układają się w fascynującą i wciągającą historię.”
Marta Mizuro, krytyk literacki
 
Katarzyna Bonda – autorka powieści kryminalnych:Sprawa Niny Frank (2007), nominowana do Nagrody Wielkiego Kalibru, wydana także jako Dziewiąta runa(2011), Tylko martwi nie kłamią (2010) oraz książek dokumentalnych: Polskie morderczynie (2008),Zbrodnia niedoskonała (2009, we współpracy z Bogdanem Lachem). Pisze też scenariusze filmowe.
CYTATY:
Z niektórymi rzeczami trzeba się pogodzić. To boli, ja wiem, ale innego wyjścia nie ma. Leki tu nie pomogą.
Nie wystarczy przebrać się za kogoś innego, obciąć włosy, by zmienić tożsamość. Dotychczasowe problemy pozostają, nie da się od nich uciec.
Twój dom jest w sercu. Jest tam, gdzie ty jesteś.
Miłość to lekarstwo na wszystko. Na raka, depresję, otyłość.
Nikt nie lubi, by zaglądać mu do serca, zwłaszcza jeśli tam są zgliszcza.
Wszystko jest emocją, bo wszystko to energia. To dlatego nasze myślenie warunkuje rzeczy, które do nas przychodzą. Jeżeli ma pani złe myśli, przyciąga pani złe zdarzenia. Złych ludzi, zło. A czym jest zło? Brakiem dobra. Brakiem dobrych emocji.
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Katarzyna Bonda mistrzynią polskiego kryminału. Chociaż to nie jest tylko kryminał. Jest to książka o największym dramacie, jaki może przeżyć kobieta - matka. Jak łatwo nie mając oparcia w najbliższych można popaść w obłęd. Jak cienka nić dzieli od tragedii. Autorka fantastycznie opisuje stany duchowe swoich postaci. Świetnie przedstawia też bohaterów drugiego planu. Każdy z nich żyje z własnym dramatem, każdy z nich mógłby być sprawcą. Już rozglądam się za następną książką tej autorki.

  • Awatar

    Pierwsza przeczytana przeze mnie książka Pani Bondy... ale na pewno nie ostatnia. Książka rewelacyjna, nie mogłem sie oderwać i czytałem z zapartym tchem. Świetny główny bohater, znakomicie wykreowana intryga. Do końca nie miałem zdecydowanego typu co do mordercy. Pozostaje lekki niedosyt co do wyjaśnienia całej historii ale to pozostawiam do oceny bardziej wnikliwym czytelnikom.

  • Awatar

    Kolejna książka z cyklu przygód Huberta Meyera i moim zdaniem najlepsza ze wszystkich. Głównie za sprawą tego, że autorce udało się ograniczyć wątek romansowy a skupić nieco bardziej na zagadce kryminalnej. Jak zwykle doskonale zbudowany świat powieści oraz nie do końca przewidywalna intryga sprawiają, że czyta się niezwykle przyjemnie.

  • Awatar

    Świetna książka, podobnie jak inne tej autorki. Polecam.

  • Awatar

    Może nie byłaby taka zła, gdyby autorka nie kaleczyła tak strasznie języka polskiego (r)ożkami.

