Zielona mila
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.36 / 5.00
liczba ocen: 147482
cena od: 22.22
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 22.22 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
22.45 zł
23.37 zł
24.23 zł
28.50 zł
28.50 zł
Pozostałe księgarnie
22.22 zł
22.80 zł
23.66 zł
24.21 zł
24.36 zł
25.65 zł
25.65 zł
25.94 zł
26.00 zł
28.50 zł
28.50 zł
28.50 zł
Opis:

Akcja powieści zbliżonej klimatem do głośnej noweli tego samego autora pt. 'Skazani na Shawshank' toczy się w latach 30-tych w środowisku więźniów oczekujących na wykonanie kary śmierci. W filmowej adaptacji książki, zrealizowanej jesienią 1999 roku przez Franka Darabonta, główną rolę zagrał Tom Hanks.

CYTATY:
Czasami bardziej boli, gdy człowiek zachowuje milczenie.
Większość tych ludzi będzie pamiętała sposób, w jaki odszedłeś, więc pokaż im, na co cię stać.
Po raz kolejny udało nam się zniszczyć coś, czego nie potrafiliśmy stworzyć.
Zawsze żartuje się z rzeczy, które nas przerażają
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Myślę, że pana Stephena Kinga szczegółowo przedstawiać nie muszę. Każdy, kto uwielbia czytać słyszał o tym autorze i chociaż o jednej książce, którą napisał. W większości znany jest z powieści grozy. Jednak spod jego pióra powstało jedno, wyjątkowe dzieło, które poruszyło miliony serc na całym świecie. Tak, myślę o "Zielonej mili". Nawet jeśli, drogi czytelniku, nie miałeś tej pozycji w ręce, to na pewno słyszałeś o filmie nakręconym na podstawie powieści. Ja popełniłam (wiel)błąd i najpierw obejrzałam ekranizację. Urzekła mnie. Stała się jedną z moich ulubionych. I sobie myślałam, skoro film mi się tak bardzo podobał, to co będzie jak przeczytam książkę? Według reguły ekranizacja zawsze jest gorsza od książki, spodziewałam się arcydzieła. I owszem, powieść jest wyjątkowa, tylko sama popsułam sobie przyjemność czytania, oglądając najpierw film.

    Paul Edgecombe jest strażnikiem w więzieniu Cold Mountain na bloku E, gdzie umieszczona jest Stara Iskrówka - krzesło elektryczne, na którym skończyło swój żywot wielu skazańców. Strażnicy swój blok nazywają Zieloną Milą. Nazwa wzięła się od zielonego linoleum, którym wyłożona jest podłoga. Na blok E trafia wielki murzyn o załzawionych oczach, John Coffey. Skazany został za morderstwo i gwałt na dwóch małych dziewczynkach.

    Akcja powieści toczy się w XX wieku. Bohater opowiada nam o sobie, o tym co go spotyka w teraźniejszości, ale częściej wraca do tego, co go spotkało kilkadziesiąt lat wcześniej. Paul Edgecombe poprzez pisanie próbuje uporać się z przeszłością. Przebywając w domu spokojnej starości Georgia Pines, opisuje historię Johna Coffeya. Robi rachunek sumienia, ciągle zadając sobie pytanie czy dobrze postąpił, czy zostanie za to przez Boga ukarany.

    Powieść Kinga porusza wiele ważnych kwestii, obok których nie można przejść obojętnie. Poznajemy historię więźniów, skazańców, czekających na pewną śmierć na Starej Iskrówce. Ich zachowania są różne. Jedni cierpliwie i ze spokojem czekają na śmierć, inni próbują uprzykrzyć życie "klawiszom", dobrze się przy tym bawiąc. Czytając książkę nasuwa się pytanie czy kara śmierci jest dla nich odpowiednim wyrokiem. A co, jeśli ktoś zostanie stracony jest niewinny? Za coś czego nie zrobił? Czy da się to odkręcić? Tak właśnie jest z Johnem Coffey. Wszystkie fakty, które Paul odkrył prowadząc prywatne śledztwo wskazują, że wielki murzyn nie zabił tych dziewczynek. Jak w tym przypadku wykonać na nim karę śmierci? Bo przecież nic nie można zrobić, wyrok został wydany, trzeba go wypełnić. Jak dalej z tym żyć? Paul musiał.