  • Awatar

    Autorka swojego głównego bohatera, ale i inne postacie swojej książki, kreuje podobnie jak wymienieni znakomici pisarze szwedzcy. Ale to nie jest absolutnie rodzaj naśladownictwa. To nic innego jak podobne spostrzeganie pojedynczego człowieka, poszczególnych ludzi i ich całego świata, opierającego się na interakcjach i emocjach, całym ich wachlarzu. Na ponad sześciuset stronach powieści Hubert Meyer otrzymuje, chyba po raz pierwszy w pełni ta skończenie literacko, osobowość. Nie jest to zwykła i prosta osobowość. Mamy tutaj wiele rysów i pęknięć. Uwikłanie w nadszarpnięte więzi rodzinne z matką i ojcem, już nie do naprawienia, może jedynie do odkupienia. Zawodowe niedopatrzenie, błąd, aż wreszcie zamilknięcie, powolne zapomnienie profilera. Zupełny blamaż emocjonalny w świecie męsko-damskich stosunków, z echem seksu stanowiącego wyłącznie formę odreagowania czy środka do innego, nieosiągniętego celu. Wymieniłem tylko wyjściowe składowe dla postaci Huberta Meyera, a przecież na dalszych kartach powieści dochodzą kolejne, choćby wymienić liczne zderzenia i niedogadania z innymi bohaterami, z którymi niejako prowadzi wyścig o poznanie prawdy i ujęcie sprawcy zbrodni. Hubert Meyer to nie jest zwykła i prosta osobowość, podobnie jak Sebastian Bergman z powieści „Ciemne sekrety” i „Uczeń” Hjortha i Rosenfeldta. I jeśli jeszcze dołożyć bohatera Mariusza Czubaja, Rudolfa Heinza, to wiemy już dobitnie, że profiler, śledczy psycholog, zwłaszcza ten najlepszy, swoje sukcesy zawodowe niejako okupuje rozszczepieniem osobowości. Taki bohater literacki jest ciekawy, a czytając książkę Katarzyny Bondy powiem nawet arcyciekawy i nader atrakcyjny odbiorczo. Ale u autorki „Florystki” postać profilera to tylko uwertura, a może bardziej dominujący motyw (tło), dla przedstawiania innych ludzi. W omawianej powieści tak naprawdę żaden bohater nie jest płaski, jednoznaczny. Żadna postać literacka stworzona, choćby na krótko, epizodycznie, ale dla fabuły zawsze o istotnym znaczeniu, nie jest taka jaka jest z pozoru, z wierzchu. To udana cecha kreowania osób na kartach powieści, jaką zdobyła Bonda, choć powtórzę jeszcze raz, to także chyba sztuka widzenia ludzi przez autorkę. Zgodnie z nim każdy człowiek pod nurtem codzienności, zwykłości, kryć musi ciemne sekrety, nurt przeszłych lub aktualnych tajemnic, za którymi kryją się czyny, emocje czy źródła wielu decyzji życiowych, tak małych, jak i dużych. W tak konstruowanych postaciach, jak mniemam, będzie kryl się kolejny sukces czytelniczy nowej powieści. Cała galeria bohaterów, z którymi spotykamy się podczas lektury „Florystki”, jeśli nawet w pierwszym zetknięciu nie wydaje się być interesująca, wciągająca czy ważna dla całej historii, to w perspektywie każdej kolejnej strony zmienia swoją wymowę. To, co było tak oczywiste na temat danej osoby, zdaje się odwrotnie znaczyć, a to co ukryte zaczyna przenikać, wpływać na opowiadaną historię w sposób dla nas odmienny niżbyśmy przypuszczali kilkanaście stron wcześniej. Dotyczy to zarówno tytułowej bohaterki, ale te i Meyera, zawodowej, trochę niechcianej partnerki Meyera, Leny, Jana Sochackiego, Fantomasa, Maestry itp. Autorka „Zbrodni niedoskonałej”, kreując swoje postacie literackie, w dużej mierze kieruje się mottem z C. C. Junga, zacytowanym na początku powieści: To co nieprzepracowane, wraca do nas w postaci Przeznaczenia…