    Oprócz kary śmierci King porusza kolejny delikatny temat, jakim jest rasizm. Ewidentnie widać, że murzyn, którego posądzono o zbrodnie, nie ma szans aby mógł udowodnić swoją niewinność. Mam wrażenie, że pośrednio to właśnie za kolor skóry John został od razu skazany. Być może, gdyby na jego miejscu był biały człowiek, po interwencji Paula ponownie wszczęto by śledztwo aby wyjaśnić wątpliwości. Ale w przypadku murzyna? Szkoda czasu.

    Książkę przeczytałam ponad tydzień temu. Próbowałam wymyślić coś mądrego. Coś, żeby zaskoczyć czytelnika, który będzie to czytał. Ale jest to trudne, bo ciężko ubrać w słowa emocje, które mną zawładnęły kiedy czytałam książkę. Mimo, że wiedziałam czego się spodziewać po książce, bo ekranizację oglądałam wiele wcześniej, i tak w moich oczach pojawiły się łzy, kiedy John Coffey został stracony. Ale jak wspominałam wcześniej mój błąd też polegał na tym, że obejrzałam najpierw film. Czytając "Zieloną Milę" miałam już w wyobraźni nakreśloną osobę Paula i Johna. Miałam przed oczami, aktorów występujących w filmie. Nie potrafiłam sobie ich wyobrazić inaczej. To mi trochę psuło odbiór książki. Bo ciągle przed oczami miałam postacie z ekranu.

    "Zielona Mila" Kinga jest dziełem wyjątkowym. Jednak przestrzegam wszystkich, zanim obejrzycie film, sięgnijcie po książkę! Bo odbierzecie sobie część przyjemności z czytania. Wasz osąd będzie niepełny. Mój także jest. Gdybym miała wybierać czy książka czy film, wybrałabym to drugie. Być może gdybym najpierw przeczytała książkę byłoby inaczej. Może. W każdym razie polecam "Zieloną Milę" każdemu.
    http://ivka86.blogspot.com/2013/02/zielona-mila-stephen-king.html

  • Awatar

    Pierwotnie książka ukazywała się w odcinkach. Jest to doskonała powieść z elementami nadnaturalnymi. Czyta się szybko i naprawdę zrobiło mi się smutno po jej przeczytaniu. Jeżeli ktoś obejrzał film warto sięgnąć po tą książkę.

  • Awatar

    Po tej książce pokochałam twórczość Stephena Kinga. Czytając wydaje się, jakby znało się bohaterów naprawdę, nie tylko z kart książki. Fascynująca, wciągająca opowieść.

  • Awatar

    W przeciwieństwie do Anety, ja miałem okazję czytać tę książkę właśnie w formie zeszytów wydawanych co jakiś czas i muszę przyznać, że było to jedno z najbardziej męczacych doświadczeń czytelniczych. Trzymanie w napięciu w ten sposób powinno być zakazane.
    To właśnie takie książki sprawiają, że poważnie zastanawiam się, jak wygląda praca Kinga, kiedy nie pisze, bo opisy szczegółów, rysy psychologiczne głónych bohaterów i zaryz realiów są tak dopracowane, że nie chce się wierzyć, że to fikcja.

  • Awatar

    Pierwsza książka S. Kinga którą przeczytałem. I po czasie stwierdzam, że też jedna z najlepszych - świetni bohaterowie (nawet ci źli), niesamowite napięcie, wspaniale poprowadzona akcja - po prostu bomba. I nawet przestały przeszkadzać mi elementy nadprzyrodzone (pamiętam, że trochę się na nie zmarszczyłem podczas pierwszego czytania) - ciekawie uzupełniają twardą rzeczywistość.

  • Awatar

    Książki Kinga mają to do siebie, że czyta się je z zapartym , a ich ekranizacje podbijają serca widzów. Nie inaczej było w tym przypadku - przeczytajcie, obejrzyjcie, przekonajcie się sami ;)

  • Awatar

    Cieszę się, że nie czytałam tej historii, gdy była wydawana w odcinkach. Z drugiej strony: dzięki temu jest w historii więcej "cliff-hangerów", bo każdy odcinek potrzebował własnego i ciężko się oderwać od lektury. Kocham takie książki. I takie, w których naprawdę lubię bohaterów, a tutaj wiele postaci wzbudza sympatię.

Inne proponowane
Warto zerknąć