    Siły nadprzyrodzone łączone z motywami grozy zdają się na szczęście nie dominować w całej książce. Stanowią ważny aspekt dziejącego się na naszych oczach dramatis personæ, zarówno w obrębie swoistego „obłąkania” tytułowej bohaterki, jak w tworzeniu „klimatu” przedstawianej historii. Na marginesie w ostatnio wydanych kryminałach i thrillerach, których akcja dzieje się w głównej, albo dużej mierze na ziemiach wschodnich, białostockich („Sejf” T. Sekielskiego, „Piwonia, niemowa, głosy”K. Gedroycia i właśnie „Florystka” K. Bondy), elementy nadprzyrodzone, niewytłumaczalne, z kręgu działań szeptuch, pojawiają się jako ciekawe, zagadkowe i tajemnicze tło, ale też próbują odgrywać rolę swoistego katalizatora dla dziejących się na naszych oczach wydarzeń. A w samej powieści „Florystka” dzieje się, ku uciesze czytelników, bardzo wiele. Fabuła „rozkręca się” powoli, ale zdecydowanie, poruszając wiele wątków, które będą wracać i nawracać, wpływać na siebie i poszerzać powieść. Wiele też jest zwrotów akcji, zaskoczeń wbrew oczywistościom, nawiązań do dalszej lub bliższej przeszłości. Świetnie współgra to z zarówno z postaciami, jak i miejscami akcji. Z każdego takiego duetu można wyabstrahować perełki pisarskie, jak między innymi: scena z Cyganem i Leną w kwiaciarni, rozmowa Elizy z Meyerem, spotkanie Leny z dziennikarzami, wizyta i rozmowa Meyera z byłym mężem florystki. Takich scen udanych, dopracowanych jest wiele, z pożytkiem dla całej książki. Ciekawe w fabule jest też narastające napięcie, z jednej strony z rozwikłaniem zagadki dotyczącej najpierw zaginięcia, a potem śmierci dziecka. Bo co ciekawe, nie od razu mamy do czynienia ze zbrodnią. Błąkamy się raczej ze śledczymi, poruszając się po omacku, niczym w prawdziwej tegorocznej historii ze Śląska. Udane w całej intrydze jest to, że prawie do końca nie wiemy kto i dlaczego. A nawet jeśli wcześniej otrzymujemy sygnały dlaczego doszło do zbrodni, to dość długo mylimy się, co do rzeczywistych sprawców.

    Recenzując „Florystkę” Katarzyny Bondy przywołałem zupełnie świadomie dwa znane w Polsce tytuły szwedzkiego duetu pisarskiego duetu pisarskiego Hjorth i Rosenfeldt. Wcześniej pisałem o tym, że łączy te książki ciekawy, niebanalny, niepoprawny i nieprzewidywalny bohater literacki – śledczy psycholog-profiler oraz podobne dychotomiczne widzenie ludzi. Ale jest jeszcze jedna udana zbieżność, a może bardziej cecha, którą opanowali i wymienieni pisarze, i Bonda. Określiłbym to „pisaniem scenariuszowym”. A w tym ukrywa się niezmierna dbałość o fabułę, jej linearność, niezależnie od przywoływanych różnoczasowych scen, a także dbałość o zawartość i obrazowość kreowanych postaci. Tacy bohaterowie są „zapełnieni” we wszystkich tych zakresach swoich osobowości, w jakich potrzebują istnieć na kartach powieści. Tak skonstruowane książki, jeśli jeszcze maja klimat i ciekawą, niebanalną intrygę czyta się jednym tchem. Nawet wtedy, gdy liczą ponad sześćset stron. I jeszcze jedno. Takie powieści świetnie nadają się do ekranizacji. Sebastian Bergman spod pióra Hjortha i Rosenfeldta już się takiej doczekał. Ja czekam zatem na filmową opowieść Huberta Meyera, ta z „Florystki” nie wątpię musi być udana i warta obejrzenia.

  • Awatar

    Zawiodłem się na straszliwie. Nudno, wręcz nie do przełknięcia.

  • Awatar

    Miałem możliwość i przyjemność zapoznać się już ze wszystkimi powieściami Katarzyny Bondy i z całą stanowczością mogę stwierdzić, że autorka ewoluuje w odpowiednim kierunku. Każda jej książka jest coraz lepsza i nie boje się użyć stwierdzenia, że Florystka jest rewelacyjna. Ta książka czyta się sama i niech nikogo broń Boże nie przerażą jej gabaryty. Nie ma w niej niczego za dużo. Jest tak wyważona aby czytelnik smakował wszystko po trochu i nigdy mu się to nie przejadło.
    Osobiście bałem się wplecionego w fabułę wątku paranormalnego ale bałem się także, że w swej obszerności książka może być przegadana. Moje obawy były niepotrzebne i teraz już wiem, że Katarzyna Bonda umieściła tą powieścią poprzeczkę tak wysoko, że nieźle będzie musiała się "nagimnastykować" pisząc swą kolejną książką i chcąc ponownie zadowolić czytelników spragnionych literatury z najwyższej półki.

Inne proponowane
Warto zerknąć